Archiwum kategorii: Atrakcje

Hetmański Gród zimową porą

Zwiedzanie miasta partnerskiego Zamościa, także zimą, nie jest wielkim wyzwaniem lecz fantastyczną przygodą.

Zółkiew kościół

Miasto to, leżące nieopodal Perły Renesansu założył wielki przyjaciel i uczeń Jana Zamoyskiego hetman Stanisław Żółkiewski. Kilka lat temu, w lutym, gdy zwiedzałem ten również hetmański gród widziałem jeszcze jakby migawki z poprzedniej epoki. Kamienice, ratusz, zabytki, przedstawiony na zdjęciu polski kościół przetrwały. Rząd Ukrainy przeznaczył nawet kilkadziesiąt mln ( w złotych polskich) na ratowanie tego bezcennego dziedzictwa historii. Spacer uliczkami rzeczywiście przenosi w przeszłość nawet gdy się nie ma dużej wyobraźni .

Polecam zatem podróż na wschód a niedaleko za granicą ujrzycie gród niezwykły , jaki ? i pytanie dodatkowe jak to marka samochodu, który przejeżdża przed kościołem? to nie są trudne zagadki…

Księzniczka Zofia z Czartoryskich Zamoyska

Zofia Czartoryska

Dziś ostatnia sobota karnawału, ostatki „kłódka” (w niektórych regionach Zamojszczyzny). Ten artykuł jest wspomnieniem Matki Rodu Zamoyskich a także opowiada o balach sprzed wieków.

zofia-z-czartoryskich-zamoyska-ponoc-najpiekniejsza-kobieta-swoich-czasow

Zofia Zamoyska z Czartoryskich urodzona w roku 1778, była wyjątkowo, wręcz zjawiskowo piękną kobietą, uważana za jedną z najbardziej urodziwych  dam Europy owej epoki.  Malarze wprost „bili się” o to by móc ja sportretować. Poeci uznawali za jutrzenkę piękności, pączek róży –  tworzyli dla niej wiersze , wśród nich  J. Szymanowski:

„Zosiu, Zosiu moja Luba,jakżeś oczom miła, pięknych kwiatów jesteś zguba i róże zgasiłaś.”

i Kniaźnin:

„Potok z góry bystro płynie, Zielonej grożąc równinie, Ryczy burza, szumią wiatry, Łamie wicher pyszne Tatry, W kwitnącej Zosia dolinie, Między gór strażą dokoła, Wita jutrzenkę wesoła.”

Już w czternastej wiośnie życia została wyróżniona przez króla Stanisława Poniatowskiego, wybrana przez Niego na najpiękniejszą młodą damę Warszawy.

Dziś ostatki, kończy się karnawał, a podczas jednego z balów tak opisuje pannę Czartoryską jej bliska znajoma Anna Nakwaska :”Księżniczka Zofia była panną młodą. Widzę jeszcze po latach śliczną, młodziusieńką twarzyczkę, iskrzące się oczy w złocistym wianku na głowie, co czarne włosów jej sploty przystrajał, kiedy, jako wiesniaczka przoduje i wywija ochoczo krakowiaka” A tańczono wtedy aż do świtu całą noc . Ale jak wyznawała, z pewnym żalem sama późniejsza Ordynatowa Zamoyska „zabawa zdawała się być wtedy najważniejszym obowiązkiem, wszystko wtedy musiało być zabawne”

Księżniczka Zofia poślubiła wielkiego mecenasa sztuki XII Ordynata Stanisława Kostkę Zamoyskiego i rodzi się im dziesięcioro dzieci, 7 synów i 3 córki. W wielkiej mierze współcześnie żyjący Zamoyscy wywodzą się z małżeństwa  Stanisława Zamoyskiego z Zofią z Czartoryskich

Przyjechali zimą Jaś, Kasia i Władek, będą Zamość zwiedzać

Zamość z mostkiem

Ucieszył się dziadek.

Jaś ogląda skoki, łyżwy mierzy Władek, Kasia jest w solarium

Zamość Zwiedza dziadek.

Jaś skoczył z Kamilem, Rittbergera Władek, Kasia jest już piękna

Mostkiem Idzie dziadek.

Jaś poszedł do karczmy, a za Jasiem Władek,    Kasia szuka obu, a

Przewodnika dziadek

Jaś zamówił befsztyk, dewolaja Władek, Kasia cud sałatkę

A wejściówki dziadek

Jaś czeka na perłę, na zwierzyńce Władek, roztoczankę Kasia,

Pod muzeum dziadek…

 

Na Roztoczu zima nie jest tak zła…

gospodarstwo na Roztoczu

Roztocze zimą ma wyjątkowy urok. Lasy i drogi ubielone śniegiem zachęcają do leśnych wędrówek. Pisałem już o moich wyprawach na nartach zaśnieżonymi ścieżkami malowniczej krainy nad Tanwią i Sopotem, wrócę znów do tej zimowej opowieści ale za czas jakiś. Dodam tylko, że to nie żadna fikcja a prawdziwa relacja:-)

Tym razem o pewnych przemyśleniach. Ostatnio słyszałem w Katolickim Radio Zamość wypowiedź Dyrektora RPN, który mówił, że na Czartowym Polu w sezonie letnim bywa kilkanaście tysięcy osób  miesięcznie, gdy tymczasem w lutym zaledwie około stu, dwustu osób. Dlaczego aż tak duża różnica ?. Przecież lubimy chodzić na piesze górskie wędrówki, zatem co stoi na przeszkodzie w rozwinięciu zimowej Turystyki na Roztoczu ?. Zwiedzanie Parku Roztoczańskiego pieszo, czy na nartach biegowych może przynieść wiele radości, tu nie powinniśmy mieć wątpliwości:-) i chyba wykrzesać w sobie więcej odwagi – zima na roztoczańskich ścieżkach nie jest taka zła, my się zimy nie boimy.

Podczas jednej z moich zimowych wypraw spotkałem w okolicach Bondyrza kolegę na nartach!?.  Zmierzał dziarsko w kierunku Guciowa doliną Wieprza, jechał od strony Krasnobrodu. porozmawialiśmy chwilę, gdyż rzadko można spotkać na roztoczańskich szlakach kolegę na deskach. Trasy to piękne z pewnością warto obejrzenia także zimą, Przewodnik Zamość lubi także Roztocze i opisuje jego atrakcje.

Przewodnik Zamość polubiło już 100 osób

przed kościołem w Śuścu

Mamy …99 miłych (nie już… 100?) osób które polubiły Przewodnik Zamość na Facebooku składam ukłony i w podziękowaniu śle jedną zimową fotografię – oczywiście wciąż oczekując na nowe polubienia http://www.facebook.com/PrzewodnikZamosc/likes Zastanawiam się kiedy wybije tam liczba 500…w marcu 2013?

Moim zdaniem zima na Roztoczu jest wyjątkowo urocza , w niczym nie ustępuje latu czy wiośnie. Ma w sobie tak niesamowity wdzięk , anielski spokój i nieogarnioną ciszę. To prawda turystyka na Roztoczu w zimowych miesiącach jakby zamiera ale może w końcu czas to zmienić? Zima to czas na odpoczynek przy szybie okna roztoczańskiego chaty ale także aktywny na nartach czy sankach. Mam rację czy Ktoś ma inne zdanie? A zdjęcie zrobione przed kościołem, gdzie?

Śniegiem przyprószone wsie zachęcają do zwiedzania Roztocza

Susiec

III Cześć wyprawy .

W cichej karczmie, przy piecu można było  ogrzać zmarznięte kości, napić gorącej herbaty z …sokiem malinowym. Patrząc na płonące w ognisku drwa, przypominałem sobie minioną, leśną wędrówkę i jednocześnie …martwiłem czy aparat fotograficzny dobrze zniósł zmianę temperatur. Na szczęście nic złego się nie stało, dodatkowo chroniła go ciepła rękawiczka:-). Tutaj zakończyła się tego dnia moja wyprawa. Z Górecka Kościelnego do domu zabrał mnie kolega, który  oczekiwał na mnie od godziny w Karczmie.

Innej, zimowej niedzieli wybrałem się na spacer na nartach w okolice Suśca, a chciałbym tu zaznaczyć, że ten rodzaj odpoczynku bardzo lubię, co chyba można było już dostrzec:-). Zdjęcia, które umieszczałem w ciągu ostatnich dni zostały zrobione przeze mnie podczas przystanków na trasie narciarskiej eskapady. Narty w najbliższym czasie też zaprezentuje na fotografii.

Jechać w dal i mijać spowitą śniegiem roztoczańską wioskę, oglądać przyprószone białym puchem dachy chat i gałęzie starych drzew – to  daje to dużo radości. Niestety zimowa turystyka na Roztoczu jest w powijakach a szkoda. Moim zdaniem ta pora roku jest nie mniej atrakcyjna od pozostałych. Zapewne w dużym stopniu brakuje promocji, czy mieszkaniec Warszawy, Łodzi czy Poznania nie przyjechałby z chęcią na Roztocze zimą zapomnieć o trudach codziennego dnia? Myślę, że tak, tylko ów mieszkaniec nie wie ile estetycznych i turystycznych wrażeń czeka na niego w zasypanym ( choć teraz mniejszą warstwą) śniegiem Krasnobrodzie, Zwierzyńcu czy Suścu.

Jak powstała i zmieniała się Brama Szczebrzeska w Zamościu

1975

Na fotografii Brama z roku 1975 r ( J. Filcek)

Najokazalszą brama zamojską po zamurowaniu Bramy Lubelskiej (Starej) pod koniec życia Jana Zamoyskiego (więcej na ten temat https://przewodnikzamosc.pl/?p=162),  stała się Brama Szczebrzeska zwana też Floriańską. Od tej pory do Zamościa wiodły tylko dwie otwarte bramy od wschodu (Lwowska) i od południa w kierunku Krakowa. Na początku lat siedemdziesiątych XVIII wieku przebudowano manierystyczną  Bramę Szczebrzeską, zwieńczoną ją wazonami z kamienia i figurami Świętego Floriana i Świętego Michała Archanioła.

 031_Br_Szczebrz_ok_1925r_AJablonski_PZ-304

1925 ( Zamość-dawniej)

Najtrudniejszy okres dla zamojskich bram to okres Królestwa Kongresowego (Rosja) gdy stare bramy powstałe jeszcze w czasie rządów wielkiego hetmana Zamoyskiego zostały zamurowane, zburzono również fasady.
W rezultacie pozostała jedynie Brama Szczebrzeska, która jednak została przebudowana w stylu klasycystycznym, pozbawiona attyk oraz rzeźb.

2013

2013 – Przewodnik Zamość

Współcześnie modernizacja tej bramy została przeprowadzona w ostatnich  latach, efekt imponujący – turystyczna atrakcja Zamościa.

Zwiedzanie Roztocza na saniach

Przemierzając ośnieżone drogi Roztocza spotkałem miłych panów, którzy zimą  jeżdżą …saniami, pewnie jesteście zaskoczeni 🙂 ? śnieg i sanie idą w parze:-) – cóż, nie jest już dzisiaj tak oczywiste, jak jeszcze 40 lat temu. Niestety roztoczańska szosa nie pomaga koniom w pokonywaniu kilometrów a i koni brak…

na saniach

Tymczasem trzeba jeszcze zabrać kolegę z domu i jechać w bardziej przyjazne tereny. Kolega z chęcią zajmuje miejsce na saniach i  z przyjemnością się przejedzie, każdy wie – jazda na saniach wśród roztoczańskich borów to wielka frajda.

chata

Zatem zwiedzanie Roztocza, przemierzanie leśnych odstępów na saniach to wyśmienity pomysł. Możemy odnaleźć jeszcze wiele miejsc gdzie organizowane są kuligi. Roztocze to bardzo dobre miejsce na takie przejażdżki. Zima w pełni, ferie przed nami, trzeba tylko zorganizować grupę zgranych ludzi a potem pozostaje już tylko wyjazd w okolice zaśnieżonego Krasnobrodu lub Zwierzyńca…

Zimowe atrakcje Roztocza

śnieżne zdjęcie

Zwiedzanie Roztocza niekiedy przynosi dość nieoczekiwane rezultaty. Pewnego razu, w mroźne styczniowe, popołudnie postanowiłem wybrać się w mało odkryte odstępy Zamojszczyzny.  W   jednej z zamojskich wsi chłopcy mieli trochę wolnego czasu i zdecydowali  wybudować baaardzo dużego bałwana. Zabawy przy tym i uciechy było co niemiara.

zimowy stary dom

U sąsiadów za chwilę ferajna postanowiła wybudować jeszcze większego śnieżnego stwora…

Okolica to piękna jak wiele innych na terenie Roztocza i mam nadzieję, że zimowe obrazki zachęcą do wyprawy  zaśnieżonymi dróżkami, malowniczej Krainy wzgórz. Tak mimo odwilży tutaj wciąż jeszcze jest śnieg i zima. A może ktoś ma inne zdjęcie z własnoręcznie lub nie wykonanym bałwanem?

Jak atrakcyjne może być zwiedzanie Zamościa…?

Jan Zamoyski

Dziś o zwierzętach, które przed wiekami były w posiadaniu wielkiego kanclerza Jana Zamoyskiego.

Fundator Zamościa miał wiele domowych ale również bardzo egzotycznych zwierząt. W folwarkach trzymano owce, krowy oraz drób. Co może być interesujące kanclerz był właścicielem okazałych koni wierzchowych, które hodował we wspaniałych stajniach na terenie Ordynacji Zamojskiej. A teraz chyba najciekawsza informacja. Jan Zamoyski sprowadził także do swych posiadłości zupełnie egzotyczne zwierzęta, które były używane do … prac polowych, choć kiedyś, przed laty spotkałem się z bardzo oryginalną odpowiedzią a mianowicie: „do zrywki drzewa w lesie” – co chyba jednak mija się z prawdą:-). Były to zwierzęta wyjątkowo silne lecz w Polsce bardzo rzadko spotykane, także w czasach dzisiejszych. Możemy się pochwalić, że w naszym zamojskim ZOO mamy to piękne zwierze. Wydaje mi się, że istotna jest również informacja, iż zwierzęta te były używane do prac jedynie w dni pogodne, natomiast  gdy padał deszcz miały czas odpoczynku.

Można sobie wyobrazić jeszcze inne przeznaczenie tych pięknych i dostojnych zwierząt – również w czasach dzisiejszych byłyby wielką atrakcją miasta idealnego🙂 – a mianowicie mogłyby służyć do  zwiedzania Zamościa . O jakich zwierzętach jest ten artykuł ?