Archiwum kategorii: Znani I Lubiani

Marek Grechuta ” Gdzieś na na mapy skraju” (Zamość)

grechuta mówiokkkkk

Spotykam się z różnymi, w tym krytycznymi głosami na temat wielkiego artysty pochodzącego z Zamościa, oczywiście każdy ma prawo do swojego zdania, jednak nie zawsze musi być  tak jak nam się wydaję. Marek Grechuta „Na mapy skraju” , w  jednym ze swoich ostatnich utworów , które nam pozostawił nie zapomniał o miejscu swojego urodzenia, nauki w liceum – byłej Zamojskiej Akademii, pierwszej, gorącej miłości…Do Padwy Północy wracał chociaż myślami, tekstem piosenki etc.

Ryszard Łapa przewodnik, nauczyciel, mistrz – wspomnienie

Ryszard Łapa i Adam Jarosz ok

Ryszard na tym zdjęciu patrzy w dal ( fot. tu Adam Jarosz dobry przewodnik)

Wspominam dziś wspaniałego Przewodnika turystycznego, autora przewodników po Zamościu i Roztoczu, nauczyciela, wiceprezesa PTTK w Zamościu Ryszarda Łapę. Od czasu gdy odszedł  – tak bardzo nagle  na niebiańskie szlaki – minie już niebawem 4 lata. Kolega Rysio był niezwykłą osobą, zupełnie bezkonfliktową,  zawsze skłonną do pokojowego rozwiązywania sporów a także całkowicie oddaną swojej pracy. Wspominam Go jako człowieka niezwykle taktownego, uśmięchniętego, życzliwego i pomocnego innym. Jako Mistrz Przewodników oprowadzał zainteresowanych turystów uliczkami  Miasta Arkad oraz po zielonych szlakach Roztocza i  z wielką pasją opowiadał niezwykle barwne historie związane z Zamojszczyzną. Bardzo dużo czasu  i energii poświęcał na naukę młodego pokolenia, jak się później okazało osób, które Go zastąpiły w wykonywaniu obowiązków.

Ryszard łapa radecznica

Ryszard  podczas jednego z naszych wyjazdów, przed Sanktuarium Świętego Antoniego w Radecznicy

Ja, także wraz z grupą miłych koleżanek i kolegów miałem przyjemność uczestniczyć  przed laty w Kursie na Przewodnika po Zamościu i Roztoczu, który – podobnie jak teraz – w styczniu się rozpoczął. Wraz z kolegą Edwardem Słoniewskim obaj zapewnili nam wiele interesujących wycieczek po Zamościu oraz wypraw do Krainy Zielonych Wzgórz gdzie my uczestnicy kursu mogliśmy ( z wielką radością ) przejmować Ich zaraźliwą pasję .

Wspominam dziś także moje ostatnie spotkanie, które miało miejsce kilka miesiecy przed śmiercią ŚP. Ryszarda – na Rynku Wielkim. Pamiętam doskonale – wspominał mi, że właśnie będzie organizowany kolejny kurs dla osób zainteresowanych nabyciem uprawnień oraz zdobyciem wiedzy, tego kursu już nie dane Mu było dokończyć.

Ryszardzie niech Pan Bóg ma Cię w Swojej Opiece !

Podcienia Rynku Wielkiego

 

podcinia

Podcienia – zdjęcie sprzed kilku dni

Zamość zbudowany został według projektów włoskich Mistrzów okresu Renesansu. Bernardo Morando w zabudowie przy rynkach przewidział miejsce dla podcieni, jako element charakterystyczny architektury północnej Italii. Podcienia i sienie wiodące do sklepów, zakładów rzemieślników, ich mieszkań czy winiarni w chłodnych piwnicach  dawały ( obecnie także) wielką ulgę spacerującym przechodniom i kupującym.

podcienia dawniej

Podcienia sprzed lat

Podczas zwiedzania Miesta Arkad z przyjemnością zapraszam swoich Wycieczkowiczów na przechadzkę staromiejskimi podcieniami i nieodmiennie robi to na Nich ogromne wrażenie. Jast to bardzo ważna część spaceru, której staram się nie ominąć, wspominam wtedy również kogo ze znanych Zamościan moglibyśmy spotkać gdyby udało się nam cofnąć w czasie kilka wieków. Pozosaje mi jedynie zaprosić do zwiedzania Zamościa i poczucia tego klimatu sprzed lat.

Kwiaty przed ratuszem

 

ratusz 5x kwiaty

Miejsce wyjątkowe Zamościa, zapewne jego największa atrakcja szczególnie upodobane przez fotografów, nieżależnie od pory roku i dnia. Gdy tutaj się znajdziemy nie mamy już wątpliwości na temat geniuszu Fundatora Miasta  Arkad, człowieka renesansu na skalę europejską  Jana Zamoyskiego i jego wybitnego Architekta Bernardo Morando.

Kwiaty przed ratuszem, tak było jeszcze dwa dni temu – a obecnie jest już zupełnie inaczej :-), jednakże o tym napiszę innym razem. A dla przypomnienia Rynek Wielki na początku lipca, …wszystko płynie – panta rei

ratuysz kwiaty

Jednakże zawsze warto znaleźć dzień lub dwa na  zwiedzanie Zamościa.

Marek Grechuta …z Zamościa

Marek Grechuta ławeczka

Podczas spacerów uliczkami i zaułkami Idealnego MIasta  niezwykły wprost …entuzjazm u Turystów! wzbudza informacja, że Marek Grechta w Zamościu się urodził, przez wiele lat mieszkał. uczył gry na fortepanie, tworzył swe pierwsze, młodzieńcze utwory, widząc wspaniałości Hetmańskiego Grodu zapalił  do studiowania architektury. Co stało się  „przez dziewczynę z końca sali podobną do róży” ? i znacznie więcej opowiem podczas wspólnego zwiedzania Zamościa. Oczywiście zdaję sobie sprawę z pewnych sytuacji konfliktowych wynikłych już po śmierci wielkiego artysty, oraz komentarzy, czy Grechuta w pewnym momencie  obraził się na Zamość czy też nie.
Nie powinniśmy się tak bardzo przejmować tymi zastrzeżeniami, widzieć pozytywną stronę już przez sam fakt związku wielkiego Artysty Muzyka z Perłą Renesansu, lat tu  przez Niego spędzonych i w znacznie większym wymiarze uhonorować Marka Grechutę. Ach!, jeszcze jeden mały fakt, nie zapomniał On o Zamościu w swej ostatniej płycie o miastach („Miejsca niezwykłe”) . Z pewnością możemy zdobyć się na coś więcej niż  jedynie tablicę pamiątkową ( również piękna)  umiejscowioną na kamienicy na Starym MIeście,  w której mieszkał.. Najprawdopodobniej małe są szanse na odlanie fortepianu, ale już ławeczką z brązu i siedzącego na niej Marka możemy zdecydowanie przypomnieć światu skąd pochodzi, na jakiej ziemi wyrósł, gdzie był wychowywany i czerpał wzorce do życia największy polski Arysta Słowa i Muzyki. Nie powinno być żadnych wątpliwości jak wielkie zainteresowanie wśród turystów wzbudzi możliwość aby usiąść na ławeczce obok Grechuty i zrobienia sobie z Nim zdjęcia ? Mogłaby to być jedna z większych atrakcji w Zamościu. Czy znajdą się Osoby zdecydowane wesprzeć tą inicjaywę?

dziekie wino z luka na podwr
 
Na dziedzińcu, na którym często bywał Marek teraz po ścienie na balkon pnię się ” i plącze dzikie wino, kto je zasiał tu ” ? (widzimy na zdjęciach).

pod grechuty

Oczywiście można ten tekst publikować, udostępniać, komentować, dalej przekazywać 🙂

 Wyślijmy pismo (chociażby kopia mojego) do Pana Prezydenta Marcina  Zamoyskiego … boi@zamosc.um.gov.pl,

Również na stronach:

http://przewodnikzamosc.salon24.pl/539790,marek-grechuta-z-zamoscia

https://www.facebook.com/PrzewodnikZamosc?ref=stream

http://zamoscroztocze.blox.pl/html

Podwórze Marka Grechuty na Starym Mieście

dziedziniec grechty grupa

Zbliża się jesień, to bardzo dobry czas na krótkie ( także dłuższe 🙂 ) wyjazdy. Bardzo popularnym ostatnio kierunkiem podróży jest Zamość, możemy to dostrzec szczególnie w sobotnie czy niedzielne popołudnia gdy na Rynku Wielkim wrze niemal jak w ulu. Aby nieco odpocząć warto odnaleźć miejsce gdzie spokój, cisza a nawet nostalgia.

Taki zakątek pełen czaru i tajemniczości znajdziemy na dziedzińcu gdzie przed laty mieszkał wielki polski artysta muzyk, Marek Grechuta, tam przed laty  Zamościanie mieli przyjemność przychodzić, słuchac jego młodzieńczych utworów… Teraz także możemy usiąść sobie na ławeczce wśród pnącego się na balkon Grechuty dzikiego wina i dojść do przekonania, że …”ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy”.

podwórko ok

Chętnie wskaże ten tajemniczy ogród ukryty na Starym Mieście.

12 czerwca w Zamościu

ratusz duzy ladny rzut ok
Dziś 12 czerwca jak wspominałem znamienita rocznica – 433 lata temu król Stefan Batory potwierdził lokację Zamościa, nadał miastu herb, wyznaczył także trzy jarmarki,
żal że pozostał tylko jeden i czekamy dziś na 600 polubienie – może być więcej
420 lat temu, 12 czerwca 1583 roku  w wawelskiej katedrze odbył się iście królewski ślub Hetmana Jana Zamoyskiego z siostrzenicą króla Gryzeldą Batorówną. Podczas zaślubin miał miejsce barwny korowód, któremu przyglądali się król Stefan, królowa Anna Jagielonka…
Pytanie o dwa poprzednie śluby Jana Zamoyskiego ?, a slub w oddali to zupełnie inna, współczena historia w starym, hemańskim grodzie …
12 czerwca 1999 roku miało miejsce największe wydarzenie w dziejach Zamościa, przybył do naszego miasta Ojciec Święty Jan Paweł II, w spotkaniu brało udział wiele tysięcy pielgrzymów i Zamościan, padły słynne słowa: „Tu z wyjątkowa mocą zdaje się przemawiać błękit nieba, zieleń lasów i pól, srebro jezior i rzek. Tu śpiew ptaków brzmi szczególnie znajomo, po polsku…” Nasz Papież był także tu na Rynku Wielkim .
Dziś o 18 w katedrze Msza Święta a 19.30 koncert patriotyczny „W Hołdzie Bogu za Błogosławionego Jana Pawła II”  w wykonaniu Orkiestry Arystycznej Wojska Polskiego.
Znacznie więcej informacji przekażę podczas relanego zwiedzania Zamościa z przewodnikiem

„Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” – Akademia Zamoyska

ul akademicka i kolegia poczt Kontynuujemy turystykę historyczną w Zamościu.

Lata przedwojenne, ulica Akademicka, po lewej gmach samej Akademii Zamoyskiej. W tym miejscu  padły słynne słowa kanclerza Jan Zamoyskiego do studentów w akcie Fundacyjnym : „Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie”. Czyż to nie jest prawda? . Ten wielki Orędownik polskości szybko zorientował się, że naród posiada mnóstwo wad, ale znalazł też rozwiązanie. Wiedział, że należy tylko włożyć maksimum wysiłku w edukację i właściwe wychowanie przyszłych pokoleń, gdyż to one będą świadczyć o sile i wartości narodu. W związku z tym w 1594 roku założył w Zamościu Akademię Zamojską, trzecią w kraju wyższą uczelnie a pierwszą w kraju Wykładali tu między innymi Szymon Szymonowic czy Adam Burski

Na zdjęciu w tle widoczna jest też  wieża katedry , zwiedzając Zamość dzisiaj  chyba dostrzegamy pewne różnice…

Księzniczka Zofia z Czartoryskich Zamoyska

Zofia Czartoryska

Dziś ostatnia sobota karnawału, ostatki „kłódka” (w niektórych regionach Zamojszczyzny). Ten artykuł jest wspomnieniem Matki Rodu Zamoyskich a także opowiada o balach sprzed wieków.

zofia-z-czartoryskich-zamoyska-ponoc-najpiekniejsza-kobieta-swoich-czasow

Zofia Zamoyska z Czartoryskich urodzona w roku 1778, była wyjątkowo, wręcz zjawiskowo piękną kobietą, uważana za jedną z najbardziej urodziwych  dam Europy owej epoki.  Malarze wprost „bili się” o to by móc ja sportretować. Poeci uznawali za jutrzenkę piękności, pączek róży –  tworzyli dla niej wiersze , wśród nich  J. Szymanowski:

„Zosiu, Zosiu moja Luba,jakżeś oczom miła, pięknych kwiatów jesteś zguba i róże zgasiłaś.”

i Kniaźnin:

„Potok z góry bystro płynie, Zielonej grożąc równinie, Ryczy burza, szumią wiatry, Łamie wicher pyszne Tatry, W kwitnącej Zosia dolinie, Między gór strażą dokoła, Wita jutrzenkę wesoła.”

Już w czternastej wiośnie życia została wyróżniona przez króla Stanisława Poniatowskiego, wybrana przez Niego na najpiękniejszą młodą damę Warszawy.

Dziś ostatki, kończy się karnawał, a podczas jednego z balów tak opisuje pannę Czartoryską jej bliska znajoma Anna Nakwaska :”Księżniczka Zofia była panną młodą. Widzę jeszcze po latach śliczną, młodziusieńką twarzyczkę, iskrzące się oczy w złocistym wianku na głowie, co czarne włosów jej sploty przystrajał, kiedy, jako wiesniaczka przoduje i wywija ochoczo krakowiaka” A tańczono wtedy aż do świtu całą noc . Ale jak wyznawała, z pewnym żalem sama późniejsza Ordynatowa Zamoyska „zabawa zdawała się być wtedy najważniejszym obowiązkiem, wszystko wtedy musiało być zabawne”

Księżniczka Zofia poślubiła wielkiego mecenasa sztuki XII Ordynata Stanisława Kostkę Zamoyskiego i rodzi się im dziesięcioro dzieci, 7 synów i 3 córki. W wielkiej mierze współcześnie żyjący Zamoyscy wywodzą się z małżeństwa  Stanisława Zamoyskiego z Zofią z Czartoryskich

Marszałek Piłsudski przybył do Zamościa

ratusz i schody 25 rok

 

Mamy początek lat dwudziestych, tak wyglądał Rynek Wielki w Zamościu (przedstawiony na fotografii), który między innymi zwiedzał marszałek Józef Piłsudski gdy po raz drugi w swym życiu przybył do Zamościa z bardzo ważną wizytą (…). Naczelnik ( jak i Zamościanie żyjący przed wojną) mógł podziwiać manierystyczno-barokowy ratusz i dwuskrzydłowe, wachlarzowe i bardzo szerokie schody, w tamtym czasie jeszcze z ż e l i w n ą balustradą. Na środku Rynku jest wolna przestrzeń, gdyż ratusz wkomponowany został w jego pierzeje północną.

Tu warto podkreślić, że zdecydowanie częściej ratusz budowano na środku rynku jak np np Poznaniu, Toruniu, Słupsku…, ale rozwiązanie zrealizowane w mieście arkad jest przecież idealne🙂 ?