Wielkanoc na Zamojszczyźnie

Wielki Tydzień był czasem porządkowania nie tylko domostw, ale i własnego wnętrza poprzez liczne posty i umartwiania się na pamiątkę męki Chrystusa. Gospodynie zajmowały się porządkami. Do Wielkiej Niedzieli wszystko musiało być oczyszczone: dusza, ciało, dom i obejście. Bielono chałupy, szorowano w izbie podłogi, porządkowano szafy z odzieżą, skrzynie, wietrzono pierzyny i poduszki, prano i prasowano bieliznę i ubrania, myto okna i zamiatano podwórza.

Początek Triduum Paschalnego to Wielki Czwartek, dzień ustanowienia Sakramentu Eucharystii i Kapłaństwa. Wieczorem, podczas Wieczerzy Pańskiej kapłan przenosi Najświętszy Sakrament do Grobu Pańskiego, którego aż do Wielkiej Nocy strzegą odświętnie ubrani strażacy. Jedynym dniem w roku, w którym nie jest sprawowana msza święta jest Wielki Piątek, gdyż wówczas Chrystus złożył na krzyżu Najświętszą Ofiarę. W Wielki Piątek rezygnuje się nie tylko z z jedzenia potraw mięsnych, ale również zachowuje się post co do ilości spożywanych pokarmów: tylko raz w ciągu dnia można zjeść do syta. Dawniej wiele pobożnych osób przez cały ten dzień dobrowolnie piło tylko wodę i spożywało trochę chleba lub zupełnie powstrzymywały się od jedzenia i picia.

Tego dnia przygotowywana jest również święconka na Wielką Sobotę. Przed wielu laty na roztoczańskiej wsi, w wybranym domu przykrywano białym, lnianym obrusem duży stół, na którym ustawiano pokarmy nazywane darami Bożymi. Były to: Baranek Wielkanocny, symbol Zmartwychwstałego Chrystusa, jajko jako symbol odradzającego się życia, chleb jako ciało Chrystusa, gwarantujące pomyślność i dobrobyt, wędlina oznaczająca dostatek i płodność, chrzan symbol siły i krzepkości, sól jako sedno prawdy i życia. Jeden z gospodarzy przywoził do wsi księdza, który święcił przygotowane wcześniej pokarmy.

W Wielką Sobotę przed świątynią praktykowano palenie tarniny i dzikiej róży, które nawiązywały do korony cierniowej Chrystusa. Podczas wieczornych uroczystości ksiądz poświęcał w dużej beczce wodę, którą następnie każdy zabierał do domu. Po powrocie z nabożeństwa skraplano wszystkie kąty izby jak również budynki gospodarcze. W domu, przy drzwiach wisiała kropielnica, gospodarz każdego poranka rozpoczynał dzień od zanurzenia dłoni w wodzie, przeżegnania się i odmówienia modlitwy. Wodę stosowano także na wszystkie codzienne bolączki jak: jęczmień na oku, zajady na ustach, żylaki na nogach, niegojące się rany…

Największe uroczystości rozpoczynają się w Wielką Niedzielę poranną mszą rezurekcyjną. Na przykościelnej dzwonnicy rozbrzmiewa dzwon, ministranci energicznie potrząsają dzwoneczkami, dziewczynki w białych sukniach sypią kwiaty. Procesja trzy razy przechodzi dookoła kościoła a zgromadzeni śpiewają wielkanocne pieśni. Po powrocie do domu cała rodzina zasiada do wielkanocnego śniadania. Według zwyczaju ojciec dzieli się z każdym poświęconym jajkiem i wszyscy składają sobie wielkanocne życzenia. Tego dnia na Zamojskiej Ziemi nie witano się powszednim dawniej: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” lecz: „Chrystus Zmartwychwstał” – na te słowa należy odpowiedzieć: „Zmartwychwstał prawdziwie!.

Na zdjęciu katedra Zmartwychwstania ( Zamość )

Wiosenne zwiedzanie Zamościa i Roztocza z przewodnikiem

Przynoszę najnowsze, bardzo dobre informacje – aktualnie, po mroźnej i śnieżnej zimie na Zamojszczyźnie  rozpoczyna się przedwiośnie. Już niebawem  wiosna roztoczy swe barwy, zakwitną drzewa owocowe, które upoją nas niezwykłym zapachem, zachwyci intensywna zieleń lasów i pól. Jak oddać słowem to piękno, atmosferę, powiew ciepłego wiatru, odgłosy śpiewających ptaków czy świeży zapach ziemi budzącej się do kolejnego cyklu… Można próbować to opisać, wyjdzie nam lepiej lub gorzej, ja jednak myślę, że warto wszystko to zobaczyć, usłyszeć, poczuć. W związku z tym proponuję zwiedzanie pięknej krainy – Roztocze i hetmańskiego grodu – Zamość.

Wycieczkę rozpoczniemy w Zamościu, zatrzymamy się na Rynku Wielkim przed ratuszem z charakterystycznymi, wachlarzowymi schodami. Poznamy historię miejskiego hejnału, a jest z nim związana niezwykła historia. Zobaczymy wspaniałe kamienice, ozdobione przez attyki stiuki, fryzy,, motywy roślinne i zwierzęce, kartusze herbowe dawnych rodów. Przez stare arkad wejdziemy do podcieni i poczujemy atmosferę idealnego, renesansowego miasta.

Poznamy tajemnice murów obronnych, zwiedzimy stare bastiony, kazamaty, kurtyny czy kaponierę przemierzając trasę strzelecką w Nadszańcu. Będzie to też okazja do posłuchania o kozackich, szwedzkich czy rosyjskich szturmach, o dzielnych wyczynach obrońców zamojskiej twierdzy. Na trasie znajdzie się  Rotunda, Rynek Solny, Wodny, Arsenał, Prochownia,  Pałac Zamoyskich czy gamach słynnej  Zamojskiej Akademii więcej : Uniwersytet Zamoyskiego

Zamość zd. W. Wójcik

Odwiedzimy odrestaurowaną, zamojską Katedrę i posłuchamy o jej niezwykłej, ponad czterystu letniej historii , więcej: O zamojskiej świątyni, Dowiemy się wiecej o niezwykłej postci, prawdziwym człowieku doby renesansu Janie Zamoyskim linki: – Dowódca polskich wojsk  i  Jan Zamoyski – Zwyciężca.

Jeśli tylko znajdziemy czas pojedziemy na Roztocze, zatrzymamy się w Szczebrzeszynie aby przybliżyć sobie historię tego najstarszego miasteczka Zamojskiej Ziemi, posłuchać i zobaczyć chrząszcza, który wciąż brzmi w trzcinie

Na Zwierzyniec, dawną stolicę Ordynacji Zamojskiej a obecnie siedzibę Roztoczańskiego Parku Narodowego wygospodarujemy więcej czasu. Przedostaniemy się na wyspę aby podziwiać piękno kościoła pw. św Jana Nepomucena, poznamy ciekawostki browaru , przed wiekami należącego  do rodziny Zamoyskich, Wejdziemy do parku czy na platformę widokową przy Stawach Echo i mam nadzieję przecwałuje przed nami symbol RPN-u czyli konik polski.

Zwierzyniec

Po drodze trafimy do krytej strzechą zagrody w  Guciowie aby dotknąć kociuby, kieratu, kazubów, schować się za starym chlebowym piecem czy w beczce na kapustę, kto wie czy nie trzeba będzie kogoś wywoływać charakterystycznym dźwiękiem dębowej ligawki. Poszukamy meteorytów, zębów rekina i kłów mamuta , to nie są żarty.

W Krasnobrodzie wejdziemy do Sanktuarium Matki Bożej ufundowanego przez królową Marysieńkę Sobieską, skosztujemy także zdrowej źródlanej wody, którą można zaczerpnąć  pod kapliczką Objawień. Z pobliskiego wzniesienia rozciąga się wspaniała panorama na okoliczne wzniesienia i doliny porśnięte bukami, jodłami czy świerkami .

Na Roztoczu mamy także wspaniałe Rezerwaty Przyrody jak fascynujące Szumy nad Tanwią, Czartowe Pole nad rzeką Sopot. Podczas naszej wycieczki zajedziemy też do Górecka Kościelnego, gdzie przespacerujemy się aleją starych kilkuset letnich dębów.

Szerzej na temat wycieczek po Roztoczu piszę w linkach podanych poniżej:

Wycieczka do Górecka i Radecznicy

Krasnobród atrakcją turystyczną Roztocza

Wyprawa do Rezerwatu: „Czartowe Pole”

Roztocze Wschodnie : Narol, Horyniec Zdrój, Szlak drewnianych cerkwi

Jeśli tylko będzie odpowiednio dużo czasu i takie pragnienie – udamy się też do Radecznicy (Bazylika św. Antoniego i cudowne źródełko), Tomaszowa, Bełżca, Horyńca Zdroju, Radruża ( XVI – wieczna, drewniana cerkiew UNESCO) czy pałacu w Narolu.

Przekażę też informacje o innych atrakcjach:  świetne miejsce na spływ kajakowy, Stadninę Koni, gdzie można leśnymi drużkami przejechać się na bryczkach czy też w roztoczańską winnicę aby posłuchać opowieści starego winiarza, degustując przy tym różne rodzaje wyśmienitych win

Rezerwat Czartowe Pole

Możemy zrealizować cały przedstawiony program albo tylko jego część np. wycieczka po Starym Mieście w Zamościu, co oczywiście uzależnione jest od wielu czynników. Możemy zaproponować zwiedzanie Zamościa i okolic (Roztocza)  według programów na : kilka godzin, 1 dzień, 2 dni, 3 dni, 4 dni ( w przybliżeniu punkty opisane powyżej ). Więcej szczegółowych informacji na temat wycieczek pod numerem tel. 509 338 939 lub na adres mailowy : przewodnikzamosc@gmail.com 

Rewitalizacja Kościoła Franciszkanów !

Mamy wspaniałą wiadomość  – zapadła ostateczna decyzja o przyznaniu funduszy na rewitalizację kościoła Ojców Franciszkanów pw. Zwiastowania NMP w Zamościu ! –  wróci on do swej starej wzniosłej, barokowej bryły. Wicepremier i Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotr Gliński kilka dni temu podpisał odpowiednią umowę.

Zdjęcie Strzeleckiego przedstawiające kościół Franciszkanów przed zburzeniem szczytów.

Kamień węgielny pod budowę świątyni położony został dna 13 czerwca (uroczystość św. Antoniego) 1637 r. Kościół pw. Zwiastowania NMP, świętych Antoniego, Franciszka, Barbary i Katarzyny budowano  z fundacji II Ordynata Tomasza Zamoyskiego i jego zony księżniczki Katarzyny z Ostrogskich – na fundamentach starej giełdy i był on największą świątynią powstałą w XVII wieku – w całej Rzeczypospolitej.  Podziemia sięgają trzeciego piętra w dół i kryją niezwykłe tajemnice, niektórzy opowiadają o wielkim skarbie. Konsekracji kościoła  dokonał biskup chełmski Stanisław J. Święcicki dnia 4 września 1689 roku. Świątynia była  smukłą bazyliką z dwiema bocznymi kaplicami. Wysoki, kryty dachówką dach, miał na szczycie, po środku kalenicy wieżyczkę z sygnaturką. We wnętrzu znajdowały się wspaniale zdobione ołtarze, obrazy i rzeźby, W ołtarzu głównym wisiało pięć pięknych obrazów o tematyce Maryjnej, stało także cyborium, czyli naczynie na konsekrowane hostie, przykryte złotym welonem. Kaplicę południową poświęcono wielkiemu świętemu franciszkańskiemu z miasta Padwy – Antoniemu, natomiast założyciel zakonu Franciszkanów – św Franciszek, miał poświęconą sobie kaplicę północną. Wnętrze zdobiło również 15 dużych obrazów przedstawiających życie Matki Bożej – liczba ta nawiązywała do 7 radości i 7 boleści Maryi, a  tematykę tą zwieńczał  obraz główny. Część spośród tych obrazów możemy obecnie podziwiać w Muzeum Zamojskim, przy ul. Ormiańskiej. Z jednej i drugiej strony nawy głównej stało 12 drewnianych, pozłacanych rzeźb, przedstawiających Apostołów.

Niestety po I rozbiorze Polski Austriacy urządzili w kościele szpital a następnie skład zboża.  Ojcowie Franciszkanie zostali zmuszeni do opuszczenia Zamościa. Pod koniec XIX wieku na rozkaz kolejnego zaborcy, czyli Rosji zostały skute gigantyczne szczyty, zburzono sklepienia nawy głównej a wnętrze podzielono na trzy kondygnacje. W okresie międzywojennym w budynku znalazł swą siedzibę Sejmik Powiatowy oraz Dom Ludowy. W 1926 roku w budynku pofranciszkańskim otworzone zostało kino o nazwie „Stylowy”, które funkcjonowało do początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Po II wojnie światowej oprócz kina w dawnej świątyni mieściło się także Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych im. Bernardo Morando. Ciekawostką jest, że Morando był architektem Zamościa w XVI wieku a także właścicielem giełdy, gdzie na przełomie XVI/XVII wieku mieściła się siedziba Stowarzyszenia Kupców.

Ojcowie Franciszkanie powrócili do swojego dawnego kościoła po ponad dwuwiekowej przerwie, stało się to dopiero w roku 1994. Natomiast  w tym roku zapadała decyzja o przyznaniu dofinansowania w wys. ponad 20 mln złotych na  odbudowanie wzniosłej bryły świątyni. Mam nadzieję, że już niebawem, w ramach zwiedzania Zamościa z przewodnikiem  odwiedzimy także odnowiony gmach kościoła pw. Zwiastowania NMP.

Więcej o pracach rewitalizacyjnych w Zamościu, związanych także z Akademią Zamojska i Katedrą  piszę w artykule http://przewodnikzamosc.pl/?p=4354

Profesor Wiktor Zin i Zamość

 Wiktor Zin urodził się 14 września 1925 roku, w Hrubieszowie,  przy ulicy Kilińskiego (dawnej Browarnej). Jego dziadek Szymon i ojciec Piotr prowadzili  zakład malarsko-pozłotniczy, a zatem Wiktor już w dzieciństwie był bardzo blisko rzeźb, obrazów, elementów dekoracji, które po renowacji pięknie ozdabiały  kościoły i inne budynki Zamojskiej Ziemi.

Jak widać prof. Zin miał powodzenie u pięknych kobiet.

Wiktor Zin związany jest także z naszym miastem, dzięki jego projektowi z 1978 r odnowione zostały zabytkowe kamienice ormiańskie wraz z rekonstrukcją manierystycznych grzebieni attyk. Attyki na kamienicach, ratuszu i innych budynkach – których pierwotną funkcją byłą ochrona przed pożarami – przybierały wspaniałe, fantazyjne kształty. Piękne Attyki koronują zabytki Zamościa i stały się jedną z głównych cech rozpoznawczych Perły Renesansu.

Profesor Zin prezentuje rysunki przedstawiające zabytki Zamościa.

Wiktor Zin na tle Kamienicy pod Madonną (zdjęcia Józef Duda, Archiwum Zamojskie)

Pamiętamy także  program „Piórkiem i Węglem”, który gościł na ekranach telewizorów przez kilkadziesiąt lat, począwszy od końca lat sześćdziesiątych XX wieku. Pierwszy zarejestrowany program z tego cyklu został nagrany w 1972 r. w Zamościu, a dokładnie w jednej z kamienic ormiańskich, dla której kilka lat później profesor Zin przygotował projekt renowacji. Profesor podczas programu stoi w oknie kamienicy pod Aniołem szkicuje  i  opowiada o giełdzie kupieckiej z początków istnienia Zamościa, o wspaniałych dekoracjach kamienic, a także o …smoku.

 Na zdjeciu  możemy zobaczyć zdjęcie wykonane na schodach ratusza z transparentem powitalnym sympatyków programu ‚Piórkiem i Węglem”. Profesor Wiktor Zin zmarł  17 maja 2007 roku w Rzeszowie.

Serdecznie zapraszam na zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem, pójdziemy także śladami wielkich ludzi związanych z Perłę Renesansu, takimi jak ( w podanych linkach więcej o niezwykłych postaciach naszego miasta):

Hetman Jan Zamoyski http://przewodnikzamosc.pl/?p=3558

Marek Grechuta http://przewodnikzamosc.pl/?p=1279

Bolesław Leśmian  http://przewodnikzamosc.pl/?p=3821

czy Wiktor Zin

 

 

Przewodnik po Zamościu zaprasza na wycieczki

Zapraszam na wycieczki po Zamościu 🙂 , szczegóły: http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746, której w znacznym stopniu bohaterem będzie kanclerz Rzeczypospolitej i hetman wielki koronny Jan Zamoyski. Wyjątkowa barwna postać, która miała ogromny wpływ na dzieje Rzeczypospolitej.

Urodził się na św. Józefa – 19 marca 1542 roku w Skokówce. Jego światły ojciec, idąc z duchem czasów, wysłał syna na zagraniczne studia, do Paryża, Strasburga oraz do Padwy . Na Uniwersytecie Padewskim Zamoyski sprawnie działał w samorządzie studenckim, dzięki niezwykłej wiedzy i umiejętnościom został rektorem uczelni. Po uzyskaniu tytułu doktora z listem polecającym w ręku udał się do ostatniego króla z dynastii Jagiellonów Zygmunta Augusta , gdzie rozpoczął pracę w archiwum królewskim. Dzięki tej służbie poznał prawa i przywileje szlachty, nie było osoby w Polsce z większą wiedzą i praktyką prawniczą. Po śmierci Zygmunta Augusta stanął na czele szlachty (…)

Proszę się nie martwić, że podczas wycieczki  będzie zimno – dużo czasu spędzimy także we wspanialej, szesnastowiecznej katedrze oraz pełnym eksponatów: na czele z wielką makietą Muzeum Zamoyskim, wejdziemy do wnętrza murów obronnych i ciepłego Nadszańca. Serdecznie zapraszam na  zwiedzanie Zamościa – śladami Jana Zamoyskiego.

75 lat Armii Krajowej ! – Powstanie Zamojskie

14 lutego 1942 r. dokładnie 75 lat temu, na rozkaz Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego Związek Walki Zbrojnej został przekształcony w Armię Krajową.

W tym miejscu należy szczególnie podkreślić rolę akcji organizowanych na Zamojszczyźnie. Żołnierze Armii Krajowej aktywnie wystąpili przeciwko niemieckim działaniom eksterminacyjnym miejscowej ludności, sprzeciwiając się  pacyfikacji Zamojszczyzny. W roku 2017 powstał film „Wszystko dla Polski – Powstanie Zamojskie”   https://www.youtube.com/watch?v=Zsy1ZY-rXJU, który  zdecydowanie warto obejrzeć. Najbardziej znane bitwy Armii Krajowej ( a także Batalionów Chłopskich ) na Zamojszczyźnie miały miejsce pod Wojdą 30 XII 1942 r. , Zaborecznem 1 II 1943 r.  Lasowcami 4 II 1943r. czy największa bitwa partyzancka w czasie II wojny światowej – pod Osuchami 24-25 VI 1944 r

Na zdjeciu widzimy pomnik Armii Krajowej znajdujący się  przy ulicy Partyzantów, na tle murów obronnych Zamościa.

Karnawałowa wycieczka do Lwowa

Wspominam karnawałowy wyjazd do Lwowa sprzed lat

W ramach zwiedzania Lwowa zobaczyliśmy :

Panoramę Starego Miasta z Wieży Ratuszowej, zwiedzaliśmy Kamienicę Królewską. Spacerowaliśmy po Starym Mieście: był czas obejrzenie Rynku, zabytkowych obiektów sakralnych, zabytkowych uliczek staromiejskich, pomników oraz wielu innych.

Byliśmy na spektaklu w Operze Lwowskiej.
(link do repertuaru: http://opera.lviv.ua/pl/repertuar/?cat=opera)

 Opera Lwowska

 

Drugiego dnia ciąg dalszy zwiedzania: kościół św. Elżbiety wraz z obejrzeniem panoramy miasta z wieży kościelnej, Lwowska Galeria Sztuki (dawny Pałac Potockich),  mieliśmy także dużo czasu na wspaniałą historię Polaków na Cmentarzu Łyczkowskim. 

 

Bracia Pomarańscy i Zamość

W Zamościu od 2011 roku,   dzięki inicjatywie Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Oddział Zamość, przy zbiegu ulic Partyzantów, Okopowej i Łukasińskiego, przed kościołem Franciszkanów mamy rondo Braci Pomarańskich. Początkowo planowano uhonorować najbardziej znanego Zygmunta, bliskiego współpracownika Józefa Piłsudskiego  ale ostatecznie wyróżniono także Stefana I Józefa.

Wszyscy trzej bracia Pomarańscy od urodzenia byli związani z Zamościem. Walczyli w Kompanii Kadrowej Józefa Piłsudskiego.  już pod koniec I Wojny Światowej, w 1917 r. założyli w Zamościu Księgarnię Polską a następnie wydawnictwo, dzięki nim powstały regionalne czasopisma: Kronika Powiatu Zamojskiego i Teka Zamojska.

 

Pomarańscy byli oddanymi swej Ojczyźnie żołnierzami, walczyli w czasie wojny polsko – bolszewickiej 1920 r.  Zygmunt odbył praktykę notarialna u znanego zamojskiego notariusza …Bolesława Leśmiana, gdzie także z bardzo dobrym wynikiem zdał egzamin. następnie pracował jako notariusz a także komornik. Warto również nadmienić, że Zygmunt Pomarański odziedziczył po swoim ojcu Józefie, który należał do Orkiestry Włościańskiej Karola Namysłowskiego – talent muzyczny, jest autorem znanych pieśni żołnierskich  „Jedzie ułan na kasztance” i „O mój rozmarynie” .

Rondo Braci Pomarańskich w Zamościu

  W czasie II wojny światowej bracia należeli do Związku Walki Zbrojnej ( Zygmunt został  komendantem  Obwodu Zamość) a następnie do Armii Krajowej, żołnierzem AK był także syn Zygmunta – Ziemowit. Zygmunt został aresztowany przez Gestapo w Zamościu, następnie torturowany w okrutny sposób – połamano mu ręce i nogi, zginął w grudniu 1941 r. w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz, także w tym obozie, rok później Niemcy zabili jego brata Józefa. Trzeci z braci Stefan został zamordowany w grudniu 1944 obozie w Flossenburgu.

Na koniec interesująca wypowiedź marszałka Piłsudskiego, który stwierdził że gdyby wszyscy jego żołnierze byli tak waleczni jak bracia Pomarańscy to nie tylko Kijów ale Moskwę by zdobył… Więcej podczas Zwiedzania Zamościa i Roztocza – http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

75 lat temu powstała Armia Krajowa – Pamięci Żołnierzy Podziemia na Zamojszczyźnie

14 lutego 2017 roku obchodzimy 75 rocznicę przemianowania Związku Armii Zbrojnej w Armię Krajową. Na Zamojszczyźnie także walczyły dzielne oddziały należące do tej wielkiego podziemnego wojska.

 „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych”. – 26.02.2017 r. 

Bieg oddaje hołd i przypomina trudny los i walkę z komunistami Żołnierzy Wyklętych, którą prowadzili  o naszą wolność. Dystans rodzinny  dla wszystkich wynosi 1963 metry i wskazuje  rok śmierci ostatniego żołnierza wyklętego w Polsce – Józefa Franczaka pseud. „Lalek”.

Na zdjęciu drugi od lewej Zdzisław Broński „Uskok”, trzeci Józef Franczak „Lalek”

 Józef Franczak pseudonim „Lalek”, „Laluś” służył Polsce jako żołnierz Armii Krajowej . Po  zakończeniu wojny i rozpoczęciu aresztowań przez NKWD oraz Służbę Bezpieczeństwa próbował ucieczki do Szwecji. Przyjechał do Sopotu, plan przedostania się na drugą stronę Bałtyku uzgodnił z kapitanem statku, został jednak przypadkowo rozpoznany przez sąsiadkę ze swojej wsi. Dzielny żołnierz musiał wracać w swe rodzinne strony, wstępuje do oddziału dowodzonego przez majora Hieronima Dekutowskiego „Zaporę” a następnie  kapitana  Zdzisława Brońskiego  „Uskoka”. O majorze Hieronimie Dekutowskim więcej w artykułach :

http://przewodnikzamosc.pl/?p=1911 oraz  http://przewodnikzamosc.pl/?p=3481

Kapitan Broński  – po schwytaniu, torturach i w końcowym efekcie donosie żołnierza, który służył w jego oddziale –  ginie  w maju 1949 roku w zasadzce urządzonej przez Służbę Bezpieczeństwa.

W dniu 21 października 1963 roku „Lalek” – również po zdradzie bliskiej mu osoby – zostaje otoczony przez 35 Zomowców  i SB- eków. Franczak nie ma szans, mimo to próbuje uciekać ostrzeliwując się z każdej strony, przedostaje się jeszcze 300 metrów w kierunku lasu. Ostatni w Polsce Żołnierz Niezłomny ginie przeszyty serią z automatu.

Na koniec kilka słów na temat ostatniego żołnierza podziemia antykomunistycznego w powiecie biłgorajskim. Andrzej Kiszka „Dąb” wpadł w ręce Służby Bezpieczeństwa 31 grudnia 1961 roku,  po 10 letnim ukrywaniu się w lesie. Ten dzielny żołnierz – samotny wilk walczył z działającymi ze szczególną okrutnością komunistami. „Dąb” ukrywał się przed Służbą Bezpieczeństwa i milicją  i żył samotnie – miesiącami nie spotykając się z ludźmi – w leśnej ziemiance. Latem czy jesienią polował na  dzikie zwierzęta, zimą nie opuszczał swego bunkra, licząc na pomoc przyjaciół – czas spędzał na czytaniu książek.

Aresztowanie Andrzeja Kiszki („Dęba”) przez SB i milicję 

Po aresztowaniu otrzymał wyrok dożywocia, następnie zamieniony na  15 lat więzienia, wyszedł na wolność na początku lat 70-tych XX wieku, Wniosek Andrzeja Kiszki o stwierdzenie nieważności całego wyroku z 1962 r. pozostał  nieuwzględniony. Postanowienie zostało podtrzymane  wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Lublinie z kwietnia 1999 r. PRL-owski wyrok został obroniony i niezmieniony rękami sędziów wydawałoby się wolnej Polski. W sierpniu 2007 r. prezydent Lech Kaczyński odznaczył Andrzeja Kiszkę  Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

 Na koniec wracamy do biegu ku Pamięci Żołnierzy Wyklętych, w którym mogą uczestniczyć urodzeni w 2003 r. i starsi. Inicjatorem a pomysłodawcą wydarzenia jest Fundacja Wolność i Demokracja.

Zgłoszenia elektroniczne uczestników biegu przyjmowane są do 22.02.2017 r. pod adresem www.tropemwilczym.pl oraz w biurze zawodów w dniu startu, w godz. 9.30 – 11.30.
Trasa biegu przebiegać będzie przez tereny Parku Miejskiego i stadionu OSiR.

Tragedia mieszkańców Zamojszczyzny w czasie II wojny światowej

Zamojszczyzna w planach III Rzeszy – w okresie II wojny światowej – była terenem doświadczalnym. Plan Reichsfuehrera i Komisarza Rzeszy ds. Umacniania Niemczyzny Heinricha Himmlera zakładał wysiedlenia w ciągu 25 lat ok. 30 mln mieszkańców wszystkich ziem polskich i zachodnich terenów Związku Sowieckiego, ich miejsce miało zając 5 mln Niemców. Właśnie na naszej ziemi Niemcy realizowali wstępny etap zakładanego planu. Przeprowadzili szeroko zakrojoną akcję wysiedlenia  około 300 wsi i ponad 110 tyś mieszkańców, w tym trzydzieści kilka tysięcy dzieci. Na Zamojskiej Ziemi  powstał pierwszy okręg przesiedleńczy dla ludności niemieckiej i niemieckojęzycznej – napłynęło ok 10-12 tyś Niemców, głownie pochodzących z Besarabii jak również Rumunii.

Według planu  Himmlera –  po wygraniu wojny na terenie dawnych ziem polskich nauka  ograniczy się wyłącznie do czterech klas szkoły powszechnej. Przewidziano bardzo okrojony program nauczania, zredukowany  do liczenia do 500, pisania swojego imienia i nazwiska oraz przyswajania tego, że „nakazem natury i zgodnie z zasadami krwi”  obowiązkiem jest posłuszeństwo wobec Niemców. Jeżeli jednak polskie dziecko wyróżniałoby się to do 12 roku życia trafiałoby ze zmienionym nazwiskiem do Rzeszy.
Plan przewidywał adopcję, zmianę nazwiska i innych danych oraz dalsze zniemczenie. Ten plan eksperymentalnie, przynajmniej w tej drugiej części realizowany był na terenie Ziemi Zamojskiej.

O wielkiej tragedii Dzieci Zamojszczyzny oraz ich rodzin opowiem podczas wycieczki z przewodnikiem po Zamościu i Roztoczu.