Miesięczne archiwum: Grudzień 2018

Pacyfikacja miejscowości Rachodoszcze – grudzień 1942

76 lat temu 20 grudnia 1942 ( a także ponownie 29 grudnia) jakże mi bliska miejscowość Rachodoszcze została zaatakowana przez zbrodniarzy niemieckich. Z relacji Stanisława Szewczuka ps. „Kmicic”, współautora książki „Zarys historii wsi Rachodoszcze” i uczestnika wydarzeń – sprzed dokładnie 76 lat, . „Słyszałem prawie dokładnie wszystko to co się działo ( z kryjówki usytuowanej w stodole) w domu sąsiada Józefa Teterycza po wejściu Niemców do mieszkania, a więc płacz kobiet i wrzaski nieproszonych gości. Dzieliła mnie odległość kilkudziesięciu metrów. Niemcy ci mieli już na sumieniu udział w wymordowaniu, mieszkańców Białowoli, byli pijani(…) Leżę w bezruchu i słyszę – oprócz przyspieszonego rytmu mojego serca – jakieś niesamowite ożywienie w domu Franciszka Teterycza za gościńcem, Słyszę głosy nietypowe, błagalne, słyszę płacz kobiecy a nade wszystko wrzaski oprawców spod znaku swastyki „los.los”. W pewnym momencie te wszystkie odgłosy tragedii ludzkiej wyrażone po raz ostatni zagłuszone zostały seriami z karabinów maszynowych (…) Oprawcy niemieccy po wymordowaniu kilkunastu osób wracając do gościńca a następnie pod figurę skąd mieli wyruszyć do Zamościa, strzałem w skroń pozbawili życia rannego, młodego, zdolnego uczciwego Polaka i żołnierza Armii Krajowej – dokumentując tym samym swój barbarzyński i bandycki stosunek do innego człowieka”.
 W czasie pacyfikacji miejscowości Rachodoszcze Niemcy zamordowali 46 osób, a w ciągu następnych miesięcy zginęło kolejnych kilkadziesiąt osób.
Dowódca (po zamordowaniu  Edwarda Matuszaka ) Armii Krajowej Placówka w Rachodoszczach – był mój stryj Stanisław Malicki „Listek” –

Świąteczne zwiedzanie Zamościa

W Zamościu spadł śnieg, białe mury, białe mosty, białe ścieżki  zachęcają  do długich  spacerów. Zbliżają się tak długo oczekiwane, nie tylko przez dzieci święta Bożego Narodzenia, Jeśli przyjedziemy do tego pięknego miasta na ferie, a może powrócimy po dłuższych wojażach warto wybrać się na wycieczkę, poznać bliżej historię i teraźniejszość.  

Podczas naszej wycieczki wejdziemy do starej katedry, która powstała jeszcze w czasach pierwszego budowniczego, hetmana Jana Zamojskiego . Jakże pięknie prezentuje się ta wspaniałą świątynia spoza murów twierdzy. Później zobaczymy pałac i akademię , wejdziemy na Rynek Wielki…A gdy będzie zimno ukryjemy się w przyjaznych murach Muzeum Zamojskiego, gdzie z pewnością napalą w starych piecach. Zapraszam na wycieczki tel 509 33 89 39 

Zamojskie kościoły – renowacja

Gdy na zachodzie Europy burzy się kościoły, zamienia w bary, dyskoteki czy kluby w Zamościu na Starym Mieście trwa renowacja trzech wspaniałych świątyń.

Największy wybudowany w Polsce w siedemnastym wieku, górujący nad idealnym miastem – kościół Franciszkanów. Symbol dumy, nieugiętości Polaków, mieszkańców Zamościa, niszczony prze Rosjan, Austriaków powstaje z ruin Niszczony przez zaborców, profanowany, grabiony ze wspaniałych dzieł sztuki, ozdób i narodowych pamiątek przez ponad dwa stulecia dzielił losy umęczonego narodu.

Od dłuższego czasu trwa także renowacja szesnastowiecznej Infułatki i Wikarówki przy zamojskiej katedrze

Przy kościele ruszyły prace związane z budową Domu Trzeciego Tysiąclecia przy Kościele Św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Podczas prac już wcześniej natrafiono na pozostałości bastionu nr 5, który bronił Padwę Północy przed wrogami od tej właśnie strony. Dla realizacji tej wielkiej inwestycji juz przed laty powołano fundację, która zamierza krzewić szczególnie wśród młodzieży wartości religijne, narodowe, czy społeczne – były one bliskie Prymasowi Tysiąclecia Kardynałowi Wyszyńskiemu, który jako biskup lubelski w latach czterdziestych  odwiedził kościół.