Gdzie bywać w deszczowe, jesienne wieczory?

Listopadowe dni może najtrudniejsze  w roku biegną powoli…, gdzie bywasz w ten czas, gdy szaro, smutno  i ponuro za oknem?
„O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno…
Jęk szklany… płacz szklany… a szyby w mgle mokną(…)”

Właśnie tak jesień widzi Staff  i pewnie nie inaczej my odczuwamy ten czas,  gdzie człowiek ma się skryć ?, jakie jest dobre miejsce w naszym mieście na te słotne, długie wieczory ?, trzeba przecież gdzieś uciec …
Mam taką propozycję 😉 – zejdźmy do głębi, podziemną trasą z nadszańca do kazamaty tej największej, napalmy w kominkach i usłyszmy  trzask płonących drew, popatrzmy na ogień roztaczający światło po zimnych, starych murach. Zobaczymy też utrudzonych obrońców miasta? uwiajających się jak w ukropie przy strzelnicy i jak zawsze szczęśliwie broniących hetmańskiego grodu. Tymczasem wzmacniając  się sokiem z malin bądź grzanym, czerwonym winem i przegryzając kiełbaskę z rusztu zastanówmy się  gdzie by tu jeszcze powędrować uliczkami i zaułkami naszego miasta …?

2 myśli nt. „Gdzie bywać w deszczowe, jesienne wieczory?

    1. admin Autor wpisu

      Miło to słyszeć, jest to duża zachęta do kontynuowania pracy. Obiecuję, że w okolicach Bożego Narodzenia pojawi się więcej wpisów, mam nadzieję przyzwoitych. Teraz mam przejściowo dużo do zrobienia w realu. Ciekawy jestem jak trwaiłaś na mojego bloga?

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *