Archiwa tagu: wycieczki Zamość

Przewodnik po Zamościu zaprasza na wycieczki

Zapraszam na wycieczki po Zamościu 🙂 , szczegóły: http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746, której w znacznym stopniu bohaterem będzie kanclerz Rzeczypospolitej i hetman wielki koronny Jan Zamoyski. Wyjątkowa barwna postać, która miała ogromny wpływ na dzieje Rzeczypospolitej.

Urodził się na św. Józefa – 19 marca 1542 roku w Skokówce. Jego światły ojciec, idąc z duchem czasów, wysłał syna na zagraniczne studia, do Paryża, Strasburga oraz do Padwy . Na Uniwersytecie Padewskim Zamoyski sprawnie działał w samorządzie studenckim, dzięki niezwykłej wiedzy i umiejętnościom został rektorem uczelni. Po uzyskaniu tytułu doktora z listem polecającym w ręku udał się do ostatniego króla z dynastii Jagiellonów Zygmunta Augusta , gdzie rozpoczął pracę w archiwum królewskim. Dzięki tej służbie poznał prawa i przywileje szlachty, nie było osoby w Polsce z większą wiedzą i praktyką prawniczą. Po śmierci Zygmunta Augusta stanął na czele szlachty (…)

Proszę się nie martwić, że podczas wycieczki  będzie zimno – dużo czasu spędzimy także we wspanialej, szesnastowiecznej katedrze oraz pełnym eksponatów: na czele z wielką makietą Muzeum Zamoyskim, wejdziemy do wnętrza murów obronnych i ciepłego Nadszańca. Serdecznie zapraszam na  zwiedzanie Zamościa – śladami Jana Zamoyskiego.

Spacerkiem po Zamościu …pomiędzy kroplami deszczu

Zamość deszczCzy podczas deszczu dzieci się nudzą ?. Niekoniecznie.  Ważne jest aby rodzicie (a także nauczyciele) dobrze przegotowali swoje pociechy na wycieczkę, aby zostały one wyposażone w płaszcze przeciwdeszczowe czy parasole.

Gdy jest mżawka lub drobny deszcz przemykamy na Rynku Wodnym między kropelkami. Natomiast gdy bardziej się rozpada, skrywamy się na  na Rynku Wielkim w podcieniach i poprzez arkady obserwujemy ratusz wraz wachlarzowymi schodami pięknie zdobione nie tylko Ormiańskie Kamienice. Gdy przyjdzie burza idziemy do starej kupieckiej izby, by poszukać ducha przeszłości starego Zamościa, Zdarzały się, nam odwiedziny w piwnicach i tam nie raz miałem sygnały, że Ktoś widział wzorzyste kurdybany, kolorowe safiany a nawet gąsior starego, greckiego wina..

Podczas silnego deszczu, bądź ulewy zwiedzamy wiele bardzo interesujących miejsc pod dachem.

W Katedrze Zmartwychwstania Pańskiego i Świętego Tomasza apostoła  odnajdujemy ślady założyciela miasta idealnego Jana Zamoyskiego i docieramy do miejsca jego wiecznego spoczynku. Uczestnicy wycieczki nie mogą uwierzyć, że płyta z czarnego marmuru leży w kaplicy Przemienienia Pańskiego już od czterech wieków i została wykonana wg projektu i woli hetmana.

W gęstwinie korytarzy Nadszańca próbujemy odnaleźć drogę do celu, czyli wyjścia w okolicy kościoła Franciszkanów, oczami wyobraźni widzimy dzielnych żołnierzy broniących hetmańskiego grodu, strzelających przez wąską szczelinę okienek. W kazamatach widać jeszcze unoszący się po zakamarkach dym i czuć stary proch.

Muzeum Zamojskie to moje ulubione miejsce, do którego prowadzę wycieczki podczas padającego deszczu i nie tylko. Plan Zamościa z początku XVII wieku wkomponowany w podłogę głównej sali muzealnej przenosi nas w do czasów początków początku hetmańskiego grodu. Portrety wiszące na ścianach to asumpt do snucia opowieści o starych obyczajach, wyprawach wojennych czy naukowych, balach, czy zwykłym, codziennym życiu…

Kościół Ojców Franciszkanów w Zamościu

francz stareDziś, Przewodnik Zamość zaprasza na wycieczkę do wspaniałego niegdyś kościoła Zwiastowania NMP i Świętych Franciszka i Antoniego oraz Katarzyny i Barbary. Bazylika Ojców Franciszkanów,  powstała z fundacji II Ordynata Tomasza Zamoyskiego i jego żony księżniczki Katarzyny z Ostrogskich. W dzień Św. Antoniego – 13 czerwca 1637 r. – na pół roku przed śmiercią II Ordynata, położono kamień węgielny pod budowę świątyni. Kościół Franciszkanów ukończono i poświęcono w roku 1665, był to rok śmierci III Ordynata, Jana (Sobiepana) Zamoyskiego. Kościół i klasztor zostały zamknięte przez Austriaków po pierwszym zaborze Polski. Następnie, po epoce napoleońskiej i Kongresie Wiedeńskim Zamość dostał się pod panowanie rosyjskie. Pod koniec XIX wieku zaborca ze wschodu postanowił skuć wspaniałe szczyty,  gmach świątyni znacznie zmniejszono, zburzono sklepienia nawy głównej a ściany obnizono o ok. 4 metry :-(.  Na starym zdjęciu K. Strzeleckiego z 1877r. możemy zobaczyć wyniosłe, piękne szczyty kościoła Franciszkanów, tuż przed znieszczeniem.

Kościół franciszk przed wojną

Kościół Franciszkanów przed II wojną światową.

Ojcowie Franciszkanie powrócili do Zamościa – po dwóch wiekach nieobecności – do swojego starego kościoła, w dniu Zwiastowania Najśiętszej Maryi Panny 25 marca 1994 r.Obcecnie budowla kościelna oczekuje na renowację co oczywiście wiążę się z koniecznościa uzyskania znacznych środków finansowych. Warto, podczas zwiedzania Zamościa wejść do tego wspaniałęgo kościoła  Ojców Franciszkanów, znajdującego się przy murach, tuż obok Starej Bramy Lwowskiej. Serdecznie zapraszam, podczas wspólnych wycieczek po hetmańskim grodzie odwiedzimy także tą piękną świątynie.

Wakacyjna propozycja Przewodnika po Zamościu i Roztoczu

Właśnie rozpoczęły się wakacje, zapowiadana je piękna pogoda, w związku z tym jako przewodnik po Ziemi Zamojskiej przedstawiam miejsca warte zobaczenia, począwszy od Roztocza Zachodniego poprzez Środkowe, aż do Wschodniego.

Radecznica

Jedyne na świecie miejsce Objawień Świętego Antoniego z Padwy,  klasztor, spacer malowniczą trasą przez lasek, kapliczka na wodzie. Ostatnio ta lubelska Częstochowa staje się coraz częstszym celem wycieczek oraz pielgrzymek.

 

 

SAM_0680

Szczebrzeszyn

Najstarsze miasto Zamojszczyzny, kiedyś wielonarodowe, żyli tu obok siebie katolicy, żydzi, prawosławni. Symbolem Szczebrzeszyna jest chrząszcz znany z wiersza Jana Brzechwy, którego spotkamy  na Rynku.

Zwierzyniec

Stolica Roztoczańskiego Parku Narodowego, Kościół na Wyspie, browar z 1806 roku, Ostoja konika polskiego, spacer do dawnego Zwierzyńczyka i willi Zamoyskich  SAM_0626

Guciów

Stara zagroda z początku XIX wieku, kryta strzechą, muzeum wsi zamojskiej. pokaz pieczenia podpłomyków.SAM_0590

Górecko Kościelne

Aleja kilku wiekowych dębów – pomniki przyrody, Sanktuarium Świętego Stanisława, Rezerwat przyrody nad rzeką Szum

konie z bliska ok

Rezerwat nad rzeką Sopot – „Czartowe Pole”

Trasa nad wodospadami, ruiny starej Papierni, należącej kiedyś do Ordynacji Zamoyskich.

Technikum z Garwolina

Radruż

Piękna, drewniana cerkiew ze wspaniałym ikonostasem, wpisana na listę UNESCO.

SAM_0728

Zamość

Miasto idealne Jana Zamoyskiego, twierdza z XVI wieku, mury, bramy i bastiony, Akademia Zamojska, Rynek Wielki wraz z ratuszem i renesansowymi kamieniczkami, park na terenach pofortecznych, katedra.z du ża grupą przed ratuszemok

Warto się wybrać z wycieczką , jest wiele ciekawych miejsc do zwiedzenia na  Roztoczu i  w Zamościu – kontakt http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=13

Nocne Zwiedzanie Zamościa.

Kilka godzin temu, już znacznie po północy zakończyła się dzisiejsza Noc Muzeów,  To była doskonała okazja aby zobaczyć i podziwiać hetmański gród w jakże uroczym, nocnym oświetleniu. Mam nadzieję, że nie zanudziłem opowieścią o starych murach, próbach zdobycia grodu czy  dziejach miasta i jego mieszkańców. Zamość nocą robi duże wrażenie lecz chciałbym zauważyć, iż warto temu wyjątkowemu miastu, przyjrzeć także w dzień :-).SAM_9208 Przewodnik turystyczny po Zamościu i Roztoczu serdecznie zaprasza na wycieczki  szczegóły – http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=1129
Na zdjęciu wczorajszy widok z ratuszowej wieży.

Zamoyski zwycięża pod Byczyną i pewna anegdota

Zamoyski_pod_Byczyna_(Matejko)

Zamoyski pod Byczyną. Kopia zaginionego obrazu Jana Matejki. Wykonał Piotr Walerski.
http://www.piotrwalerski.alte.pl/malarstwo_historyczne.html)

 Przedwczoraj miała miejsce rocznica wyboru Jana Zamoyskiego na kanclerza wielkiego koronnego, działo się to 1 marca 1578r.. Atykuł ten o Janie Władysławie Zamoyskim z Podzamcza. Był żonaty z Francuzką, Ludwiką Eugenią Pelissier, księżniczką de Malakoff. Będąc z nią w Wiedniu, chciał, by została mianowana damą dworu na dworze cesarskim. Takie były wtedy zwyczaje w rodzinach arystokratycznych. Tu jednak zaczęły się trudności. Na dworze istniała specjalna komisja mająca o takiej nominacji decydować. Jej dochodzenia wypadły negatywnie. Ojciec młodej Zamoyskiej, marszałek Pelissier, choć nosił tytuł książęcy nadany przez Napoleona III za zdobycie twierdzy w czasie wojny krymskiej, nie pochodził ze szlachty. Dama dworu musiała posiadać aż 16 świadectw swego szlacheckiego pochodzenia, wliczając w to dziadków i pradziadków.

Rozgniewany odmową Jan Zamoyski udał się do pracowni Jana Matejki w Krakowie i zamówił dużych rozmiarów obraz historyczny, przedstawiający hetmana Jana Zamoyskiego prowadzącego w triumfalnym pochodzie wziętego do niewoli pod Byczyną arcyksięcia Maksymiliana z Habsburga. Obraz ten, wystawiony w Wiedniu, wzbudził wiele wesołości wśród przebywających tam Polaków. Niestety, spłonął on później w Powstaniu Warszawskim.

O Bitwie po Byczyną, która miała miejsce 24 stycznia 1588, zatem 427 lat temu.

Hetman, który z uporem czytał literaturę klasyczna zaskoczył potomka cesarskiego tronu działaniem opartym na  manewrze Epaminondasa, zastosowanym podczas bitwy pod Leuktrami w 371 roku p.n.e., który wielce zaskoczył  dla nieobeznanego ze sztuką walki Maksymiliana

Wykorzystując swoje doświadczenie, Zamoyski rozkazał swoim wojskom ruch skosem do szyków armii Maksymiliana.  Lewe skrzydła wojsk hetmana uderzyły w centrum, zaś prawa i środkowa flanka uderzyła w lewe skrzydło Austriacków. Zamoyski oraz walczący z nim tak wspaniali dowódcy jak jego powinowaty Stanisław Żółkiewski,  czy starosta sandomierski Stanisław Pękosławskie, był pewien zwycięstwa. Szarża polskiej jazdy doprowadziła do chaosu w szeregach wojsk austriackich, które bezładnie rzuciły się do ucieczki. Wynik bitwy był przesądzony, tym bardziej że zwycięstwa dopełniła polska husaria, niosąca śmierć i panikę.  Bitwa zakończyła się pełnym zwycięstwem hetmana Zamoyskiego. Więcej historii dotyczących Zalożyciela Zamościa i nie tylko w czasie wycieczki http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746 – Zapraszam serdecznie

Do Zamościa nie tylko z wycieczką

ratuysz ormianskie chmury

Na zdjęciu po prawej stronie ratusza widzimy kamienice Ormiańskie

Hetman  Jan Zamoyski miał wielki szacunek dla przedstawicieli innych narodów, czy religii, sam głęboko wierzący katolik początkowo planował osiedlanie sie w Zamościu jedynie swoich współwyznawców,  zmienił jednak zdanie z uwagi na małą liczbę napływających osadników. I Ordynat zezwolił na na osiedlanie się Ormian na mocy dokumentu z kwietnia 1585 roku, Najpiękniejsze kamienice przy ulicy Ormiańskiej zostały wybudowane właśnie przez tych bogatych kupców ze wschodu. Ormianie uzyskali także zgodę na budowę swojego kościoła, który przetrwał do początków XIX wieku, a obecnie znajduje się w tym miejscu komfortowy hotel Renesans

Następnie pozwolnie ( na podstawie specjalnego dokumentu z 26 lutego 1588 r) na osiedlanie w Zamościu uzyskali Żydzi Sefardyjscy,  pochodzący z południa Europy, Włoch, Hiszpanii skąd zostali przegonieni. Zajmowali się oni przede wszystkim handlem drogimi towarami czy intratnym rzemiosłem. Dawna dzielnica żydowska to Rynek Solny, ulica Pereca i okolice synagogi. Na budowę tej pięknej świątyni wybudowanej w stylu renesansowym, która przetrwała do naszych czasów zezwolił Zamoyski.

Grekom specjalny przywilej Jan Zamoyski wydał rok później w styczniu 1589 r., oni także posiadali swoją świątynie, obecnie jest to kościół Świętego Mikołaja. Jedna z kamienic przy Rynku Wielkim, w pierzei południowej została wybudowana i przed wiekami należała do Greka Manuela Masapete.

Jako przewodnik po Zamościu przypominam, że w hetmańskim grodzie mieszkali także przedstawiciele wielu innych narodów, miedzy innymi Włosi, Szkoci, Holendrzy, Rusini, NIemcy…, czy też osadnicy pochodzący z wielu polskich miast. Widzimy zatem, że do Perły Renesansu warto wybrać się nie tylko na wycieczkę ale także na stałe 🙂 chociaż wycieczkę również warto zorganizować i skontaktować się z przewodnikiem, tu szczegóły: http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746 Zapraszam 

Florian Szary, przodek Jana Zamoyskiego

Legenda o Florianie Szarym, przodku Jana Zamoyskiego.

Władysław_Łokietek_and_Florian_Szary_in_1331

Rycerz Florian pochodził z Mojkowic nad Pilicą. Bitwa pod Płowcami rozegrała się 27 września 1331 roku, po jej zakończeniu bitwy z Krzyżakami król Władysław Łokietek miał ujrzeć ciężko  rannego rycerza, przebitego trzema krzyzackimi włóczniami. Rycerzem tym był  właśnie przodek Hetmana, Florian.
– „Jak ciezką mękę ponosi ten rycerz” – rzekł król na widok Sariusza, który własnymi rękami powstrzymywał wydobywajace się wnętrzności, …jelita!
– „nie tak mie to dolega i trapi, co widzisz Królu, jako zły sąsiad w jednej ze mna wiosce mieszkąjacy” – odrzekł ranny rycerz.

-„Nie turbuj się – prawi król, jeżeli wynidziesz z tego razu, uwolnię cię od sąsiedzkiej niewoli”

herb_jelita

Król pomógł Florianowi w pozbyciu się złego sąsiedztwa a do Jego herbu Koźlarogi włączył trzy skrzyżowane  włócznie i nadał nazwę jelita. Widzimy tutaj jak szlachta nawet w chwili zagrożenia własnego zycia nie zapominała o swoich ziemiach i poszerzeniu granic.
Florian opatrzony przez królewskich medyków doszedł do zdrowia,  miał dwóch synów Floriana i Żegotę, którego wnuk Tomasz z Łaźnina syn Adama z Łaźnina przybył sto lat później na nasze tereny. Tomasz osiadł w Zamościu – obecnie Stary Zamość, 15 km w kierunku Krasnegostawu. Warto zatem żeby wycieczki jadące do Zamościa zatrzymały sie także w Starym Zamościu, niech i tutaj, gdzie wszystko się zaczęło:-) rozwija sie turystyka . W Starym Zamościu Tomasz ożenił się kasztelanówną Małgorzatą dając początek rodu Zamoyskich. Prawnuk ich  kanclerz Jan Sariusz Zamoyski drugie imie nosił po swoim sławnym przodku – Florianie Szarym, gdyż Szary po łacienie znaczy Sariusz.

O Florianie Szarym, pisał  np. Niemcewicz, czy Długosz, na tej podstawie Kraszewski napisał powieść  „Jelita”, opiewa go też wiele ludowych pieśni :
” Szumią lasy, polskie lasy Krzyżak lasem goni
pobrzękuje mieczami, ludzkie sioła pali,
jedzie sobie Król Łokietek przez to trupów pole,
patrzy tyle ich tu leży, aż go serce kole,
patrzy aż tu jeden brzuch ma rozpłatany                                                                                        i wnętrzności sobie wpycha do okrutnej rany                                                                                  jak Cię zowią …

zowią Szary..……”

Przewodnik po Zamościu: propozycja zwiedzania

Zwiedzanie Zamościa

nauczyciele z minska

Nazywam się Janusz Malicki, od wielu lat jestem licencjonowanym przewodnikiem turystycznym po Zamościu i Roztoczu

, janusz lato Boża wola

 W kalendarzu druga połowa września, Za oknem wciąż pięknie,, chciałbym przedstawić propozycję jesiennej wycieczki do Zamościa i na Roztocze.

Trasa zwiedzania Zamościa z przewodnikiem:

1. Rynek Wielki z arkadowymi kamienicami i ratuszem,

2. Rynek Solny i Wodny,

3. Akademia Zamojska,

4. Park na terenach pofortecznych,

5. Synagoga renesansowa wraz z mykwą ,

6. Nadszaniec, mury miasta i bramy, ( punkt widokowy 2,5 zł)

7. Muzeum Zamojskie (wstęp 5 zł)

8. Pomnik Jana Zamoyskiego i Pałac,

9. Katedra zamojska

( punkt widokowy – wstęp 1,5 zł ),

11. Muzeum Sakralne ( wstęp 1,5 zł)

12. Rotunda ( opcjonalnie + dodatkowe pół godziny)

13. Ogród Zoologiczny (opcjonalnie + dodatkowa godzina) wstęp 9 zł

W ramach wycieczki po Mieście Arkad czekan nas wiele atrakcji, jednakże szczególnie proponuję :

 Bastion nr VII wraz Nadszańcem – tu poznamy dzieje bitew, które rozgrywały się przed stuleciami pod murami Hetmańskiego Grodu , poczujemy dosłownie ! zapach prochu oraz jak czuli się jak obrońcy Zamościa podczas natarcia Kozaków, Szwedów, Austriaków czy Moskali i doświadczymy na własnej skórze, że Zamość to twierdza nie do zdobycia. Zaprezentuję również kilka ekspozycji przedstawiających wojsko, armaty, broń dawnej Rzeczypospolitej w nawiązaniu do historii Zamościa. Możliwość strzelania ze starej broni i armat. Punkt widokowy.

 Katedra – wielkiego, mającego cztery wieki pomnika historii, świadczącego o wierze zamojskiego ludu i wielkości Zamoyskich. Dowiemy się kto z wielkich przebywał lub też został pochowany w zamojskiej świątyni, zobaczymy jej piękno i dowiemy się o niezwykłych relikwiach sprowadzonych z Watykanu jeszcze przez samego Hetmana Jana. Będziemy mogli także odwiedzić Muzeum Sakralne, bardzo bogate w rekwizyty . Postałę punkty programu zwiedzania również są niezwykle atrakcyjne.

damian stefanskia ratuszok

 Dla chętnych proponuję dodatkowo trasę pod ratuszem, gdzie znajduje się zrekonstruowane więzienie sprzed wieków, tam będziemy mogli zobaczyć wiele niezwykłych rekwizytów, eksponatów, pamiątek ze wspaniałej przeszłości Miasta Arkad.

Oferta i cena Zwiedzania Zamościa z przewodnikiem na stronie http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

Większe grupy mogę oprowadzić z wykorzystaniem urządzenia nagłaśniającego, co znacznie poprawia komfort słuchania.

Istnieje możliwość : uzgodnienia innych warunków, specjalnych tematów, specjalnych promocji, wyboru trasy… po kontakcie na mail : przewodnikzamosc@gmail.com lub tel. 509 338 939,

Poza tym proponuję tematy specjalne zwiedzanie Zamościa według programu przedstawionego powyżej, jednakże w dużej ( wg potrzeby – większości) części czas przeznaczymy na :

1.Akademia Zamojska, nauka, profesorowie, studenci…

2.Katedra idea powstania, historia, zabytki, relikwie, inne świątynie,

3. Twierdza, mury obronne i bitwy pod Zamościem, o hetmański gród,

4. Program dla szkół: http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=794

5. Jan Zamoyski w Zamościu, w domu i rodzinie,

6. Hetman Zamoyski – osoba publiczna,

7. Ordynacja Zamoyska od 1589 do 1944r. szesnastu Ordynatów w odniesieniu do Zamościa i nie tylko.

NIEBAWEM TEKST O ZWIEDZANIU ROZTOCZA – dobry pomysł na jedno lub dwudniową wycieczkę

Janusz Malicki

Licencjonowany Przewodnik oraz Pilot po Zamościu, Roztoczu i okolicach

Założyciel Stron Internetowych :

1. Przewodnik po Zamościuwww.PrzewodnikZamosc.pl

2. Przewodnik Zamość fbwww.facebook.com/PrzewodnikZamosc

3. Przewodnik Roztocze fbwww.facebool,com/PrzewodnikRoztocze

4. Salon 24 – Przewodnik po Zamościu http://przewodnikzamosc.salon24.pl/516503,wakacje-zwiedzaj-zamosc-z-przewodnikiem

5. Zamość i Roztocze – http://zamoscroztocze.blox.pl/html  grupa na Facebooku

jacek świerczyński rw z lotuZachęcam do poczytania tekstów i obejrzenia moich zdjęć zamieszczonych na powyższych stronach. W związku z tym, że oprowadzam wiele wycieczek po moim ukochanym mieście, codziennie redaguje powyższe strony, stale zapoznaje się z nowymi informacjami, czytam artykuły i książki, poznaje historię dotyczące Perły Renesansu i ludzi związanych z tym niezwykłym miastem, to podczas zwiedzania Zamościa i Roztocza, chętnie podzielę się tym co najbardziej interesujące, zadziwiające, zabawne…

„Tales soleant esse republicae, cujusmodi sunt mores et institutio civium”

„Takie będą Rzeczypospolite jakie Jej młodzieży chowanie”

Hetman Jan Zamoyski

 

Zamość jest tym czymś

 „O kamienicy nieznanego żołnierza, kamienicy puławskiej bądź kazimierzowskiej (nie do końca to ustalono) i – rzecz jasna – słów kilka o kamienicach ormiańskich. A w międzyczasie wiele danych o zamojskiej faunie, o tym dlaczego wieża Eiffla nie stanęła na Karolówce i, na zakończenie, bajka o… przeczytajcie sami. 

jak powstawł zamość

Zapraszam – część czwarta Pół Przewodnika Michała Kimaka „Zamość jest tym czymś„. Kamienica narożna z następnego kwartału w moim prywatnym nazewnictwie jest znana pod nazwą „kamienicy nieznanego żołnierza”. Otóż kiedyś miała attyki, nie miała zaś piętra. Posiadł ją niestety swego czasu Aszer Feldman i oprócz powyższych nieszczęsnych zmian dodał jej jeszcze balkony. Na całe szczęście balkony uległy kasacji (na początek nieźle). Ja jednak dla uczczenia pamięci właściciela nazywam ją, tak jak już powiedziałem. A nazywam ją tak, gdyż jako żołnierz, rzeczony Feldman był absolutnie nieznany.

Cały ten kwartał znany jest z tego, iż kiedy spojrzeć na niego z ratuszowych schodów jest po lewej. Żaden inny kwartał kamienic po lewej stronie się nie znajduje. Ha. Czyż to nie zaskakujące? Ale żeby przegonić wycieczkę dalej muszę zająć ja jakąś anegdotą. Najlepiej, żeby jakoś związana była z miejscem przejścia , a więc…

Wchodzi koń , biedronka i stempel pocztowy do baru.

Nie, rzeczywiście z tym miejscem toto się nijak nie za bardzo kojarzy. Na całe szczęście dotarliśmy do następnego prostokąta zaczynającego się od budynku z apteką rektorską.

No to tu się wreszcie mogę popisać wiedzą. Gdyby kogoś na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu, ba, być może nawet kilkunastu lat bolała głowa to tutaj można było zawsze kupić takie specjalne pastylki, po których głowa nie boli. Miejska legenda mówi, że podobno w czasach głębokiego PRL-u bywały dni, kiedy pojawiał się w tutejszej aptece papier toaletowy, a na przełomie lat 80-tych i 90-tych można było tu podobno dostać pyzy w proszku.Ale kto by w takie głupoty wierzył. He, he (proszę w tym miejscu zaśmiać się szyderczo). 

W tym kwartale mamy jeszcze na końcu kamienicę puławską czy tam kazimierzowską (cholera nie pamiętam). Wbił się w nią i próbował schronić przed deszczem jeden facet, niestety jak to zwykle w architekturze nie do końca mu się udało. Dzięki temu budynek otrzymał adekwatną nazwę. Na fotografii z 19…. itd., itp. etc. rtg (chyba przegiąłem z tym ostatnim, ale wiecie o co chodzi). 

Następny kwartalik jest pełen nieznanych, acz wielce interesujących tajemniczek. Nie wiem czy Państwo wiedzą (he, he wiem, że nie macie pojęcia, ale takie krygowanie jest w pytę), ale w jednym z tych tajemniczych budynków wczesne dzieciństwo spędził człowiek znany ze stworzenia takich dzieł jak „Półprzewodnik …” czy innych (na razie to mój pod tym pseudonimem debiut więc w przypadku dobrej sprzedaży się coś jeszcze dopisze kiedyś). 

Jest to najchętniej oglądany, choć muszę przyznać nie całkiem uświadomiony w oglądaniu fragment placu. No przynajmniej jeżeli chodzi o schodzenie w lewo z ratuszowych schodów. Każdy, nawet …………..….( tu wpisz nazwisko nielubianej, lub też całkowicie na odwrót postaci historycznej) czy inny jak złaził na dół w lewo, to najsampierw, tzn. najpierw, znaczy się najsamprzód spojrzał na ten ciąg kamienic. To tego kogoś na ogół natchynało (nowe słowa nie są nam w Zamościu niczym obcym jak widać). Jest jeszcze inna wersja dlaczegóż to te osoby spoglądały na ogół z góry schodów , na rzeczony kwartał. Otóż spoglądanie na tenże w trakcie podróży po stopniach w dół mogło wiązać się z nieprzestrzeganiem zaleceń BHP i spadywaniem po tychże bolesnym. 

Kamienice ormiańske.
 

Dosyć biegania, zanim więc przejdziemy do bloków ormiańskich, które to mają różne takie frędzelki i inne kotyliony porobione na zewnątrz i w środku, to pora na garść faktów historycznych, ba nawet można powiedzieć kiść takich faktów, albo i nawet grono lub być może nawet trochę. Do chwili obecnej mogli się Państwo dowiedzieć, iż Zamość jako niedoszła stolica Wielkopolski lub Kaszub miał na swojej curriculi szczęście do spotykania różnych dziwnych indywiduów. 

Do tych pór miasto moje jako tako doskonale sobie radziło z pozbywaniem się unych (tych indywiduów) różnymi, na ogół nie pozaprawnymi metodami. Na przykład delegacje z okolic Gdańska czy Poznania , które zwracały się do władz miasta o pozwolenie na uczynienie z Zamościa stolicy swoich regionów, tak sprytnie prowadzono po miejskich archiwach, aż natykano się na mapy, z których wynikało, iż Zamość nie leży w okolicy ich okolic. 

Albo dajmy na to taki Eiffel , chciał taką paskudną metalową poczwarę gdzieś zdaje się na Karolówce postawić i trudno go było odpędzić aż tu nagle myśl jasna przeszyła radnych i zwrócono do obłastnego konsierwatiora zabitkow (nazwa ta w formie spolszczonej przetrwała do dziś) żeby temu Eifflu zabronił rzeczonej wieży stawiać, gdyż może ona uniemożliwić obserwację starego miasta od strony Wielączy. Ale ja teraz nie o takich ciekawostkach. 

Teraz nastąpi fragment o faunie i florze tutejszej szczególnej. Na początek jeszcze jeden dowód na to, że Zamość i wszystko (no prawie wszystko, no część, no pewne ….. e tam) co z niego pochodzi potrafi w świecie i okolicach dojść do najwyższych zaszczytów. Otóż największa i jak do tej pory ostatnia końska bitwa rozegrała się niedaleko pod Komarowem. Nasze konie wygrały gdyż, być może nie w pełni świadomie, ale broniły gniazda swojej cywilizacji. Przecież nie gdzie indziej a w tutejszych kaczych dołach karmił się ojciec (w wieku kiedy konie mogą zajmować się tym co naprawdę lubią, czyli dojrzałym wyjechał do Hiszpanii w celach matrymonialnych) ojciec samego Incitatusa. Cesarz tak ze względu na osobisty urok jak i pochodzenie postanowił mu nadać godność senatorską ba przecież, cały senat przyjął taki awans z radością. Dopiero późniejsze intrygi zawistników, no i oczywiście tryb życia (stracił majątek prawdopodobnie na hazardowej grze w klasy) pozbawiły go tytułu. Historia pamięta go przecież jako jednego z niewielu senatorów tamtego okresu. 

Rozynant dajmy na to został zakupiony ze względu na swoją nienaturalną szczupłość, a to po prostu przecież tęsknota za domem przy Peowiaków, lub jak mówią niektórzy historycy przy Królowej Jadwigi zaraz za sądem, bo tam się ponoć karmił.

cdn.