Sylwester Checiński Susiec i Zamość. Kargul i Pawlak

Sylwester Chęciński urodził się 21 maja 1930 r. w miejscowości Susiec na Roztoczu. To właśnie tutaj znajduje się najpiękniejszy na Roztoczu obszar chroniony: Rezerwat nad Tanwią. Młody Sylwek bywał tam z kolegami, a przepływający potok wywoływał podobne Szumy jak obecnie.

Rezerwat Nad Tanwia k. Suśca

To znany polski reżyser takich filmów jak chociaby kultowa trylogia komediowa: „Sami Swoi” jak również „Historia żółtej ciżemki”, ” Rizmowy kontrolowane” czy „Wielki Szu”.

Autorem scenariusza był świetny w swoim fachu Andrzej Mularczyk, lecz Chęciński reżyser tej wspaniałej komedii niejednokrotnie ingerował w fabułę filmu – co jest zrozumiale z uwagi na pelnioną funkcję.

Na roztoczańskiej wsi mlody Sylwester mógł słyszeć „podobne” teksty ze wschodnim zaśpiewam – jakie potem znalazly się w filmie.
Wiemy też , że na powstanie filmu ogromny wplyw mial nie tylko reżyser, swoje pomysły do realizacji dzieła dodawał Waclaw Kowalski, brawurowo grający rolę Pawlaka:
„Czasami mieliśmy siebie dość, ja jego, a on mnie – opowiadał Sylwester Chęciński . – Mówiłem, że kończymy scenę, nie rozbudowujemy jej więcej, a wtedy on wymyślał i robił coś takiego, że mi cała złość na niego mijała. I kręciliśmy dalej”.

Reżyser przez całe życie szczególną sympatią darzył stworzone na ekranie postacie Kargula i Pawlaka. – Mam do nich bardzo ciepły stosunek. Tym bardziej że wydaje mi się, że dobrze trafiłem z doborem aktorów – mówił Chęciński w 1975 roku w wywiadzie radiowym

Pawlak i Kargul

Chęciński wspominał Susiec jako świat zamknięty, bezpieczny i oswojony – z kościołem, kilkoma sklepami, remizą strażacką i stacją kolejową, która była „oknem na świat”. „Tam zajeżdżały pociagi, pojawiali sie ludzie z wielkiego świata. Zawsze o tej samej porze przejeżdżał, a niekiedy nawet zatrzymywał się, pociąg relacji Warszawa – Lwów. Czasem wysiadały z niego pięknie ubrane panie, dystyngowani panowie. Moja mama o pasażerach pociągu mówiła do mnie: »Wiesz, oni to maturę mają«. Bo dla niej matura, to była furtka do lepszego świata” – opowiadał później Sylwester Chęciński .

Jednym z najbardziej symbolicznych wydarzeń jego dzieciństwa był przyjazd kina objazdowego do tej małej miejscowości kolo Tomaszowa Lubelskiego. Projekcja odbywała się w wiejskiej izbie. Kino przyszło do niego z zewnątrz, do roztoczańskiej wsi, i nagle otworzyło dziwi inny świat. Nie było tam drewnianej podłogi – jedynie gliniane klepisko. Dorośli siedzieli na krzesłach i ławach, a kilkuletni Sylwek – za mały, by zająć miejsce wśród nich i miejsca tez brakowało – usiadł na progu izby. Oglądał film z tej granicy: ani w środku, ani całkiem na zewnątrz.

Sylwester Chęciński w młodości

Jego ojciec Antoni pracował w tartaku, potem handlował drewnem. Mama Antonia zajmowała się domem i wychowaniem dwóch synów.

„W Suścu żyliśmy we własnym, rozpoznanym świecie; obok mieszkali babcia, dziadek, siostra matki, jej brat. Mieliśmy rodzinę, oparcie w sąsiadach i poczucie bezpieczeństwa” – wspominał reżyser.

Zapewne Chęciński slyszał w Suścu teksty podobne do tych, ktore później mogliśmy posłuchać i zobaczyć w filmie „Sami Swoi”:
„Podejdź no plota, jako i ja podchodzę” czy
„Witia wierzchem jedzie!”
„Nie może być, na kocie?”

Koledzy nazywali go Sylek. Mógł na nich liczyć, choć jego artystyczny debiut zakończył się klapą. W miejscowej remizie sześcioletni Sylek miał wyrecytować wierszyk. Rozpłakał się, kiedy zobaczył, jak wielu ludzi będzie go słuchać.


Zamojszczyzna – mała ojczyzna

Zamojszczyzn58a była dla Chęcińskiego czymś więcej niż miejscem urodzenia. To przestrzeń pierwszych obserwacji ludzkich charakterów, sporów, ambicji i codziennych dramatów. W Suścu i okolicach nauczył się patrzeć na ludzi z bliska – w małej społeczności nic nie pozostaje anonimowe.

Późniejsze filmowe konflikty – jak te między Pawlakiem i Kargulem – mają źródło w tej wnikliwej obserwacji sąsiedzkich relacji, uporu, dumy i przywiązania do ziemi. Chociaż akcja trylogii rozgrywa się na Ziemiach Odzyskanych, mentalność bohaterów – ich temperament, język, poczucie honoru – wyrasta z kresowo-wschodniego doświadczenia, bliskiego także kulturze Zamojszczyzny.


Wojna w Zamościu – utracone bezpieczeństwo

Zamość

W 1939 r. Chęcińscy przenieśli się do Zamościa, bo pani Antonina, która ukończyła tylko cztery klasy szkoły podstawowej, chciała zapewnić synom lepsze wykształcenie. Rodzina zamieszkała przy ul. Klonowej, w dzielnicy Karolówka. Wybuch wojny sprawił jednak, że miasto stało się przestrzenią grozy.

„Żyliśmy w potwornym strachu. Na północ od Zamościa był obóz na Majdanku, na południe – w Bełżcu. Półtora kilometra od naszego domu Niemcy więzili jeńców rosyjskich. Jako dziecko słyszałem ich nieludzkie krzyki. Wyli z bólu, w zimie zamarzali w wietrznych barakach. A jeszcze takie obrazy: ludzie uciekający z wagonów. Niemcy do nich strzelali. Chodziło się wśród trupów. Do dzisiaj mam to przed oczami” – wspominał rezyser po latach.

Ojciec nigdy nie pracował u Niemców. Jeden z lokatorów z naszego zamojskiego domu miał niemieckie nazwisko. Dostał wezwanie do podpisania volkslisty. Ojciec znał niemiecki, pomagał mu. Pewnie od tego się zaczęło. W każdym razie on też postanowił pójść tą drogą i takze tę listę podpisał – żeby przeżyć. Ratować rodzinę. Ja nigdy tej decyzji nie zrozumiem, zwłaszcza, że bliskie mi osoby z rodziny walczyły w partyzantce, a brat matki zginął w 1943 r.w lasach Zamojszczyzny, mając zaledwie 23 lata” – mówił reżyser.

Rodzina żyła w ciągłym napięciu – spali w ubraniach, z przygotowanymi tobołkami. Okupacyjna codzienność odebrała mu poczucie bezpieczeństwa znane z Suśca. Doświadczenie wojny, ale też moralnie trudna decyzja ojca o podpisaniu volkslisty, stały się dla niego ciężarem na całe życie. Zamość był miejscem, gdzie dzieciństwo gwałtownie się skończyło.

Sylwester Chęciński

Choć po wojnie Chęciński wyjechał na Dolny Śląsk, a później ukończył reżyserię w łódzkiej filmówce, do Zamojszczyzny wracał pamięcią i fizycznie. Podkreślał, że to jego „mała ojczyzna”. Warto tu także wspomnieć, że bohater filmu „Wielki Szu” to jego znajomy związany z Suścem i Tomaszowem.

Rodzina Checińskich wyjechała na zachód, jednak ojciec Sylwestra postanowił wrócić do rodzinnego Suśca. Antoni Chęciński zmarł w 1950 toku i zostal pochowany na miejscowym cmentarzu.

W ciągu wielu ostatnich lat reżyser odwiedzał rodzinną miejscowość. Najczesciej nieoficjalnie, przyjeżdżał aby odpocząć od wielkiego miasta, zobaczyć, wspomnieć rodzinne strony. Lubił spacery w Rezerwacie nad Tanwią, a także nad mniejszą rzeczką: Jeleń, położoną jeszcze bliżej wsi z dzieciństwa. Zaledwie 2 km od Suśca znajduje sie największy wodospad Roztocza, który podobnie jak rzeka, także nosi nazwę Jeleń.

Wodospad Jeleń

Po latach w Suścu upamiętniono słynnego reżysera, nadając jego imię parkowi – to symboliczny gest wobec człowieka, który z glinianego progu wiejskiej izby wyruszył w świat wielkiego kina.

Kargul o Paelak w Suścu

Kilka lat temu przy głównej ulicy Suśca stanął pomnik najbardziej znanych bohaterów jego filmów, czyli Kargula i Pawlaka


Związek ze wschodem

W twórczości Chęcińskiego odnaleźć można coś z rytmu wschodniej Polski: przywiązanie do ziemi, szacunek dla tradycji, ale i dystans, humor, który łagodzi konflikty. Jego filmy, choć często komediowe, mają w sobie głęboki humanizm – może dlatego, że wyrastają z doświadczenia świata, w którym śmiech był sposobem przetrwania.

Zamojszczyzna dała mu pierwsze obrazy, pierwsze emocje i pierwsze lekcje o ludzkiej naturze. A kino, które przyjechało do Suśca, sprawiło, że chłopiec z roztoczańskiej wsi uwierzył, iż opowieść może przekraczać granice małej izby z glinianym klepiskiem i docierać do milionów widzów.

Sylwester Chęciński zmarł zmarł 8 grudnia 2021. We Wrocławiu, odszedł w wieku 91 lat. 17 lipca 2022 roku. podczas specjalnej uroczystości, w której uczestniczył wójt gminy Zbigniew Naklicki miejscowy park otrzymał imie Stanisława Chęcińskiego, odsłonięto również tablicę pamiątkową słynnego reżysera.

„Korzenie Sylwestra Chęcińskiego to Susiec . Ciągle nie wszyscy o tym wiedzą, a warto się tym chwalić. To też promocja dla gminy, którą szczególnie zaciekawieni są turyści – mówi wójt Zbigniew Naklicki.

Podczas zwiedzania Roztocza i Zamościa z przewodnikiem( także okolic Suśca) pójdziemy trasami, którymi lubili spacerować rezyser filmu „Sami Swoi”

Kamienice na Rynku Wielkim

Na Rynku Wielkim podczas wycieczek po Zamościu możemy podziwiać wiele ciekawych, zabytkowych obiektów. W tym artykule wspominamy o dwóch wyróżniających się kamienicach w części wschodniej i zachodniej.tego reprezentacyjnego placu – to ważne atrakcje Zamościa.

Kamienica Linkowska znajduje w zachodniej części Rynku Wielkiego i wyróżnia się czerwoną elewacją.

Została zbudowana w XVII wieku, a pod koniec tego stulecia rozbudował ją jej właściciel Jan Michał Link – inżynier wojskowy i architekt.
Nadał on kamienicy obecny, barokowy wygląd oraz zaprojektował nową fasadę.
Na elewacji znajdują się popiersia Minerwy i Herkulesa, czyli patronów wojowników
Pod nimi umieszczono symbole zwycięstwa – gałązki laurowe i palmowe.
Dodatkową ozdobą budynku są jońskie pilastry, arkady. Możemy podziwiać takze panoplie, czyli dekoracje z motywami zdobycznej broni i elrmenty zbroi.

W części wschodniej Rynku znajduje się Kamienica Rektorska, gdzie 417 lat temu powstala apteka i wciąż, pomimo upływu wieków można tam kupić wapno, rumianek czy miętę.. Jest to najstarsza. historyczna apteka działająca w Polsce. Założona została w roku 1609 przez rektora Akademii Zamojskiej Szymona Piechowicza.

Zapraszamy na zwiedzanie Zamoscia z przewodnikiem tel 509 338 939

Kapliczka Matki Bożej w Krasnobrodzie

Gdy wraz z turystami zwiedzamy Roztocze, zatrzymujemy się w urokliwym miasteczku, Krasnobrodzie. O Objawieniach Maryi, a także o Sanktuarium kilka dni temu podczas szkolenia przewodnikom opowiadał proboszcz i egzorcysta ksiądz Eugeniusz Derdziuk.

W tym miejsu 5 sierpnia 1640 roku Jakubowi, mieszkańcowi pobliskiej wsi Szarowola, pośród szumìacych drzew i wartko płynącego strumyka objawiła się Matka Boża. Jakub został w cudowny sposób uwolniony od działania złego ducha .
Najpierw Jakub Ruszczyk, ten uzdrowiony świadek objawień postawił tam krzyż, natomiast z inicjatywy żony II Ordynata Katarzyny z Ostrogskich Zamoyskiej ufundowana została także kaplica.
Od wieków są to właściwie dwie połączone kaplice na strumieniu. Warto odwiedzić to urokliwe miejsce, odpocząć nieco od trudów codzienego dnia, na chwilę się zatrzymać, czy też wykorzystać czas na modlitwę.

W roku 1674 (o tej dacie takze nam ksiądz wspominał) została tutaj cudownie uzdrowiona Królowa Marysieńka, wówczas zona polskiego króla Jana III Sobieskiego. Jej pierwszym miejscem był III Ordynat na Zamościu Jan Sobiepan Zamoyski i jeszcze w czasie trwania tego, pierwszego małżeństwa bardzo często bywała w Krasnobrodzie.

Natomiast w późniejszym czasie gdy życiu Marysieńki zagrażalo niebezpieczeństwo tu właśnie przybyła. Gdy wypiła wodę ze źródełka, zatopila w głębokiej modlitwie I ucałowała obrazek z wizerunkiem Matki Bożej Krasnobrodzkiej doznała cudownego uzdrowienia. Następnie wybudowany został piękny barokowy kościół, konsekrowany 12 lipca 1699 roku (…) więcej informacji zawiera … książkaPrzewodnik Zamość i Roztocze” – https://przewodnikzamosc.pl/?p=7301 lub podczas zwiedzania z przewodnikiem Roztocza i Zamościa.tel 509 338 939

Zdjęcia są archiwalne ale wody ze zrodelka rzeczywiście można sie napić !

Przewodnik Zamość zaprasza na wycieczkę

Podczas wycieczki z przewodnikiem przypomnijmy sobie jak kilkadziesiąt temu, a także znacznie dawniej wyglądało Stare Miasto w Zamościu. Warto oderwać się na pewien czas od rzeczywistości, w której przyszło na żyć.

Podczas wycieczek uliczkami I zaułkami Miasta Arkad cofniemy się do jeszcze wcześniejszych wieków, poznamy plany i ideały, którymi kierował się Jan Zamoyski, przeniesiemy się i zobaczymy niejako życie w dawniejszych czasach. Usłyszymy także ciekawą historię zamojskiego hejnału, dowiemy się wiele o pięknych kamieniczkach i narodzie bogatych kupców i rzemieślników, czyli Ormian.

Natomiast na fotografii widzimy Rynek Wielki to od początku był plac reprezentacyjny, podobnie jak Forum Romanum w Rzymie czy Agora w Grecji. Tutaj handel skupiał się co najwyżej w podcieniach, gdzie kupcy wystawiali swoje towary pod arkadami , chroniąc się przed słońcem czy deszczem . Obecnie na rynku jak dawniej odbywają się najważniejsze wydarzenia w mieście, koncerty, festiwale, spotkania…Na tym głównym placu miasta poznamy także najciekawsze atrakcje Zamościa: czasowe i stałe. Do tych czasowych należą jarmarki, w najbliższym czasie odbędzie się kolejny Jarmark Wielkanocny.

W trakcie naszej wycieczki po idealnym mieście sprzed ratusza pójdziemy dalej, do szesnastowiecznej katedry. Kościół ten ufundowal sam założyciel Zamościa hetman Jan Zamoyski, który w roku 1605 w jego kryptach został pochowany. W Kaplicy Zamoyskich mozemy podziwiać płytę nagrobną wielkiego hetmana z czarnego marmuru, to rzadko spotykany, okazały materiał.

Później wraz z grupą mniejszą lub większą udamy się przed gmach trzeciego Uniwersytetu w Polsce, czyli Akademii Zamojskiej. Zaledwie dwa lata temu zakończyła się renowacja tego wspaniałego budynku w kształcie czworoboku z dziedzińcem na środku i dachem mansardowym

Kolejne miejsce naszej wycieczki to niedawno odnowione mury obronne, bastiony, fortyfikacje. To będzie najlepsza okazja do posluchania o nieudanych próbach zdobycia hetmańskiego grodu przez Kozaków, Szwedów, Rosjan.

Zapraszamy na zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem – tel 509 33 89 39 – gdyż jest już ciepla wiosna … a później zapraszamy na Roztocze

Przewodnik po Zamościu – program zwiedzania 1 dzień

Przewodnik po Zamościu zaprasza na zwiedzanie miasta idealnego

  1. 1. Rynek Wielki z arkadowymi kamienicami i ratusz
  2. 2. Rynek Solny i Wodny
  3. 3. Akademia Zamojska,
  4. 4.. Park na terenach pofortecznych, staw w dawnej fosie,
  5. 5. Synagoga renesansowa
  6. 6. Nadszaniec, bastion 7 – wystawy, ekspozycje histeryczne – Plus strzał z armaty –

7.Kamienice Ormiańskie

8. Pałac i Pomnik Jana Zamoyskiego,

  1. 9. Katedra zamojska
  2. 10. Kościół Franciszkanów

11.Manufaktura Słodyczy

Obiad dwudaniowy z napojem – pomoc w znalezieniu dobrej restauracji na Starym Mieście

12 Arsenał i Pawilon pod Kurtyną

13. Muzeum PRL- życie. moda, muzyka, andgfoty

14, Skarbiec przy katedrze i historia rodu Zamoyskich – 9 zl/ osoba

  1. 15 Trasa meleksami wokół murów obronnych, fortyfikacji, dawnej fosy, zwodzonych mostów
  2. 16 Krótki temat o książce „Przewodnik Zamość i Roztocze”. Ludzie, Legendy, Anegdoty, Atrakcje
  3. 17. Film (z efektami specjalnymi) Zamość miasto idealne
  4. proponujemy takze zwiedzanie Roztocza
  5. Telefon 509 338 939

Attyki nad kamienicami I ratuszem

Ratusz i kamienice ormiańskie z renesansowymi attykami

2016


1852, 1914,1972, 2016 i 2026. W którym roku najpiękniej ?
Kamienice także przed wiekami były piękne, z arkadami prowadzącymi do chłodnych latem podcieni.

Attyki to takze wazlżne atrakcje Zamościa.
Grzebieniaste attyki na domach przy Rynku, ozdabiały i zasłaniały dachy. Attyki, wg koncepcji architekta miasta Bernardo Morando, powstawały już na początku istnienia Zamościa, czyli ponad czterysta lat temu.
Attyki znikaly na przestrzeni wieków, głównie w XiX wieku – chociaż zdarzało się także wcześniej – w związku z przebudową budynków oraz rekonstrukcją dachów. Attyki na ratuszu powróciły jako pierwsze pod koniec dwudziestolecia międzywojennego w latach 1937 – 1939.
Zauważmy attyki na kamienicach w roku 1852 i 174 lat później, a w tak zwanym miedzy czasie attyk nie widzimy…
Rekonstrukcje attyk na kamienicach ormiańskich podjęto pod koniec lat 70 tych XX wieku. Prace projektowe wykonali Wiktor Zin i Maciej Pawlicki . Inspiracje do attyk na kamienicy Wilczkowskiej ( zielonej) i Rudomiczowskiej ( żółtej) zaciągnęli z obrazu z 1853 . Attyki nad Kamienicą pod Madonną ( pomarańczowa) wykonali na podstawie zdjęć z końca XIX wieku.
W przypadku kamienic środkowych: Pod Aniołem i Pod Małżeństwem ( niebieska i szafirowa) to już swobodna interpretacja Zina i Pawlickiego. Profesor Jerzy Kowalczyk jeszcze kilkanaście lat temu prezentował stanowisko, ze attyki powinny być odtworzone także na innych kamienicach… Tymczasem rozpoczyna sie wiosna, w związki z tym zapraszamy na zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem. Przewodnik Zamość doradzi najlepszy termin na wycieczkę tel 509 338 939 .

1853
1914

Przewodnik Zamość już wiosną zaprasza na wycieczki – szczegóły www.PrzewodnikZamosc.pl , opowiemy jak zmienia się miasto idealne

1972
Koniec XIX wieku

Zwiedzania Zamościa i Roztocza z przewodnikiem

Zapraszamy na zwiedzanie Zamościa I Roztocza z przewodnikiem.

Kilkanaście lat doświadczenia w pracy z grupami turystycznymi – telefon 509 338 939

Oferujemy:

  • Pomoc w organizacji atrakcji turystycznych: Skarbiec, muzea, wycieczki rowerowe, spływy kajakowe, przejażdżki meleksami, zielone kuligi na bryczkach.
  • Pomoc w organizacji pobytu: noclegi, obiady, ogniska z kiełbaskami, degustacje wina

Wycieczki dla dużych grup zorganizowanych oraz mniejszych grup rodzinnych czy znajomych.

Rozpoczyna się nowy sezon turystyczny .
Szybkim krokiem nadchodzi wiosna, czujemy ją w powietrzu. Pięknie świeci słońce, dni są dłuższe i znacznie cieplejsze, ludzie po długiej zimie wychodzą na spacery. To już czas by zorganizować wycieczkę do Zamościa i na Roztocze

Terminy do uzgodnienia – program zwiedzania znajduje sie tutaj – https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

Życie dziecka na początku XVII wieku w Zamościu

Życie dziecka Ormianina w XVII-wiecznym Zamościu: dom i nauka w Akademii Zamojskiej
Zamość w XVII wieku był jednym z najlepiej zaplanowanych miast Rzeczypospolitej – idealnym miastem renesansowym według projektu włoskiego architekta Bernarda Morando. W samym centrum, przy Rynku Wielkim, wznosiły się kamienice mieszczan i kupców, w tym domy ormiańskie, takie jak Kamienica Pod Aniołem, czy Pod Małżeństwem, ale takze Kamienica Abramowicza,, złotnika zamojskiego, zięcia Bernarda Morando.

Dzieci mieszkających tu rodzin poznawały świat zarówno poprzez życie domowe, jak i naukę w Akademii Zamojskiej, założonej przez hetmana Jana Zamoyskiego w 1594 roku.

Poranek w domu ormiańskim
Dzień dziecka rozpoczynał się bardzo wcześnie – około godziny 5.45. W domu ormiańskim budziły je służki lub starsze rodzeństwo. Dziecko wraz z rodzeństwem mieszkało w jednej izbie, na pryczach obitych siennikami, bez prywatności znanej obecne.
Pierwszym punktem dnia była modlitwa przy małym obrazie świętego patrona rodziny. Ormiańskie rodziny szczególnie kładły nacisk na wychowanie religijne – modlitwy i uczestnictwo w liturgii były codziennością. Po modlitwie następowało szybkie umycie w misie z wodą i skromne śniadanie: chleb, twaróg, czasem polewka lub piwo dla dzieci ( rozcieńczone wodą)


Około godziny 6:30 dzieci wychodziły do Akademii Zamojskiej, jednej z pierwszych polskich instytucji edukacyjnych łączących cechy szkoły średniej i uniwersytetu. Uczniowie mieszkali blisko, więc droga z domu ormiańskiego zajmowała kilka minut.
Program nauki
Języki klasyczne: łacina i greka były podstawą wykształcenia. Dzieci tłumaczyły teksty Cycerona, Wergiliusza i innych klasyków, a także uczyły się pisać na pergaminie lub tabliczkach woskowych.
Filozofia i retoryka: młodzi uczniowie poznawali logikę, etykę, sztukę argumentacji i wymowy publicznej.
Matematyka i astronomia: nauka rachunków, geometrii, a także podstaw astronomii, obserwacji słońca i gwiazd – ważne zarówno dla życia codziennego, jak i orientacji w handlu.
Języki nowożytne: włoski i francuski, niezbędne w handlu i kontaktach międzynarodowych.
Praktyczne zajęcia: młodsze dzieci obserwowały pracę rodziców lub uczyły się prowadzenia ksiąg rachunkowych. Córki zajmowały się haftem, szyciem i gospodarstwem domowym.


Dzień ucznia
6:30–8:30: łacina – czytanie i tłumaczenie tekstów klasycznych.
9:00–11:00: greka i logika – krótkie eseje, dyskusje.
11:30–12:30: modlitwa i obiad – wspólne posiłki w refektarzu akademii.
13:00–15:00: matematyka i astronomia – rysowanie diagramów, map, obserwacje nieba.
15:30–17:00: języki nowożytne i zajęcia praktyczne – pisanie listów, rachunków, nauka włoskiego lub francuskiego.
17:30–19:00: powtarzanie materiału, samodzielna nauka przy świecach.
19:30–20:00: przygotowanie do snu i wieczorna modlitwa.


Życie w domu ormiańskim po lekcjach
Po zajęciach dziecko wracało do domu, gdzie część dnia spędzało przy warsztacie rodzinnym. W przypadku chłopców mogło to być złotnictwo, handel tkaninami lub pomoc przy księgach handlowych.

Dziewczęta uczyły się prowadzenia domu, haftu i nadzorowania służby.
Wieczory były czasem modlitwy, powtarzania materiału i rozmów rodzinnych.

Często dzieci bawiły się prostymi zabawkami, tocząc obręcze lub grając w proste gry ruchowe na podwórzu, a zimą – ślizgając się po zamarzniętych kałużach.
Edukacja i wychowanie
Życie dziecka Ormianina w Zamościu łączyło dyscyplinę akademicką z praktyką domową i zawodową. Dzieci uczyły się języków, matematyki i filozofii, a jednocześnie obserwowały pracę rodziców i zdobywały umiejętności niezbędne w handlu i rzemiośle.
Religia, modlitwa i codzienne obowiązki kształtowały charakter młodych mieszkańców Zamościa. Choć dzieciństwo było krótkie i wymagające, zapewniało solidną edukację i przygotowanie do dorosłego życia w wielokulturowym i prężnym mieście renesansowym. Zaoraszam na wycieczki , zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem- zobaczymy wszystkie opisywane miejsca telefon 509 338 939 I posłuchamy innych historii

Ferie atrakcje Zamościa – zwiedzanie z przewodnikiem

Właśnie dziś rozpoczynają się ferie zimowe ! Zapraszamy na zwiedzanie Zamoscia z przewodnikiem, będzie tez opowieść o Marku Grechucie z miasta idealnego. Zobaczymy najważniejsze atrakcje Zamościa.
Z uwagi na to, że trwa zima, obecnie więcej czasu spędzamy wewnątrz najbardziej interesujących zabytkowych obiektów w Zamosciu.
Muzeum Zamojskie
to bardzo klimatyczne miejsce, znajdujące się w kamienicach ormiańskich, pochodzących z początku XVII wieku. Czekają tam na nas stare obrazy, ogromna makieta przedstawiająca Stare Miasto przed wiekami, także wielka mapa Zamościa z 1618 toku , salon i alkowa ormiańska. oraz wiele innych cennych eksponatów np. …kości mamuta .
Tuż obok ratusz z wachlarzowymi schodami, w jego wnętrzach znajduje się bardzo ciekawa trasa turystyczna, ze starym kanałem, cysterną i studnią, Jest tam także XIX -wieczna cela więzienna. w której mozna zobaczyć…skazańca lezacego na pryczy z kulą u nogi .
Pójdziemy także do Arsenału, gdzie możemy podziwiać zabytkowe rapiery, szable, muszkiety, zbroje, wóz bojowy…
Kolejne miejsce to Muzeum pod Kurtyną – tu zobaczymy wystawę o Zamojszczyźnie z czasów II wojny światowej, historie wysiedleń i Pacyfikacji .
Nuezywkle ważnym punktem podczas takiej zimowej wycieczki jest XVI wieczna kolegiata (obecnie katedra) pw. Zmartwychwstania Pańskiego i Św. Tomasza Apostoła….. barokowy ołtarz główny, ujrzymy także kaplicę Zamoyskich, cudowny obraz, który przed wiekami powstał w odwachu, posłuchamy też niezwykłej historii tej świątyni.
Warto także odwiedzic Muzeum Fotografii, znajdujące się w XVII wiecznej kamienicy, gdzie będziemy mogli zachwycić się zabytkowym aparatami i zdjęciami oraz posłuchamy barwnych ( czasami tez czarno białych 🙂 ) historii.
Zajrzymy też do największego, barokowego kościoła w Polsce O. Franciszkanów, wejdziemy do krypt a nawet …piwnic dawnej giełdy kupieckiej.
Oczywiście wejdziemy na piękny, zimowy dziedziniec, podwórze Marka Grechuty i zobaczymy dom, w którym mieszkał przed laty
A potem następna atrakcja Zamościa Nadszaniec i największy zamojski bastion nr VII, z którego nie raz załoga twierdzy broniła grodu przed wściekłymi atakami nieprzyjaciół. Wielką zaleta jest to, ze zimą w Nadszańcu jest cieplej natomiast podczas upalnego lata chłodniej niż na zewnątrz. Znajduje się tutaj wspaniały taras z widokiem na cały hetmański gród oraz trasa strzelecką z kazamatami, działami artyleryjskimi, z których niezależnie od pory roku można wystrzelić.
Oczywiście wszystkie wymienione obiekty zabytkowe można zwiedzać także wiosną czy latem. (…) Rynki , paląc, mury obronne, zaułki i uliczki Padwy Północy. Zamość zimą także test piękny i mamy mnóstwo ciepłych, klimatycznych miejsc do zobaczenia. (…) Przewodnik Zamość zaprasza grupy małe i duże – niezależnie od pory roku telefon 509 338 939. P

Arsenał
Muzeum Zamojskie
Muzeum Fotografii
Katedra, widok z dziedzińca
Ratusz

2026 – Rok Stanisława Staszica – Związki z rodziną Zamoyskich, Zamościem

Artykuł wygłoszony podczas prezentacji w Książnicy Zamojskiej w dniu 12 lutego 2026r,

Mogę spotkać się w szkole, bibliotece, domu kultury, świetlicy itp i przedstawić wykład ( prezentację) o Staszicu w ranach Roku 2026 – Roku Stanisława Staszica – kontakt tel 509 33 89 39

26 września 2025 roku Sejm RP przyjął jednomyślnie uchwałę ustanawiającą rok 2026 Rokiem Stanisława Staszica, aby upamiętnić 200 rocznicę jego śmierci. Uchwała, jak napisali w niej posłowie, była także wyrazem uznania dla wpływu, jaki Stanisław Staszic wywarł na dzieje Polski. To jeden z najwybitniejszych przedstawicieli polskiego oświecenia, ksiądz katolicki, pisarz polityczny i publicysta, filozof i tłumacz, przyrodnik, geograf i geolog, pionier spółdzielczości, członek Izby Edukacyjnej Księstwa Warszawskiego, minister stanu Księstwa Warszawskiego, minister stanu Królestwa Polskiego

Ławeczka ze Staszicem
  1. Młodość

Nie znamy dokładnej daty urodzin Stanisława Staszica. 6 listopada 1755 roku miał miejsce jego chrzest w Pile, niewielkim miasteczku w północnej części Wielkopolski. Jego ojciec to Wawrzyniec Staszic, a matka Katarzyna z Mędlickich. Stanisław był czwartym dzieckiem Stasziców, matka miała już ponad 40 lat i obawiała się o życie małego Stasia. Poleciła syna opiece Bożej i uczyniła ślub, że będzie on chodził w stroju duchownym, a gdy dorośnie zostanie księdzem. Widok małego chłopca w niewielkim habicie, wzbudzał sensacje, a także zdziwienie wśród mieszkańców Piły. Koledzy, nie wiedzieli, jak zwracać się do chłopca ubranego w taki ubiór. Często naśmiewali się z niego i mu dokuczali, mówiąc na niego: proboszczunio czy księżulek.

2. Seminarium Duchowne

Stanisław podjął naukę w Poznaniu i w 1774 roku uzyskał niższe świecenia kapłańskie, następnie kontynuował studia teologiczne, W czasie tych studiów opiekował się i nauczał młodszych uczniów, seminarzystów. W tym okresie życia młodego Staszica poznał Józef Wybicki, późniejszy autor słów do „Mazurka Dąbrowskiego”. Według nie do końca sprawdzonych źródeł, już wtedy Wybicki polecił Staszica Andrzejowi Zamoyskiemu.

3. Nauka

Andrzej Zamoyski studiował w Getyndze, Lipsku, Paryżu. Już wówczas poszukiwał nauczyciela dla swoich dzieci i zastanawiał się na powierzeniem funkcji guwernera Staszicowi. Jest wielce prawdopodobne,  że już przed podjęciem studiów przez młodego księdza z Piły spotkali się po raz pierwszy.

Staszic wyjechał na studia do Niemiec, nauki pobierał w Lipsku i Getyndze. Następnie rozpoczął studia na College de France w Paryżu, gdzie pogłębiał wiedzę z zakresu historii, geologii, anatomii  czy fizyki. Warto zauważyć, że na tej Uczelni ( wcześniej zwanej College Royal)  w drugiej połowie XVI wieku nauki pobierał także założyciel Zamościa Jan Zamoyski. Natomiast kilkadziesiąt lat później, w pierwszej połowie XIX wieku na tym uniwersytecie wykładał Adam Mickiewicz. Staszic poznał wielkiego uczonego francuskiego Georga Luisa Buffona Przetłumaczył jego pracę Epoki Natury 1786 roku  Była to też próba wytłumaczenia pochodzenia oraz historii naszej planety. Po zakończeniu nauki w 1781 roku Stanisław Staszic wybrał się w drogę powrotną do Ojczyzny .

College de France

4. Alpy

 Stanisław Staszic był jednym z pierwszych turystów Europy.

Przed dwoma stuleciami to określenie pojawiało się przede wszystkim w odniesieniu do kogoś, kto odkrywa tereny górzyste. Dzisiaj powiedzielibyśmy też, że Staszic uprawiał turystykę kwalifikowaną, czyli stał się: „osobą trwale zainteresowaną turystyką, uprawiającą ją ze znawstwem, doskonalącą swoją sprawność fizyczną oraz łączącą turystyczną aktywność fizyczną z wszechstronnym poznaniem rejonu.

 W drodze powrotnej  do Ojczyzny miał okazję zobaczyć i poznać Alpy oraz Apeniny. Zamiłowanie do wspinaczek wysokogórskich, a także poznawania geologii kontynuował później.

5. Doktor obojga praw

Po powrocie do kraju Staszic podjął studia na Akademii Zamoyskiej i w 1782 roku uzyskał tytuł doktora obojga praw, czyli prawa kanonicznego i cywilnego.

Akademia Zamojska

Uroczystości promocji na doktora obojga praw (doctor utriusque iuris – prawa cywilnego i kanonicznego) były w XVI–XVIII wieku niezwykle ważnymi wydarzeniami akademickimi w Zamościu, uroczyście odbywającymi się w kolegiacie. 

Na początku lat osiemdziesiątych XVIII wieku na niższym stopniu Akademii Zamojskiej kształcił się znany poeta Kajetan Koźmian. W swoich pamiętnikach poeta pozostawił barwne opisy ówczesnej kolegiaty zamojskiej, zwracając uwagę zarówno na jej wystrój, jak i znaczenie historyczne. Szczególny podziw budziły w nim dzieła sztuki sakralnej, które nadawały świątyni podniosły i reprezentacyjny charakter.

Koźmian wspominał m.in. obraz św. Mikołaja z 1613 roku oraz Zwiastowanie Najświętszej Maryi Panny, sprowadzone do Zamościa w połowie XVII wieku przez Jana II Zamoyskiego, zwanego później „Sobiepanem”. Dzieła te świadczyły o artystycznych ambicjach fundatorów oraz o wysokim poziomie kultury religijnej miasta.

W sposób szczególny poeta opisał kaplicę Zamoyskich, która wyłożona była karmazynowym aksamitem, czyli tkaniną w głębokim odcieniu czerwieni. Materiał ten nadawał wnętrzu splendoru i podkreślał rangę rodu fundatorów. Na obiciach, po lewej stronie kaplicy, zawieszone były portrety przedstawicieli rodziny Zamoyskich, ordynatów, począwszy od Jana Wielkiego, a skończywszy na VIII ordynacie, Klemensie Zamoyskim.

Koźmian zwrócił również uwagę na marmurową płytę nagrobną hetmana Jana Zamoyskiego, umieszczoną na jego grobie. Widniał na niej łaciński napis: Hic situs est Ioannes Zamoyski, jednak był on trudny do odczytania, ponieważ mosiężne litery w znacznej części zostały wyłamane lub strącone. Jedynie po ich śladach można było odtworzyć sens inskrypcji. Poeta zauważył, że ten „wielki człowiek” dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów, mimo ogromnych zasług, był prześladowany i dotknięty niewdzięcznością współobywateli. W żalu do rodaków miał dopisać słowa: „Plurima pro civibus, graviora a civibus passus” („Bardzo wiele znosił dla obywateli, lecz jeszcze cięższych przykrości od nich doznał”), lecz następnie – jak zanotował Koźmian – „wzniósłszy się nad urazę, zmazał ten dopisek”.

6. Akademia Zamojska

Stanisław Staszic z uwagi na to, że katedry prawa kanonicznego i cywilnego były zajęte przez innych profesorów, objął w Akademii funkcję wykładowcy jeżyka francuskiego. Znał dobrze ten język choćby z uwagi na studia w College de Frans w Paryżu.

Kajetan Koźmian podziwiał także gmach Akademii Zamojskiej, określając go jako rozległy czworokąt z dziedzińcem pośrodku. Budynek posiadał bramy wychodzące na obszerny plac, przy którym wznosił się pałac Zamoyskich, a naprzeciwko znajdowała się kolegiata. Koźmian podziwiał także przez ogrodzenie przyjazd do Zamościa z pobliskich Łabuń Jana Jakuba Zamoyskiego dorożką zaprzężoną w sześć białych koni. Jan Jakub Zamoyski był na dziedzińcu przed pałacem witany przez brata Andrzeja

Dwupiętrowy gmach mieścił sale wykładowe oraz mieszkania profesorów, stanowiąc ważne centrum życia naukowego i intelektualnego miasta

Przed Akademią Zamojską

 W 1784 roku Akademia Zamojska, po 190 latach istnienia, została zamknięta przez Austriaków. Ksiądz Staszic stracił swoją posadę. Andrzej Zamoyski, który w tym czasie pełnił już funkcję  X ordynata na Zamościu, celem pocieszenia zapewnił mu jednak probostwo w Turobinie. W tym ordynackim mieście młody ksiądz pobierał  wysokie dochody i pełnił te funkcje przez 3 lata.

7. Nauczyciel dzieci Andrzeja Zamoyskiego

W 1781 roku  Staszic podpisał 10 letni kontrakt na naukę dzieci Andrzeja i Konstancji Zamoyskich. W ramach umowy otrzymywał 4 tysiące złotych rocznie, płatnych dożywotnio. Po latach sam Staszic wspominał: „W tym domu zostając, nie potrzebowałem czynić żadnych na siebie wydatków, mając wszystkie wygody”. Stan duchowny oraz zagraniczne studia świadczyły o tym, że jest on człowiekiem kompetentnym.  Ksiądz Staszic zajął się kształceniem 11 letniego Aleksandra Augusta, nauki pobierała także dziesięcioletnia Anna, nieco później do nauki dołączył wówczas 6 letni Stanisław Kostka. Dzieci uczyły się języka polskiego, religii, łaciny, przyrody, arytmetyki, geometrii, algebry, języka francuskiego, ćwiczyły kaligrafię. Stanisław Kostka w swoich pamiętnikach niezbyt przychylnie wypowiadał się o swoim nauczycielu, który nie potrafił uczyć bez lżenia i bicia , był ordynarny i gwałtowny”.

Andrzej Zamoyski z dziećmi

Stanisław Szlachcic chętnie przestawał w towarzystwie kobiet i umiał się im podobać , ubierał się starannie jak akademik w czarną francuską suknie z płaszczykiem i jak zapisał Koźmian „kobietom podobać się umiał”.

Konstancja Zamoyska podczas balu karnawałowego zapamiętała rozmowę nauczyciela dzieci z pewną damą.

– Proszę księdza, czy ksiądz pamięta o tym, że jako duchowny wyrzekł się kobiet – zapytała dama w języku francuskim, który był językiem ówczesnych salonów.

Pani wybaczy wyrzekłem się małżeństwa, ale nigdy kobiet.

8. Andrzej Zamoyski

Andrzej Zamoyski to X ordynat na Zamościu. Urodził się w 1717 roku w majątku Zamoyskich w Bieżuniu na północy Mazowsza. W 1764 roku został mianowany przez króla Stanisława Poniatowskiego kanclerzem wielkim koronnym.

W 1767 złożył kanclerstwo w proteście przeciwko porwaniu przez Rosjan  senatorów na Sejmie Repninowskim. Sejm repninowski (1767–1768) to skonfederowany, zwołany w Warszawie pod dyktando rosyjskiego ambasadora Nikołaja Repnina. Terroryzując posłów porwaniem przywódców opozycji, Repnin wymusił przyjęcie praw kardynalnych (m.in. liberum veto, wolna elekcja) oraz równouprawnienia dysydentów, co utrwaliło rosyjski protektorat nad Rzecząpospolitą. 

Od tego czasu Andrzej Zamoyski  tytułował się   „ex-kanclerzem”. Był człowiekiem kierującym się ideałami Oświecenia,

Mając 52 lata po raz pierwszy zawarł związek małżeński. Poślubił 27-letnią Konstancję z Czartoryskich Zamoyską, wdowę po swoim bratanku Klemensie, VIII ordynacie na Zamościu.

W 1778 roku Andrzej ogłosił  „Zbiór praw sądowych”. nadające pewne prawa mieszczanom i chłopom, a ograniczające nieco przywileje króla, szlachty i duchowieństwa. Przedłożony sejmowi w 1780 roku „Kodeks Zamoyskiego” nie został jednak przyjęty, posłowie odrzucili projekt w zasadzie go nie czytając. 

Po tej porażce Andrzej Zamoyski zarzucił wszelką działalność publiczną i zajął się już tylko sprawami rodzinnymi i gospodarczymi.

W 1777 roku został X ordynatem na Zamościu. Jego rodzony brat, Jan Jakub sprawował funkcje IX ordynata. Ze względu na podeszły wiek, chorobę i brak męskiego potomka przekazał Andrejowi ordynację zamojską w zamian za roczną pensję. Dobra ordynacji, obejmujące 9 miast i 164 wsie, po pierwszym rozbiorze w 1772 roku znalazły się częściowo w zaborze rosyjskim i w znacznej części na terenie Austrii. Były kanclerz wraz ze Staszicem jeździli do pałacu w Łabuniach, który upodobał sobie Jan Jakub.

Andrzej Zamoyski zawsze miał w kieszeni drobne monety, które rozdawał ubogim i potrzebującym. ‘

9. „Uwagi nad życiem Jana Zamoyskiego

Uwagi nad życiem Jana Zamoyskiego zostały wydane anonimowo w Warszawie w 1787 roku, albo też w Haidelbergu i dwa lata później dotarła do Warszawy, nakład 400 egzemplarzy szybko został wykupiony. Zastanawiano się kto jest autorem tego dzieła, podejrzewano, że to Józef Wybicki albo też sam X ordynat Andrzej Zamoyski. Staszic nie był podejrzewany, gdyż w tym czasie nie był jeszcze znaną osobą.

Staszic mieszkając w Zamościu znał archiwum hetmana Jana Zamoyskiego i jego następców, korzystał z ogromnych zasobów biblioteki gromadzonych przez dwa wieki. Dla autora Jan Zamoyski stanowił symbol antymagnackiej polityki i szlacheckiego patriotyzmu. Choć tytuł wskazuje na biografię Jana Zamoyskiego – jednego z najwybitniejszych mężów stanu epoki Złotej Wolności – dzieło Staszica było znacznie więcej niż tylko życiorysem. Autor wykorzystał postać Zamoyskiego jako symbol aktywnych reformatorów i szlacheckiego patriotyzmu sprzed dwóch wieków, by zwrócić uwagę na pilną potrzebę odnowy Rzeczypospolitej ogarniętej stagnacją i upadkiem instytucji państwowych. 

Według dzieła sejm miał być złożony ze szlachty i mieszczan, wyposażony we władzę ustawodawczą i wykonawczą, podejmujący decyzję większością głosów, „Uwagi” napiętnowały egoistyczną politykę  magnatów. W części dzieła dotyczącej Edukacji znajduje się cytat z otwarcia Akademii Zamojskiej z 1595 roku, czyli słowa hetmana Jana „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. – co Staszic interpretował jako klucz do duchowego i społecznego odrodzenia narodu. Edukacja była dla niego fundamentem nie tylko wiedzy, ale obywatelskiej odpowiedzialności.  Autor dziełą osiągnął zamierzony cel czyli rozpoczęcie dyskusji nad reformą państwa, Dyskusja na ten temat toczyła się podczas obrad Sejmu Wielkiego w latach  1788 – 1792.

10. „Przestrogi dla Polski”

1790 roku Stanisław Staszic opublikował dzieło „Przestrogi dla Polski”, które stało się jednym z najważniejszych tekstów publicystycznych polskiego Oświecenia. Autor w sposób odważny i bezkompromisowy piętnował w nim egoizm stanu szlacheckiego, zwłaszcza jego monopol na posiadanie ziemi oraz pełnię praw politycznych, co – zdaniem Staszica – prowadziło do osłabienia i upadku państwa. Szczególną uwagę poświęcał mieszczanom, domagając się wzmocnienia ich pozycji ekonomicznej i politycznej, gdyż widział w nich siłę zdolną do unowocześnienia kraju. Jednocześnie poruszał kwestię chłopską, postulując stopniową poprawę ich losu poprzez ograniczanie pańszczyzny i zapewnienie im ochrony prawnej. Staszic podkreślał, że w ówczesnej Rzeczypospolitej około 10% społeczeństwa stanowiła szlachta, natomiast aż 80% – chłopi, co czyniło niesprawiedliwy system szczególnie groźnym dla przyszłości państwa. Przestrogi dla Polski były ostrzeżeniem przed dalszym trwaniem w anarchii oraz apelem o głębokie reformy społeczne i ustrojowe

Podczas zwiedzania Zamościa z przewodnikiem, szczególnie w roku 2026 Stanisław Staszic i jego związki z Zamościem to będzie bardzo ważny temat …cdn.