Archiwa tagu: spacer po Zamosciu

Zimowy Zamość

Promienie wschodzącego słońca wpadające do pokoju obudziły mnie tego poranka , wyjrzałem przez okno, biel lasów , łąk, pól zaskoczyła swym pięknem .

wschod zima

Spacer po uliczkach i zaułkach Zamościa w tak niezwykłych okolicznościach przyrody to wielkie przeżycie. Gdy słońce przebijało się przez zaśnieżone drzewa, podziwiałem zimowe piękno. Mury obronne, bastiony, kościoły, zabytki nabrały szczególnej urody.SAM_2498

Przechadzka przez zimowy park, widok zaśnieżonego stawu, białych wzgórz i alejek to coś zupełnie niezwykłego na dobrych kilka dni przed końcem listopada. SAM_2458

Podczas tego zimowego zwiedzania Zamościa, w okolicy starej bramy lubelskiej spotkałem  w tej zimowej aurze szybko biegającą dziewczynę i zupełnie nie przejmującą się padającym śniegiem.SAM_2453

Kilka kroków dalej dostrzegłem Pana, który wybrał się na dłuższą wyprawę rowerową nie przejmując się tym, że tak wcześnie z zaskoczenia przyszła zima.SAM_2459

Spacerkiem po Zamościu …pomiędzy kroplami deszczu

Zamość deszczCzy podczas deszczu dzieci się nudzą ?. Niekoniecznie.  Ważne jest aby rodzicie (a także nauczyciele) dobrze przegotowali swoje pociechy na wycieczkę, aby zostały one wyposażone w płaszcze przeciwdeszczowe czy parasole.

Gdy jest mżawka lub drobny deszcz przemykamy na Rynku Wodnym między kropelkami. Natomiast gdy bardziej się rozpada, skrywamy się na  na Rynku Wielkim w podcieniach i poprzez arkady obserwujemy ratusz wraz wachlarzowymi schodami pięknie zdobione nie tylko Ormiańskie Kamienice. Gdy przyjdzie burza idziemy do starej kupieckiej izby, by poszukać ducha przeszłości starego Zamościa, Zdarzały się, nam odwiedziny w piwnicach i tam nie raz miałem sygnały, że Ktoś widział wzorzyste kurdybany, kolorowe safiany a nawet gąsior starego, greckiego wina..

Podczas silnego deszczu, bądź ulewy zwiedzamy wiele bardzo interesujących miejsc pod dachem.

W Katedrze Zmartwychwstania Pańskiego i Świętego Tomasza apostoła  odnajdujemy ślady założyciela miasta idealnego Jana Zamoyskiego i docieramy do miejsca jego wiecznego spoczynku. Uczestnicy wycieczki nie mogą uwierzyć, że płyta z czarnego marmuru leży w kaplicy Przemienienia Pańskiego już od czterech wieków i została wykonana wg projektu i woli hetmana.

W gęstwinie korytarzy Nadszańca próbujemy odnaleźć drogę do celu, czyli wyjścia w okolicy kościoła Franciszkanów, oczami wyobraźni widzimy dzielnych żołnierzy broniących hetmańskiego grodu, strzelających przez wąską szczelinę okienek. W kazamatach widać jeszcze unoszący się po zakamarkach dym i czuć stary proch.

Muzeum Zamojskie to moje ulubione miejsce, do którego prowadzę wycieczki podczas padającego deszczu i nie tylko. Plan Zamościa z początku XVII wieku wkomponowany w podłogę głównej sali muzealnej przenosi nas w do czasów początków początku hetmańskiego grodu. Portrety wiszące na ścianach to asumpt do snucia opowieści o starych obyczajach, wyprawach wojennych czy naukowych, balach, czy zwykłym, codziennym życiu…

Centralka

centttrkPomimo jesiennej aury, także obecnie można wybrać się na spacer po Zamościu – zawsze jest dobry czas na zwiedzanie – szczegóły na ten temat zamieściłem pod tym linkiem: http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746.

 Zdjęcie przedstawia Dom Centralny, kilka lat po jego wybudowaniu,  najprawdopodobniej w roku 1920 , tuż przed wybuchem wojny polsko-bolszewickiej.  Centralka powstała w stylu secesyjnym i uważana była wówczas za najpiękniejszy dom w Zamościu. Za szczególnie piękną uznano interesującą attykę, elewację oraz okna w różnych kształtach. Zachwycano się również „ciężkimi” balkonami, podwórzem w kształcie studni czy balustradami, których motywem były makówki.

W okresie między wojennym w Centralce znajdowała się popularna restauracja a także ekskluzywny hotel, który odwiedziła pisarka Maria Dąbrowska i tak go opisywała: „W Zamościu stanęliśmy w hotelu, gdzie jest elektryczność, centralne ogrzewanie i kanalizacja, ale gdzie zdzierają z ludzi niesłychane ceny. Zamość przypomina co do piękności niektóre włoskie miasta, ale pod jednym względem zdecydowanie je przewyższa. Cena hotelu jest w nim cztery razy taka, jak w Wenecji„.

centralka z prawej stokDo Centralki zawsze można było pójść na kawę, herbatę czy dobre ciastko. Także tutaj podawane były wyśmienite wina pochodzące z krajów południowych.

W czasie gdy zrobione zostało zdjęcie nie zamieszkał w niej jeszcze nasz wielki poeta Bolesław Leśmian, ale o tym w innym artykule.

24 kwietnia 14r. Poranek TVP Info z Zamościa.

Jutro przybywa do Zamościa telewizja TVP Info, właśnie z Perły Renesansu, z płyty Rynku Wielkiego przed rauszem, nadawany będzie poranny program tej stacji .

 

 

 

LOT Zamość

Zdjęcie LOT. Jakie szczególne atrakcje możemy zaprezentować widzom całej Polski ? wiele spośród nich widać na zaprezentowanym zdjęciu . Spacer po uliczkach i zaułkach Starego Miasta, odwiedzenia Muzeum Zamojskiego, Katedry, opowieść przed Akademią Zamojską i pomnikiem Hetmana Zamoyskiego proponuje Przewodnik po Zamościu http://przewodnikzamosc.pl/wp-admin/post.php?post=746&action=edit

Jak wszyscy widzimy za oknem piękna wiosna, śpiew ptaków, kwitnące sady, drzewa wypuszczające liście, malownicze wzgórza, czyste rzeki to z kolei czeka nas na Roztoczu, o tej pięknej Krainie także będzie moa w telewizji a ja jako przewodnik zapraszam na moją stronę po Roztoczu  http://januszmalick.nazwa.pl/instalator/wordpress/?page_id=8

Święty Mikołaj przybył do Zamościa

św Mikołaj Biskup Zamość

Na Rynek Wielki Starego Miasta w Zamościu zajechały sanie Świętego Mikołaja zaprzężone w sześć pięknych, zmęczonych koni. Po długiej, podróży Mikołaj wysiadł, podziwiał piękno Perły Renesansu, kamienic, ratusza, przespacerował się w Rynkiem Solnym i dalej na Plac Stefanidesa, skręcił w lewo, w kierunku pomnika Jana Zamoyskiego, po drodze minął gmach dawnej Akademii. Idealne Miasto zachwycało swym urokiem, odrestaurowane kamienice, zabytki ukazały skrywane piękno, odbudowane mury zdawały się znowu być przygotowe by potrzebie stawiać czoła najeźdźcom, Mikołaj zatrzymał się przed katedrą, przyjrzał się z bliska jej odnowionej szacie, teraz gdy zbliżała się swym wyglądem do pierwotnego zamysłu fundatora nabrała jeszcze większego dostojeństwa i wspaniałości.

ś mikołaj i dziciŚwięty Mikołaj spotkał na ulicy dwójkę dzieci, które spacerowały po uliczkach zaułkach Starego Miasta w ten szczególny dzień.

– O popatrz to Święty Mikołaj ! – powiedziała dziewczynka.

– To niemożliwe pewnie ktoś się przebrał i udaje Świętego, lecz podejdźmy bliżej – odrzekł chłopiec

NIeco stremowane dzieci po kilku krokach zatrzymały się przed Świętym Mikołajem.

– Drogie Dzieci, dziś wyjatkowy dzień, dzień w którym na świat w ubogiej szopce przyszło Dzieciątko Jezus, nasz Zbawiciel i z tego powodu radują się ludzie w wielu krajach. Natomiast ja mam dla was szczególną niespodziankę, może powiedzcie co chciałybyście ode mnie otrzymać ?

– ja chciałbym grę komputerową z super szybkim strzelaniem.

– a ja bardzo pragnę lalkę munster, w czerwoniutkim kolorze, której z ust spływa krew…

– dzieci a dlaczego potrzebne Wam są te zabawki ? – zapytał Święty Mikołaj.

– Jak to Mikołaju poczytaj sobie pisma dla dzieci, porozmawiaj z naszymi kolegami to bardzo modne rzeczy, każdy się nimi bawi – odpowiedział chłopiec.

Mikołaj był zafrasowany, nie zamierzał ofiarować takich zabawek, które wyprowadzają dzieci z krainy dzieciństwa do zupełnie juz innej  bajki.

– Takich życzeń nie mogę spełnić ale dziś w ten szczególny dzień mogę Wam pokazać Zamość – rzekł Święty Biskup z Mirry – wejdźcie do moich sań, otulcie się wełnianym kocem i trzymajcie mocno. Sześć rączych koni ruszyło przez płytę Rynku Wielkiego i oderwało od Jej powierzchni. Sanie wzniosły się ponad Zamość jednak na niezbyt dużą wysokość . Dzieci obserwowały swoje miasto, ratusz, rynki, budynek Akademii Zamoyskiej, sanie przez chwilę krążyły nad katedrą i zamojskim parkiem. Dziewczynka i chłopiec  były zachwycone świątecznym oświetleniem Perły Renesansu. Z przejęciem przypatrywały się wielkiej, wspaniale przystrojonej choince stojącej na Rynku Wielkim. Powoli to nietypowe zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem w postaci Świętego Mikołaja zbliżało się ku końcowi, sanie łagodnie obnizyły lot i wylądowały na Rynku Wodnym. Dzieci otrzymały także w zabawki, podziękowały Mikołajowi za wspaniałe prezenty i moc atrakcji,  uradowane szybko pobiegły do domu, gdyż zbliżał się czas wigilijnej wieczerzy.

Tymczasem nasz tajemniczy gość minął dawny klasztor Sióstr Klarysek i Kościół Świętej Anny a obecnie Szkołę Muzyczną i chwilę później wszedł do starego kościoła …Świętego Mikołaja.

PS. Oczywiście biskup nie miał sań tu jednak było inaczej.

Ponownie zima w Mieście Arkad

Dziś, w ten piękny, już zimowy i słoneczny dzień ruszamy na spacer po Idealnym MIeście.                       Świtego MIkołaja i katedra w tle                                                          Przedwczoraj obchodziliśmy dzień Świętgo Mikołaja, ile było radości nie tylko wśró dzieci,  …zatem jesteśmy przed kościołem Ojców Redemtorystów, pod wezwaniem Świętego Mikołaja. Właśnie z tego kościoła Święty Mikołaj rusza z prezentami do dzieci.

Dziś po południu warto było także przejść się nad Łabuńką i ponownie po wielu miesiącach podziwiać Zamość w zimowej szacie.

zimowy spacer

Jeszcze jedna fotografia z dzisiejszej śnieżnej przechadzki, w budynku po lewej stronie znajduje się klasztor Sióstr Klarysek ( jeden z najwcześniej założonych w naszym kraju),  który został  zamknięty  przez Austriaków niedługo po I zaborze Polski, w roku 1781, gdy Zamość znalazł się na terenie Galicji.

klarysek i Michałą