Miesięczne archiwum: Listopad 2012

375 lat zamojskiej kolegiaty

Wielki mąż stanu jakim był Jan Zamoyski bardzo pragnął pozostawić po sobie niezapomniany ślad swojego życia. Sprowadził z Wenecji wielkiego architekta Bernardo Morando i wspólnie stworzyli wielkie dzieło, czyli Zamość, które do dziś zachwyca poetów i inżynierów,  budowniczych i muzyków , profesorów i zwykłych ludzi.

Niedawno wróciłem z sympozjum w zamojskiej katedrze, tematem spotkania była kwestia odrestaurowania najwspanialszej zamojskiej świątyni, rozmawiano także na temat samego idealnego miasta. Zamość powstał według projektów  mistrzów renesansu, opartych na koncepcji personalistycznej. W miejscu głowy umiejscowiony jest zamek, obecnie pałac,  gdyż jak wiadomo to własnie głowa zarządza całym organizmem.  Temat ten będę kontynuował w okolicach świąt Bożego Narodzenia .

Na Roztoczu listopadowa mgła

         Na roztoczańskich drogach mgła, już kolejny dzień nam towarzyszy, każdego poranka gdy wstajesz – jest, wieczorami również nie znika. A słońce oczywiście za chmurami, choć deszcz już dłuższy czas nie pada. Na drzewach brak liści w duszy jakby mniej radości, wszyscy wiemy… to listopad. Spróbujmy jednak nie poddawać się melancholii, walczmy z nią dzielnie.

           Do Świąt jeszcze daleko, kiedy znów zawita radość, tymczasem to chyba jeden z najsmutniejszych okresów w roku. Czy teraz można wyruszyć na ścieżki Roztocza?. Moim zdaniem można ale najlepiej samochodem np. do Zwierzyńca do karczmy co Młyn się nazywa, spróbowac dobrej, koniecznie gorącej kawy lub herbaty, spojrzeć przez okno na Kościół na Wodzie, który nawet o tej porze roku  jest piękny. Później gdy będziemy już ogrzani można pozwolić sobie na krótki spacer dookoła Stawu.

Do zobaczenia przed Świętami Bożego Narodzenia

Gdzie bywać w deszczowe, jesienne wieczory?

Listopadowe dni może najtrudniejsze  w roku biegną powoli…, gdzie bywasz w ten czas, gdy szaro, smutno  i ponuro za oknem?
„O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno…
Jęk szklany… płacz szklany… a szyby w mgle mokną(…)”

Właśnie tak jesień widzi Staff  i pewnie nie inaczej my odczuwamy ten czas,  gdzie człowiek ma się skryć ?, jakie jest dobre miejsce w naszym mieście na te słotne, długie wieczory ?, trzeba przecież gdzieś uciec …
Mam taką propozycję 😉 – zejdźmy do głębi, podziemną trasą z nadszańca do kazamaty tej największej, napalmy w kominkach i usłyszmy  trzask płonących drew, popatrzmy na ogień roztaczający światło po zimnych, starych murach. Zobaczymy też utrudzonych obrońców miasta? uwiajających się jak w ukropie przy strzelnicy i jak zawsze szczęśliwie broniących hetmańskiego grodu. Tymczasem wzmacniając  się sokiem z malin bądź grzanym, czerwonym winem i przegryzając kiełbaskę z rusztu zastanówmy się  gdzie by tu jeszcze powędrować uliczkami i zaułkami naszego miasta …?

Ordynat Klemens

klemes z droga


Chciałbym w kilku słowach wspomnieć  Ordynata  Klemensa , który  przyszedł na świat w 1738 roku i po rodzinnych zmaganiach  został mianowany VIII Ordynatem na Zamościu. Klemens jaki inni przedstawiciele rodu odbył długą, kształcąca podróż po zachodniej Europie, poznawał architekturę, fortyfikację, zwiedzał także wiele wspaniałych zabytków ówczesnej przedrewolucyjnej Francji, Holandii czy Niemiec.

W 1760 przybył do Zamościa i z dużą werwą rozpoczął reformę panujących w mieście stosunków , starał sie przywrócić, w tym czasie juz podupadły handel ormiański, niestety okazało się , że zamojscy Żydzi nie zdecydowali się podzielić przywilejami jakie posiadali a przez to nie powstała konkurencja co oczywiście nie mogło być korzystne dla rozwoju gospodarki. VIII Ordynat na Zamościu zreformował stosunki panujące w lesie, od tej pory rozpoczeli swą działalność leśniczy – odpowiedzialni za swoją część boru. W wyniku poleceń Klemensa  w idealnym mieście zabronione zostało wznoszenie budynków z drewna, a powinniśmy wiedzieć, że w tamtych czasach pożary potrafiły obrócic w ruine  wielkie części miast.

 Nasz bobater zawarł związek małżeński z piękną przedstawicielką znamienitego rodu Rzeczypospolitej Konstancją Czartorsyką i to nie są wszystkie zasługi Klemensa Zamoyskiego :).  Ordynat ten  inteligentny, wykształcony człowiek  dawał nadzieje na bardzo pozytywne zmiany w renesansowym mieście. Niestety w młodym wieku zmogła go ciężka choroba, zmarł w Zamościu w roku 1767 , czyli nie ukończywszy lat 30!
Na koniec wspomnę o Matce Klemensa Teresie z Miachałowskich Zamoyskiej, która dla swojego chorego dziecka wystawiła w 1746 przepiękny barokowy pałac  w  Klemensowie, a nazwa miejscowości wzięła swój początek od Ordynata. Rzecz mozna powiedzieć niesłychana, …do dziś pałac nie został zwrócony prawowitemu właścicielowi – rodzinie Zamoyskich. Zdjęcie wykonanałem w Klemensowie przed laty, gdyż każdy Przewodnik z Zamościa w ramach  kursu PTTK powinien odwiedzić to miejsce

Lotnisko w Lublinie oddane do użytku

Wszystkie prace przy budowie Lotniska w Świdniku/Lublinie zostały zakończone  w październiku br., dwa lata po otrzymaniu pozwolenia na budowę i prawie 6 lat od momentu gdy zapadła decyzja budowy lotniska w Świdniku. Przypomnijmy, że w tamtym czasie rozpatrywana była także propozycja lokalizacji tej inwestycji  w okolicach Lubartowa, co dla Zamościa byłoby o wiele mniej korzystne. Port Lotniczy Lublin jak jest już teraz oficjalnie nazywany otrzymał pozwolenie na użytkowanie wykonanych obiektów: terminalu, drogi startowej, drogi kołowania, płyty postojowej, bazy paliw, peronu przystanku kolejowego. Pas startowy liczy 2.500 metrów co ważne jest  z uwagi na mniejszych (tanich) przewozników, potrzebującycm dłuższego pasa startowego do podniesienia maszyny .

 Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia z Lublina w dniu  17 grudnia 2012 r. wystartuje pierwszy samolot. Mieszkańcy naszego regionu w tym Zamościa będą mogli polecieć do Londynu -Stansted i do Dublina. Loty te obsługiwać będzie   irlandzka spółka Ryanair. Samoloty węgierskiego przewoźnika Wizz Air odlecą 18 grudnia do Oslo i do Londynu – Luton. Zatem juz za kilka tygodni także mieszkańcy Zamościa i okolic będą mogli skorzystać z lotniska znajdującego się w odległości zaledwie kilkudziesięciu kilometrów od swojego miasta.

Jak podaje spółka zarządzająca lotniskiem w  terminalu  o wielkości 11 tyś metrów wszystko jest przygotowane na przyjęcie podróżnych.  Na hali odlotów działać będą kafejki i bistra oraz dwa sklepy wolnocłowe.  Obiekt  jest przystosowany do  obsługi około 1 mln pasażerów rocznie, z tym że  po przekroczeniu miliona pasażerów, istnieje możliwość jego rozbudowy. Budowa lotniska kosztowała około 400 mln zł.