Archiwa tagu: Bolesław Leśmian Zamość

Profesor Wiktor Zin i Zamość

 Wiktor Zin urodził się 14 września 1925 roku, w Hrubieszowie,  przy ulicy Kilińskiego (dawnej Browarnej). Jego dziadek Szymon i ojciec Piotr prowadzili  zakład malarsko-pozłotniczy, a zatem Wiktor już w dzieciństwie był bardzo blisko rzeźb, obrazów, elementów dekoracji, które po renowacji pięknie ozdabiały  kościoły i inne budynki Zamojskiej Ziemi.

Jak widać prof. Zin miał powodzenie u pięknych kobiet.

Wiktor Zin związany jest także z naszym miastem, dzięki jego projektowi z 1978 r odnowione zostały zabytkowe kamienice ormiańskie wraz z rekonstrukcją manierystycznych grzebieni attyk. Attyki na kamienicach, ratuszu i innych budynkach – których pierwotną funkcją byłą ochrona przed pożarami – przybierały wspaniałe, fantazyjne kształty. Piękne Attyki koronują zabytki Zamościa i stały się jedną z głównych cech rozpoznawczych Perły Renesansu.

Profesor Zin prezentuje rysunki przedstawiające zabytki Zamościa.

Wiktor Zin na tle Kamienicy pod Madonną (zdjęcia Józef Duda, Archiwum Zamojskie)

Pamiętamy także  program „Piórkiem i Węglem”, który gościł na ekranach telewizorów przez kilkadziesiąt lat, począwszy od końca lat sześćdziesiątych XX wieku. Pierwszy zarejestrowany program z tego cyklu został nagrany w 1972 r. w Zamościu, a dokładnie w jednej z kamienic ormiańskich, dla której kilka lat później profesor Zin przygotował projekt renowacji. Profesor podczas programu stoi w oknie kamienicy pod Aniołem szkicuje  i  opowiada o giełdzie kupieckiej z początków istnienia Zamościa, o wspaniałych dekoracjach kamienic, a także o …smoku.

 Na zdjeciu  możemy zobaczyć zdjęcie wykonane na schodach ratusza z transparentem powitalnym sympatyków programu ‚Piórkiem i Węglem”. Profesor Wiktor Zin zmarł  17 maja 2007 roku w Rzeszowie.

Serdecznie zapraszam na zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem, pójdziemy także śladami wielkich ludzi związanych z Perłę Renesansu, takimi jak ( w podanych linkach więcej o niezwykłych postaciach naszego miasta):

Hetman Jan Zamoyski http://przewodnikzamosc.pl/?p=3558

Marek Grechuta http://przewodnikzamosc.pl/?p=1279

Bolesław Leśmian  http://przewodnikzamosc.pl/?p=3821

czy Wiktor Zin

 

 

Centralka

centttrkPomimo jesiennej aury, także obecnie można wybrać się na spacer po Zamościu – zawsze jest dobry czas na zwiedzanie – szczegóły na ten temat zamieściłem pod tym linkiem: http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746.

 Zdjęcie przedstawia Dom Centralny, kilka lat po jego wybudowaniu,  najprawdopodobniej w roku 1920 , tuż przed wybuchem wojny polsko-bolszewickiej.  Centralka powstała w stylu secesyjnym i uważana była wówczas za najpiękniejszy dom w Zamościu. Za szczególnie piękną uznano interesującą attykę, elewację oraz okna w różnych kształtach. Zachwycano się również „ciężkimi” balkonami, podwórzem w kształcie studni czy balustradami, których motywem były makówki.

W okresie między wojennym w Centralce znajdowała się popularna restauracja a także ekskluzywny hotel, który odwiedziła pisarka Maria Dąbrowska i tak go opisywała: „W Zamościu stanęliśmy w hotelu, gdzie jest elektryczność, centralne ogrzewanie i kanalizacja, ale gdzie zdzierają z ludzi niesłychane ceny. Zamość przypomina co do piękności niektóre włoskie miasta, ale pod jednym względem zdecydowanie je przewyższa. Cena hotelu jest w nim cztery razy taka, jak w Wenecji„.

centralka z prawej stokDo Centralki zawsze można było pójść na kawę, herbatę czy dobre ciastko. Także tutaj podawane były wyśmienite wina pochodzące z krajów południowych.

W czasie gdy zrobione zostało zdjęcie nie zamieszkał w niej jeszcze nasz wielki poeta Bolesław Leśmian, ale o tym w innym artykule.

Wigilia zamojska

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wszystkim miłości, zdrowia, spokoju w gronie rodzinnym, dużej nadziei na nadchodzącą przyszłość, Niech nowonarodzone Dziecie rozproszy wszelki lęk. rozświetli największy mrok.

Janusz Malicki – Przewodnik po Zamościu i Roztoczu

choinka zamośc

Zdjęcie Jowita B

„Opłatek”

Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,
Przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie,
Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny
Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie.
Cyprian Kamil Norwid

szopka franszczk okk

Na zdjęciu szopka z kościoła Franciszkanów w Zamościu

 

Betlejem

Sen mu; ze snu obudził. Przespałem byt drobny
Gwiezdnej smugi na rzęsach. Śniła się – dlaczego?
Chciałem razem z Magami iść w świat niepodobny
Do żadnego z tych światów. Wiem, że do żadnego!

Biegnę w mrok, byle biegnąć! Może ich dogonię,
Choć ini trudno przeczuciu opierać się złemu.
Już widzę pierwsze stada śpiące na wygonie
l światła w Bogu ślepych oknach Betlejemu.

Zbliżam się do jaskini. Nigdy lub tym razem!
Chwili tracić nic wolno! Spiesz się, nędzo ziemska!
Jeden pastuch wbrew cudom drzemie popod głazem,
Budzę go w imię twoje, gwiazdo Betlejemska!

Gdzie Magowie? – „Odeszli. Badacze ich cienia
Głoszą, że wraz z kadzidłem i myrrą, i złotem
W kurz się marny rozwiali pod tej karczmy płotem,
Gdzie droga w nicość skręca. – Tyle – ich istnienia.”

Gdzie Maryja? – „Mów o niej z niebem lub mogiła.
Nikt nie wie – i nikt dzisiaj nie odpowie tobie.”
A gdzie Bóg? – „Już od dawna pochowany w grobie,
Już szepcą, że go nigdy na świecie nic było!” –

A gdzie jest Magdalena? – „Zapatrzona w zgony,
Przemilczała ból hańby, gdym ja kopnął noga.
Wracaj tam, skąd przychodzisz – ty śmiesznie „spóźniony!”
Nie mam po co i nie mam powrócić do kogo!

Bolesław Leśmian z Zamościa