Archiwa kategorii: Zwierzyniec

Złota Polska Jesień w Zamościu i na Roztoczu

Trwa październik, za oknem piękna pogoda, świeci słońce i jest ciepło, a prognozy długoterminowe są bardzo optymistyczne, W Zwierzyńcu nad stawem różne kolory liści przyciągają nas na jesienne spacery czy rowerowe przejażdżki . Kościół św Jana Nepomucena odbija się w wodzie, gdzie niebo nie mniej niebieskie niż w rzeczywistości.

Zwierzyniec – Kościół na wodzie

Sezon turystyczny wciąż trwa i nie ma zamiaru się kończyć, serdecznie zapraszam na wycieczki każde Koło Gospodyń Wiejskich, Klub Seniora,  w okolicach Święta Edukacji bardzo miło będą widziani  nauczyciele i wszystkich innych pragnących poznać walory jesiennego Roztocza,

Stawy w Zwierzyńcu

Podczas wycieczki pojedziemy też do Krasnobrodu, miejsca Objawień Matki Bożej, zobaczymy kaplice na wodzie i posłuchamy starych opowieści o królowej Marysieńce, królu Janie …

Miejsce Objawień w Krasnobrodzie

Warto też wejść na wieżę widokową w Krasnobrodzie

Stałym punktem programu wycieczek jest zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem. Idealne miasto renesansowe zostało założone przed hetmana Jana Zamoyskiego na mocy aktu lokacyjnego z dnia 12 czerwca 1580  roku. Na Rynku Wielkim poznamy historię pierwszych osadników , którzy zasiedlali Zamość, wznosili kamienice, rozwijali handel i rzemiosło. Warto wejść do zamojskiej katedry,  posłuchać o trzecim w Rzeczpospolitej Uniwersytecie, czyli Akademii Zamojskiej, czy pospacerować alejkami parku na terenach po-fortecznych.

Serdecznie zapraszam na wycieczki, kontakt – telefon  509 33 89 39 

Piękne Roztocze

Są na Roztoczu jeszcze takie zaczarowane miejsca, gdzie przyroda niemal nie tknięta ręką człowieka. Tam szumi woda i szemrze las, można o całym świecie zapomnieć, o trudach dnia, o obowiązkach, o problemach. Chwila odpoczynku, wytchnienia, oczarowania,  która da siłę i radość na przyszłość . Zapraszamy na zwiedzanie Roztocza http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

Na zdjęciu Czartowe Pole

 

Wycieczki szkolne – Zamość i Roztocze

Serdecznie zapraszamy na wycieczki szkolne (lub inne) po Zamościu i Roztoczu – tel 509 33 89 39

W idealnym mieście zobaczymy piękną Starówkę, bastiony obronne, zajrzymy do zabytkowej, szesnastowiecznej katedry, na Rynku Wielkim posłuchamy hejnału z wieży balkonowej ratusza. Posłuchamy też o historii trzeciego Uniwersytetu w Polsce – Akademii Zamojskiej , dowiemy się jak wyglądała nauka w Polsce w wieku szesnastym, na jakich kierunkach kształcono studentów, bardzo możliwe, że wejdziemy na stary  dziedziniec zamojskiej uczelni.

Zamość to miasto wyjątkowe – budowane jako idealne miasto renesansu, piękne, doskonale nadające się do życia mieszkańców, a przy tym bezpieczne , czyli otoczone z każdej strony fortyfikacjami.

Warto poznać tez niezwykłą historię największego przedsiębiorcy I Rzeczypospolitej hetmana wielkiego koronnego Jana Sariusza Zamoyskiego. Podczas zwiedzania Zamościa posłuchamy także starych legend, interesujących ciekawostek czy zabawnych anegdot,

Jeśli będzie czas wyruszymy również na  Roztocze, pójdziemy szlakiem – „Rezerwatu Nad Tanwią”, który został laureatem plebiscytu  organizowanego przez miesięcznik National Geographic Traveler  na „7 Nowych Cudów Polski”, zwiedzimy Szczebrzeszyn, Krasnobród czy Zwierzyniec, będzie także czas na bardzo smaczny obiad.     

Ks. Krystian Kotulski zmarł podczas Liturgii Męki Pańskiej w Wielki Piątek

Ksiądz Krystian Kotulski stracił przytomność po udzieleniu komunii świętej wiernym – pod koniec Liturgii Męki Pańskiej – odprawianej w Wielki Piątek w Kosobudach k. Zwierzyńca . Do parafii św. Andrzeja Boboli zostało wezwane pogotowie, lecz mimo reanimacji życia księdza nie udało się uratować. We wtorek, 3 kwietnia o godz. 18 w Kosobudach odbyła się msza żałobna z całonocnym czuwaniem, natomiast wczoraj o godz. 13.00 w kościele Opatrzności Bożej w Zamościu sprawowana była msza święta pogrzebowa księdza Krystiana. W nabożeństwie uczestniczyło dwóch zamojskich biskupów, dziesiątki księży oraz wielu wiernych. Na zakończenie Eucharystii mogliśmy posłuchać wypowiedzi Ordynariusza naszej diecezji Mariana Rojka,  księży proboszczów z Lipska k Zamościa ( pierwsza parafia ks. Krystiana), Kosobud, Mamy czy Brata. Nie zabrakło ciepłych słów o pięknej postawie księdza podczas niejednej pielgrzymki na Jasną Górę,  uczestnictwa w EDK, oraz oddanej pracy w szkole czy  parafiach. Po uroczystym przejściu na cmentarz na Karolówce miało miejsce złożenie ciała do grobu.
Ks. Krystian Kotulski był kapłanem diecezji Zamojsko – Lubaczowskiej. Miał 31 lat, urodził się 29 kwietnia 1986 r. w Zamościu. Studiował teologię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, święcenia kapłańskie przyjął z rąk biskupa Wacława Depo  w czerwcu 2011 r. Służbę duszpasterską w parafii w Kosobudach pełnił od sierpnia 2015 r, wcześniej przez cztery lata był wikariuszem w Lipsku. Zdjęcie wykonane podczas ostatnie odprawianej przez księdza Liturgii w Wielki Piątek. „Śp. ks. Krystiana polecajmy Miłosierdziu Bożemu w naszych modlitwach” – prośba na stronie parafii.

Zimowa wycieczka na Roztocze

Roztocze to piękna, wciąż jeszcze nieodkryta kraina. Czasami wydaje się dobre, że nie jest ona tak bardzo znana,  gdyż wąskie, często dzikie  ścieżki przemieniłyby się w szerokie, tłoczne drogi. To jednak tylko chwilowa myśl, powinniśmy się dzielić z innymi naszą, piękną przyrodą, cudownymi lasami i czystym powietrzem.

Przeważnie wybieramy się na zielone wycieczki latem, a tymczasem także zimą las jest uroczy, przepiękny. Wspominam dziś zimową wyprawę sprzed kilkunastu lat, gdy na nartach biegowych, wędrowałem przez lasy, nieprzetartymi szlakami naszej Krainy malowniczych wzgórz i czystych rzek.

Na śniegu można dostrzec ślady, tropy zwierząt czy ptaków wędrujących do miejsca schronienia, po pożywienie do paśników  czy do wodopoju, chociaż by zaspokoić pragnienie mogą także niekiedy zjeść śnieg. Na szczęście leśnicy dbają o zwierzynę i paśniki są zaopatrzone a obok zamontowano lizawki z solą. Gdy dobrze wpatrzymy się w śnieg, wytropimy ślady dzika, lisa, sarny czy  jelenia, a gdy troszkę się postaramy, dojdziemy do niezwykle urokliwej  rzeczki o nazwie … Jeleń, który może nam przeszkodzić w dalszej wędrówce, co także  mnie to spotkało podczas zimowej wędrówki przez Roztocze… (cdn)

Tarpany i wielbłądy kanclerza Zamoyskiego

Kanclerz Jan Zamoyski był wielkim miłośnikiem przyrody i wyśmienitym myśliwym,  miał  wiele domowych ale również bardzo egzotycznych zwierząt. W jego  folwarkach trzymano owce, kozy, krowy oraz drób. Co może być interesujące kanclerz był właścicielem wielu okazałych koni wierzchowych, które hodował we wspaniałych stajniach, na terenie Ordynacji Zamojskiej, a przede wszystkim w Zwierzyńcu. To tutaj, już przed czterystu laty, w swej letniej rezydencji założył  Ogród Zoologiczny, gdzie można było podziwiać takie zwierzęta jak jelenie, łosie, sarny czy sprowadzone od szwagra Krzysztofa Radziwiłła daniele czy tarpany.  Koniki polskie  to ich potomkowie, do dzisiaj – w zasadzie dziko – żyjący w otulinie Roztoczańskiego Parku Narodowego

A teraz chyba najciekawsza informacja. Kanclerz Jan Zamoyski sprowadzał także do swych posiadłości zupełnie egzotyczne zwierzęta. Myślę tu przede  wszystkim o  wielbłądach, które były używane do … prac polowych, chociaż kiedyś podczas wycieczki po Zamościu spotkałem się z bardzo oryginalną odpowiedzią, a mianowicie usłyszałem: „były wykorzystywane „do zrywki drzewa w lesie” – co chyba jednak mija się z prawdą:-). To zwierzęta wyjątkowo silne lecz w Rzeczpospolitej bardzo rzadko spotykane, jednakże słyszałem, że gdy w podróż wyruszał książę Radziwiłł zabierał ze sobą kilkanaście wielbłądów – istna karawana. Możemy się pochwalić, że w naszym zamojskim ZOO (jedyne na wschód od Warszawy) mamy także obecnie te piękne zwierzęta. Wydaje mi się, że istotna jest również informacja, iż zwierzęta te pod koniec XVI wieku w folwarku Zamoyskiego były używane do prac jedynie w dni pogodne, natomiast  gdy padał deszcz miały czas odpoczynku.

Można sobie wyobrazić jeszcze inne wykorzystanie tych pięknych i jakże dostojnych zwierząt – również w czasach dzisiejszych byłyby wielką atrakcją miasta idealnego🙂 – a mianowicie mogłyby służyć do zwiedzania Zamościa …z przewodnikiem !:)  http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

75 rocznica wysiedleń – Dzieci Zamojszczyny

Za kilka dni, pod koniec listopada 1942 roku, a zatem dokładnie 75 lat temu, w okolicy Zamościa Niemcy – na masową skalę – rozpoczęli realizację generalnego planu wschodniego. Plan ten w ramach idei zdobycia „przestrzeni życiowej” (Lebensraum) zakładał wyniszczenie i wysiedlenie milionów Polaków ( i Słowian)

Podczas wysiedleń Zamojszczyzny wielką tragedię przeżyły dzieci. Po przybyciu do obozów w Zamościu albo Zwierzyńcu następowała selekcja, według kryteriów tzw. rasy aryjskiej, Co najmniej kilka tysięcy dzieci o blond włosach, niebieskich oczach, „właściwej” czaszce czy długości kończyn odbierano rodzicom i przeważnie wysyłano do Łodzi, albo też bezpośrednio do Niemiec, trafiały tam do specjalnych ośrodków: Lebensborn ( jaka paranoiczna nazwa: źródło życia !). W tych ośrodkach dzieci otrzymywały nową, sfałszowaną metrykę urodzenia, zmieniano im imię i nazwisko, uczono jeżyka niemieckiego, bezwzględnie zakazywano kontaktu z dotychczasową rodziną, zakazana była również rozmowa w języku polskim, a za złamanie tego zakazu groziła dzieciom surowa kara .

Na zdjęciu Dzieci Zamojszczyzny

Inne dzieci były mordowane, ubierały z głodu i różnych chorób, Niemcy odbierali je rodzicom, tysiące dzieci wywieźli do obozów zagłady Auschwitz czy na Majdanek. Jedną z ofiar hitlerowskiego systemu zagłady była Czesia Kwoka urodzona  15 sierpnia 1928 roku w Wólce Złojeckiej, małej wiosce koło Zamościa. Po wysiedleniu swojej wsi trafiła do obozu przejściowego w Zamościu, przy ul Okrzei, a następnie w dniu 13 grudnia 1942 roku wraz z matką Katarzyną  do obozu koncentracyjnego w Auschwitz.

 

Zdjęcia Czesławy Kwoki zostały wykonane przez obozowego fotografa śmierci Wilhelma Brasse, który relacjonował, że bezpośrednio przed ich wykonaniem dziewczyna dla wymuszenia posłuszeństwa była bita przez kapo pejczem.

To wstrząsające zdjęcia, na które trudno jest patrzeć bez wielkiego wzruszenia. Piękna polska  dziewczyna ze wsi, wyrwana z ojcowskich i matczyny rąk, urokliwej ziemi zamojskiej, ziemi na której przyszła na świat, gdzie ją ochrzczono, wychowywano, gdzie przystąpiła do Pierwszej Komunii Świętej, …której nie dane było dojrzeć, założyć rodziny, urodzić dzieci, kochać…,  została uprowadzona przez niemieckich bandytów i osadzona w obozie koncentracyjnym tylko dlatego, że była POLKĄ.

Ma zaszklone oczy, poranione usta a wokół nich sińce. Jest dzielna, choć z trudem powstrzymuje płacz, dumna; nie daje poznać po sobie, że przed chwilą nadzorczyni biła ją pejczem. Za duża obozowa bluza wraz z numerem. Obcięte warkocze, włosy w nieładzie. Czesia do końca nie rozumie jeszcze, że znalazła się w piekle, ale już to przeczuwa…

Jej mama została zabita 18 lutego 1943 roku, Czesia przeżyła jeszcze niespełna miesiąc.12 marca na mocy niemieckiego prawa (nie było prawa nazistowskiego czy faszystowskiego) uśmiercono ją zastrzykiem fenolu.

Spotkanie – 75 w rocznicę wysiedleń Zamojszczyzny – na zamojskiej Rotundzie w dniu 25 listopada o godz 14 – tej Szczegóły –  https://www.facebook.com/events/126493198021201/  Zapraszam w sobotę albo na zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem.

Działania odwetowe Partyzantów podczas pacyfikacji Zamojszczyzny

W czasie drugiej wojny światowej, w drugiej połowie listopadzie 1942 roku Niemcy rozpoczęli realizację planu wysiedlenia ludności  Zamojszczyzny. W odwecie  żołnierze Armii Krajowej oraz Batalionów Chłopskich przeprowadzali  wiele akcji dywersyjnych : wysadzali w powietrze tory kolejowe i mosty, blokowali drogi, podpalali magazyny z zaopatrzeniem, jak również atakowali niemieckie oddziały wojskowe czy gestapo , które zapuszczały się w lasy Roztocza. Polski ruch oporu występował też przeciwko niemieckim kolonistom, którzy zamieszkali wioski – po ich opuszczeniu przez prawowitych mieszkańców. Oto jedna z przeprowadzonych przez Partyzantów akcji. W dniu 10/11 grudnia 1942 roku partyzanci otoczyli wieś Nawóz w powiecie zamojskim a następnie – podobnie jak to czynili Niemcy  -wypędzili kolonistów z zajmowanych domów i pogonili ich pieszo do pobliskiego lasu. Tam ludność niemiecka przechodziła głębokim wąwozem, na którego szczycie stali żołnierze podziemia z karabinem maszynowym. Okazało się, że Niemcy spokojnie przeszli dolinką na dnie jaru i nikt do nich nie strzelał. Po przeprowadzonym przez dowództwo dochodzeniu okazało się, że żołnierze polskiego ruchu oporu  nie byli w stanie użyć broni przeciw niemieckim kobietom i dzieciom . W tym miejscu należy zauważyć, że Niemcy nie mieli takich skrupułów, wielokrotnie już na miejscu – w trakcie pacyfikacji danej zamojskiej wsi – zabijali tych słabszych: np osoby starsze czy dzieci.
9 pułk Armii Krajowej Ziemi Zamojskiej. Oddział majora Hieronima Dekutowskiego „Zapory” od lewej: NN, Bolesław Polakowski „Wiarus”, Jan Jasina „Orzełek”, Bogusław Lepionko „Sztorm”, Jan Lepionko „Łasica”, Stefan Pańczyk „Sęp”, ze strony http://bc.wbp.lublin.pl/
Zapraszam na spotkanie w Zamościu na Rotundzie w dniu 18 listopada 2017 r o. godz 12 tej z okazji 75 rocznicy wysiedleń Zamojszczyzny, szczegóły poniżej :   https://www.facebook.com/events/126493198021201/

Wolna Rzeczpospolita – Partyzanci w zamojskich lasach

W czasie II wojny światowej w zamojskich lasach walczyło wiele oddziałów Armii Krajowej . W rejonie Radecznicy, Zwierzyńca, Szczebrzeszyna stacjonowały wojska partyzanckie pod dowództwem majora Tadeusza Kuncewicza ps. „Podkowa” . Żołnierze mieszkali w szałasach z gałęzi splątanych sznurkami, tylko namioty dowódców wykonane były także z użyciem z płótna, nocowali w swoich codziennych ubraniach na „materacach” z liści,, Na te tereny – przynajmniej częściowo kontrolowane przez Armię Krajową – Niemcy obawiali się wyprawiać, a miejscowi mieszkańcy określali je mianem „Wolnej Rzeczpospolitej”. Codziennie rano żołnierze modlili się śpiewając  – „Kiedy ranne wstają zorze” , przed pójściem spać przez lasy niosły się słowa pieśni „Wszystkie nasze dzienne sprawy…”.

Armia Krajowa broniła na miarę swoich możliwość mieszkańców Zamojszczyzny przed wysiedleniami,  informowała o zamierzonej  pacyfikacji danej miejscowości, pomagała w ucieczkach z obozów przesiedleńczych w Zamościu i Zwierzyńcu, W  okolicznych lasach dochodziło do licznym bitew, potyczek i akcji wymierzonych przeciwko gestapo, żandarmerii czy osiedleńcom niemieckim.

zdjęcie: szczebrzeszyn,info

Bardzo znaną akcją było wkroczenie przez Partyzantów w lipcu 1944 r. – jeszcze przed Armią Czerwoną – do Szczebrzeszyna . Żołnierze byli  entuzjastycznie witani, na ratuszu powiewała biało-czerwona flaga, dzieci rzucały kwiaty pod nogi, a dziewczęta nie szczędziły dzielnym wojakom całusów – panowała powszechna radość ! . Oczywiście  znacznie więcej opowiadamy podczas wycieczek po Zamościu i Roztoczu http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=1129 , na które serdecznie zapraszam

 

Wakacje – Zwiedzanie Zamościa i Roztocza z przewodnikiem

Z uwagi na trwające wakacje  Zamość odwiedza wielu gości zarówno z pobliskich miejsc jak i odległych miast. W ciągu ostatnich lat wyremontowano wiele wspaniałych zabytków, którymi zachwycają się przybyli do miasta turyści. Serdecznie zapraszam na wycieczki po Zamojskiej Ziemi.

W idealnym Mieście zobaczymy wspaniałe kamienice renesansowe, starą Akademię czy wzniosłe mury obronne wraz z bastionami, wejdziemy do środka Nadszańca.

 Pójdziemy na Rotundę i posłuchamy opowieści o tragicznych czasach II wojny światowej , Pacyfikacji oraz Dzieciach Zamojszczyzny . Wejdziemy do naszej, pięknej katedry, z która  wiąże się wiele niezwykłych opowieści o Świętych: Tomaszu, Antonim, Janie Kante, Mikołaju czy Annie. Pójdziemy śladami hetmana Jana Zamoyskiego, będziemy w kaplicy gdzie znajduje się jego tablica nagrobna, zobaczymy portret kanclerza, przeczytamy odezwy , które pozostawił dla potomnych .. Więcej informacji o zwiedzaniu Zamościa z przewodnikiem znajduje się na stronie – http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746  

Zarówno grupy małe, rodzinne jak i bardzo duże zapraszam również na zwiedzanie Roztocza. Warto zobaczyć: Krasnobród – Kapliczkę Objawień oraz Sanktuarium Matki Bożej, ufundowane przez królową Marysieńkę,Zwierzyniec – piękny kościół na wodzie, stary browar Zamoyskich czy ostoje dzikich koni, Rezerwat nad Tanwią z urokliwymi wodospadami oraz inne piękne miejsca. Z zieloną krainą, zalesionych wzgórz i czystych rzek w okolicach Zamościa wiąże się wiele niezwykłych opowieści, legend i ciekawostek , które poznamy podczas wspólnych wycieczek z przewodnikiem, szczegółyhttp://przewodnikzamosc.pl/?page_id=1129 

Podczas zwiedzania Zamościa i Okolic także od turystów można usłyszeć wiele interesujących opowieści . Ostatnio przyjechała pielgrzymka ze Zgorzelca i pewna Pani przedstawiła mi niezwykłą historię . Jej teściowa w czasie wojny była łączniczką Armii Krajowej w lasach Ziemi Zamojskiej, dzielnie walczyła z Niemcami. Po wojnie jej brat wstąpił do PPR a następnie do PZPR-u. Prześladowana przez brata  wraz ze swoją siostrą była zmuszone uciekać na zachód i w okolicach Zgorzelca mieszkała aż do śmierci. Natomiast brat robił karierę komunistyczną na Zamojszczyźnie.

Zapraszam na wycieczki po Zamościu i Roztoczu.