Możemy zwiedzać Arsenał i Prochownie w Zamościu

aresnał oookkk już jutro, w  sobotę, 8 listopada w godzinach popołudniowych i w niedzielę, 9 listopada, w godzinach 10.00 – 15.00 w  Zamościu czeka nas wielka atrakcja, wspaniałe wydarzenie,. Po raz pierwszy będziemy mogli zwiedzać  Prochownię i Arsenał. Zobaczymy rewitalizowane obiekty i będzie to doskonała okazja aby przekonać się na własne oczy  jak będą się owe obiekty prezentować po zakończeniu prac. Przewidziane jest wejście o każdej pełniej godzinie. Ostatnie wejście zaplanowano na godz. 15.00.

 makieta_prochownia_w foto Piot Rogalski

Nowa makieta zd. P Rogalski.

W sobotę  w Zamościu przywitamy i będziemy gościć pracowników kancelarii Prezydenta RP, ministerstwa infrastruktury i rozwoju regionalnego, ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego a także władz samorządowe województwa lubelskiego. Przedstawiciele wymienionych urzędów wezmą udział w spotkaniu prezentującym postęp prac prowadzonych w południowej części twierdzy, w ramach projektów „Zamość, miasto UNESCO, Pomnik Historii RP produktem turystycznym polskiej gospodarki” oraz „Utworzenie Muzeum Fortyfikacji i Broni w obrębie Bastionu III i Arsenału w Zamościu”.

Z kancelarii Prezydenta RP Zamość otrzyma parę danieli, która zamieszka w zamojskim ZOO. W tym miejscu warto wspomnieć, że daniele przed wiekami otrzymał w darze hetman Jan Zamoyski od swojego szwagra Krzysztofa Radziwiłła, także jest to bardzo miłe nawiązanie do historii.

Kościół Świętej Katarzyny w Zamościu

Zwiedzanie Zamościa, spacery uliczkami i zaułkami, poznawanie historii miasta …w tym celu m.in.  został założony blog Przewodnik Zamość.

Dziś o patronce jednej z zamojskich świątynni, znajdującej się w murach Starego Miasta.sw Katarzyny

Święta Katarzyna Aleksandryjska urodziła się około roku 294(?) po Chrystusie w Aleksandrii, ówczesnej stolicy Egiptu, w królewskiej rodzinie pogańskiej, jako córka króla Kustosa. Otrzymała bardzo staranne i wszechstronne wykształcenie z zakresu filozofii, retoryki, poezji, muzyki, fizyki, matematyki, astronomii i medycyny. Słynęła nie tylko z wielkiej mądrości, ale także z niezwykłej urody.

sw katarzyna 1

A kiedy nadszedł czas jej zamążpójścia, na próżno poszukiwała konkurenta, który sprostałby jej wymaganiom. Matka zaprowadziła ją więc do pobożnego pustelnika, syryjskiego mnicha, słynącego z mądrości i trafnych porad. Ten opowiedział Katarzynie o Zbawicielu Świata, który jest Bogiem i panuje nad wszystkimi królami ziemskiego globu. Słuchając przekonywującej nauki pobożnego pustelnika, obie kobiety, matka i córka, – uwierzyły w Chrystusa. Nawróciły się na chrześcijaństwo i poprosiły o chrzest. Na chrzcie córka otrzymała imię Katarzyna co z greckiego znaczy „czysta”. Następnie Katarzyna zobaczyła we śnie Zbawiciela, który nazwał ją Swoją Oblubienicą, a jej rękę ozdobił obrączką. To były właśnie mistyczne zaślubiny Katarzyny z boskim Oblubieńcem, wychwalane dziś w pieśniach i modlitwach ku czci św. Katarzyny. W życiu Katarzyny nastąpiły teraz poważne zmiany. Przestało cieszyć ją bogactwo. Nieważne dla niej stały się honory ziemskie. Jej najbliższymi stali się chrześcijanie. Złożyła ślub dozgonnej czystości. Katarzyna z Aleksandrii jest patronką wielu miast i związków katolickich. Jest patronką zakonu katarzynek; Nowego Targu, Dzierzgonia i Cypru; nauki i uniwersytetów, w tym paryskiej Sorbony; adwokatów i notariuszy, bibliotekarzy, drukarzy, filozofów chrześcijańskich, grzeszników, kolejarzy, kołodziejów, literatów, mężatek, młodych dziewcząt, młynarzy, fryzjerów, modystek, mówców, piekarzy, powroźników, prządek, studentów, szwaczek, uczonych, woźniców, zecerów. Dawniej w Polsce istniał zwyczaj, że w wigilię św. Katarzyny (25 listopada) chłopcy wróżyli sobie, który z nich jako pierwszy ożeni się i jakie imię będzie miała wybranka. Popularne też było powiedzenie: „Święta Katarzyna Adwent zaczyna”.

Róża Zamoyska

Róża za

Na początku listopada, w czasie gdy mówimy o tych, którzy odeszli do innej rzeczywistości, jako przewodnik po Zamościu i Roztoczu wspomnę wyrywki z życia Róży z Zółtowskich Zamoyskiej. Urodziła się ponad sto lat temu – 3 czerwca 1913 roku, nota bene – tego samego dnia i miesiąca 308 lat wcześniej umarł hetman.Jan Zamoyski. Podczas ferii zimowych 1929-30 roku poznała hrabiego, ostatniego ordynata Jana Zamoyskiego, a ich ślub odbył się w kwietniu 1938 roku, młoda para zamieszkała w Zwierzyńcu. Wieczorami w salonie domu Zamoyskich, dzięki ostatniej Ordynatowej, odmawiane były litanie, różaniec czy czytano Pismo Święte. W takiej atmosferze dorastały ich dzieci, po wojnie także (obecny prezydent Zamościa ) Marcin Zamoyski.

Warto wspomnieć dziś szczególnie czasy II wojny, gdy własnie w tej stolicy Roztocza okupanci zlokalizowali obóz, w którym umieścili setki zamojskich dzieci. Ich niezwykle trudnym losem przejęła się nasza bohaterka. Codziennie wraz z mieszkającymi w okolicy kobietami organizowała pomoc, przynosiła posiłki dla wygłodniałych dzieci. Jak wspominają świadkowie, pewnego razu gdy podawała dzieciom ciepłą zupę, została uderzona przez Niemca kolbą karabinu prosto w pierś. Róża upadła,  zupa wylała się na sukienkę, lecz dzielna niewiasta natychmiast wstała, wzięła garnek z zupą, przeszła kilka metrów i …dalej podawała gorącą strawę potrzebującym …niemiecki żołnierz tylko stał jak słup soli i patrzył z niedowierzaniem.

Zamoyska wiedziała jednak, że oferowana pomoc to za mało – dzieci wciąż przebywały w obozie. W związku z tym poprosiła swojego męża aby pojechał do szefa gestapo dystryktu lubelskiego Otillo Globocnika i poprosił go i interwencję.. To było  trudne zadanie, gdyż Globocnik był wyjątkowo okrutnym człowiekiem.   W Lublinie rozmowa toczyła się w języku niemieckim i początkowo nie zanosiło się na jej pozytywne zakończenie. Jednak ostatni Ordynat pod koniec dyskusji użył bardzo rozsądnego argumentu, otóż powiedział :

- Znam i cenię kulturę i historię niemiecką ale nie rozumiem, jak wielka rzesza niemiecka może walczyć z małymi dziećmi .

Mimo, że szef gestapo w Lublinie nie wiele miał w sobie ludzkich uczuć, to na szczęście docierały do niego logiczne argumenty. W wyniku tej rozmowy  z obozu w Zwierzyńca zostało uwolnionych prawie pół tysiąca dzieci.

Róża Zamoyska zmarła w Warszawie wyniku wypadku autobusowego  5 października 1976 roku, po jakimś czasie Jej doczesne szczątki spoczęły – w roku 2003 –  w zamojskiej katedrze obok ukochanego męża Jana.

Bajkowy Zamość

z boku ratuszI właśnie minęło 2 lata strony Przewodnik Zamość !. Jakże miło mi, że mogę tutaj dzielić się z Wami wielką pasją, którą żyję od dzieciństwa, przez młodość i dalej…. Dobrze jest mieć w życiu coś takiego co szczególnie przyciąga, wprawia w dobry nastrój, daje odetchnąć od zwykłych codziennych kłopotów.

Zamość i Roztocze to miejsca, które się nie nudzą, zawsze można spotkać tu interesujących ludzi, którzy szukają śladów minionych epok, myśli przekutej w rzeczywistość, tajemniczości ukrytej pośród miejskich zaułków. Często idziemy razem i odnajdujemy to co pozostawili nam w spadku nasi przodkowie, ci którzy żyli przed nami.

Przez miniony czas pisałem o wielkich bohaterach i zwykłych ludizach o tym co już mineło, co trwa i nadchodzi. Przeprowadzone ostatnio remonty i rewitalizacje sprawiły, że Padwa Pólnocy odzyskała swój przedwieczny blask i urok. Zamość, gdzie na każdym kroku czekają nas niezwykłe atrakcje – staje się bajką,  do której możemy przybyć i wejść do samego środka dziejącej się baśniowej rzeczywistości. Pozostaje mi zaprosić na zwiedzanie z przewodnikiem :).

Zamość znowu twierdzą

Od początku bieżącego roku wokół miasta ponownie wzrosły mury, bastiony a także zostały zrekonstruowane fosy, Zamość wraca do swojej dawnej świetności. Od południa i zachodu mamy wspaniały widok na hetmański gród, powstają tam trasy spacerowe, rowerowe – z pewnością będzie to jedno z ulubionych miejsc dla mieszkańców Zamościa jak i przybyłych gości.bastion nr 3Na zdjęciu widzimy bastion nr 3, obok niego – jak przed wielu wiekami podczas zagrożeń dla miasta – płynie woda w fosie . Fosa nie jest zbyt dobrze widoczna na zdjęciu a znajduje się zaraz za drzewami, niewiele przed murami. zdecydowanie warto wybrać się w to miejsce podczas zwiedzania Zamościa i zobaczyć tą atrakcje. Pierwotnie były plany żeby pływały w niej kajaki, lecz ta kwestia nie jest jeszcze do końca rozstrzygnięta, choć kajak powinien zmieścić się w fosie. W okolicach Bramy Szczebrzeskiej rów z wodą się kończy i dalej  w kierunku Łabuńki woda płynie sobie zamontowaną podziemną, szeroką rura jak mnie poinformował inżynier prowadzący budowę. Oczywiście w ten sposób woda przepływa z rzeki i wpływa do fosy.

Przewodnik po Zamościu: propozycja zwiedzania

Zwiedzanie Zamościa

nauczyciele z minska

Nazywam się Janusz Malicki, od wielu lat jestem licencjonowanym przewodnikiem turystycznym po Zamościu i Roztoczu

, janusz lato Boża wola

 W kalendarzu druga połowa września, Za oknem wciąż pięknie,, chciałbym przedstawić propozycję jesiennej wycieczki do Zamościa i na Roztocze.

Trasa zwiedzania Zamościa z przewodnikiem:

1. Rynek Wielki z arkadowymi kamienicami i ratuszem,

2. Rynek Solny i Wodny,

3. Akademia Zamojska,

4. Park na terenach pofortecznych,

5. Synagoga renesansowa wraz z mykwą ,

6. Nadszaniec, mury miasta i bramy, ( punkt widokowy 2,5 zł)

7. Muzeum Zamojskie (wstęp 5 zł)

8. Pomnik Jana Zamoyskiego i Pałac,

9. Katedra zamojska

( punkt widokowy – wstęp 1,5 zł ),

11. Muzeum Sakralne ( wstęp 1,5 zł)

12. Rotunda ( opcjonalnie + dodatkowe pół godziny)

13. Ogród Zoologiczny (opcjonalnie + dodatkowa godzina) wstęp 9 zł

W ramach wycieczki po Mieście Arkad czekan nas wiele atrakcji, jednakże szczególnie proponuję :

 Bastion nr VII wraz Nadszańcem – tu poznamy dzieje bitew, które rozgrywały się przed stuleciami pod murami Hetmańskiego Grodu , poczujemy dosłownie ! zapach prochu oraz jak czuli się jak obrońcy Zamościa podczas natarcia Kozaków, Szwedów, Austriaków czy Moskali i doświadczymy na własnej skórze, że Zamość to twierdza nie do zdobycia. Zaprezentuję również kilka ekspozycji przedstawiających wojsko, armaty, broń dawnej Rzeczypospolitej w nawiązaniu do historii Zamościa. Możliwość strzelania ze starej broni i armat. Punkt widokowy.

 Katedra – wielkiego, mającego cztery wieki pomnika historii, świadczącego o wierze zamojskiego ludu i wielkości Zamoyskich. Dowiemy się kto z wielkich przebywał lub też został pochowany w zamojskiej świątyni, zobaczymy jej piękno i dowiemy się o niezwykłych relikwiach sprowadzonych z Watykanu jeszcze przez samego Hetmana Jana. Będziemy mogli także odwiedzić Muzeum Sakralne, bardzo bogate w rekwizyty . Postałę punkty programu zwiedzania również są niezwykle atrakcyjne.

damian stefanskia ratuszok

 Dla chętnych proponuję dodatkowo trasę pod ratuszem, gdzie znajduje się zrekonstruowane więzienie sprzed wieków, tam będziemy mogli zobaczyć wiele niezwykłych rekwizytów, eksponatów, pamiątek ze wspaniałej przeszłości Miasta Arkad.

Oferta i cena Zwiedzania Zamościa z przewodnikiem na stronie http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

Większe grupy mogę oprowadzić z wykorzystaniem urządzenia nagłaśniającego, co znacznie poprawia komfort słuchania.

Istnieje możliwość : uzgodnienia innych warunków, specjalnych tematów, specjalnych promocji, wyboru trasy… po kontakcie na mail : przewodnikzamosc@gmail.com lub tel. 509 338 939,

Poza tym proponuję tematy specjalne zwiedzanie Zamościa według programu przedstawionego powyżej, jednakże w dużej ( wg potrzeby – większości) części czas przeznaczymy na :

1.Akademia Zamojska, nauka, profesorowie, studenci…

2.Katedra idea powstania, historia, zabytki, relikwie, inne świątynie,

3. Twierdza, mury obronne i bitwy pod Zamościem, o hetmański gród,

4. Program dla szkół: http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=794

5. Jan Zamoyski w Zamościu, w domu i rodzinie,

6. Hetman Zamoyski – osoba publiczna,

7. Ordynacja Zamoyska od 1589 do 1944r. szesnastu Ordynatów w odniesieniu do Zamościa i nie tylko.

NIEBAWEM TEKST O ZWIEDZANIU ROZTOCZA – dobry pomysł na jedno lub dwudniową wycieczkę

Janusz Malicki

Licencjonowany Przewodnik oraz Pilot po Zamościu, Roztoczu i okolicach

Założyciel Stron Internetowych :

1. Przewodnik po Zamościuwww.PrzewodnikZamosc.pl

2. Przewodnik Zamość fbwww.facebook.com/PrzewodnikZamosc

3. Przewodnik Roztocze fbwww.facebool,com/PrzewodnikRoztocze

4. Salon 24 – Przewodnik po Zamościu http://przewodnikzamosc.salon24.pl/516503,wakacje-zwiedzaj-zamosc-z-przewodnikiem

5. Zamość i Roztocze - http://zamoscroztocze.blox.pl/html  grupa na Facebooku

jacek świerczyński rw z lotuZachęcam do poczytania tekstów i obejrzenia moich zdjęć zamieszczonych na powyższych stronach. W związku z tym, że oprowadzam wiele wycieczek po moim ukochanym mieście, codziennie redaguje powyższe strony, stale zapoznaje się z nowymi informacjami, czytam artykuły i książki, poznaje historię dotyczące Perły Renesansu i ludzi związanych z tym niezwykłym miastem, to podczas zwiedzania Zamościa i Roztocza, chętnie podzielę się tym co najbardziej interesujące, zadziwiające, zabawne…

„Tales soleant esse republicae, cujusmodi sunt mores et institutio civium”

„Takie będą Rzeczypospolite jakie Jej młodzieży chowanie”

Hetman Jan Zamoyski

 

Jesień na Roztoczu

droga w lesieJako Przewodnik zaprowadzę Was dzisiaj na Roztocze, które ciągnie się począwszy od Kraśnika przez Szczebrzeszyn, na południe od Zamościa , mija Zwierzyniec, Guciów, Krasnobród , Tomaszów aż po Lwów już po ukraińskiej stornie. Roztocze to kraina malowniczych wzgórz przeplatanych dolinami, którymi płyną w swym naturalnym biegu wciąż jeszcze czyste rzeki i potoki. Na wsiach można jeszcze spotkać wiele chałup pamiętających nawet przedwojenne czasy w których  wciąż żyje wielu ludzi znających trud pracy na roli. Wiosną od samego rana nasłuchują pięknego śpiewu słowików, jemiołuszek, bogatek czy zięb i z pewnością lepszy to sposób na pobudkę niż najlepszy model iphona.

Obecnie gdy rozpoczyna się jesień za oknem już mniej rozśpiewanych ptaków, lecz pozostają jeszcze domowe koguty i też trudno jest zaspać słysząc poranne kukuryku! . Po śniadaniu pora wyjść w pole, przecież to czas wykopków . Gdy podczas żniw trudno na Roztoczu spotkać człowieka, a pola opanowały wielkie kombajny to teraz można zobaczyć wiele jeszcze osób ręcznie zbierających kartofle, czy przewracających drugi w tym roku pokos siania. W okolicach Józefowa, Górecka Kościelnego czy Radecznicy można też pomóc rolnikom w pracach zrywającym bądź nawlekającym na 2 metrowej długości druty tytoniowe liście .

wykopkiokPraca to również doskonała sposobność do podziwiania walorów rozpoczynającej się na zamojskiej ziemi jesieni. Żółte, czerwone czy brązowe kolory liści zachęcają swym urokiem by wejść do lasu, poszukać pośród wysokich buków, jodeł  czy sosen borowików, podgrzybków czy pysznych rydzy. Koniec września i początek października to doskonały czas aby wybrać się na zwiedzanie Roztocza czy leżącego nieopodal Zamościa, gdzie również czeka nas mnóstwo atrakcji…

Jak komuniści likwidowali klasztor w Radecznicy

radedczn 1

Niedawno miałem tę radość zwiedzać Roztocze Zachodnie w tym najpiękniejsze jego miejsce czyli Radecznicę, jedyne na świecie uznane i udokumentowane przez Kościół miejsce Objawień Świętego Antoniego. W tym roku mija 350 rocznica tego wydarzenia w maju uczestniczyłem w głównych Uroczystościach. Od wieków już stoi na stromym wzniesieniu wspaniałe sanktuarium (tego) Świętego od spraw i rzeczy zaginionych.

Dziś wspominamy niedawną 64 rocznicę likwidacji klasztoru Ojców Bernardynów w Radecznicy. 20 czerwcu 1950 roku Służba Bezpieczeństwa wkroczyła do zakonu i aresztowała  wszystkich tzn. 13 zakonników, w tym samym czasie w Krakowie został aresztowany przełożony zakonu, ojciec prowincjał Szepelak, którego  skazano na 15 lat więzienia z czego odsiedział 14. Pretekstem do aresztowań było oskarżenie Ojców o współpracę z Armią Krajową i Organizacją Wolność i Niezawisłość.Komuniści zlikwidowali wówczas także mające długie i wyśmienite tradycje  Gimnazjum czyli Kolegium Serafickieradeczni 2

Jako przewodnik po Zamościu i Roztoczu pragnę także przedstawić dalszy ciąg tej niezwyklej historii :). Zakonnicy po aresztowaniach w czasach PRL-u wrócili do Radecznicy  i to niedługo po tych wydarzeniach. Władze nie pozwalały na odprawianie nabożeństw w miejscu Objawień, jednak ich urzędnicy musieli ustępować przed pielgrzymami którzy przybywali do Sanktuarium Antoniego Padewskiego. Ojcowie Bernardyni  nadal prowadzą swoją służbę, a w najbliższym czasie planowane jest podniesienie świątyni do rangi Bazyliki Mniejszej.

Pierwsza wielka miłość Marka Grechuty …w Zamościu

 

grechuta1akpa

Utwór, który w 1971 r. pojawił się na płycie Marka Grechuty „Korowód”, nie miał oficjalnej dedykacji. Ale znajomi artysty przypuszczali, że kiedy komponował muzykę do wiersza Gałczyńskiego, rozmyślał o swojej wielkiej młodzieńczej miłości o Halince z Zamościa dziewczynie, która złamała mu serce.

Niezwykła para

Młodzieńcze uczucie rodziło się nieśmiało w pięknej, zabytkowej scenerii Zamościa, rodzinnego miasta obojga. Męskie liceum Marka zajmowało jedną część słynnej Akademii Zamojskiej, żeńskie liceum Haliny – drugą. Wspólne spacery uliczkami Starego Miasta, odkrywanie tajemnic, zwiedzanie Zamościa zbliżało ich do siebie.

Koedukacyjny był dziedziniec, tam wszyscy spotykali się. Dziewczyny chciały chociaż popatrzeć na Marka, lokalną gwiazdę. A on już wtedy wodził wzrokiem za śliczną blondynką… Zanim jednak Halina związała się z Markiem, chodziła z jego kuzynem.

– Była urodziwą blondynką, zawsze elegancką, stonowaną, budzącą respekt – opowiadał Wojciech Wiszniowski. Bawili się razem na jej studniówce, rozstali się przed maturą Halinki. Miejsce kuzyna przy jej boku zajął Marek. Byli zjawiskową parą – jasnowłosi, piękni, zawsze przytuleni i wpatrzeni w siebie.

– Miał we mnie partnerkę, przyjaciółkę. Nie zainteresowałaby go płocha panienka. Lubił grać ze mną na cztery ręce, albo on na fortepianie, ja na skrzypcach. Cieszyły nas spacery, brydż, pływanie kajakiem, wycieczki po Roztoczu– tak wspomina tamten czas Halina Marmurowska-Michałowska, dziś profesor psychiatrii.

Po maturze Halina wybrała Akademię Medyczną w Lublinie, Marek studiował architekturę na Politechnice Krakowskiej. Obojgu dokuczała odległość. Marek chciał, żeby ukochana przeniosła się do Krakowa. Nawet rozmawiał o tym z jej rodzicami, ale nic nie wskórał.

Tęsknili, pisali listy, odwiedzali się, kiedy tylko mogli, często w tajemnicy przed jej rodzicami. Marek mówił do Halinki „Kotku”, „Myszko”, w pięknych listach nazywał ją żoną. Wierzył, że czeka ich wiele wspólnych lat. Ale dni tej miłości były policzone.

W lecie 1967 r., na studenckim obozie w Augustowie, Halina poznała Krzysztofa, swojego przyszłego męża. Są razem do dziś, mają trzech synów. Dla Grechuty rozstanie z pierwszą miłością było straszliwym ciosem, nie mógł się po nim podnieść. Kuzyn Wojciech pamięta rozmowę, która go przeraziła.

– Zrobił mi wykład, wywodząc swoje nazwisko od Gajusza Grakchusa, trybuna ludowego. Mówił, że to niemożliwe, żeby potomka cezarów w prostej linii spotkała taka rekuza. I że właśnie idzie na spotkanie z Halinką, żeby przekonać ją do zmiany decyzji. Włosy stanęły mi dęba, nigdy wcześniej nie widziałem go w podobnym stanie – mówi nam Wiszniowski.

Zdaniem znajomych, rozpacz Marka mogła uaktywnić chorobę, na którą artysta cierpiał już do końca życia.

Rozwiesił moje zdjęcia na sznurach od bielizny

– Po naszym rozstaniu rozwiesił w domu na sznurach od bielizny moje zdjęcia. Zajmowały pół pokoju. Oniemiałam. Zrobiło mi się głupio i przykro – opowiada Halina autorce książki. O jego chorobie dowiedziała się z wysłanego ze szpitala listu Marka.

Wkrótce zakochał się w Danusi, która była dla niego wspaniałą żoną. Halina od czasu do czasu dostawała od Marka kartki. – Zrozumiałam, że nie ma do mnie żalu – mówi. Nigdy więcej się już nie spotkali…

Na podstawie książki Marty Sztokfisz „Chwile, których nie znamy. Opowieść o Marku Grechucie”, W.A.B., Warszawa 2013

 

 

 

Żyrafy w Zamościu

zyrf

Wielką atrakcją podczas zwiedzania ZOO w Zamościu  stały się żyrafy. Te wspaniałe długoszyje zwierzęta przyjechały w sobotę do Padwy Północy z Niemiec i z pewnością będą przyciągać wielu mieszkańców miasta i przyjeżdżających.  Zwierzęta bardzo dobrze zniosły trudy podróży choć droga trwała bardzo długo a samochód musiał jechać jedynie z prędkością 50 km na godzinę. Czekamy jeszcze na jednego samca, który ma przybyć w połowie tygodnia z Erfurtu. Teraz żyrafy przechodzą aklimatyzację i już w najbliższy Weekend będzie można je oglądać przez szybę, dyrektor Ogrodu Zoologicznego prosi tylko aby nie robić zdjęć z użyciem lampy błyskowej.

W najbliższym czasie spodziewamy się w Zamościu wiele wycieczek szkolnych, nie można mieć wątpliwości, że wielu uczniów po zwiedzeniu z przewodnikiem murów i bastionów, muzeum, Katedry i wysłuchaniu niezwykłych historii zdecyduje się także pospacerować i pooglądać zwierzęta w zamojskim Ogrodzie Zoologicznym. To doskonały pomysł na wycieczkę, całodniowy wyjazd ze szkoły zarówno z bliższej jak i dalszej okolicy Zamościa. Rano Stare Miasto, po południu ZOO albo odwrotnie i moc wrażeń mamy zapewnione. Wiem doskonale, że wrzesień i październik to czas gdy nauczyciele planują poznawanie z uczniami  ciekawych miejsc  w naszej Ojczyźnie, z całą pewnością należy do nich Zamość, można nawet powiedzieć, że jest to jedno z najciekawszych miejsc.