Zimowa wyprawa na Roztocze

Wyruszam wcześnie rano, pociągiem z Zamościa do Józefowa Roztoczańskiego, za oknem jak okiem sięgnąć zasypane śniegiem pola i lasy, biel aż razi w oczy. Podróż przy oknie z oczami wpatrzonymi w bezkres zimowej, zmrożonej Krainy malowniczych wzgórz pozwala zapomnieć o trudach codziennego dnia.

Szybko umykają kolejne kilometry, Szczebrzeszyn w styczniowej szczacie prezentuje się równie  okazale jak  w tej majowej czy sierpniowej, po pół godzinie pociąg przejeżdża przez  Zwierzyniec, gdzie wyniosłe i piękne jodły górują nad potężnymi przecież bukami. Na urokliwej stacji Józefów Roztoczański kończy się kolejowa części podróży. Nagła zmiana temperatury, mróz szczypie w policzki i nos, na szczęście czapka, szalik i ciepła kurtka chronią przed zimnem wystarczająco. Wreszcie można włożyć buty, przymocować narty i ruszczyć w długo wyczekiwaną wędrówkę.

Zima to bardzo dobry czas na leśne spacery na nartach. W styczniu czy lutym na Roztoczu często zobaczyć można więcej niż latem, dotrzeć w miejsca, które inną porą roku są niedostępne, a zimowe krajobrazy mają swój szczególny, niepowtarzalny urok. Tras narciarskich w tym regionie nie ma zbyt wiele, ale  oblodzoną i przysypaną śniegiem szosą do Majdanu Kasztelańskiego biegnie się łatwo i sprawne nawet stylem dowolnym;-). Szybko zbliża się jeden z ciekawszych odcinków  trasy, kolejnym etapem śnieżnej wyprawy jest piękna miejscowość otoczona Puszczą Solską – Górecko Kościelne. Moment na wytchnienie, rzut oka na mapę, która wskazuje interesującą trasę, chwile później narty przebijają śnieżne zaspy ….cdn.

 Zapraszam do polubienia:-) strony …http://www.facebook.com/PrzewodnikZamosc

5 myśli nt. „Zimowa wyprawa na Roztocze

  1. Anna

    Swietny opis roztoczanskiej przygody! az czuje zapach sniegu oraz pyl sniegowy na policzkach…milej dalszej wycieczki i czekam na dalszy ciag opisu.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *