Archiwum kategorii: Historia

Od wieku szesnastego do dnia wczorajszego

Arcyksiążę Maksymilian Habsburg w Zamościu.

Na zdjęciu widzimy Bramę Lubelską Starą, z którą wiąże się interesujące  wydarzenie

Wspomnę dziś o historii przybycia do Zamościa arcyksięcia Maksymilina Habsburga, kandydata do polskiej korony.  Habsburg, potomek cesarskiego rodu wpadł w ręce wielkiego hetmana po przegranej z Nim bitwie pod Byczyną 1588r. W najbliższych dniach bliżej opiszę samą bitwę ale teraz wspomnę o pobycie Maksymiliana w Zamościu oraz o Bramie Lubelskiej. Jan Zamoyski obchodził się z księciem bardzo łagodnie, gościł go w swoim pałacu, można powiedzieć, że nawet się z nim zaprzyjaźnił  wybierając na Ojca chrzestnego córki swojej  i Gryzeldy Batorówny ( trzeciej żony). Po pewnym czasie jednak Maksymilian  zaplanował wraz ze swoimi podwładnymi ucieczkę o czym dowiedział się kanclerz Zamoyski. Od tego momentu skończyło się przyjacielskie traktowanie wielkiego więźnia, Arcyksiążę został uwięziony w wiele surowszych warunkach, na zamku w Krasnymstawie. Aby upamiętnić wydarzenie wjzadu do Zamościa Maksymiliana  Brama Lubelska została zamurowana pod koniec życia Jana Zamoyskiego. W tym czasie była to już brama bardzo okazała. Innym powodem zamurowania bramy było  wzmocnienie systemu obronnego hetmańskiego grodu. Od tej pory do Zamościa wiodły  dwie otwarte bramy od wschodu Brama Lwowska  i od południa Brama Szczebrzeska

 

150 lat temu wybuchło Powstanie Styczniowe! także w Zamościu, Tomaszowie, Józefowie, Zwierzyńcu…

Dokładnie w tych godzinach, 22 stycznia 1863 roku,  a zatem 150 lat temu ! wybuchło powstanie styczniowe. Jeśli chodzi o przebieg powstania na Zamojszczyźnie to skoncentrowało się ono w największych miastach naszego regionu. Zwycięstwem zakończyła się potyczka w Józefowie, gdzie polski oddział pod dowództwem Hugo Gronowskiego pokonał siły kozackie. Powstańcy planowali następnie opanowanie koszar rosyjskich w  Szczebrzeszynie, niestety siły polskie były zbyt małe, liczyły około 20 osób i ich działania nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Podobnym niepowodzeniem zakończyła się akcja w Biłgoraju. Natomiast Tomaszów został opanowany przez powstańców a Rosjanie zostali zmuszeni do  przegrupowania swoich sił do Zamościa.

Największym strategicznym celem powstańców było zdobycia twierdzy w Zamościu, gdzie stacjonowało 1200 żołnierzy rosyjskich. W tym celu zamierzano uderzyć z kilku miejsc opanowanych przez powstańców. Jednakże dowodzący obroną twierdzy Zamość komendant Hartung zwrócił się o pomoc do Lublina, skąd otrzymał posiłki i armaty. Następnie postanowił wykonać manewr uprzedzający i 5 lutego wyruszył z dużymi siłami oraz armatą w kierunku Tomaszowa. Powstańcy byli zaskoczeni, nie byli w stanie właściwie zorganizować obrony i stanąć do równorzędnej walki z zaborcą. W Tomaszowie zginęło wielu urzędników i inteligencji. 7 lutego 1863r. podobną ekspedycję zorganizowano na Zwierzyniec, gdzie również zginęli miejscowi mieszkańcy a część miasta spłonęła. Powstanie zakończyło się klęską jednak pozostawiło na długie lata w świadomości Polaków nadzieję na ostateczne zwycięstwo. Któż z nas nie czytał takich arcydzieł jak „Lalka” Prusa, „Nad Niemnem”  Orzeszkowej, czy „Nocy i Dni” Dąbrowskiej gdzie powstańcy otaczani byli powszechnym i wielkim szacunkiem.

 

W przeddzień 150 rocznicy powstania styczniowego w Zamościu

  

Jutro przypada 150 rocznica wybuchu powstania styczniowego, największego zrywu niepodległościowego w Polsce pod zaborami. Na  połowę stycznia naczelnik Aleksander Wielopolski zarządził brankę do wojska wśród nastawionej patriotycznie młodzieży. Mimo że zarządzenie było tajne, tysiące młodych ludzi schroniło się w lasach. 16 stycznia powstał Rząd Narodowy który zaplanował Rozpoczęcie akcji zbrojnej zaplanowano na noc 22 na 23 Stycznia 1863 roku.  Także na Zamojszczyźnie miały miejsce znaczące wydarzenia podczas tego największego powstania XIX wieku. Partyzanci planowali opanowanie największych miast naszego regionu, w których stacjonowały siły rosyjskie.

W związku z okrągłą rocznicą Powstania Styczniowego pracownicy Muzeum Zamojskiego przygotowali cykl spotkań i referatów na temat powstania w Polsce, Zamościu i innych miastach regionu zamojskiego. Spotkania te dedykowane są głownie młodzieży gimnazjalnej i licealnej. W celu zorganizowania spotkania w Muzeum nauczyciele mogą wcześniej umówić jego szczegóły pod numerem telefonu 883 375 567. Uczniowie zapłacą 4 zł od osoby oraz 30 zł dla osoby prowadzącej wykład.

XV Ordynat – Maurycy Zamoyski ministrem spraw zagranicznych

19 stycznia 1924 roku czyli dokładnie 89 lat temu dziadek obecnego prezydenta Zamościa Maurycy Zamoyski został ministrem spraw zagranicznych polskiego rządu. W tym miejscu warto także wspomnieć, że rok wcześniej w grudniu 1922r XV Ordynat na Zamościu był kandydatem prawicy na prezydenta RP, w początkowych turach głosowań prowadził by ostatecznie przegrać w ostatniej a decydującej z Gabrylem Narutowiczem. Maurycy

Podnieść wieko trumny Fundatora ?

Katedra w Zamościu  to jedna z najpiękniejszych świątyń w Europie. Obok znanych walorów warto także wspomnieć, że właśnie w podziemiach tego kościola  znajduje sie najstarszy zamojski cmentarz, gdzie  architekt Bernando Morando zaprojektował kryptę dla rodu założyciela Zamościa i znamienitych ludzi miasta idealnego. Jako pierwszy w podziemiach nieukończonej jeszcze kolegiaty pochowany został fundator miasta Jan Zamoyski. W krypcie kanclerskiej spoczywa także jego syn kanclerz Tomasz Zamoyski, wnuk Jan „Sobiepan”  oraz kanclerz Andrzej Zamoyski wraz z mijającymi latami w podziemiach zamojskiej katedry znaleźli swój wieczny spoczynek profesorowie akademii zamojskiej, infułaci, czy wybitni mieszczanie i szlachta. Nie zawsze trumny były odpowiednio chronione, nie wyłączając założyciela hetmańskiego grodu . Zapis z roku z 1860 powiada: ” Dziady kościelne, na których łasce owe krypty pozostają, każdemu przychodzącemu je pokazują. Podobnie rzecz się ma z trumną Jana Wielkiego (Zamoyskiego), bowiem otwarte wieko podnieść można, szczątki dotknąć i udrzeć kawałek szaty na pamiątkę”.

Dziś rocznica wybuchu Powstania Zamojskiego!

partyzancizamośc

Bitwa pod Wojdą

Niemcy w czasie II wojny rozpoczęli realizcję Generalplanost, który przewidywał deportację i likwidację ludności polskiej początkowo na Zamojszczyźnie a później na innych terenach Polski.
Polska partyzantka podjęła walkę z okupantem, rozpoczęło się powstanie zamojskie. Siły Batalionów Chłopskich wspomagane przez żołnierzy Armii Krajowej skoncentrowały swoje wojska zaraz po Bożym Narodzeniu w dniu 27 grudnia 1942r pod miejscowością  Wojda k. Zamościa . Były to głównie plutony BCH Józefa Danielewicza, Aleksandra Mysłakowskiego i Henryka Derwskiego, dowództwo na kompania objął Jerzy Mara-Meyer „Visa”. O zgrupowaniu sił partyzanckich dowiedzieli się Niemcy. Doszło do pierwszej w Polsce  bitwy Batalionów Chłopskich z okupantem, która rozegrała się 30 IX 1942 roku i trwała ponad 6 godzin. W jej wyniku zginęło 8 partyzantów po stronie niemieckiej było 20 zabitych i 30 rannych. W odwecie Wojda została spalona przez Niemców i 11 mieszkańców zamordowano. Rozpoczęło się powstanie zamojskie w obronie mieszkańców Zamojszczyzny, będę o tym pisał w najbliższych tygodniach.

Nasze zamojskie wigilie

Dziś ten szczególny dzień , Dzień Wigilii, gdy rodzina zbiera się przy świątecznym stole. Jedno miejsce jest puste dla gościa, któremu zabrakło miejsca przy stole. Warto też takie miejsce znaleźć w swoim sercu na drugiego człowieka, samotnego, cierpiącego, chorego. Tymczasem rozpoczyna się wigilijna wieczerza Ojciec bierze do rąk Pismo Święte, otwiera na Ewangelię Świętego Łukasza czyta o Józefie i jego Małżonce Maryi, którzy w chłodną noc zmierzają do Betlejem i nie znaleźli tam miejsca w żadnej przytulnej izbie, czekała na nich jedynie uboga szopa. Tam narodził się mały na Jezus, i tu możemy sobie zadać pytanie czy narodził się on też w naszym sercu?. Następnie wieczerza przy stole rozpoczęta od podzielenia się opłatkiem, następnie wspaniałe, niezapomniane wigilijne potrawy, ryby, kutia, barszczyk z uszkami i pierogami, gołąbki. Przychodzi czas na śpiewanie kolęd, dzieci siedzą przed choinką , starsze śpiewają z dorosłymi, młodsze otworzyły usta, słuchają ….

Tymczasem zbliża się jedenasta wieczorem, czas jechać na pasterkę do zamojskiej katedry . Gdy wejdziemy do świątyni jak zawsze będzie ciemno, jedyne światło popłynie ze świec w rękach wiernych i światełek na drzewkach. Do ołtarza zbliży się precesja kapłanów z biskupem, na całą kolegiatę zabrzmi głos: Bóg się rodzi moc truchleje…!. Później zaśpiewamy  inne piękne, polskie kolędy. Już trzeci biskup w zamojskiej katedrze poprowadzi mszę pasterską. A kiedyś Jan Zamoyski tak bardzo pragnął biskupstwa dla Zamościa i to marzenie spełniło się dopiero po czterystu latach.

Jak Zamoyski został rektorem Uniwersytetu w Padwie?

W latach sześćdziesiątych XVI wieku przyszły fundator Zamościa studiował na jednej z najlepszych uczelni ówczesnej Europy, w Padwie. Bardzo ważną funkcją było stanowisko rektora, jego zadaniem była reprezentacja studentów przed władzami uczelni, był także zwierzchnikiem uczącej się młodzieży. Od wczesnych lat młodości zauważano niezwykły talent Jana Zamoyskiego do zjednywania sobie ludzi, ta cecha była z pewnością decydująca gdy przyszło do wyborów rektora Uczelni. Przed młodym Janem rysowała się wizja pierwszej rozgrywki politycznej i już wtedy błysnął swoim nieprzeciętnym talentem przywódczym .
Głównym przeciwnikiem Zamoyskiego w walce o to prestiżowe a także honorowe stanowisko był jeden ze studentów niemieckich, który miał oczywiście oparcie wśród licznych Niemców. Aby wybory rozstrzygnąć na swoją korzyść młody Zamoyski, wraz z Polakami posunął się do fortelu. Na czym polegał ów fortel?. Otóż zbliżały się ponowne wybory na rektora Uniwersytetu w Padwie, najajliczniejszą nację podobnie jak teraz w Europie stanowili Niemcy, którzy oczywiście bardzo mocno forsowali swojego kandydata. Polacy mniej liczni zgłosili mniej znanego studenta,  Imć Kłoczkowskiego . Jednocześnie po cichu namawiali do głosowania na rzeczywistego kandydata na rektora czyli naszego młodego Pana Jana ze Skokówki, szczególne zabiegi czynili wśród jeszcze mniej licznych nacji Czechów, Węgrów…. Tymczasem Niemcy całą kampanie skierowali przeciwko Kłoczkowskiemu . Podczas głosowania Zamoyski otrzymał zdecydowaną większość głosów. .
Zastanawiam się, w jaki sposób można byłoby wykorzystać ów fortel w dzisiejszych czasach i gdyby tak Czesi , Litwini, Węgrzy, Polacy… zgodnie bronili swych interesów w zmaganiach z wielkimi tego świata…

Ordynat Klemens

klemes z droga


Chciałbym w kilku słowach wspomnieć  Ordynata  Klemensa , który  przyszedł na świat w 1738 roku i po rodzinnych zmaganiach  został mianowany VIII Ordynatem na Zamościu. Klemens jaki inni przedstawiciele rodu odbył długą, kształcąca podróż po zachodniej Europie, poznawał architekturę, fortyfikację, zwiedzał także wiele wspaniałych zabytków ówczesnej przedrewolucyjnej Francji, Holandii czy Niemiec.

W 1760 przybył do Zamościa i z dużą werwą rozpoczął reformę panujących w mieście stosunków , starał sie przywrócić, w tym czasie juz podupadły handel ormiański, niestety okazało się , że zamojscy Żydzi nie zdecydowali się podzielić przywilejami jakie posiadali a przez to nie powstała konkurencja co oczywiście nie mogło być korzystne dla rozwoju gospodarki. VIII Ordynat na Zamościu zreformował stosunki panujące w lesie, od tej pory rozpoczeli swą działalność leśniczy – odpowiedzialni za swoją część boru. W wyniku poleceń Klemensa  w idealnym mieście zabronione zostało wznoszenie budynków z drewna, a powinniśmy wiedzieć, że w tamtych czasach pożary potrafiły obrócic w ruine  wielkie części miast.

 Nasz bobater zawarł związek małżeński z piękną przedstawicielką znamienitego rodu Rzeczypospolitej Konstancją Czartorsyką i to nie są wszystkie zasługi Klemensa Zamoyskiego :).  Ordynat ten  inteligentny, wykształcony człowiek  dawał nadzieje na bardzo pozytywne zmiany w renesansowym mieście. Niestety w młodym wieku zmogła go ciężka choroba, zmarł w Zamościu w roku 1767 , czyli nie ukończywszy lat 30!
Na koniec wspomnę o Matce Klemensa Teresie z Miachałowskich Zamoyskiej, która dla swojego chorego dziecka wystawiła w 1746 przepiękny barokowy pałac  w  Klemensowie, a nazwa miejscowości wzięła swój początek od Ordynata. Rzecz mozna powiedzieć niesłychana, …do dziś pałac nie został zwrócony prawowitemu właścicielowi – rodzinie Zamoyskich. Zdjęcie wykonanałem w Klemensowie przed laty, gdyż każdy Przewodnik z Zamościa w ramach  kursu PTTK powinien odwiedzić to miejsce

Nauka w życiu Jana Zamoyskiego

„Ja kanclerz i najwyższy wódz wojsk polskich, dostąpiłem najznaczniejszych godności w państwie nie tylko dzięki Bogu, królowi i Rzeczypospolitej, ale także dla nauk, które niegdyś sobie zdobyłem. Bez nauki nie może być ani cnoty, ani sławy. Pomny tej prawdy, w mojej młodości cały poświęciłem się naukom”. Jan Zamoyski – „Odezwa do Polaków” 

Rozpoczynam dziś historię tej strony od założyciela Zamościa, hetmana i kanclerza wielkiego koronnego Jana Sariusza Zamoyskiego, który urodził się 19 marca 1542 roku w drewnianym zamku na Skokówce. Był był pierwszym spośród swego rodu, który uzyskał gruntowne wykształcenie. Ojciec  Stanisław wysyłał go kolejno do trzech znanych, europejskich ośrodków nauki: Paryża, Strasburga, Padwy – w których w owym czasie kształcili się synowie magnatów a często także szlachty. Okres nauki przypadający na lata 1561-1565 to studia w Akademii Padewskiej w Padwie. Jan Zamoyski własnoręcznie w dniu 20 czerwca 1561r. zapisał się na Wydział Prawa i od samego początku należał do wyróżniających się studentów tej uczelni. Napisal mowę pogrzebową po śmierci bardzo znanego Włocha, znakomitego profesora prawa Fallopiusa.  Zadanie takie  powierzano ludziom wybitnym, charakteryzującymi się szczególnymi umiejętnościami i zdolnościami. Mowa, w której nasz dwudziestoletni bohater niejednokrotnie nazywał wielkiego profesora swym przyjacielem, została wkrótce wydana drukiem. Uzyskał stanowisko konsyliarza, czyli zwierzchnika polskiej nacji – należącej do trzech najbardziej znaczacych i licznych grup żaków na Uniwersytecie w Padwie.

Niestety często dochodziło także do konfliktów pomiędzy poszczególnymi grupami narodowościowymi, szczególnie pomiędzy studentami z Niemiec i Polski. Tu wypada wspomnieć, ze nieporozumienia pomiędzy studentami bywały nie rzadko rozwiązywane szablą, czyli za pomocą pojedynków, chociaż  bywało także inaczej. W czasie studiów w Padwie Jan Zamoyski poznał swojego przyszłego współpracownika, pisarza narodowości niemieckiej Reinholda Heidensteina, także studenta tej uczelni i choć nie od początku wywiązały się pomiędzy nimi przyjacielskie stosunki, a raczej to Heidenstein bardzo szybko zaczął darzyć przyszłego kanclerza wielkim uznaniem i szacunkiem.

 W trzecim roku nauki w Padwie, młody Zamoyski wydał swą piewszą pracę „De Senatu Romano libri duo” opartą na solidnych studiach łacińskich starodruków. To był początek drogi Jana Zamoyskiego na stanowisko rektora uniwersytetu w Padwie, a następnie wielkiej kariery w Rzeczypospolitej.

Należący  do najwybitnejszych Polaków drugiej polowy XVI i początku XVII wieku, wielki humanista renesansu, człowiek o szerokich horyzontach do końca życia powtarzał. „Patavium me virum fecit” – Padwa uczyniła mnie mężem.

Fragment obrazu Jana Matejki „Zamoyski pod Byczyną”