Zwiedzamy Zwierzyniec. To dawna, letnia rezydencja Zamoyskich, właśnie tutaj stała kiedyś renesansowa willa z drzewa modrzewiowego, gdzie przyjmowano znamienitych gości.
Bywali w tym miasteczku polscy królowie: Władysław IV, Michał Korybut Wiśniowiecki, czy Jan Sobieski jak również inni goście jak Stanisław Staszic, Boleslaw Leśmian, Wojciech Kossak czy Józef Piłsudski. Zobaczyliśmy także kościół na wyspie, gdzie powoli kończy sie remont i zapewne na odpust św. Jana Nepomucena będzie gotowy. Później zajrzeliśmy do starego browaru, który został zbudowany przez Stanisława Kostki Zamoyskiego na początku wieku XIX.
Odwiedziliśmy Przytulisko Krasnali, czyli bohaterów książki Lusi Ogińskiej „Księga Roztoczańskich Krasnali” w ten sposób wróciliśmy do lat dzieciństwa…”Póki dzieci wierzyć będą i przyjaźnić się z bajkami, krasnoludki po wsze czasy pozostaną między nami.”
Nie omineliśmy parku, starego browaru oraz Plenipotentówki. Zapraszamy – www.PrzewodnikZamosc.pl są wolne terminy na wycieczki – telefon 509 338 939 . Na tej stronie znajduje się również nowy artykuł o tym urokliwym miasteczku, leżącym w samym sercu Roztocza.
Jedziemy z grupą turystów z Krakowa na Roztocze, do Krasnobrodu, a trasa prowadzi również do Józefowa gdzie wygaszanie jjest już pożar i właśnie pada deszcz 🙂 !!!
Deszcz . Trasa do Krasnobrodu, Jozefowa, Puszczy Solskiej
W nocy opady będą większe…potrzeba jest ta woda z góry, która wspomaga zmęczonych strażaków i ratuje puszczę. Dziękujemy Matko Boża Krasnobrodzka.
Matka Boża w Krasnobrodzie w Sanktuarium
Turyści przyjeżdżają, więc zwiedzamy Zamość oraz Roztocze i pięknie, że dzwonią kolejne grupy. Oczywiście grupy turystówv o nas nie zapominają i zwiedzają Zamojszczyźnę. Hotele, agroturystyka, firmy kajakowe, restauracje, kawiarnie, przewodnicy – funkcjonują, także zapraszamy czekamy na Was. Roztoczański Park Narodowy także zaprasza turystów na szlaki. To jednak paliła się nie tak duża część lasu, a Zwierzyniec, Krasnobród, Szumy nad Tanwią, oczywiście Zamość nie są zagrożone. Zapraszamy na wycieczki tel 509 33 89 39
Matura Marka Grechuty w Zamościu w 1963 r. – 63 lata temu ! Najlepszych ocen na świadectwie dojrzałości dla Wszystkich tegorocznych Maturzystow ! Marek Grechuta urodził się w Zamościu, kilka miesięcy po wojnie, dnia 10 grudnia 1945 roku. Ogród przed domem Marka to miejsce wyjątkowe pełne kwiatów, krzewów, dzikiego wina, zieleni. Takie właśnie dziedzińce widział w Padwie Jan Zamoyski, który studiował na slynnym Uniwersytecie w tym wloskim mieście. Później podobne podwórza powstawały w Zamościu, który nazywany jest Padwą Północy. Chociaz do czasu…, nie tak dawno temu na stawie w parku pojawiła sie gondola dla zakochanych i zaczęto nazywać Zamość… Wenecja wschodu:)
Ojciec Marka Tadeusz Grechuta był żołnierzem Armii Krajowej, walczył w obronie mieszkańców Zamojszczyzny w okresie II wojny światowej, w domu sluchano rozgłośni Wolna Europa, szczególnie w czasie wydarzeń w Poznaniu oraz Powstania w Budapeszcie 1956, gdy Węgrzy i Polacy, walczyli z Sowietami o wolność. Marek zapamiętał i wspominał z czasów dzieciństwa spotkania wigilijne, gdzie liczna rodzina Ojca: trzy siostry i czterech braci pięknie na głosy śpiewała kolędy i pastorałki. Marka wychowano w duchu zasad katolickich, był taki czas, że chętnie wstawał przed godziną szóstą rano aby codziennie służyć do Mszy Świętej, brał udział w nabożenstawch choćby w zamojskiej kolegiacie, w której we wczesnym dzieciństwie został ochrzczony. Mial niezwykłą wrażliwość i wszechstronne zainteresowania, czytał książki Karola Maya, Alfreda Szklarskiego, Marka Twaina, Juliusza Verne czy Jacka Londona. (…) był zafascynowany przygodami Tomka Sawyera, Winnetou, czy kapitana Nemo. Szczegolne wrażenie na Marku zrobiła lektura „Tajemniczego Ogrodu” Frances Hodgson, słowa tej książki dostarczyły mu wielu przeżyć i wzruszeń. Aktualnie możemy pójść do podobnego, tajeminczego ogrodu w Zamościu, znajduje się on w podwórzu przed kamienicą, gdzie urodził się późniejszy wielki artysta. Jego mama Wanda Grechuta z domu Stryjek pracowała w zamojskim PTTK, organizowała synowi zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem i sama tę rolę pełniła.
Właśnie w tych dniach mija dokładnie 63 lat od czasu gdy Marek w I Liceum Ogólnokształcącym im. Jana Zamoyskiego z wyróżnieniem zdawał maturę. Na świadectwie maturalnym Marka znalazły się same oceny bardzo dobre i tylko jedna czwórka z prac ręcznych. Właśnie będąc w klasie maturalnej Marek poznał swą piewrszą Wielką Miłość Halinkę, również uczennicę I Liceum w Zamościu. Razem spacerowali uliczkami i zaułkami hetmańskiego grodu . Zachwycony urodą i osobowością dziewczyny czytał jej wiersze, opowiadal o swych marzeniach, słuchał o jej zwierzeń, a czasami nawet zaśpiewał swe pierwsze młodzieńcze utwory. Kilka lat temu , gdy zbierałem materiały do ksiazki „Przewodnik Zamość i Roztocze” spotkałem się z niezwykłą osobą, nieżyjącą juz polonistką Marka Panią Julią Rodzik. Wspominała między innymi wieczór (…) Gdy Marek zapraszał Halinkę na randkę w parku tak jej zanucił ( przekazane przez prof. J. Rodzik) : Gdy na ratuszowej wieży Zegar sześć razy uderzy, Idź tam gdzie zamojski Park, Tam na Ciebie czeka twój lord Mark. (…) Grechuta był zafascynowany takze architekturą Zamościa, podziwiał zabytkowe budowle Starego Miasta, uczęszczał na prywatne lekcje rysunku a po zdaniu Matury postanowił studiować na Wydział Architektury Politechniki Krakowskiej. Ten wszechstronnie utalentowany artysta już w czasach zamojskich z pasją rysował ratusz, bastiony czy kamieniczki. Gdy tuż przed egzaminem jego rysunki zobaczył profesor Politechniki Wiktor Zin powiedział do mamy Marka (…) wiecej w książce: https://przewodnikzamosc.pl/?p=7301
Kilka lat temu straliśmy się bardzo u władz miejskich o ławeczkę Marka Grechuty, artykuły ponizej: https://przewodnikzamosc.pl/?p=4086 https://przewodnikzamosc.pl/?p=4127 , Zaproszenie na zwiedzanie Zamościa – sa wolne terminy tel. 509 338 939
Perła Renesansu wieczorową porą prezentuję się wyjątkowo urokliwe. Warto wybrać się na spacer uliczkami i zaułkami Zamościa, w świetle ulicznych lamp.
Kamienice, w czasie gdy trwa nocne zwiedzanie Zamościa
Rozpoczyna się sezon turystyczny, w związku z tym na Rynku Wiekim ciągle coś się dzieje: koncerty, jarmarki i inne atrakcje przyciagsja uwagę zarówno mieszkańców jak również turystów. Zapraszamy także na nocnezwiedzanie Zamościa z przewodnikiem. Wycieczkę zwykle rozpoczynamy o godzinie 19 – tej lub 19.30, po wcześniejszym uzgodnieniu szczegółów drogą mailową: przewodnikzamosc@gmail.com lub telefonicznie 509 338 939
Nocne zwiedzanie przed Bramą Sczczeberzską
Oświetlony ratusz i kamieniczki renesansowe wyglądają niemal bajecznie. Katedra i Akademia Zamojska w świetle nocnych latarni zachwycają swym pięknem. Podświetlone bastiony, bramy czy nadszaniec dodają fortyfikacjom magicznego czaru. Dziedzińce, podwórza w świetle księżyca to jakby inne miejsca niż za dnia.
Ratusz na majowe święta
Miasto idealne w wieczorowym świetle ma ten szczególny, niepowtarzalny klimat.
Bastion w świetle księżyca
Zapraszamy na nocnezwiedzanieZamościa wynagrodzenie zginie z cennikiem na stronie https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746 Można oczywiście umówić sie takze na zwiedzanie w świetle promieni słonecznych.
W ramach nie nego zwiedzania jest tez możliwość przejażdżki meleksem uliczkami Starego Miasta i na zewnątrz murów. Zobaczymy w wieczorowych iluminacjach bastiony , mosty zwodzone czy bramy miejskie , dodatkowy koszt za przejażdżkę 30 zl osoba
Na zakończenie nocnego zwiedzania planujemy takze degustację wina ( dwa rodzaje) wraz opowieścią o winnicach w okolicy Zamościa koszt 22 złote osoba lub projekcja filmowa ze specjalnymi efektami Miasto idealne Perła Renesansu – 18 zl osoba.
Kościół pw Przemienienia Pańskiego w Suchowoli k. Krasnobrodu.
Kościół pw. Przemienienia Pańskiego
Moja rodzinna parafia – erygowana została w 1919 roku. Pierwszy drewniany kościół zbudowany został w połowie XIX wieku, w 1875 zamieniony na cerkiew prawosławną
Kościół budowany w latach 1934-1938, murowany z cegły, trzynawowy, przy prezbiterium zakrystia, na frontonie wieża z kruchtą. Trudnym okresem w dziejach parafii była II wojna światowa: aresztowania, akcje pacyfikacyjne i wysiedlenie ludności polskiej z niektórych miejscowości w r. 1943. W grudniu 1942 r. i w marcu r. 1943 Niemcy rozstrzelali 46 osób. Już na początku wojny aresztowali również księdza Bociana i przewieziony do obozu zagłady dla Polaków na zamojskiej Rotundzie. W obozie był bity, szczuty psem, pokazany z okazji „ des hochsten Besuches” reichsführerowi SS H. Himmlerowi. (…] Następnie przewieziony na zamek do Lublina, gdzie po okrutnym śledztwie został zamordowany 31 maja 1940 roku, jego ciała nigdy nie odnaleziono.
Św IzydorNawa główna
Świątynia konsekrowana 19 maja 1948 r. przez Stefana Wyszyńskiego – ówczesnego biskupa lubelskiego. We wrzesniu 1939 r przez dwa dni, na plebanii kościoła mieściła się kancelaria Prezydenta RP Ignacego Mościckiego, w czasie jego ewakuacji do Rumunii. Więcej o Suchowoli , a takze pobliskich Rachodoszczach w książce https://przewodnikzamosc.pl/?p=7301
W Suchowoli zatrzymujemy sie niekiedy podczas zwiedzania Roztocza z przewodnikiem Zdjęcia wykonane dzisiaj.
Św Stanisław Kostka Kaplica nawy bocznej. Po prawej obraz Matki Bozej Krasnobrodzkiej
Łatwogang w małej kawalerce zorganizował zbiórkę dla dzieci chorych na raka. Wspierał go znany młodym ludziom ( teraz juz wsxystkim ) Bedoes, ktory wraz z chorą Mają nagrał utwór o walce z tą straszną chorobą.
Ta oddolna, spontaniczna inicjatywa potrafiła zmobilizować wielu Polaków do przekazania tak ogromnych środków… W zbiórkę zaangażowanych zostało wiele znanych osób i środowisk nie tylko z Polski ale nawet z zagranicy . Łatwogang w ciągu weekendu stał się jednym z najbardziej znanych Polaków.
Łącznie dla chorych dzieci udało się zebrać blisko 300 mln zl, W końcowej fazie transmisję Łatwoganga śledziło na żywo ponad 1,4 mln widzów. Do inicjatywy dołączyło wielu artystów, celebrytów, twórców internetowych . Część z nich pojawiła się u Łatwoganga w jego mieszkaniu, gdzie na bieżąco tworzyli treści angażujące ich publiczność. Muzycy dawali krótkie występy, pozostający w konflikcie od 2009 roku raperzy Peja i Tede – symbolicznie się pogodzili.
Widać mlodzi przejmują inicjatywę i pięknie, jak mawiał Jan Zamoyski: „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” Jan Zamoyski także wspierał mlodych ludzi, choćby studentów Akademii Zamojskiej, bo zależało mu na kształceniu dobrze przygotowanej elity służącej Państwu.
Kanclerz ufundował bursę, czyli miejsce, gdzie niektórzy ubożsi studenci mogli mieszkać i często też otrzymywać wyżywienie. Dzięki temu młodzież bez dużych środków mogła studiować.
Część studentów dostawała wsparcie finansowe – pokrycie kosztów nauki, a. nawet książek.
Wracamy do blizszej nam pomocy dzieciom. Bedoes kończąc zbiórek dla dzieci ustalił godzinę 21.37. . Nie był to przypadek, a godzina śmierci papieża Jana Pawła II ma szczególne znaczenie dla rapera Bedoesa, którego „diss na raka” nagrany z Mają, podopieczną fundacji Cancer Fighters był motorem napędowym 9-dniowego streamu.. Zaśpiewano także „Barkę”, czyli ulubiony utwór Jana Pawła II
Bedoes, 28-letni raper z Bydgoszczy, wielokrotnie mówił otwarcie o swojej wierze.
Jedną rzeczą, jaka łączy nasz kraj, jest godzina 21:37. Niektórzy z niej żartują, a dla mnie to jest bardzo ważna godzina – podkreślił raper, który zakończył zbiórkę wspólnie z Piotrem Garkowskim, czyli Łatwogangiem, i grupą podopiecznych fundacji.
Dzieci i św Jan Paweł II
Ja o takiej godzinie jak gram w Fortnite, to się dobrze zachowuję – podkreślił jeden z chłopców towarzyszących Łatwogangowi i Bedoesowi
W każdym razie dla mnie to jest bardzo ważna godzina, bo ja jestem wierzący na przykład, i to jest godzina, o której umarł papież. Pamiętam, jak jechałem z mamą zapalić znicz na ulicę Jana Pawła II w Bydgoszcz – wspominał Bedoes.
O 21:37 kończymy stream. Jeśli dla kogoś to jest powód do żartów, żartujcie. Jeśli dla kogoś to jest powód do dumy, bądźcie dumni – dodał – Polska górą!
Przewodnik podczas wycieczki po Zamościu – tel 509 33 89 39– opowiada niezwykle historie, ciekawostki, anegdoty. Między innymi prezentuje bardzo cenne eksponaty znajdujące w Skarbcu przy katedrze zamojskiej
Sutanna św Jana Pawła II
Skarbiec nosił dawniej nazwę.Muzeum Sakralne Kolegiaty, Fundacji Rodziny Zamoyskich obecnie ma nową, oficjalną nazwę: Muzeum Sakralne Katedry Zamojskiej. Znajduje się on w dawnym budynku Wikarówki, gdzie w przeszłości mieściły się mieszkania osób duchownych, a po drugiej wojnie światowej kancelaria parafialna kolegiaty.
Znajdują się tu niezwykłe eksponaty związane z miastem idealnym. kolegiatą i rodem Zamoyskich. Możemy zobaczyć drogocenne relikwie: skrawek szaty NMP (velum peplum), święte cząstki apostołów Piotra i Tomasza, cierń z korony cietniowej, czy część krzyża świętego. Umieszczono je w kunsztownych relikwirzach wykonanych ze złota, srebra, kryształu górskiego czy też w otoczeniu rubinów.
Relikwierz krzyża świętego
Możemy podziwiać także pamiątki po ordynatach zamojskich: popiersie wielkiego kanclerza, obraz II Ordnata Tomasza, portret trumienny Sobiepana i jego serce, zloty, kieszonkowy zegarek Marcina, czy obraz ostatniego Ordynata, a także przejrzyście zaprezentowane drzewo genealogiczne rodu Zamoyskich.
Katedra i pomnik hetmana, po ewej stronie Skarbiec
Na pierwszym piętrze Wikarówki ujrzymy pamiątkę z wizyty naszego, wielkiego rodaka św Jana Pawła II: jest to sutanna z pielgrzymki do Zamościa 12 czerwca 1999 r
Katedra
Warto również zwrócić uwagę na niezwykle cenną chrzcielnice sprzed niemal 400 lat, z każdej ze stron chrzcielnicy, na medalionach przedstawiono sceny biblijne, związane z chrztem: przejście Izraelitow przez Morze Czerwone, uzdrowienie Naamana przez proroka Elizeusza, obrzezanie Jezusa oraz chrzest Jezusa w Jordanie
Puchar że złota ofiarowany przez Jana Zamoyskiego
Trzy sceny są lepiej znane. Jednak szczególną uwagę zwraca mniej znana scena – uzdrowienia Naamana z trądu przez proroka Elizeusza. Naaman doznał uzdrowienia przez 7 – krotnie zanurzenie w Jordanie, przy udziale protoka. Elizeusz dokonał tego cudu nie oczekując żadnej nagrody, choć Naaman zamierzal ofiarować niezwykle cenny podarunek za uwolnienie od choroby. Ten cud zapowiada wszystkie uzdrowienia dokonane przez Jezusa. Wody Jordanu są symbolem wód chrzcielnych, które obrmywają ze wszelkich grzechów czynią człowieka niewinnym. Z tym uzdrowienie wiąże się także historia Gechaziego, slugi Elizeusza, który zapragnąl wzbogacić się przez oszustwo i został za swoj niecny czyn srogo ukarany.
Chrzcielnica
Po odwiedzinach w Skarbcu poznamy z przewodnikiem inne atrakcje Zamościa. Pomożemy grupom turystów w znalezieniu noclegu, obiadu, czy miejsc wartych odwiedzenia – zapraszamy do kontaktu.
Zapraszamy na wycieczki uliczkami I zaulkami Perly Renesansu Pójdziemy na rynek, zobaczymy katedrę będziemy w Akademii, spróbujemy zdobyć fortyfikacje , poxnamy historię Jana Zamoyskiego. Podczas zwiedzania Zamościa z przewodnikiem zawsze usłyszymy wiele anegdot, cuekawostek czy legend. Wybierzemy dogodny termin…Przewodnik Zamość tel 509 338 939
Zamość to miasto bardzo urokliwe,. Tu głosy ze wschodnim zaśpiewem, A tańce na Rynku, jak barwne, żywe, Gdzie jeszcze tak pięknie? Nie wiem.
Sylwester Chęciński urodził się 21 maja 1930 r. w miejscowości Susiec na Roztoczu. To właśnie tutaj znajduje się najpiękniejszy na Roztoczu obszar chroniony: Rezerwat nad Tanwią. Młody Sylwek bywał tam z kolegami, a przepływający potok wywoływał podobne Szumy jak obecnie.
Rezerwat Nad Tanwia k. Suśca
To znany polski reżyser takich filmów jak chociaby kultowa trylogia komediowa: „Sami Swoi” jak również „Historia żółtej ciżemki”, ” Rozmowy kontrolowane” czy „Wielki Szu”.
Autorem scenariusza filmu „Sami Swoi” był świetny w swoim fachu Andrzej Mularczyk, lecz Chęciński reżyser tej wspaniałej komedii niejednokrotnie ingerował w fabułę filmu – co jest zrozumiale z uwagi na pelnioną funkcję.
Na roztoczańskiej wsi mlody Sylwester mógł słyszeć „podobne” teksty ze wschodnim zaśpiewam – jakie potem znalazly się w filmie. Wiemy też , że na powstanie filmu ogromny wplyw mial nie tylko reżyser, swoje pomysły do realizacji dzieła dodawał Waclaw Kowalski, brawurowo grający rolę Pawlaka: „Czasami mieliśmy siebie dość, ja jego, a on mnie – opowiadał Sylwester Chęciński . – Mówiłem, że kończymy scenę, nie rozbudowujemy jej więcej, a wtedy on wymyślał i robił coś takiego, że mi cała złość na niego mijała. I kręciliśmy dalej”.
Reżyser przez całe życie szczególną sympatią darzył stworzone na ekranie postacie Kargula i Pawlaka. – Mam do nich bardzo ciepły stosunek. Tym bardziej że wydaje mi się, że dobrze trafiłem z doborem aktorów – mówił Chęciński w 1975 roku w wywiadzie radiowym
Pawlak i Kargul
Chęciński wspominał Susiec jako świat zamknięty, bezpieczny i oswojony – z kościołem, sklepem, remizą strażacką i stacją kolejową, która była „oknem na świat”. „Tam zajeżdżały pociagi, pojawiali sie ludzie z wielkiego świata. Zawsze o tej samej porze przejeżdżał, a niekiedy nawet zatrzymywał się, pociąg relacji Warszawa – Lwów. Czasem wysiadały z niego pięknie ubrane panie, dystyngowani panowie. Moja mama o pasażerach pociągu mówiła do mnie: »Wiesz, oni to maturę mają«. Bo dla niej matura, to była furtka do lepszego świata” – opowiadał później Sylwester Chęciński .
Jednym z najbardziej symbolicznych wydarzeń jego dzieciństwa był przyjazd kina objazdowego do tej małej miejscowości kolo Tomaszowa Lubelskiego. Projekcja odbywała się w wiejskiej izbie. Kino przyszło do niego z zewnątrz, do roztoczańskiej wsi i nagle otworzyło dziwi inny świat. Nie było tam drewnianej podłogi – jedynie gliniane klepisko. Dorośli siedzieli na krzesłach i ławach, a kilkuletni Sylwek – za mały, by zająć miejsce wśród nich i miejsca też brakowało – usiadł na progu izby. Oglądał film z tej granicy: ani w środku, ani całkiem na zewnątrz.
Sylwester Chęciński w młodości
Jego ojciec Antoni pracował w tartaku, potem handlował drewnem. Mama Antonia zajmowała się domem i wychowaniem dwóch synów.
„W Suścu żyliśmy we własnym, rozpoznanym świecie; obok mieszkali babcia, dziadek, siostra matki, jej brat. Mieliśmy rodzinę, oparcie w sąsiadach i poczucie bezpieczeństwa” – wspominał reżyser.
Zapewne Chęciński słyszał w Suścu teksty podobne do tych, ktore później mogliśmy posłuchać i zobaczyć w filmie „Sami Swoi”: „Podejdź no plota, jako i ja podchodzę” czy „Witia wierzchem jedzie!” „Nie może być, na kocie?”
Koledzy nazywali go Sylek. Mógł na nich liczyć, choć jego artystyczny debiut zakończył się klapą. W miejscowej remizie sześcioletni Sylek miał wyrecytować wierszyk. Rozpłakał się, kiedy zobaczył, jak wielu ludzi będzie go słuchać.
Zamojszczyzna – mała ojczyzna
Zamojszczyzna była dla Chęcińskiego czymś więcej niż miejscem urodzenia. To przestrzeń pierwszych obserwacji ludzkich charakterów, sporów, ambicji i codziennych dramatów. W Suścu i okolicach nauczył się patrzeć na ludzi z bliska – w małej społeczności nic nie pozostaje anonimowe.
Późniejsze filmowe konflikty – jak te między Pawlakiem i Kargulem – mają źródło w tej wnikliwej obserwacji sąsiedzkich relacji, uporu, dumy i przywiązania do ziemi. Chociaż akcja trylogii rozgrywa się na Ziemiach Odzyskanych, mentalność bohaterów – ich temperament, język, poczucie honoru – wyrasta z kresowo-wschodniego doświadczenia, bliskiego także kulturze Zamojszczyzny.
Wojna w Zamościu – utracone bezpieczeństwo
Zamość
W 1939 r. Chęcińscy przenieśli się do Zamościa, bo pani Antonina, która ukończyła tylko cztery klasy szkoły podstawowej, chciała zapewnić synom lepsze wykształcenie. Rodzina zamieszkała przy ul. Klonowej, w dzielnicy Karolówka. Wybuch wojny sprawił jednak, że miasto stało się przestrzenią grozy.
„Żyliśmy w potwornym strachu. Na północ od Zamościa był obóz na Majdanku, na południe – w Bełżcu. Półtora kilometra od naszego domu Niemcy więzili jeńców rosyjskich. Jako dziecko słyszałem ich nieludzkie krzyki. Wyli z bólu, w zimie zamarzali w wietrznych barakach. A jeszcze takie obrazy: ludzie uciekający z wagonów. Niemcy do nich strzelali. Chodziło się wśród trupów. Do dzisiaj mam to przed oczami” – wspominał rezyser po latach.
„Ojciec nigdy nie pracował u Niemców. Jeden z lokatorów z naszego zamojskiego domu miał niemieckie nazwisko. Dostał wezwanie do podpisania volkslisty. Ojciec znał niemiecki, pomagał mu. Pewnie od tego się zaczęło. W każdym razie on też postanowił pójść tą drogą i takze tę listę podpisał – żeby przeżyć. Ratować rodzinę.Ja nigdy tej decyzji nie zrozumiem, zwłaszcza, że bliskie mi osoby z rodziny walczyły w partyzantce, a brat matki zginął w 1943 r.w lasach Zamojszczyzny, mając zaledwie 23 lata” – mówił reżyser.
Rodzina żyła w ciągłym napięciu – spali w ubraniach, z przygotowanymi tobołkami. Okupacyjna codzienność odebrała mu poczucie bezpieczeństwa znane z Suśca. Doświadczenie wojny, ale też moralnie trudna decyzja ojca o podpisaniu volkslisty, stały się dla niego ciężarem na całe życie. Zamość był miejscem, gdzie dzieciństwo gwałtownie się skończyło.
Sylwester Chęciński
Choć po wojnie Chęciński wyjechał na Dolny Śląsk, a później ukończył reżyserię w łódzkiej filmówce, do Zamojszczyzny wracał pamięcią i fizycznie. Podkreślał, że to jego „mała ojczyzna”. Warto tu także wspomnieć, że bohater filmu „Wielki Szu” to jego znajomy związany z Suścem i Tomaszowem.
Rodzina Checińskich wyjechała na zachód, jednak ojciec Sylwestra postanowił wrócić do rodzinnego Suśca. Antoni Chęciński zmarł w 1950 toku i zostal pochowany na miejscowym cmentarzu.
Z turystami na grobie Antoniego Chęcińskiego
W ciągu wielu ostatnich lat reżyser odwiedzał rodzinną miejscowość. Najczesciej nieoficjalnie, przyjeżdżał aby odpocząć od wielkiego miasta, zobaczyć, wspomnieć rodzinne strony. Lubił spacery w Rezerwacie nad Tanwią, a także nad mniejszą rzeczką: Jeleń, położoną jeszcze bliżej wsi z dzieciństwa. Zaledwie 2 km od Suśca znajduje sie największy wodospad Roztocza, który podobnie jak rzeka, także nosi nazwę Jeleń.
Wodospad Jeleń
Po latach w Suścu upamiętniono słynnego reżysera, nadając jego imię parkowi. To symboliczny gest wobec człowieka, który z glinianego progu wiejskiej izby wyruszył w świat wielkiego kina.
Kargul o Paelak w Suścu
Kilka lat temu przy głównej ulicy Suśca stanął pomnik najbardziej znanych bohaterów jego filmów, czyli Kargula i Pawlaka
Związek ze wschodem
W twórczości Chęcińskiego odnaleźć można coś z rytmu wschodniej Polski: przywiązanie do ziemi, szacunek dla tradycji, ale i dystans, humor, który łagodzi konflikty. Jego filmy, choć często komediowe, mają w sobie głęboki humanizm – może dlatego, że wyrastają z doświadczenia świata, w którym śmiech był sposobem przetrwania.
Zamojszczyzna dała mu pierwsze obrazy, pierwsze emocje i pierwsze lekcje o ludzkiej naturze. A kino, które przyjechało do Suśca, sprawiło, że chłopiec z roztoczańskiej wsi uwierzył, iż opowieść może przekraczać granice małej izby z glinianym klepiskiem i docierać do milionów widzów.
Sylwester Chęciński zmarł zmarł 8 grudnia 2021. We Wrocławiu, odszedł w wieku 91 lat. 17 lipca 2022 roku. podczas specjalnej uroczystości, w której uczestniczył wójt gminy Zbigniew Naklicki miejscowy park otrzymał imie Stanisława Chęcińskiego, odsłonięto również tablicę pamiątkową słynnego reżysera.
„Korzenie Sylwestra Chęcińskiego to Susiec . Ciągle nie wszyscy o tym wiedzą, a warto się tym chwalić. To też promocja dla gminy, którą szczególnie zaciekawieni są turyści – mówi wójt Zbigniew Naklicki.
Podczas zwiedzania Roztocza i Zamościa z przewodnikiem( także okolic Suśca) pójdziemy trasami, którymi lubili spacerować rezyser filmu „Sami Swoi”. „Pójdę nad Tanew”
Pójdę nad Tanew
Pójdę nad Tanew, głęboką nocą Tanew, co skradła księżyca blask Gdzie na dnie w wodzie, jasno migoce Ta najszczęśliwsza ze wszystkich gwiazd.
Czas cię nie wzruszył, ni droga wprost w słońce Drwiłaś z zachwytu i klęłaś na los, Że wszystko dla mnie, że wszystko męczące Więc mam cię dosyć, powtarzam to w głos.
Wolę Roztocze z Krągłym Gorajem wieżę Wapielni, sosnowy las, Czartowe Pole razem z czartami, Szumy nad Tanwią, głęboki piach (…)
Na Rynku Wielkim podczas wycieczek po Zamościu możemy podziwiać wiele ciekawych, zabytkowych obiektów. W tym artykule wspominamy o dwóch wyróżniających się kamienicach w części wschodniej i zachodniej.tego reprezentacyjnego placu – to ważne atrakcje Zamościa.
Kamienica Linkowska znajduje w zachodniej części Rynku Wielkiego i wyróżnia się czerwoną elewacją.
Została zbudowana w XVII wieku, a pod koniec tego stulecia rozbudował ją jej właściciel Jan Michał Link – inżynier wojskowy i architekt. Nadał on kamienicy obecny, barokowy wygląd oraz zaprojektował nową fasadę. Na elewacji znajdują się popiersia Minerwy i Herkulesa, czyli patronów wojowników Pod nimi umieszczono symbole zwycięstwa – gałązki laurowe i palmowe. Dodatkową ozdobą budynku są jońskie pilastry, arkady. Możemy podziwiać takze panoplie, czyli dekoracje z motywami zdobycznej broni i elrmenty zbroi.
W części wschodniej Rynku znajduje się Kamienica Rektorska, gdzie 417 lat temu powstala apteka i wciąż, pomimo upływu wieków można tam kupić wapno, rumianek czy miętę.. Jest to najstarsza. historyczna apteka działająca w Polsce. Założona została w roku 1609 przez rektora Akademii Zamojskiej Szymona Piechowicza.
Zapraszamy na zwiedzanie Zamoscia z przewodnikiem tel 509 338 939