Archiwum kategorii: Roztocze

Jesienne wyprawy na Roztocze

Gdzieś  poza zgiełkiem wielkiego miasta, pośród jodłowo-bukowych  lasów, nad starym stawem  panuje  spokój i cisza, która daje siły do dalszej życiowej walki. Przyrodniczo-historyczne atrakcje Roztocza czekają na Ciebie, przybywaj…

 

kaczki i kościół

W roztoczańskich lasach można już spotkać jesień, pojawiły się na drzwach pierwsze żółte i czerwone liście, trawa przybiera jesienną barwę. To bardzo dobry czas, szczególnie dla uczniów na długie (lub krótsze) wędrówki https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=794. Warto poprosić nauczycieli o lekcję w terenie, aby poznać nasze polskie dzieje, zobaczyć na własne oczy miejsca najważniejszych historycznych wydarzeń, toczących się w przeszłości na Zamojszczyźnie. Myślę również, że jest to odpowiednia pora na wyjazdy integracyjne dla firm https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=1157. Można na chwilę zapomnieć o obowiązkach, by po odpoczynku w roztoczańskiej kniei ze zdwojoną siłę i ochotą  wrócić do codziennej rzeczywistości oraz z ławtością realizować, ba ! znacznie przekraczać przyjęte plany i założenia :-).  Naturalnie zachęcam do skorzystania z usług przewodnika, który poprowadzi najbardziej godnymi uwagi i najpiękniejszymi  szlakami Zwierzyńca, Guciowa, Szczebrzeszyna, czy Krasnobrodu… Zapraszam tel 509 338 939

karczma młyn ok

Dożynki w Krasnobrodzie

 

SAM_1885

Na dożynki diecezjalne w Krasnobrodzie w dniu 8 września przybyło wielu pielgrzymów, rolników, przetwórców rolnych, ludzi związnych z zamojską wsią. Roztoczańskie parafie przygotowały piękne wieńce ze tego rocznego zboża i innych rolnych produktów, Panie (szczególnie) przybrały kolorowe, ludowe stroje by jeszcze piękniej zaprezentować dzieła swej pracy przy roztoczańskim Sankturaium.

 Jatutów kwiaty ok

Na dożynkach można było zobaczyć kilkadziesiąt wspaniałych wieńców, tu widzimy jedynie dwa wybrane, a wszystkie były małymi cackami, wyjątkowo starannie przygotowane przez mieszkańców okolicznych parafii. Uroczystości trwały kilka godzin, dopisała pogoda, więc czas ten bardzo szybko upływał, każdy miał także możliwość skosztowania roztoczańskiego chleba wypiekanego starą, tradycyjną metodą. Świeży chrupiący, pachnący, zdrowy to najwłaśiwsze przymiotniki opisujące chleb z zamojskiego, chłopskiego gospodarstwa.

Grabowiec ok

Żółkiew miasto partnerskie Zamościa

zólkiew

Żółkiew miasto partnerskie Zamościa, ufundowane zostało przez przyjaciela Jana Zamoyskiego – hetmana Stanisława Żółkiewskiego, który czerpał wzory przy wznoszeniu swojego grodu w Padwie Północy. Żółkiewski był spowinowacony z Zamoyskim przez swojego teścia,  Jana  jednoczesnie brata matki Zamoyskiego (Anny Herbutów).

zamek żólkiew

Na tym zamku wielokrotnie przebywał Król Sobieski wraz z Królową Marysieńka ( której pierwszym mężem był Jan Sobiepan Zamoyski. Pod koniec wieku XVII, juz niewiele przed śmiercią przebywał tu przez około roku, Żółkiew pęłniła wówczas niejako role stolicy, tutaj monarcha podejmował dyplomatów z obcych dworów czy innych znamienitych gości.

 Co interesujące ojciec Anny a dziadek Reginy z Herbutów był przodkiem wielkich osobistości XVI i XVII wieku, między innymi dwóch hetmanów wielkich koronnych, kanclerza i przede wszystkim dwóch polskich królów – Jana III Sobieskiego i Michała Korybuta Wiśniowieckiego ( również prawnuk Jana Zamoyskiego). W dużej mierze osoby te spokrewnione bądź spowinowacowne związane były z Żólkwią a także Zamościem…oczywiście opowiem więcej podczas zwiedzania Zamościa. https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

Odpust w Krasnobrodzie

W dniu 15 sierpnia, w święto Matki Bożej Wniebowziętej odbywa się w Krasnobrodzie jeden z głównych odpustów. Poniżej widzimy początek procesji rozpoczynającej się po zakończeniu mszy świętej, odbywającej się wewnątrz dziedzińca przy Sanktuarium Matki Bożej. Kościół ten ufundowany został przez Królową Marysieńkę w podziękowaniu za uratowane życie. Przebywając w tym miasteczku Marysieńka pisała listy do chorążego Sobieskiego. Inny odpust odbywa się w tej pięknej roztoczańskiej miejscowości w dniu 2 lipca i tego dnia również warto to przybyć. kras

Żniwa na Roztoczu

hosznia-ordynacka-zniwa roztocze

Zboże musiało się wysuszyć, dlatego zaraz po skoszeniu żyto i pszenicę stawiano, żyto przełamywano, bo było długie i by nie stało. Następnego dnia lub, gdy zapowiadała się piękna pogoda, po dwóch lub trzech dniach snopy układano w dziesiatki. W dziesiątkach zboże jeszcze dosychało kilkanaście dni. Jeżeli zboże było zbyt wilgotne,  musiało się przełożyć snopy, stawiając nowe dziesiątki, które przepięknie prezentowały się w szeregach na przestrzeni poszatkowanych miedzami pól …niezapomniany widok. Jeden z tych, który zapewne już nie wróci a tak bardo przypomina dzieciństwo i młodość…

Inaczej suszono owies. Po skoszeniu nie wiązano go w snopy, tylko rozkładano na ściernisku na powróśle, raz dziennie przewracano, te pracę najczęściej wykonywały dzieci. Gdy wyschło, wiązano i od razu zwożono do stodoły, czasami, gdy nie było pogody, składano w kopki.

Zboże zwożono drabiniastymi wozami zaprzęgniętymi w konie lub parę koni. Przywiezione zboże układano w stodole na zapolu, tam czekało na młockę.

Teraz należało ściernisko wygrabić lub pozbierać kłosy, tę pracę najczęściej wykonywały także dzieci. Po ściernisku musiały chodzić boso, bo nasze babcie stwierdzały, że to dla zdrowia i pewnie miały rację. Na polu nie można było zostawić kłosów, było to świętokradztwo, to zadanie szczególnie należało do dzieci.

parizanowy dzisiątki piekne slonc

Wszyscy starali się skończyć zwózkę zboża przed 15 sierpnia, gdyż można było wtedy iść spokojnie na odpust do Krasnobrodu.

.To był trudny czas dla rolnika, ale jeszcze dziś słyszę szelest zboża na polu, zgrzyt kosy i czuję zapach koszonej pszenicy…

Żniwa pod Krasnobrodem

  •  kosiarka niebieskie koszule

Na zdjęciu widzimy kosiarkę, której uzywano do żniw na początku lat siedemdziesiątych.

Cofnijmy się jednak w przeszłość. Zamojszczyzna, okolice Krasnobrodu, mamy lata pięćdziesiąte.

Gospodarz już na początku lipca  szedł w pole, aby zobaczyć jak dojrzewa zboże i jakie zapowiadają się  plony, brał  do ręki kilka kłosów i wyłuskiwał kilkanaście ziaren, pocierajac je w rękach, zdmuchując plewy, następnie zliczał ilość ziarenek w kłosie , gryzł ziarno i sprawdzał czy jest odpowiednio twarde. Za kilka dni znowu wychodził w pole, za jakiś okres znów powtarzał tą czynność aby wreszcie stwierdzić …już czas rozpocząć żniwa! To święty czas.

wieś lub wailczuk

zd. Waliczuk

Po wojnie, w latach sześćdziesiątych, a nawet w siedemdziesiątych koszono najczęściej kosą, rzadziej sierpem. Wczesniej było inaczej – uważano, że nie godzi się używać kosy do koszenia zboża, z którego wyrabiano chleb powszedni, dlatego w powszechnym uzyciu był sierp.

żniwarki

Gospodarze przygotowywali się do żniw bardzo starannie: Młotkiem klepali kosy na żelaznych tzw. „babkach”, wbitych w drewniany pniak. Dobijano także klinki przy kosisku. Odgłos klepanych kos rozchodził się po całęj wsi. Póżniej przychodził czas na  przypięcie pałąka, dzięki któremu o wiele łatwiej postępowało koszenie, a  zboże leciało na jedną stronę.

Rano, najlepiej w sobotę ( dzień Matki Bożej) cała rodzina ( bardzo często z sąsiadami) wyruszała na żniwa, w domu zostawali jedynie chorzy, dziadkowie, babcie, a  także ( niekiedy) małe dzieci. Jednakże trzeba powiedzieć, że  dzieci i niemowlaki również nie rzadko żniwiarze zabierali ze sobą. Starsze bawiły się na miedzach lub przy pracujących żniwiarzach  a najmłodsze leżały w kołyskach z rozciągniętą nad nieckami (kołyską) płachtą aby je zabezpieczyć od słońća. Piecze nad nimi sprawowali Ci członkowie rodziny, którzy akurat odpoczywali.

Kosiarz  osełką, zamoczoną w wodzie, ostrzył bardzo często tępiącą się kosę. Za kosiarzem szły kobiety, które odbierały zboże z pakosa. Powrósła robiły dzieci, gdyż tej sztuki można było się szybko nauczyć i była to stosunkowo lekka praca. Jednakże snopy wiązały tylko starsze lub tą część pracy wykonywali dorośli. .

3 kosiarza kosą

Żniwiarze niecierpliwie czekali do południa, co chwilę patrzyło się na słońce, czy już jest wysoko. Południe to był czas odpoczynku od ciężkiej pracy. Wszyscy zasiadali w cieniu pod drzewem albo ustawionym dziesiatkiem zboża i jedli to co rano zostało przyniesione z chałupy. Jesli była to większa grupa zniwiarzy to jedna z kobiet przygotowywała w domu zupę: żur czy krupnik, był także świeży chleb, masło, czy maślanka. Zdarzało się, że zabierano także krowy, które pasły się na pobliskim pastwisku lub poprostu na miedzach , dzięki temu żniwiarze pili mleko „prosto od krowy”. Po wielkim trudzie jadło się ze smakiem i usmiechem na ustach. Następnie chwila przerwy, gdzie kto mógł tam kładł się lub siadał, żeby nieco odpocząć i nabrać sił przed zbliżającą się popołudniową pracą.

żniwrka kona

Na koniec wzmianka jak wyglądały żniwa przy pomocy żniwarki konnej,  była wielka to ulga dla chłopów, gdy kosy już prawie niepotrzebne można zostawić w gospodarstwie. Żniwiarka ( bardzo już zapomniane narzędzie rolnicze) ciągniona przez trzy konie w jedno przedpołudnie pole wykosiła, nawet bardzo duże.

Zalew w Krasnobrodzie – atrakcja Zamojszczyzny

Na niedzielę zapowiadana jest piękna pogoda, zatem warto wybrać się do urokliwego, malowniczo położonego miasta na Roztoczu. Zalew w Krasnobrodzie po ostatniej modernizacji stanowi jedną z największych atrakcji Krainy Zalesionych Wzgórz . Każdego słonecznego dnia na plaży lub w wodzie relaksuje się wielu turystów, którzy bardzo chętnie zwiedzają  przepiekne okolice. Roztocze ma wiele atrakcji, oprócz Krasnobrodu szczególnie polecam, Susiec, Majdan Sopocki, Guciów, Zwierzyniec, Radecznica czy Szczebrzeszyn

kras z góy 2

Roztocze kulturalnie – koniec lipca 2013r.

Wydarzenia Kulturalne i atrakcje  na Roztoczu w ciągu najblizszych, wakacyjnych dni na       W najbliższą niedzielę                                                            xii_festiwal Susiec z Bełża i Zamoyski       

28 lipca odbędzie się w Suściu, rodzinnej miejscowości reżysera „Samych Swoich”Festiwal Pieśni o Roztoczu. Warto pojechać i posłuchać a kto wie może i zaśpiewać. W imprezie udział weźmie Zamojskie Bractwo Rycerskie. Wystąpi między innymi zespół z Bełza – miasteczko to jeszcze przez kilka lat po II wojnie należące do Polski !, kiedy straciliśmy ten region za Bugiem ? ( przypomnę je dziś wyjatkowo wcześniej piosenką Ewy Demarczyk ). W Bełzie znaczną część życia spędził Jan Zamoyski , założyciel naszego bądź co bądź Idealnego miasta:-). Jakie stanowisko związaną z Bełzem piastował hetman wielki koronny oraz kiedy i w jaki sposób je nabył ?. Podpowiedzią będzie …ojciec Stanisław.

W Zwierzyńcu już w przyszłym tygodniu rozpoczyna się Letnia Akademia Filmowa ! Pośród zielonych, malowniczych lasów jawi się szansa na przeżycie niezapomnianych chwil. Polecane szczególnie zakochanym pierwszą, wakacyjną i roztoczańską Miłością !

zwierzyniec lata teatralne

Zaproszenie do Szczebrzeszyna na Dni Kultur Katolickiej, prawosławnej i żydowskiej – rozpoczęcie już na jutro !

dni kultur w Szczebrzeszynie

Krasnobród atrakcją Roztocza

cabajzamosc online krasnobrJesteśmy w Krasnobrodzie jednej  z najpiękniejszych miejscowości Roztocza, położonej wśród malowniczych lasów i krętych, czystych rzek. Miejscu gdzie jak stwierdziła Królowa Marysieńka w cudowny sposób po modlitwie i wstawiennictwie Matki Bożej Krasnobrodzkiej odzyskała zdrowie, w podziękowaniu ufundowała Kościół, który widzimy na zdjęciu.

Krasnobród posiada wiele walorów i atrakcji turystycznych, pogłębiony i powiększony w ostatnim roku, położony w zalesionej dolinie zalew, z doskonale wyposażona infrastrukturą zachęca do wylegiwania się na słońcu i kąpieli. Trasy spacerowe i rowerowe wytyczone pośród jodeł i buków zapraszają na bardziej aktywny wypoczynek – krótkie wycieczki oraz dłuższe do przyległego Roztoczańskiego Parku Narodowego. daszki ok

Od kilkunastu lat Krasnobród jest uzdrowiskiem, znajduje się tu także Sanatorium dla dzieci, szczególnie z dolegliwościami górnych dróg oddechowych oraz narządów ruchu.

Trwają wakacje to doskonały czas na odwiedzenia Krasnobrodu także jako miejsca wypadowego na całe Roztocze

Roztocze, to także Lwów…

Niedziela we Lwowi.

 Po zwiedzeniu renesansowego Zamościa przewodnik  proponuje wyjazd do Lwowa, starego miasta, którego zabytki co krok świadczą o wspaniałej polskiej przeszłości i czekają tam wakacyjne atrakcje dla dużych i małych.  Z Zamościa to bardzo blisko, niewiele ponad 100 km, droga prowadzi przez Tomaszów Lubelski  Hrebenne, Rawę Ruską, Żółkiew.Którą bramą wejdziemy?piekne bramy

Zamość i Lwów to zabytkowe miasta UNESCO – połączenie wycieczki albo urlopu w tych miejscach to świetny pomysł na wakacje:-) – zapraszam na spacer – TEL 509 338 939 – znajdziemy dobry termin, szczególnie dla Państwa :-). Na zdjęciu jeden z najstarszych zabytków Lwówa, Katedra katolicka, a w jej wnętrzu znajdujemy kaplicę …Zamoyskich z grobowcem jednego z wielkich członków rodu… Jana Zamoyskiego, jednak oczywiście nie Hetmana wielkiego koronnego…

katedra katolicka

 Jest wiele jeszcze wiele innych pięknych miejsc wartych zobaczenia we Lwowi, pomnik Mickiewicza, Opera, cmentarz Łyczakowski i Orląt Polskich, stare kościoły czy cerkwie, a szczególnie miasto ożywa …wieczorem .Lwó noca ok

 Ja natomiast, ze swojej strony z radością oprowadzę po Zamościu i Roztoczu.