Na podstawie relacji uczestników wydarzeń, opracowań historycznych i badań dotyczących walk o Zamość można odtworzyć następujący przebieg z końca lipca 1944 r.
Juz na początku lipca 1944 r. major Stanisław Prus ps. „Adam”, komendant zamojskiego Inspektoratu AK, wydał rozkaz rozpoczęcia w swoim rejonie akcji „Burza”. Żołnierze Armii Krajowej chcieli przywitać w Zamościu Sowietów jako gospodarze oraz oddać władzę polskim patriotom, a nie ludziom służącym komunistom.
Nocą z 24 na 25 lipca 1944 r. wojska niemieckie rozpoczęły opuszczanie Zamościa, wysadzając część obiektów i przygotowując odwrót w kuerunku zachodnim. Opuszczając hetmański gród orabowali wiele sklepów, natomiast dworzec, parowozownie i kilka innych obiektów wysadzili w powietrze.
W mieście pozostawały jeszcze niewielkie oddziały tylnych straży niemieckich, sytuacja była niepewna. Rano patrole Armii Krajowej ustaliły, że główne siły niemieckie opuściły miasto.
Do Zamościa zaczęły wkraczać oddziały AK z Obwodu Zamojskiego, m.in. kompania ppor. Edwarda Lachawca „Konrada” I ppor Józefa Kaczoruka „Ryszarda” oraz inne plutony. Na czele połączonych oddziałów zmierzał por. Wacław Wnukowski ps. „Kabel”.
Następnie żołnierze AK zajęli Rynek Wielki, ratusz oraz najważniejsze punkty miasta.
Mieszkańcy spontanicznie wyszli na ulice, z otwartym sercem i uśmiechem na ustach witając partyzantów. Byly wiwaty, biało-czerwone kwiaty, okrzyki radości. Dziewczyny rozdawaly pocałunki dzielnym chłopcom z lasu…

„Niektórzy partyzanci mieli orzełki białe. Dowódca zaś miał prawdziwego orła żołnierskiego. Zasypano ich kwiatami i wiwatami, ludzie popłakali się !” – wspominał w swoim dzienniku z czasów wojny mieszkaniec Zamościa Adam Mastaliński.
Właśnie wtedy wykonano znane fotografie przedstawiające żołnierzy AK z bukietami w dłoniach.
Przez kilka godzin Zamość znajdował się faktycznie pod kontrolą Armii Krajowej.
W owych dniach mial również miejsce spacer dziewcząt, sanitariuszek i chłopców z lasu, alejkami zamojskiego parku. Gdy oglądamy te zdjęcia widać szczęście wypisane na twarzy mlodych ludzi, jak raduje ich wolność, a może nawet rodzi się miłość. Młodość ma swoje prawa.

Po niewielu godzinach (2) od strony wschodniej zaczęły nadciągać pierwsze oddziały Armii Czerwonej, 1. Front Ukraiński. Sowieccy żołnierze nie prezentowali się dobrze, niektórzy z nich według relacji świadków jechali na wózkach zaprzężonych w psy.
Doszło do spotkania żołnierzy AK i Armii Czerwonej. Początkowo panowała poprawna atmosfera.
Przez pewien czas w mieście panowała swego rodzaju dwuwładza. Jednak Armia Czerwona juz po kilku dniach przejęła zarząd nad miastem
Dowódcy AK zostali wezwani na rozmowy z dowództwem sowieckim.
Kolejne dni (26 lipca – sierpień 1944 r.)
NKWD rozpoczęło rozbrajanie oddziałów AK. 30 lipca 1944 roku w zamojskich koszarach rozbrojono kompanie „Konrada” i „Ryszarda”. Rozpoczęła się też fala prześladowań, rewizji.
Aresztowano wielu oficerów i żołnierzy. Część, jak por. Wacław Wnukowski „Kabel”, została wywieziona do ZSRR. Inni, jak por. Edward Lachawiec „Konrad”, zdołali uciec z rąk NKWD, jednak wiosną 1945 „Konrad” zostal zabity w okolicy Zamościa ( Łabuńki ) walcząc z NKWD I SB.
Mieszkańcy hetmańskiego miasta nie długo cieszyli sie wolnością. Jednakże nawet ten krótki czas, – tak piękny i radosny pozostał w pamieci i wspomnieniach wielu. Wiecej podczas zwiedzania Zamościa z przewodnikiem tel 509 338 939 oraz w książce Przewodnik Zamość I Roztocze Ludzie, Legendy, Atrakcje, Anegdoty link. https://przewodnikzamosc.pl/?tag=przewodnik-zamosc-i-roztocze-ksiazka



































