Archiwa kategorii: Krasnobród

2 , 3 dniowa wycieczka z przewodnikiem – Zamość i Roztocze

Zwiedzanie Zamościa i Roztocza grupy zorganizowane : Szkoły, Firmy, Kluby Seniora, Koła Gospodyń Wiejskich, Parafie, Gminy, Instytucje, inne…

 

Od wielu lat jestem regionalistą oraz licencjonowanym przewodnikiem, pilotem po Roztoczu i Zamościu, tu się urodziłem i od wielu lat mieszkam, praca to moja wielka pasja, Prowadzimy kilka regionalnych stron internetowych, gdzie publikujemy wiele artykułów na temat Zamojszczyzny, rodu Zamoyskich, przedstawiamy legendy, historie, anegdoty czy ciekawostki związane z tymi miejscami i ludźmi, umieszczamy fotografię z regionu Zamościa a także zdjęcia z różnymi grupami z Polski i zagranicy, z którymi przemierzamy uliczki i zaułki Zamościa czy szlaki Roztocza. Ziemia Zamojska to wciąż jeszcze nieodkryta Kraina,  gdzie można odpocząć, zapomnieć o codzienności, nabrać sił, zatem:

1. Przedstawiamy propozycję    2, 3 – dniowej ( także dłuższej ) wycieczki lub pielgrzymki z przewodnikiem w Zamościu i na Roztoczu, przygotowaną w oparciu o wiele zrealizowanych wycieczek na Ziemi Zamojskiej

Trasę wycieczki  rozpoczynamy w Zamościu.

2.  Zamość  około 5 godzin zwiedzania wraz  z przerwą na obiad w bardzo dobrej restauracji Na Starym Mieście z preferencyjną ceną np żurek z kiełbasą + pierś z kurczaka, lub karkówka surówki,+ napój ok 25 zł łącznie.

  • Ratusz, Rynek Wielki, Solny i Wodny
  • Renesansowe kamienice,
  • Muzeum Okręgowe ( 6 zł/ osoba)
  • Akademia Zamojska,
  • Pałac Zamoyskich,
  • XVI wieczna Katedra
  • Muzeum Sakralne z fundacji Zamoyskich,

Zd. 6 Ratusz

  • Renesansowa Synagoga, ( 7 zł / osoba)
  • Fortyfikacje, mury obronne, stare bramy, prochownia,
  • Nadszaniec wraz z trasą turystyczną ( 10 zł/ dorośli. 7 zł/ emeryci)
  • Pomnik Hetmana i jego dzieje,
  • Arsenał i Stara Prochownia oraz pokaz multimedialny  ( 12 zł/osoba)
  • Rotunda Miejsce Martyrologii – Powstanie Zamojskie,
  • Zamość – miasto idealne, perła renesansu, Padwa Północy (…)
  • Dzieje hetmańskiego grodu,
  • Anegdoty o miłości, życiu, przygodach  Zamościan,

3. Ogród Zoologiczny w Zamościu – 1 – 1,5 godziny – 15 zł od osoby

Program wycieczki – dwudniowego zwiedzania Roztocza  :

4. Polecę przejażdżki na bryczkach w otulinie Roztoczańskiego Parku Narodowego  oraz ognisko wraz z pieczonymi kiełbaskami, herbatą, kawą czy smacznym ciastkiem

5. Krasnobród

  • Kaplice na wodzie w miejscu Objawień Matki Bożej,
  • Sanktuarium,
  • Wieża z widokiem na malownicze Wzgórza Roztocza,
  • Malowniczo położony zalew w dolinie Wieprza,
  • Szlaki  turystyczne w Parku Krasnobrodzkim, Kaplica św. Rocha – trasa turystyczna,

6. Zwierzyniec

  • Budynki i pamiątki Ordynacji Zamoyskiej,
  • Zabytkowy browar z 1806 r,
  • Kościół na wodzie,
  • Hodowla konika polskiego( potomek tarpana)
  • Stawy, ws. renesansowej willi wzorowanej na rezydencji królewskiej i zwierzyńczyka Hetmana Zamoyskiego,
  • szlak na Bukową Górę z widokiem na Panoramę Roztocza,

Zd. 10 Zwierzyniec

7. Górecko Kościelne

Modrzewiowy kościół ufundowany przez Jana Jakuba Zamoyskiego,

Aleja 600 letnich dębów, kaplica na wodzie, trasa Nad Szumem

Wyjątkowe miejsce wśród lasów Roztoczańskiego Parku Narodowego oraz pobliskiej Puszczy Solskiej,  

8. Szczebrzeszyn 

  • Kościoły Św Mikołaja i Św Katarzyny, Cerkiew prawosławna,
  • Synagoga i cmentarz żydowski, pomnik żydowski, dramatyczna historia miasteczka,
  • Możliwy wyjazd do pobliskiej Radecznicy – Sanktuarium i jedyne na świeci Miejsce Objawień Św. Antoniego 

 9. Radecznica 

  • Sanktuarium i jedyne na świecie miejsce objawień świętego Antoniego,
  • Las, źródełko i kapliczka na wodzie,

10. Trasy Spacerowe :

  • Rezerwat Szumy nad Tanwią – 1 z 7 Cudów Polski
  • Rezerwat „Czartowe Pole”,
  • Susiec punkt widokowy , stary młyn i spacer

11. W zależności od sytuacji i potrzeb możliwy jest również ( przy trzech (lub więcej) dniach urlopu, wycieczki) wyjazd  na Roztocze Wschodnie

Miejsca nieodkryte, dzikie, gdzie cywilizacja jeszcze zupełnie  nie dotarła – nazywane często naszymi roztoczańskimi Bieszczadami. Szlak kilkusetletnich zabytkowych drewnianych cerkwi, kontakt z natura niekiedy jeszcze niemal nieskażoną cywilizacją.

konie zwierz

Zd. Hodowla konika polskiego

12. W przerwach podczas zwiedzania Roztocza smaczny obiad w klimatycznej roztoczańskiej restauracji

Program w skróconej wersji Zamość 3 ha i Roztocze 3 – 4 ha można także zrealizować w 1 dzień.  Zwiedzanie Roztocza z przewodnikiem 330 – 360 zł za każdy dzień.

Zapraszamy

Nasze inne strony internetowe:

www.PrzewodnikZamosc.pl   www.facebook.com/PrzewodnikZamosc

https://www.facebook.com/Przewodnik-Roztocze
https://www.facebook.com/HetmanJanZamoyski
http://zamoscroztocze.blox.pl/html

mail: PrzewodnikZamosc@gmail.com

telefon509 338 939

77 rocznica utworzenia Armii Krajowej – Powstanie Zamojskie

Dokładnie 77 lat temu, 14 lutego 1942 roku na bazie Związku Walki Zbrojnej powstała Armia Krajowa, organizacja zbrojna walcząca o wolną Polskę, na Zamojszczyźnie AK walczyła w obronie wysiedlanej ludności. W powiecie zamojskim pierwsze, próbne wywózki miały miejsce już w listopadzie 1941 roku, natomiast masowa Pacyfikacja rozpoczęła się pod koniec listopada 1942 roku w gminie Skierbieszów i stopniowo objęła także sąsiednie powiaty : hrubieszowski, tomaszowski, biłgorajski. Niemcy wysiedlali miejscową ludność do obozów przejściowych w Zamościu I Zwierzyńcu, gdzie następowała selekcja. Silne, młode i zdrowe osoby trafiały na roboty do Niemiec, około 20 % mieszkańców przewożono do obozów zagłady w Oświęcimiu czy na Majdanek. Tysiące Dzieci Zamojszczyzny okupanci przewieźli do ośrodków zniemczenia tzw. Lebesborn-y zlokalizowane w Łodzi lub w samej Rzeszy . W Lebensborn-ach dzieci nie mogły mówić w języku ojczystym i musiały zapomnieć o swoich rodzicach i rodzinach.
Po kilku miesięcznym pobycie w tych ośrodkach dzieci przekazywane były do niemieckich rodzin, skąd po zakończonej wojnie zdecydowana ich większość już nigdy nie powróciła do swoich domów, Do zbrojnego oporu przystąpiły oddziały Armii Krajowej a także Batalionów Chłopskich (oraz znacznie mniej liczne oddziały AL), dochodziło do wielu bitew, wysadzeń torów i innych akcji dywersyjnych, Pierwsza bitwa ( czy też potyczka) miała miejsce już pod koniec Listopada 1942 roku , gdzie Pluton Armii Krajowej „Konrada” Edwarda Lachawca starł się nieopodal lasu cześnickiego z plutonem żandarmerii wracającym do Zamościa po wysiedleniu Wolicy Śniatyckiej. Do większej bitwy doszło 30 grudnia 1942 roku pod Wojdą gdzie oddział Batalionów Chłopskich dowodzony przez cichociemnego Jerzego Mara-Meyera „Visa” z Armii Krajowej stoczył zaciętą walkę z przeważającymi siłami wroga. W noc sylwestrową 1942 roku partyzanci AK oraz mniej liczne oddziały BCH przeprowadziły akcję dywersyjne pod nazwą Wieniec II, podczas których uderzono na stacje kolejowe, mosty, tory (…), przecięto także kabel łączący front wschodni z Berlinem

1 lutego 1943 roku miała miejsce Bitwa pod Zaborecznem, o której można przeczytać w artykule http://przewodnikzamosc.pl/?p=4744. Powstanie Zamojskie zakończyło się sukcesem, Niemcy wstrzymali pacyfikację zamojskich wsi, nie zrealizowali swych, zbrodniczych planów w całości, chociaż udało im się wysiedlić ponad 100 tysięcy mieszkańców Zamojszczyzny z czego jedną trzecią stanowiły dzieci. General Plan Ost zakładał jednak że wysiedlonych zostanie około 30 milinów Słowian w tym wiele milionów Polaków. Na szczęście klęska Niemiec w czasie wojny uniemożliwiła im realizację tych zamiarów – więcej informacji na te i inne tematy poznamy podczas wycieczek z przewodnikiem po Zamościu i Roztoczu – szczegóły na stroniehttp://przewodnikzamosc.pl/?page_id=1129

Złota Polska Jesień w Zamościu i na Roztoczu

Trwa październik, za oknem piękna pogoda, świeci słońce i jest ciepło, a prognozy długoterminowe są bardzo optymistyczne, W Zwierzyńcu nad stawem różne kolory liści przyciągają nas na jesienne spacery czy rowerowe przejażdżki . Kościół św Jana Nepomucena odbija się w wodzie, gdzie niebo nie mniej niebieskie niż w rzeczywistości.

Zwierzyniec – Kościół na wodzie

Sezon turystyczny wciąż trwa i nie ma zamiaru się kończyć, serdecznie zapraszam na wycieczki każde Koło Gospodyń Wiejskich, Klub Seniora,  w okolicach Święta Edukacji bardzo miło będą widziani  nauczyciele i wszystkich innych pragnących poznać walory jesiennego Roztocza,

Stawy w Zwierzyńcu

Podczas wycieczki pojedziemy też do Krasnobrodu, miejsca Objawień Matki Bożej, zobaczymy kaplice na wodzie i posłuchamy starych opowieści o królowej Marysieńce, królu Janie …

Miejsce Objawień w Krasnobrodzie

Warto też wejść na wieżę widokową w Krasnobrodzie

Stałym punktem programu wycieczek jest zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem. Idealne miasto renesansowe zostało założone przed hetmana Jana Zamoyskiego na mocy aktu lokacyjnego z dnia 12 czerwca 1580  roku. Na Rynku Wielkim poznamy historię pierwszych osadników , którzy zasiedlali Zamość, wznosili kamienice, rozwijali handel i rzemiosło. Warto wejść do zamojskiej katedry,  posłuchać o trzecim w Rzeczpospolitej Uniwersytecie, czyli Akademii Zamojskiej, czy pospacerować alejkami parku na terenach po-fortecznych.

Serdecznie zapraszam na wycieczki, kontakt – telefon  509 33 89 39 

Piękne Roztocze

Są na Roztoczu jeszcze takie zaczarowane miejsca, gdzie przyroda niemal nie tknięta ręką człowieka. Tam szumi woda i szemrze las, można o całym świecie zapomnieć, o trudach dnia, o obowiązkach, o problemach. Chwila odpoczynku, wytchnienia, oczarowania,  która da siłę i radość na przyszłość . Zapraszamy na zwiedzanie Roztocza http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

Na zdjęciu Czartowe Pole

 

Żniwa na Zamojszczyźnie

Już niebawem dożynki, więc dziś opowiem o żniwach, dawniej o tej porze jeszcze „dziesiątki” stały  na polach . Gospodarz już na początku lipca szedł w pole, aby zobaczyć jak dojrzewa zboże i jakie zapowiadają się plony, brał do ręki kilka kłosów i wyłuskiwał kilkanaście ziaren, pocierając je w rękach, zdmuchując plewy, następnie zliczał ilość ziarenek w kłosie , gryzł ziarno i sprawdzał czy jest odpowiednio twarde. Za kilka dni znowu wychodził w pole, za jakiś okres znów powtarzał tą czynność aby wreszcie stwierdzić, gdzieś na początku sierpnia …już czas rozpocząć żniwa! a to święty czas.

Po wojnie, w latach sześćdziesiątych, a nawet w siedemdziesiątych koszono najczęściej kosą, rzadziej sierpem. Wcześniej było inaczej – uważano, że nie godzi się używać kosy do koszenia zboża, z którego wyrabiano chleb powszedni, dlatego w powszechnym uzyciu był sierp. Gospodarze przygotowywali się do żniw bardzo starannie: Młotkiem klepali kosy na żelaznych tzw. „babkach”, wbitych w drewniany pniak. Dobijano także klinki przy kosisku. Odgłos klepanych kos rozchodził się po całej wsi.   Później przychodził czas na przypięcie pałąka, dzięki któremu o wiele łatwiej postępowało koszenie, a zboże leciało na jedną stronę. Rano, najlepiej w sobotę ( dzień Matki Bożej) cała rodzina ( bardzo często z sąsiadami) wyruszała na żniwa, w domu zostawali jedynie chorzy, dziadkowie, babcie, a także ( niekiedy) małe dzieci. Jednakże trzeba powiedzieć, że dzieci i niemowlaki również nie rzadko żniwiarze zabierali ze sobą. Starsze bawiły się na miedzach lub przy pracujących żniwiarzach a najmłodsze leżały w kołyskach z rozciągniętą nad nieckami (kołyską) płachtą aby je zabezpieczyć od słońca. Piecze nad nimi sprawowali Ci członkowie rodziny, którzy akurat odpoczywali.

Kosiarz osełką, zamoczoną w wodzie, ostrzył bardzo często tępiącą się kosę. Za kosiarzem szły kobiety, które odbierały zboże z pakosa. Powrósła robiły dzieci, gdyż tej sztuki można było się szybko nauczyć i była to stosunkowo lekka praca. Jednakże snopy wiązały tylko starsze lub tą część pracy wykonywali dorośli. Żniwiarze niecierpliwie czekali do południa, co chwilę patrzyło się na słońce, czy już jest wysoko. Południe to był czas odpoczynku od ciężkiej pracy. Wszyscy zasiadali w cieniu pod drzewem albo ustawionym dziesiątkiem zboża i jedli to co rano zostało przyniesione z chałupy. Jeśli była to większa grupa żniwiarzy to jedna z kobiet przygotowywała w domu zupę: żur czy krupnik, był także świeży chleb, masło, czy maślanka. Zdarzało się, że zabierano także krowy, które pasły się na pobliskim pastwisku lub po prostu na miedzach , dzięki temu żniwiarze pili mleko „prosto od krowy”. Po wielkim trudzie jadło się ze smakiem i uśmiechem na ustach. Następnie chwila przerwy, gdzie kto mógł tam kładł się lub siadał, żeby nieco odpocząć i nabrać sił przed zbliżającą się popołudniową pracą.

Wycieczki szkolne – Zamość i Roztocze

Serdecznie zapraszamy na wycieczki szkolne (lub inne) po Zamościu i Roztoczu – tel 509 33 89 39

W idealnym mieście zobaczymy piękną Starówkę, bastiony obronne, zajrzymy do zabytkowej, szesnastowiecznej katedry, na Rynku Wielkim posłuchamy hejnału z wieży balkonowej ratusza. Posłuchamy też o historii trzeciego Uniwersytetu w Polsce – Akademii Zamojskiej , dowiemy się jak wyglądała nauka w Polsce w wieku szesnastym, na jakich kierunkach kształcono studentów, bardzo możliwe, że wejdziemy na stary  dziedziniec zamojskiej uczelni.

Zamość to miasto wyjątkowe – budowane jako idealne miasto renesansu, piękne, doskonale nadające się do życia mieszkańców, a przy tym bezpieczne , czyli otoczone z każdej strony fortyfikacjami.

Warto poznać tez niezwykłą historię największego przedsiębiorcy I Rzeczypospolitej hetmana wielkiego koronnego Jana Sariusza Zamoyskiego. Podczas zwiedzania Zamościa posłuchamy także starych legend, interesujących ciekawostek czy zabawnych anegdot,

Jeśli będzie czas wyruszymy również na  Roztocze, pójdziemy szlakiem – „Rezerwatu Nad Tanwią”, który został laureatem plebiscytu  organizowanego przez miesięcznik National Geographic Traveler  na „7 Nowych Cudów Polski”, zwiedzimy Szczebrzeszyn, Krasnobród czy Zwierzyniec, będzie także czas na bardzo smaczny obiad.     

75 rocznica Bitwy pod Lasowcami

W ramach prowadzonej w czasie II wojny światowej polityki Lebensraum, czyli wolnej przestrzeni życiowej – Niemcy  pierwszy okręg przesiedleńczy wyznaczyli  na Zamojskiej Ziemi a stolicą miał się stać Zamość. W związku z tym, że nasze piękne, żyzne tereny bardzo się okupantowi spodobały  doszło do wysiedleń miejscowej ludności oraz nasiedlenia na ich miejsce Niemców i ludności niemieckojęzycznej więcej – Wysiedlenia Zamojszczyzny . W odpowiedzi mieszkańcy Zamojszczyzny odpowiedzieli zbrojenie,  75 lat temu rozpoczęło się Powstanie Zamojskie – było to wiele bitew oraz różnych  akcji dywersyjnych  w  obronie pacyfikowanych mieszkańców zamojskich wsi. Do bardziej znanych starć Oddziałów z lasu  należą Bitwy pod Wojdą, Różą, Zaborecznem więcej – Bitwa pod Zaborecznem  .

Pomnik poległych żołnierzy i mieszkańców wsi Lasowce k Krasnobrodu  (zdjęcie ze strony Historykon.pl)

 Żołnierze Armii Krajowej, pod dowództwem porucznika Piotra Złomańca ps „Podlaski” walczyli także w  Bitwie pod Lasowcami, było to dokładnie 4 lutego 1943 r. , gdzie zginęło trzydziestu trzech Partyzantów oraz ośmiu mieszkańców wsi. Po zakończeniu wojny zostali oni pochowani na cmentarzu przy zamojskiej Rotundzie. Uroczystości związane z obchodami 75 rocznicy odbyły się dzisiaj pod pomnikiem poległych w tej bitwie.

Zimowa wycieczka na Roztocze

Roztocze to piękna, wciąż jeszcze nieodkryta kraina. Czasami wydaje się dobre, że nie jest ona tak bardzo znana,  gdyż wąskie, często dzikie  ścieżki przemieniłyby się w szerokie, tłoczne drogi. To jednak tylko chwilowa myśl, powinniśmy się dzielić z innymi naszą, piękną przyrodą, cudownymi lasami i czystym powietrzem.

Przeważnie wybieramy się na zielone wycieczki latem, a tymczasem także zimą las jest uroczy, przepiękny. Wspominam dziś zimową wyprawę sprzed kilkunastu lat, gdy na nartach biegowych, wędrowałem przez lasy, nieprzetartymi szlakami naszej Krainy malowniczych wzgórz i czystych rzek.

Na śniegu można dostrzec ślady, tropy zwierząt czy ptaków wędrujących do miejsca schronienia, po pożywienie do paśników  czy do wodopoju, chociaż by zaspokoić pragnienie mogą także niekiedy zjeść śnieg. Na szczęście leśnicy dbają o zwierzynę i paśniki są zaopatrzone a obok zamontowano lizawki z solą. Gdy dobrze wpatrzymy się w śnieg, wytropimy ślady dzika, lisa, sarny czy  jelenia, a gdy troszkę się postaramy, dojdziemy do niezwykle urokliwej  rzeczki o nazwie … Jeleń, który może nam przeszkodzić w dalszej wędrówce, co także  mnie to spotkało podczas zimowej wędrówki przez Roztocze… (cdn)

75 rocznica pacyfikacji Białowoli i Rachodoszcz

W ramach realizowanego przez Niemców generalnego planu  wschodniego   doszło do pacyfikacji kilkuset zamojskich wsi i wysiedlenia ponad 100 tysięcy ludzi. 75 lat temu – 29 grudnia 1942  miała miejsce pacyfikacja Białowoli i Rachodoszcz, wsi położonych w pobliżu Zamościa.

W miejscowościach tych prężnie działały oddziały Armii Krajowej jak również Batalionów Chłopskich, partyzantom pomagała miejscowa ludność. W odwecie za akcje partyzantów przeciwko nasiedlonym do polskich wsi Niemcom i folksdojczom oraz  udzielaną partyzantom pomoc doszło do pacyfikacji Białowoli, gdzie  Niemcy zamordowali ponad pięćdziesięciu mieszkańców tej wsi. Relacja świadka „W czasie pacyfikacji, na boisku szkolnym, został zamordowany mój ojciec, siostra z mężem i trójka dzieci – najmłodsze miało 8 miesięcy. Gdy mordercy odjechali do Zamościa, poszedłem do zabitych i zobaczyłem wśród stosu trupów moją siostrę, trzymała w ramionach martwe niemowlę, a obok niej leżały pozostałe dzieci. Przebieg pacyfikacji był straszny. Bardzo wcześnie rano Białowola została otoczona ścisłym kordonem żołnierzy. Specjalne patrole chodziły po wsi i spędzały mieszkańców do szkoły. Tam odbywała się selekcja. Wybranych wprowadzano rodzinami lub piątkami na boisko szkolne i na oczach pozostałych mieszkańców zabijano seriami z karabinów maszynowych. W razie potrzeby dobijano strzałem w głowę” relacja świadka zbrodni. Stryj mojej zony ze Zwódnego, którego ojciec pochodził z Białowoli k. Zamościa opowiadał mi jak kuzynka wraz ze swoją koleżanką uciekała przed pacyfikacją tejże miejscowości. W pewnym momencie zostali dostrzeżeni przez Niemców, wydawało im się, że są już w dość dużej odległości i zdołają umknąć, jednak kule dosięgły serca kuzynki, koleżanka miała więcej szczęścia i później opowiedziała tą historię. Stryj do dziś ma zdjęcie tej 16 – letniej  dziewczyny zrobione niewiele miesięcy przed jej śmiercią.

Tego dnia Niemcy wkroczyli również do sąsiedniej wsi Rachodoszcze i dokonali drugiej już pacyfikacji tej miejscowości. Niemcy posiadali informacje o silnym ruchu oporu działającym w Rachodoszczach i okolicy. Ćwiczenia często odbywały się w miejscowym młynie, gdzie też po spaleniu domu mieszkał komendant Armii Krajowej placówki w Rachodoszczach stryj Stanisław Malicki ps „Listek”. W tym murowanym młynie organizowano ćwiczenia, opracowywano plany nowych akcji  a także w  wygłuszonej młyńskiej piwnicy uczono młodych żołnierzy strzelać.

Młyn w Rachodoszczach

Oto relacja Stanisława Szewczuka ps. „Kmicic”, współautora książki „Zarys historii wsi Rachodoszcze” i uczestnika wydarzeń- sprzed dokładnie 75 lat, czyli działo się to 29 grudnia 1942 roku.  „Słyszałem prawie dokładnie wszystko to co się działo ( z kryjówki usytuowanej w stodole) w domu sąsiada Józefa Teterycza po wejściu Niemców do mieszkania, a więc płacz kobiet i wrzaski nieproszonych gości. Dzieliła mnie odległość kilkudziesięciu metrów. Niemcy ci mieli już na sumieniu udział w wymordowaniu, mieszkańców Białowoli, byli pijani(…)  Leżę w bezruchu i słyszę – oprócz przyspieszonego rytmu mojego serca – jakieś niesamowite ożywienie w domu Franciszka Teterycza za gościńcem, Słyszę głosy nietypowe, błagalne, słyszę płacz kobiecy a nade wszystko wrzaski oprawców spod znaku swastyki „los.los”. W pewnym momencie te wszystkie odgłosy tragedii ludzkiej wyrażone po raz ostatni zagłuszone zostały seriami z karabinów maszynowych (…) Oprawcy niemieccy  po wymordowaniu kilkunastu  osób wracając do gościńca a następnie pod figurę skąd mieli wyruszyć do Zamościa, strzałem w skroń pozbawili życia rannego, młodego, zdolnego uczciwego Polaka i żołnierza Armii Krajowej – dokumentując tym samym swój barbarzyński i bandycki stosunek do innego człowieka”.

Inna relacja o pacyfikacji Rachodoszcz Pawła Kawałko ps. Biegły” : widząc zbliżających się Niemców siostra Katarzyna i kuzynka Genowefa Konopka ukryły się na piecu. Ciotka Agnieszka Łapa z d. Kawałko zamieszkała w Borku – Białowola ukryła się pod sofką. Matka Paulina pozostawała w kuchni. Wchodzą esesmani. Jeden pyta po polsku ” gdzie chłopy” ?. Drugi repetuje pistolet i strzela do matki. Pierwszy esesman wyciąga ciotkę za nogi spod sofy i mimo próśb strzela jej w głowę. Jeden z morderców zbliża się do pieca – gdzie skryły się siostra i kuzynka. Z pieca zeskakuje na żandarma …kot. Żandarm się cofnął. Tak Bóg ocalił te dwie dziewczyny, W tym czasie przechodziła sadem Maria Flaga i tam została zabita”

Działania odwetowe Partyzantów podczas pacyfikacji Zamojszczyzny

W czasie drugiej wojny światowej, w drugiej połowie listopadzie 1942 roku Niemcy rozpoczęli realizację planu wysiedlenia ludności  Zamojszczyzny. W odwecie  żołnierze Armii Krajowej oraz Batalionów Chłopskich przeprowadzali  wiele akcji dywersyjnych : wysadzali w powietrze tory kolejowe i mosty, blokowali drogi, podpalali magazyny z zaopatrzeniem, jak również atakowali niemieckie oddziały wojskowe czy gestapo , które zapuszczały się w lasy Roztocza. Polski ruch oporu występował też przeciwko niemieckim kolonistom, którzy zamieszkali wioski – po ich opuszczeniu przez prawowitych mieszkańców. Oto jedna z przeprowadzonych przez Partyzantów akcji. W dniu 10/11 grudnia 1942 roku partyzanci otoczyli wieś Nawóz w powiecie zamojskim a następnie – podobnie jak to czynili Niemcy  -wypędzili kolonistów z zajmowanych domów i pogonili ich pieszo do pobliskiego lasu. Tam ludność niemiecka przechodziła głębokim wąwozem, na którego szczycie stali żołnierze podziemia z karabinem maszynowym. Okazało się, że Niemcy spokojnie przeszli dolinką na dnie jaru i nikt do nich nie strzelał. Po przeprowadzonym przez dowództwo dochodzeniu okazało się, że żołnierze polskiego ruchu oporu  nie byli w stanie użyć broni przeciw niemieckim kobietom i dzieciom . W tym miejscu należy zauważyć, że Niemcy nie mieli takich skrupułów, wielokrotnie już na miejscu – w trakcie pacyfikacji danej zamojskiej wsi – zabijali tych słabszych: np osoby starsze czy dzieci.
9 pułk Armii Krajowej Ziemi Zamojskiej. Oddział majora Hieronima Dekutowskiego „Zapory” od lewej: NN, Bolesław Polakowski „Wiarus”, Jan Jasina „Orzełek”, Bogusław Lepionko „Sztorm”, Jan Lepionko „Łasica”, Stefan Pańczyk „Sęp”, ze strony http://bc.wbp.lublin.pl/
Zapraszam na spotkanie w Zamościu na Rotundzie w dniu 18 listopada 2017 r o. godz 12 tej z okazji 75 rocznicy wysiedleń Zamojszczyzny, szczegóły poniżej :   https://www.facebook.com/events/126493198021201/