Archiwa tagu: zwiedzanie Zamościa

Droga przez Japonię

Krzyż Japonii dzisiaj w kościele O. Franciszkanów. To jest artykuł o wędrówce, czyli o czymś co jest tak bliskie każdemu przewodnikowi a także miłym Turystom.

Niezwykle opowieści i droga przez Japonię. Na koniec sushi przygotowane przez O. Mariusza – wyśmienite! Niezwykła gościnność, ofiarowana pomoc a także piękno krajobrazów zachwyciły wędrowców. Szczególnie zapadla mi w pamięć opowieść Romana, który po drodze nocował w różnych miejscach, w parku, namiocie, pensjonacie, domu a pewnego razu gdy wieczorem dotarl do miejca noclegu, przyszły do niego osoby z tej miejscowości – na rozmowę z pielgrzymem z Polski. Pewna Japonka zwróciła sie do pielgrzyma Romana po polsku. „Ja podobnie jak Ty jestem katoliczką i kocham Polskę”. Okazuje się, że Japonka od dzieciństwa ukochala naszą Ojczyznę, zaczęło się od kompozycjii Chopina, które usłyszała jeszcze będąc małą dziewczynką. Gdy jej koleżanki ponad 30 lat temu – w wieku kilkunastu lat – otrzymywały kimono, tradycyjny strój japoński, zaznaczę, że bardzo drogi. Ona zażyczyła sobie od rodziców aby zamiast kimono ofiarowali jej…bilet do Polski. Jej marzenie rodzice spelnili. Działo się to ponad 30 lat temu i nasz kraj nie był jeszcze taki kolorowy. był raczej szary i zwykly. Jednak nasza Japonka zachwyciła się Ojczyzną Chopina. Podziwiała naszą architekturę, sztukę, zachwycała przyrodą czy religią. Opowiadała o zwyklych acz niesamowitych wydarzeniach. Pewnego razu gdy weszla do kościoła gdzieś na polskiej prowincji zauważyła pewną kobietę, która po pracy zostawiła torby z zakupami w przedsionku i cicho modliła się w bocznej kaplicy. Sluchala w Łazienkach Królewskich koncertu swojego ulubionego kompozytora Fryderyka Chopina Teraz ona, która została katoliczką w dużej mierze w wyniku kontaktów z naszą Ojczyzną, spotkała w Kraju Kwitnącej Wiśni i pielgrzyma z Polski.

Roman juz pisze książkę o wędrówce przez Japonię, a dziś można było nabyć książkę i innej pielgrzymce .. przez Stany Zjednoczone .

Tymczasem zapraszam na wyjątkowe atrakcjezwiedzanie z przewodnikiem Zamościa i Roztocza – urokliwego zakątka Polski.

Sympozjum w Zamościu: Maria Gmyz jako architekt, poetka, animator.

W dniu 15 lutego w kościele św. Katarzyny w Zamościu odbyło się Sympozjum : Maria Gmyz jako architekt, poetka i animatorka życia społecznego

W Sympozjum uczestniczyli między innymi ks. biskup Mariusz Leszczyński, ks. prof Tadeusz Guz, ks prałat Zdzisław Ciżmiński, mąż p Marii Edward Gmyz, dwaj bracia Wiesław i Bogdan Łasocha ( także architekci), rektor AZ prof Paweł Szydlewski senator Jerzy Chróścikowski, poseł Sławomir Zawiślak. architekt Jacek Herc.

Śp. Maria Gmyz urodziła się w miejscowości Hostynne, ukończyła I Liceum im. Stanisława Staszica w Hrubieszowie. Naukę kontynuowała na wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej, gdzie jej profesorem byl prof . Wiktor Zin ( pochodzący z Hrubieszowa) . Po ukończeniu studiów prawie całe życie zaangażowana w różne inicjatywy i przedsięwzięcia w Zamościu. Stała na czele ruchów i stowarzyszeń katolickich. Znana jest także z zaprojektowania ołtarza papieskiego na pielgrzymkę sw. Jana Pawła II do Zamościa w czerwcu 1999 r.

Na początku XXI wieku została Radną, a następnie Przewodniczącą Rady Miasta Zamościa, w późniejszym czasie była Radną Województwa Lubelskiego i Zastępcą Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Lublinie .

Dzięki Jej inicjatywie powstała Szkoła Podstawowa i Gimnazjum im. św. Ojca Pio. Warto tu zauważyć, że przed laty gdy Pani Maria była ciężko chora udała się na pielgrzymkę do San Giovanni Rotondo i otrzymała łaskę uzdrowienia za wstawiennictwem Ojca Pio. Piękne świadectwo na ten temat dal p. Edward Gmyz. Reaktywacja Akademii Zamojskiej w roku 2021, roku śmierci p. Marii to także w znacznej mierze Jej zasługa.

Ksiądz rektor Marek Żur już zapowiedział , ze za rok odbędzie się kolejne Sympozjum, tym razem w 5 rocznicę śmierci śp. Marii Gmyz. Na koniec zauważę, że miałem okazję osobiście, a także podczas zwiedzania Zamościa z przewodnikiem spotkać Panią Marię i była to okazja do rozmowy albo wymiany chociaż kilku zdań.

Przewodnik po Zamosciu i okolicach

Artykul z gazety Zamojska24.pl – styczeń 2025

O Zamościu, powiecie zamojskim i Roztoczu wie w zasadzie wszystko. Od 2006 roku jest przewodnikiem turystycznym po Zamościu i całej naszej okolicy, słowem żywa encyklopedia sypiąca ciekawostkami, których często nie ma w książkach czy internecie: – Pojawiają się grupy turystów z innych państw, np.: Włochy , Francja, Ukraina, Stany Zjednoczone – mówi Janusz Malicki w rozmowie z Pawłem Pawlacz z Zamojska24.pl

Jest pan mocno zapracowany jako przewodnik po Ziemi Zamojskiej?

Ścisły  sezon przypada na miesiące od kwietnia do października i wówczas człowiek nie wie w co ma ręce włożyć. W tym czasie w nasze strony przyjeżdża bardzo wielu turystów, że wprost niekiedy brakuje przewodników do obsługi bardziej lub mniej zorganizowanych grup. W pozostałych miesiącach również przybywają grupy zwiedzających, jednak jest to także czas żeby nieco odpocząć czy popracować nad wpisami do mojej turystycznej strony www.PrzewodnikZamosc.pl, którą prowadzę już ponad 12 lat. Serdecznie zapraszam do poczytania artykułów na temat zabytków, atrakcji i ludzi Zamojszczyzny, a jeszcze wiecej można dowiedzieć się i zobaczyć podczas wycieczek z przewodnikiem, nawet zimą – zapraszam.

Pytam, bo to nam pokaże, czy turystów przybywa i czy przyjeżdżają do Zamościa i na Roztocze.

  Wciąż przybywa gości, którzy pragną odwiedzić najpiękniejsze miejsca Zamojszczyzny. Dla zobrazowania tego zjawiska opowiem historię z września. Gdy pewnego dnia spacerowaliśmy z grupą 50 turystow trasą ze Stawów Echo przez Zwierzyńczyk do kościoła na wodzie, usłyszałem dźwięk telefonu. Dzwonila Pani, która zdecydowała się na wycieczkę na Zamojską Ziemię bez przewodnika.  Szybko zorientowała się,  że w zasadzie nie wie co ma zrobić ze swoją autokarową grupą. Na szczęście moi wycieczkowicze nie mieli nic przeciw temu, aby ta druga grupa razem posłuchała historii o kościele św Jana Nepomucena czy starym browarze. Moc sprzętu nagłaśniającego pomogła w tym niespodziewanym, wspólnym przedsięwzięciu.  A gdy połączone grupy, które łącznie liczyły 100 osób mialy przerwę, jakimś cudem pomimo szczytu sezonu, udało mi się znaleźć przewodnika po idealnym mieście Renesansu. My, zgodnie z planem mojej pierwszej grupy pojechaliśmy  na zaczarowane Pole Czartowe, a druga grupa udała sie do Zamościa zadowolona, że za chwilę spotka się z profesjonalnym przewodnikiem.

Dużo takich wycieczek dziennie?  

To zależy. Niekiedy jedna wycieczka po Zamościu, a następne popołudniowy wyjazd na Roztocze, najczęściej do Szczebrzeszyna i Zwierzyńca. Bywa też tak, że rano zwiedzamy Zamość z jedną grupą, a po południu ponownie zwiedzamy gród hetmański z innymi turystami.

I co najchętniej goście chcą zobaczyć na Zamojszczyźnie?

Cóż, zdecydowanie najczęściej odwiedzany jest Zamość. To miasto wciąż zachwyca turystów, swym niezwykłym urokiem oraz architekturą.  Nieodmiennie wejście z gośćmi na Rynek Wielki, gdzie zaraz  oglądamy kolorowe, renesansowe kamienice i bryłę ratusza z majestatycznymi schodami  wzbudza  podziw. Podczas wycieczek chętnie przemierzamy mniej znane miejsca,  uliczki, zaulki i dziedzińce Perły Renesansu. Katerda i Akademia zawsze stanowią atrakcje i są obowiązkowym ale jednocześnie miłym punktem programu. Turyści, po krótkiej rozmowie przewodnika  z kierownikiem wycieczki chętnie jeżdżą także do mniej znanych miejscowości jak choćby Radecznica czy Górecko Kościelne. To niezwykłe miejsca objawień Świętych: Antoniego i Stanisława,  ktore przyciągają i oczarowują Gości zarówno pod wzgledem duchowym jak i przyrodniczym i zaznczam, że nie tylko pielgrzymek to dotyczy.

Niektórzy myślą, po co przewodnik do zwiedzania, a co on mi więcej pokaże.

Podczas wycieczek goście usłyszą wiele niezwykłych historii i ciekawostek oraz mnóstwo  starych anegdot. Poznają i zobaczą  turystyczne atrakcje z innej strony. Zobaczą to czego nie widać gołym okiem.  Najłatwiej to można zauważyć gdy jakaś grupa bez przewodnika pojawi się np. w katedrze. Zatrzymają się chwilę przed ołtarzem  przejdą obok kaplic  i już ich nie ma. Tymczasem gdy przewodnicy opowiadają o tym miejscu to trudno opuścić świątynie, której mury pamiętają historię nawet z XVI wieku , gdy boczną czy też główną nawę przemierzał  sam hetman wielki koronny Jan Zamoyski.

Prawda jest taka, że nawet rodowici mieszkańcy powiatu zamojskiego, o wielu miejscach albo wydarzeniach nie wiedzą. Czym mogą być zaskoczeni? 

Cześć spośród rodowitych  mieszkańców chętnie odwiedza piękne miejsca Ziemi Zamojskiej. Są jednak również tacy, ktorzy wybierają jedynie dalekie podróże jednoczesnie zapominając o uroczych zakątkach Zwierzyńca, Krasnobrodu, Józefowa czy Rezerwatu Nad Tanwią.

Skąd przyjeżdża do nas najwięcej turystów?

Najwięcej turystów przyjeżdża oczywiście z Polski, najczęściej z naszego województwa ale także z większych miast jak Warszawa, Rzeszów, czy Kraków. Jasne, że pojawiają się grupy turystow z innych państw, np.: Wlochy , Francja, Ukraina, Stany Zjednoczone. W październiku miałem bardzo ciekawą grupkę z Niemiec,  przyjechała starsza Pani z córkami, aby pokazać im Zamość. Co konkretnie bylo powodem ich wizyty? To dłuższa niezwykle ciekawa  historia, która zapewne ujrzy światło dzienne wiosną 2025 roku.  Do bardzo ważnych wydarzeń z pewnością należy Eurofolk, wtedy do Zamościa przybywają ludzie z całego świata, aby później opowiadać o tym niezwykłym acz odległym miejscu położonym „Gdzieś na mapy skraju ” – jak pięknie śpiewał o Zamościu wielki artysta Marek Grechuta. 

Piękna księ… kamienica

Jakże piękna Kamienica pod Madonną. Pomiędzy zdjeciami minęło nawet więcej czasu niż sen śpiącej królewny, która ukłuła sie wrzecionem w palec.

W tym czasie przywrócono attyki burząc piętro i likwidując balkony. Jednak było warto, i proszę księ…kamienica przebudzona!

I wiele innych bajek i prawdziwych historii uslyszysz podczas zwiedzania Zamościa z przewodnikiem tel 509 33 89 39

Nocne zwiedzanie – Zamość wieczorową porą

Zamość nazywany jest Perłą Renesansu albo idealnym miastem epoki odrodzenia. Zachwyca turystów, a także mieszkańców swym niezwykłym urokiem, przyciąga uwagę historyków, specjalistów, a także innych ludzi. Miasto budowane według projektów wybitnych pisarzy, architektów włoskich na czele z Leonardo da Vinci lecz z uwzględnieniem sarmackiej kultury i polskiej myśli urbanistycznej doby Renesansu.

Szczególny urok Zamościa możemy dostrzec wieczorową porą. W błysku lamp i kolorowych żarówek nabiera jeszcze więcej tajemniczości i niezwykłego piękna.

W związku z tym dużym zainteresowaniem cieszy się Nocne Zwiedzanie Zamościa. Zarówno latem jak jesienią czy zimą Rynek Wielki ale także Solny i Wodny przyciąga gości do swych kolorowych ogródków. Zimą za szybą restauracji lecą płatki śniegu i główny rynek wygląda bajecznie.

Spacer uliczkami i zaułkami hetmanskiego grodu to duża atrakcja tskze jesienią , zapraszam na nocne zwiedzanie mamy ogródki restauracyjne i kawiarniane. Zwiedzanie z przewodnikiem tel 509 33 89 39

Dawne więzienie w Zamościu

Podziemny Zamość to bardzo interesująca trasa gdzie możemy zobaczyć stare więzienie, studnię, cysternę, czy też dowiedzieć się o polskich zesłańcach na Sybir. Na zdjęciach nasza ostatnia wizyta w podziemiach ratusza. Natomiast jakiś czas temu byłem świadkiem niezwykłego zdarzenia. Gdy byliśmy z niewielką grupą na tej podziemnej trasie pewien Pan zatrzymał się przed zdjęciem jednego z polskich Powstańców zesłanych na Syberię. Przecierał oczy ze zdumienia, nie mogąc uwierzyć w to co zobaczył, po czym oznajmił: „Ten człowiek na zdjęciu to mój …pradziadek, który po zesłaniu powrócił do Warszawy i założył sklep w Śródmieściu”. Pradziadek to Aleksander Makowski z fotografii w podziemiach ratusza.

Wejście do dawnego więzienia z tyłu ratusza

Warto w tym miejscu wspomnieć, że autor bardzo dobrej powieści „Lalka” Bolesław Prus urodził się niedaleko Zamościa, w pobliskim Hrubieszowie. Gdy główny bohater „Lalki” Ignacy Rzecki pod koniec pierwszego tomu powieści wracał z wojny na Węgrzech, przez rok czas przebywał w rosyjskim więzieniu w Zamościu. Z gridu hetmańskiego napisał list do Mincla, właściciela sklepu w Warszawie, w którym pracował jsko subiekt. Mincl wysłał mu pieniądze, które nie dotarły. Poza tym wstawiał się też za nim u różnych generałów, którzy pomogli wrócić Ignacemu do Warszawy

Inny bohater Stanisław Wokulski, gdy powrócił z zesłania – prowadził w Warszawie na Starym Mieście …sklep! Takie historie mają miejsce podczas zwiedzania Zamościa z przewodnikiem tel 509 33 89 39

Aleksander Makowski – Powstaniec Styczniowy

Wakacyjne Zwiedzanie Zamościa

Trwają wakacje, zatem jesteśmy w trakcie letnich wędrówek. Fala upałów na szczęście opada, temperatura zeszła do bardzo przyjemnego poziomu, odpowiedniego na organiowanie wycieczek. Jest takie piękne miasto na poludniowym wschodzie Polski – „Stoi senna zjawa jak widok prosto z raju,
Owoc hetmańskiej wiedzy i mądrości”.
W taki sposób pisal o Zamościu jeden z najbardziej znanych ludzi pochodzących z Perły Renesansu- Marek Grechuta.

Rzeczywiście gród to niepowtarzalny, niemal caly zbudowany w renesansiwym stylu. Warto zwiedzić Stare Miasto, największe atrakcje Zamościa: kamienice wraz z ratuszem, katedrę, Akademię, mury obronne, stare bramy, rynki. Posłuchać historii sprzed wieków, niezwykłych opowieści, tematycznych anegdot. Wiecej na temat zwiedzania Zamościa z przewodnikiem, w linku poniżej https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746 lub telefonicznie 509 338 939

Centralne Pokazy Lotnicze Zamość 2024

Dzisiaj w Zamościu mialy miejsce Centralne Pokazy Lotnicze. Mogliśmy podziwiać naszych wspaniałych pilotów oraz ich niezwykle umiejętności. Ponizej Serce nad Zamościem

Pokazy trwaly od godziny 13 az do późnego wieczora. Nad Zamościem z zawrotną predkoscia przeleciał F-16, z nieco mniejszą helikopter Bölkow oraz inne podniebne maszyny. To byl wspanialy dzień dla idealego miasta i jego mieszkańców.

A tymczasem już jutro wracamy do zwyklego życia, w naszym przypadku są to spacery zaułkami i uliczkami Zamościa oraz wędrówki zielonymi szlakami Roztocza – szczegóły www.PrzewodnikZamosc.pl

444 lata Zamościa !

CZTERYSTA CZTERDZIEŚCI CZTERY ( u Mickiewicza mieliśmy 44 ) lata temu, a zatem 10 kwietnia 1580 r. kanclerz Jan Zamoyski wystawił akt lokacyjny Zamościa:
„Mając na względzie bezpieczeństwo i pożytek nie tylko mój i przyjaciół moich, ale całego sąsiedztwa oraz poddanych z sąsiednich wsi moich, postanowiłem zbudować miasto połączone z tym zamkiem i świątynią, które to miasto wałem i fosą wzmocnione kosztem moim. Temu miastu nadaję nazwę wraz zamkiem Zamoście (…) mozemy przeczytać w akcie lokacyjnym. –
Zaproszenie na Zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem skierowane jest dla grup dużych i małych; dzieci, mlodziezy i dorosłych jest wciąż aktualne, szczegóły – tel 509 338 939

„To miasto tak nazwane od przezwiska Pana Kanclerza z fundamentów przez niego wystawione jest piękne, ozdobne i w guście włoskim. Domy ma dobre w teraźniejszym sposobie po większej części murowane. Jest twierdzą obronną, nie tak przez własne położenie, lecz że opasane siedmią szańcami i fosami napełnionemi bieżącą wodą” napisał Bonifacy Vanozzi o idealnym mieście Renesansu.

Zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem

Akademia Zamojska po renowacji – Zwiedzanie z przewodnikiem

Dziś mija 482 rocznica urodzin Jana Zamoyskiego, który przyszedł na świat 19 marca 1542 to data urodzin. Założyciel Zamościa i fundatora Akademii był wyjątkowym człowiekiem, miał wiele zainteresowań i szeroką sferę działalności. Warto wspomnieć jak ważną rolę pełnił on jako mecenas nauk i sztuk. reformator szkolnictwa, opiekun humanistów. Zaproszenie na zwiedzanie Akademii z przewodnikiem tel 509 33 89 39

Wpis ten opowiada o Akademii Zamojskiej, którą kanclerz powołał do życia w roku 1594. Kilka tygodni temu, na początku 2024 roku czyli 430 lat później zakończyła się renowacja dawnego budynku tej starej uczelni .Z pewnością zwiedzanie Akademii   Zamojskiej to będzie nie tylko w tym roku wielka, turystyczna atrakcja Zamościa.

Pod koniec stycznia uczestniczyliśmy w przeprowadzce I Liceum Ogólnokształcące im Jana Zamoyskiego z czasowego pobytu w pałacu do swej siedziby . W przenoszeniu ławek, stolików, kwiatów, komputerów itp. pomagali nauczyciele , uczniowie, rodzice, urzędnicy. Firma, która rozpoczęła prace nie ukończyła ich opuszczając plac budowy. Po wyborze nowego kontrahenta prace remontowe przebiegały już bardzo sprawnie. Koszt inwestycji przekroczył 70 mln, w tym ok. 25 mln dofinansowała UE. 2 mln zł miasto otrzymało od ministerstwa kultury na odnowienie polichromii. Pozostałą część kosztów wyłożyło miasto Zamość i jego mieszkańcy. „-W trakcie remontu odsłonięto arkady dziedzińca, które zostały zabudowane najprawdopodobniej jeszcze w XIX wieku” – powiedział kierownik zamojskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków Olgierd Hawryluk. Niezwykle istotną zmianą a w zasadzie powrotem do przeszłości jest przywrócenie bryły Akademii z drugiej połowy XVIII. „-W miejsce usuniętych przemurowań arkad wstawiono duże przeszklenia przez co – zauważył konserwator – zyskano otwartą przestrzeń łączącą korytarze parteru Akademii z dziedzińcem”.

W czasie prowadzonych prac wewnątrz budynku jak również nad wejściem głównym zostały odkryte polichromie z XVIII wieku, które poddano konserwacji. Warto zauważyć, ze na początku XVII wieku na patrona Akademii Zamojskiej i studiującej młodzieży wybrano św. Jana Kantego, Najpiękniejsze polichromie przedstawiają sceny z życia świętego Jana. Cenne malowidła mieszczą się obecnie w czytelni starego ogólniaka. Pośród nich znajduje się scena spotkania św. Jana ze zrozpaczoną kobietą, która przez nieuwagę stłukła dzban z mlekiem. Jan gorliwie się modlił i dzban, w cudowny sposób został sklejony. Niestety smutek nie opuścił kobiety gdyż obawiała się kary od swojej pracodawczyni za rozlane mleko. Święty Jan polecił jej z pobliskiej rzeki zaczerpnąć wody, która cudownie zamieniła się w mleko. Inna scena przedstawia pożar w Krakowie i objawienie Matki Bożej św. Janowi, który modlitwą i łzami gasi rozprzestrzeniające się płomienie. Kolejna polichromia przedstawia żebraka który wszedł do jadalni Uniwersytetu Jagiellońskiego, na którym Jan z Kęt pracował jako wykładowca. Nie pierwszy to raz miała miejsce taka sytuacja z potrzebującym, głodnym człowiekiem, wówczas Jan wstawał z okrzykiem „Jezus przychodzi” i przekazywał mu swój talerz z posiłkiem, chętnie sadzając biednego na swoim miejscu za stołem. Tymczasem jak widzimy na malowidle anioł z nieba przynosi świętemu pełny talerz z jedzeniem. Postawa świętego utrwaliła zwyczaj oddawania jednego posiłku ubogim, mówi się także, że to były początki pozostawiania dodatkowego talerza przy wigilijnym stole. Fragmenty polichromii zachowały się także w dawnej kaplicy akademickiej, gdzie obecnie mieszczą się sale muzealne. Malowidła ścienne przedstawiają scenę wniebowzięcia Maryi i adorujących apostołów. Najstarsza polichromia w starym gmachu znajduje się w południowym skrzydle budynku i została poddana konserwacji w latach 90. XX wieku. Inskrypcja łacińska wskazuje , że znajdują się tam Jan Długosz z Kazimierzem Jagiellończykiem i Grzegorz z Sambora ze św. Stanisławem Kostką, którzy rozmawiają na tle malowniczego pejzażu. opisał konserwator Dodał, że podczas prowadzonych prac natrafiono także w kilku miejscach na historyczną posadzkę z cegły, która znajdowała się ok. 70 cm poniżej dotychczasowego poziomu użytkowego budynku.

15 marca 1595 roku – niedawno obchodziliśmy rocznice tego wydarzenia – dzięki fundacji hetmana Jana Zamoyskiego miało miejsce uroczyste otwarcie Akademii Zamojskiej. Była to trzecia po Uniwersytecie Jagiellońskim i Wileńskim wyższa uczelnia w Polsce, oraz pierwsza prywatna.. Dla upamiętnienia tego wydarzenia Zamoyski wydał specjalny dokument : „Odezwę do Polaków”, w której zawarł ideowy i konkretny program uczelni. Na pierwszy rok nauki przyjmowano chłopców w wieku lat siedmiu. Na początku dzieci pochodziły przeważnie z rodzin szlacheckich, później ta reguła uległa zmianie i przyjmowano do nauki także zdolnych chłopców pochodzenia mieszczańskiego a nawet chłopskiego. Plan kształcenia przewidywał naukę na stopniu niższym 5 – letnim a następnie na stopniu wyższym 6 letnim. Pierwszy, niższy stopień obejmował naukę gramatyki i ortografii, prozodii i składni, historii, także początków retoryki filozofii  retoryki, historii powszechnej i polskiej, fizyki, logiki, retoryki, medycyny, przewidziano także lekcje wychowania fizycznego

Na pierwszym roku  scholar uczył się pisać i czytać w języku polskim, nauczano również religii.  AKt fundacyjny Akademii wydany przez kanclerza  w 1600 roku określa, iż nauczanie religii powierzono czterem profesorom, gdy, wszystkich było dziesięciu.. W klasie pierwszej profesor analogii i ortografii “w dni świąteczne winien (…) odmawiać z chłopcami rano i wieczór modlitwy codzienne po grecku i po łacinie oraz nauczać ich katechizmu (…) W każdy, powszedni dzień  “uczniowie winni o właściwej porze czynić zadość obowiązkom religijnym i odmawiać pacierze”. Naukę katechizmu kontynuować miał profesor prozodii i składni w trwającej dwa lata klasie drugiej. W tej klasie  scholar  rozpoczynał naukę łaciny i greki. Później przedmioty były wykładane w języku łacińskim ( niekiedy greckim) , gdyż wszystkie ważniejsze dzieła i książki wydawano w języku Cycerona i Arystotelesa. Pod wpływem tych uczonych czasów starożytnych Jan Zamoyski przez całe życie pozostawał. 

Po zakończeniu tego wstępnego okresu nauki rozpoczynał się 6 letni okres właściwej nauki w Akademii na katedrach: prawa, fizyki i medycyny, retoryki i krasomówstwa, matematyki,  logiki i metafiziki, filozofii a także nieco później teologii. W pierwotnym programie najwięcej uwagi przykładano do nauki języków obcych, prawa publicznego i cywilnego, filozofii oraz znajomości zasad funkcjonowania instytucji i urzędów państwowych.