Wigilia zamojska

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wszystkim miłości, zdrowia, spokoju w gronie rodzinnym, dużej nadziei na nadchodzącą przyszłość, Niech nowonarodzone Dziecie rozproszy wszelki lęk. rozświetli największy mrok.

Janusz Malicki – Przewodnik po Zamościu i Roztoczu

choinka zamośc

Zdjęcie Jowita B

„Opłatek”

Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,
Przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie,
Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny
Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie.
Cyprian Kamil Norwid

szopka franszczk okk

Na zdjęciu szopka z kościoła Franciszkanów w Zamościu

 

Betlejem

Sen mu; ze snu obudził. Przespałem byt drobny
Gwiezdnej smugi na rzęsach. Śniła się – dlaczego?
Chciałem razem z Magami iść w świat niepodobny
Do żadnego z tych światów. Wiem, że do żadnego!

Biegnę w mrok, byle biegnąć! Może ich dogonię,
Choć ini trudno przeczuciu opierać się złemu.
Już widzę pierwsze stada śpiące na wygonie
l światła w Bogu ślepych oknach Betlejemu.

Zbliżam się do jaskini. Nigdy lub tym razem!
Chwili tracić nic wolno! Spiesz się, nędzo ziemska!
Jeden pastuch wbrew cudom drzemie popod głazem,
Budzę go w imię twoje, gwiazdo Betlejemska!

Gdzie Magowie? – „Odeszli. Badacze ich cienia
Głoszą, że wraz z kadzidłem i myrrą, i złotem
W kurz się marny rozwiali pod tej karczmy płotem,
Gdzie droga w nicość skręca. – Tyle – ich istnienia.”

Gdzie Maryja? – „Mów o niej z niebem lub mogiła.
Nikt nie wie – i nikt dzisiaj nie odpowie tobie.”
A gdzie Bóg? – „Już od dawna pochowany w grobie,
Już szepcą, że go nigdy na świecie nic było!” –

A gdzie jest Magdalena? – „Zapatrzona w zgony,
Przemilczała ból hańby, gdym ja kopnął noga.
Wracaj tam, skąd przychodzisz – ty śmiesznie „spóźniony!”
Nie mam po co i nie mam powrócić do kogo!

Bolesław Leśmian z Zamościa 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *