„Podkowa” i jego żołnierze

podkowaTadeusz Kuncewicz „Podkowa” znany  w rejonie Szczebrzeszyna „jako ten, w oddziale którego ginęło najmniej ludzi; miał takie szczęście od Boga. Do dziś w ostatnie dni maja odbywają się w kościele pod wezwaniem św. Izydora w Topólczy nabożeństwa poświęcone pamięci „Podkowy” i jego poległych partyzantów, a przy okazji zjazdy „Podkowiaków”.2
Jak podaje autor pracy „Związek walki Zbrojnej Armia Krajowa w Obwodzie Zamojskim 1939 – 1944” (Warszawa 1985) – Jan Grygiel – udało się ustalić niektóre nazwiska lub pseudonimy ludzi oddziału „Podkowy”, byli to: Feliks Czyż ” Zająć”, Stanisław Wojciechowski „Miś”, Czesław Tchórz „Kowal”, Bolesław Polakowski „Wiarus”, Jan Lepionko”Łasica”, Marian Kopczyński, Józef Lembrych, Marian Tulidowicz, Bronisław Grona (†1943), Franciszek Grona, Tadeusz Kalbarczyk „Gzyms”, Zienkiewicz, Aleksander Sierpotowski/Sierputowski?, czesław Jóźwiakowski „Most”, Aleksander Jóźwiakowski „Błysk”, Zdzisław Jóźwiakowski” Huzar”,, Jóźwiakowski „Motylek”, Stanisław Ryzner „Piorun”, Tadeusz Niedzwiedzki „Stern”, Antoni Czarnecki (z Wywłoczki), podch. Ferdynand Orzechowski (jak wspomina łączniczka – Katarzyna Książek – corocznie przyjeżdża na Zjazdy „Podkowiaków”), Zbigniew Podczaski „Sajgon”, Wiesław Podczaski, Jan Guzowski „Błyskawica”, Jerzy Florkiewicz „Ozdoba”, podch. Aleksander Bortkiewicz „Mongoł”, „Michał Kwiatkowski „Wojtek”
Adam i Władysław Guściorowie,Marian Kopytko, Boleslaw Grudewicz „Wilczek”, Michał Zawiślak „Reja”, Kazimierz Łokaj, Roman Paczos „Lasota”, Jan Mielnik, Jerzy Prystapczuk „Ryś”, Zygmunt Kuncewicz (brat „Podkowy”, uczeń gimnazjum) „Podkówka”.

O czynach dzielnych „Podkowiaków” istniało wiele pieśni, autorami których byli „ludzie z lasu” – do druku zebrał je i opracował Jan Kryk „Topola”. Wydane zostały staraniem dr Zygmunta Klukowskiego wieloleteniego dyrektora szpitala w Szczebrzeszynie w trakcie, przed i po wojnie jako „Pieśni oddziałów partyzanckich Zamojszczyzny” (1944); Oto jedna z pieśni pochodząc z omawianego zbiorku:

„Podkowiacy”

W każdym oknie dziewcząt młodych widać głowy,
Kiedy przez wieś idzie kompania Podkowy.

Oj da, oj dana!
Kompanio kochana,
Nie masz jak podkowa, nie!

Każe dziewczę kocha żołnierza Polaka
Lecz z wszystkich najbardziej pragnie Podkowiaka

Oj da, oj dana… itd

I sam pan porucznik także z tego słynie,
Że każdej spotkanej serce wziął dziewczynie.

oj da, oj dana… itd

Gdy się nasz porucznik przed frontem pokaże,
Serce raźniej bije, promienieją twarze

Oj da, oj dana… szczebrzeszyn

Nic nam grad kartaczy szwabskich nie poradzi,
Gdy nas sam podkowa do boju prowadzi.

Oj da, oj dana…

Prowadź nas prowadź, drogi poruczniku,
W piekło z tobą pójdziem w niezachwianym szyku!

oj da, oj dana …

Baczność! Równaj w prawo! Już wiara gotowa,
Leci w niebo okrzyk : Niech żyje Podkowa!

oj da, oj dana…

26 lipca 1944 roku batalion Podkowy opanował Szczebrzeszyn na kilka godzin przed wkroczeniem Armii Czerwonej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *