Dziś przypada 479 rocznica urodzin wielkiego kanclerza. Jan Zamoyski przyszedł na świat w uroczystość św. Józefa, 19 marca 1542 roku na zamku w Skokówce, o kilka kilometrów od miejsca, gdzie 38 lat później wybudował idealne miasto Zamość ( prof. Wiktor Zin miał odmienną teorię na ten temat, ale to inna historia ). Jego ojciec to kasztelan chełmski Stanisław a matka Anna z Herbutów. Jan wychowywany według najlepszych polskich wzorów i zasad, został przez światłego ojca wysłany na studia do Paryża, Strasburga a następnie na najsłynniejszy wówczas Uniwersytet w Europie, czyli do Padwy. Tam w czerwcu 1561 młody Jan własnoręcznie zapisał się na Wydział Prawa, i był wyjątkowo wyróżniającym się studentem, dostąpił także zaszczytnej godności rektora Uniwersytetu.
Jan Zamoyski na pomniku w Zamościu
o powrocie z zagranicznych studiów zrobił fenomenalną karierę w Rzeczypospolitej, zostając najpierw trybunem szlacheckim, kanclerzem a następnie hetmanem wielkim koronnym, to pierwsza osoba w historii, która połączyła w jednym ręku te dwie ważne dla kraju funkcje. Rektor Akademii Padewskiej był żywo zainteresowany rozwojem nauki w Polsce i ma na tym polu wiele zasług, początkowo planował reformę Uniwersytetu Jagiellońskiego, lecz spotkał się że sprzeciwem profesorów krakowskiej Alma Mater. Po pewnym czasie przystąpił do budowy – od podstaw – trzeciego Uniwersytetu w Rzeczypospolitej, gdyż wiedział że od właściwego wychowania młodzieży zależy los Ojczyzny (…)
Dzięki obecności wody możliwy był rozwój miasta. W pobliżu murów hetmańskiego grodu biegnie rzeka Łabuńka, której wody były wykorzystywane w celach obronnych czyli do budowy wielkiej i małej zalewy oraz wypełnienia fosy.
Obraz J. P. Lelewela 1824 r., po prawej stronie studnia.
W mieście bardzo ważną rolę pełniły studnie ( ze źródlaną czystą wodą) , które znajdowały się w wielu miejscach miedzy innymi w podziemiach ratusza, na Rynku Solnym, na dziedzińcu Akademii Zamojskiej, dziedzińcu pałacu, przy prezbiterium kościoła Franciszkanów. Na podwórzu zakonu Bonifratrów umiejscowiono studnie, która cieszyła się wyjątkowym powodzeniem, gdyż miała „cudowne”, właściwości, Dobrzy Bracia odnotowali kilkadziesiąt potwierdzonych uzdrowień.
Studnia na Rynku Solnym – lata siedemdziesiąte XX wieku
Najbardziej znaną studnią w Zamościu była ta zlokalizowana na Rynku Wielkim, przy kamienicy św. Kazimierza. Powstała pod koniec XVIII wieku, w czasach panowania IX Ordynata Jana Jakuba Zamoyskiego, z obudową w stylu rokoko i należała do najpiękniejszych w całej Rzeczypospolitej. Na zdjęciu, u góry widzimy Rynek przed dwoma wiekami !, po prawej stronie fotografii ( obrazu) znajdowało się miejsce spotkań Zamościan – przy studni. Osoby, które nosiły wodę z studni, używali do tego celu nosidła, inaczej zwanego koromysłem. W tym miejscu chętnie prowadzono rozmowy popijając przy tym zdrową, rześką wodę. Kilka dni temu były imieniny Kazimierza,. A gdzie jeszcze możemy spotkać Świętego Kazimierza w Zamościu? Na ten i inne tematy opowiem podczas zwiedzania Zamościa, zapraszam.https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746
Za oknem biała zima, przysypane śniegiem pola, lasy parki tworzą niepowtarzalny, wprost bajeczny urok. Od dzisiaj, czyli 12 lutego 2021 roku w Zamościu ( i nie tylko ) ponownie otwierane są hotele, motele a także Muzeum Zamojskie, Arsenał, Muzeum Pod Kurtyną ( gdzie zawsze jest ciepło) oraz trasa turystyczna w podziemiach ratusza . Po za tymi miejscami możemy zwiedzać wnętrze Katedry oraz Nadszańca, a zatem z pewnością podczas wycieczki będzie nam ciepło.
Podczas tej zimowej wycieczki przejdziemy sobie także zaułkami i uliczkami Starego Miasta. Przewodnik po Zamościu opowie o powstaniu oraz zabytkach Perły Renesansu historie z życia Jana Zamoyskiego, oraz tego sławnego, polskiego rodu. Zapraszam serdecznie na zwiedzanie Zamościa – szczegóły n temat wycieczek w zakładce https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746 . Zamość i Roztocze także w lutym, zimową porą są piękne, warte zobaczenia.
Starym zwyczajem gdy pierwsza gwiazdka zabłyśnie na niebie zbiera się rodzina przy wigilijnym stole na spożywanie wieczerzy. Wszyscy dzielą się opłatkiem. Nagle, zupełnie niespodzianie pod choinką dzieci znajdują wspaniałe prezenty od Aniołka, gdyż on to na Zamojszczyźnie przynosi podarki. Potem cała rodzina zasiada przy stole przykrytym białym obrusem, pod którym znajduje się garstka siana – jak w stajence i wszyscy jedzą pyszne potrawy, często nawet dwanaście gdy z dwunastu było Apostołów. Są takie domy gdzie wszystkie potrawy rybne liczone są za jedną tu dopiero gospodynie muszą się napracować. Potem wszyscy śpiewają kolędy.
Zima na Rynku
W Boże Narodzenie rozpoczyna się świąteczne biesiadowanie, odwiedzamy najbliższą rodzinę, na stole witają wspaniałe potrawy, często smaczny wczorajszy karp wciąż jest wielką atrakcją , zdarza się, że jeszcze ktoś zanuci kolędę. W drugi dzień świąt kolędujemy do sąsiadów z gwiazdą i świąteczną pastorałką . Kolędnicy rzucają też owsem, o tym zwyczaju pamiętamy aby zapewnić sobie zdrowie ( także w czasach covida ) szczęście a także obfitość zbiorów w przyszłym roku. Piękny to czas, chociaż zwykle nie ma już śniegu na pięknej Zamojszczyźnie jak to przed laty bywało.
W ramach zwiedzania Zamościa pójdziemy także na Rotundę, gdzie kilka dni temu zakończyła się renowacja, o wartości ponad 8 mln złotych. Prace związane były z remontem i uzupełnieniem murów dawnej działobitni, poprawiono skarpę dachu, przyłączono instalacje w tym światłowód, wykonano także inne prace, już pod od koniec 2020 roku będzie można ponownie zwiedzaćRotundę. Jest to Miejsce Pamięci pomordowanych przez Niemców, w czasie II wojny światowej tysięcy Polaków, głownie mieszkańców Zamojszczyzny. W lipcu 1941 roku miała miejsce wizytacja Heinricha Himmlera w Zamościu, któremu bardzo spodobał się Zamość oraz okolice i właśnie nasz region został wybrany jako pierwszy, eksperymentalny teren do wysiedleń, natomiast Zamość miał zmienić nazwę na Himmlerstadt. Już w listopadzie 1941 Niemcy rozpoczęli próbne wywózki z kilku zamojskich wiosek.. Masowe wysiedlenia rozpoczęły się 27 listopada 1942 roku, program realizowany był w ramach planu poszerzania niemieckości jako General Plan Ost, Program zakładał wysiedlenie na wschód, po (zakładanej) wygranej ze Związkiem Radzieckim wojnie kilkadziesiąt milionów Słowian , w tym wiele milinów Polaków. W ramach wysiedleń policja i żandarmeria niemiecka otaczała wieś, okupanci pozwalali ludziom na zabranie tylko najbardziej potrzebnych rzeczy. Następnie mieszkańcy zamojskich wsi trafiali do obozów przejściowych w Zwierzyńcu i Zamościu, skąd po przeprowadzonej selekcji wywożono ich do obozów zagłady między innymi: w Auschwitz czy na Majdanku a cieszących się lepszym zdrowiem na roboty do Niemiec.
Oryginalna brama do obozu
W ramach Pacyfikacji Zamojszczyzny w latach 1941 – 1943 wysiedlonych zostało około 110 tysięcy osób z okoł 300 wsi.. W czasie II wojny światowej bardzo ucierpiały dzieci, zbrodnicza niemiecka akcja objęła ponad 30 tysięcy najmłodszych mieszkańców naszej ziemi, z których część także trafiła do obozów zagłady a kilkanaście tysięcy do Niemiec w ramach tzw. germanizacji Na Rotundzie możemy zobaczyć wiele historycznych wystaw dotyczących – Nauczycieli, Harcerzy, Wołyniaków, Sybiraków , Dzieci Zamojszczyzny, Partyzantów…
Wejście na Rotundę
Obecnie obowiązują ograniczenia w sferze prowadzenia działalności turystycznej ale wciąż można organizować małe zgromadzenia i wycieczki – serdecznie zapraszam szczególnie grupy kilkuosobowe na zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem , w tym miejsc pamięci z czasów drugiej wojny światowej .
Wychodzimy rano z Zamościa i przechodzimy obok Łabuńki promenadą miasta partnerskiegoSchwäbisch Hall l a potem kolejnego Żółkwi. Następnie trasa prowadzi przez Skokówkę,, gdzie 19 marca 1542 roku w drewnianym zameczku wybudowanym pół tysiąca lat temu przez Feliksa Zamoyskiego przeszedł na świat jego wnuk Jan Zamoyski założyciel miasta idealnego, twórca Ordynacji Zamojskiej, kanclerz i hetman wielki koronny.
Idziemy drogą przez Białą Górę, gdzie pierwotnie kanclerz Zamoyski wraz z włoskim architektem Bernardo Morando zamierzali wybudować Padwę Północy. Schodzimy w kierunku Lipska i zatrzymujemy się chwilę w kościele pw. Św. Jana Chrzciciela, po czym ruszamy przez piękne pola i lasy w kierunku kapliczki Św Romana.
W miejscu starego grodziska z czasów Grodów Czerwieńskim okazał się przed wiekami Św Roman i do dzisiaj można napić się wody ze źródełka, która ma właściwości uzdrawiające. Po chwili przerwy idziemy przez jesienny las, mijamy Kasjerówkę podziwiając spaniałe krajobrazy z wysokości niemal 400 metrów npm. zmierzamy w w stronę Suchowoli.
Tam wstępujemy do Kościoła Przemienienia Pańskiego z lat trzydziestych XX wieku, właśnie przed tygodniem zakończył się remont. Ostatnio wyszły na jaw szkody jakie powstały w czasie II wojny światowej, tutaj toczyły się zacięte walki w czasie wojny obronnej 1939 roku. Konstrukcja kościoła bardzo ucierpiała podczas ostrzału artyleryjskiego, na cmentarzu możemy zatrzymać się przy grobach polskich żołnierzy, poległych podczas tych wal
Nasza trasa prowadzi dalej przez las, podążamy w kierunku Grabnika, przechodzimy obok roztoczańskiej winnicy a następnie miejsca gdzie wydobywana jest bardzo zdrowa woda – Rodowita z Roztocza .
Z wysokiej góry widać już cel naszej pielgrzymki Krasnobród, schodzimy na dół i przekraczamy rzekę Wieprz, podziwiamy piękny zalew i skręcamy w stronę Podklasztoru. Powoli docieramy do kresu naszej wędrówki czyli pod Sanktuarium ufundowane przez królową Marysieńkę Sobieską , w miejscu gdzie w 1680 roku doznała cudownego uzdrowienia. Przed nami jeszcze ostatnie kilkaset kroków, nasze piesze wędrowanie kończy się przed kapliczką Objawień Mątki Bożej Krasnobrodzkiej z 1640 roku .
Kilka dni temu rozpoczął się nowy rok szkolny 2020/2021. Przy tej okazji warto wspomnieć jak odbywała się nauka przed wiekami, w trzeciej – pod względem czasu założenia – uczelni w Rzeczpospolitej, czyli Akademii Zamojskiej.
Akademia z pałacu
Na pierwszy rok nauki przyjmowano chłopców w wieku lat 7 , na początku dzieci pochodziły przeważnie z rodzin szlacheckich, później ta reguła uległa zmianie i przyjmowano do nauki także zdolnych chłopców pochodzenia mieszczańskiego a nawet chłopskiego, Wśród studentów Akademii znajdziemy wielu przedstawicieli rodu Zamoyskich a także miedzy innymi ojca zwycięzcy spod Wiednia – Jakuba Sobieskiego, jak również syna zdobywcy Moskwy – Jana Żółkiewskiego. Akademia to „ukochane dziecko:” hetmana Jana Zamoyskiego, który bardzo o nią dbał, niekiedy osobiście prowadził wykłady, jeśli znalazł czas egzaminował, z pola bitew wysyłał listy do profesorów uczelni a nawet dobierał właściwe czcionki w drukarni. Tylko podczas pierwszego roku dzieci uczyły się języka polskiego, już na drugim roku rozpoczynały naukę łaciny i greki i później przedmioty były wykładane w tych językach, gdyż wszystkie ważniejsze dzieła i książki wydawano w języku Cycerona i Arystotelesa.
Akademia, w tle ratusz
Szybko doszło do współpracy z najsłynniejszym Uniwersytetem w Europie czyli Akademią Padewską, której doktorem i rektorem był Jan Sariusz Zamoyski. Współpracowano na polu rozważań i znalezienia sposobu leczenia pewnej tajemniczej choroby, na marginesie warto zauważyć , że także obecnie przydałaby się wspólna praca i konsultacje pomiędzy różnymi uczelniami i profesorami nad covid 19. Więcej o Akademii Zamojskiej oraz jak gmach dawnej zamojskiej uczelni będzie wyglądała już niebawem – po wielkiej renowacji, opowiem podczas podczas zwiedzania Zamościa https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746
Zbliża się jesień, nie wiadomo co nas czeka w najbliższych miesiącach, warto spędzić dzień czy dwa w pięknym miejscu, przesiąkniętym przeszłością …blisko przyrody, nabrać siły na najbliższy czas. Roztocze, piękna Kraina zalesionych wzgórz i czystych rzek, to również miejsce świętych Objawień, zapraszamy na pielgrzymki i wycieczki grupy większe a także małe, rodzinne – telefon do przewodnika 509 33 89 39
W Krasnobrodzie króluje Matka Boża w swym Sanktuarium, szczególne łaski otrzymujemy przy cudownym źródełku , gdzie 5 sierpnia 1640, Najświętszą Maryję Pannę ujrzał w w widzeniu mieszkaniec sąsiedniej miejscowości – Jakub Ruszczyk, który po modlitwie został uwolniony od złego duch
Krasnobród Sanktuarium
Miejscowy ks. proboszcz Eugeniusz jest redaktorem ogólnopolskiego pisma „Egzorcysta” i zapewnia , że także dziś w Krasnobrodzie podobnie działa Matka Boża. Pod koniec XVII wieku przywieziono tutaj umierającą Marysieńkę Sobieską, miejscowi Ojcowie Dominikanie dali jej do ucałowania cudowny Obrazek i łyk wody ze źródełka, Królowa odzyskała zdrowie a w dowód wdzięczności Matce Bożej Krasnobrodzkiej – jak głosi tablica nad wejściem do Sanktuarium – ufundowała piękny kościół i klasztor Dominikanów.
Krasnobród – Kapliczka w miejscu Objawień
W Radecznicy znajduje się jedyne na świecie, uznane przez Kościół miejsce Objawień Św Antoniego, które miało miejsce dokładnie 8 maja 1664 roku, czyli w uroczystość św Stanisława (data ta ma symboliczny związek z Góreckiem, o czym poniżej ). Św Antoni pozwala nam odnaleźć to co zagubiliśmy w swoim życiu – to co najważniejsze, tu woda spod kapliczki także dodaje życia i przywraca zdrowie. Każdego roku w uroczystość Św Antoniego 13 czerwca pod kapliczką na wodzie zbierają się pielgrzymi przybyli z Lublina, Zamościa, Biłgoraja a także zdecydowanie dalej położonych miejscowości w Polsce. Radecznica nazywana jest lubelską Częstochową.
Radecznica Kapliczka
Natomiast biskup krakowski Stanisław dnia ukazał się we wsi Górecko Kościelne, świadkiem tego objawienia był tutejszy mieszkaniec Jan Socha. Jak podaje Mikołaj Stworzyński, archiwista Ordynacji Zamojskiej, św. Stanisław powiedział: „W tej wodzie kto się obmyje z dobrą wiarą, od wszelkiej choroby będzie wolny„.
Wkrótce Górecko Kościelne zaczęło zyskiwać sławę. Wywołało to zaniepokojenie prałatów zamojskich, którzy nie dowierzali objawieniom. Kronikarz opisuje, jak wysłali oni do Górecka jednego z kanoników, który po powrocie miał zaprzeczyć prawdziwości cudu – w czasie powrotnej drogi pod kanonikiem padł koń. Mikołaj Stworzyński przekazuje nam także niezwykłą historię związaną z pobytem w Górecku IY ordynata Marcina Zamoyskiego, który był wówczas świadkiem tego, jak w pobliżu miejsca objawień uklękło 6 koni.
Spacerując w Górecku aleją starych, kilkusetletnich dębów, dojdziemy do malowniczo położonej kapliczki na wodzie, by chociaż umyć się w cudownym źródełku.
Na Starym Mieście w Zamościu pójdziemy także do szesnastowiecznej, renesansowej katedry, ufundowanej przez kanclerza Jana Zamoyskiego.
Będziemy mogli podziwiać prezbiterium, piękne, stare obrazy,, wejdziemy do kapliczek bocznych i krypt, gdzie spoczywają Ordynaci zamojscy, profesorowie Akademii Zamojskiej, księża Infułaci , poznamy także historie założenia kościoła. W kościele św Katarzyny, od końca lat 30- tych XX wieku mamy relikwie, a ostatnio także piękną rzeźbę św Andrzeja Boboli, Patrona Polski, Świętego na nasze czasy. Zobaczymy także kościół Franciszkanów, największą barokową świątynie w Polsce, obecnie kończy się już czteroletni, generalny remont, Warto odwiedzić także Skarbiec, gdzie można zobaczyć relikwiarz Krzyża św., cierń z korony Chrystusa, czy relikwiarz cząstki sukni Matki Bożej. Zobaczymy także sutannę św Jana Pawła II, w której był ubrany podczas pielgrzymki do Zamościa w dniu 12 czerwca 1999 r. oraz także z czystej bieli jedyną zachowaną Polsce koszulę koronacyjną polskich królów. Warto wybrać się na Roztocze i do Zamościa , mamy tu także wiele wspaniałych zabytków i innych atrakcji więcej na temat : zwiedzanie Zamościa i okolic z przewodnikiem na stronie – https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746
31 sierpnia 1920 roku na polach Wolicy Śniatyckiej, pod Komorowem polska kawaleria zmierzyła się z konnica Siemiona Budionnego. Oddziały polskie były kilka razy mnie liczne od wojsk Armii Czerwonej, jednak duch w polskich kawalerzystach był wielki. Obroną przed czerwoną zarazą dodawała wiary we własne siły Wczoraj na miejscu pamiętnej bitwy odbyły się jubileuszowe uroczystości z kilku setek ułanów i kawalerzystów. Marszałek sejmu RP oraz przybyłych gości. Po oficjalnych wystąpieniach obyła się rekonstrukcja bitwy sprzed stu lat , pół tysiąca jeźdźców w pięknych mundurach i wyszkolone rumaki pokazały nam jak dawniej Polacy walczyli, jak bili się o wolność Polski.
Czego nie dokonały kule karabinów maszynowych i dział, kończyła szabla ułańska. Bolszewicy mimo wielkiej przewagi, nie mieli tak mężnego ducha do walki jak Polacy.
Bitwa zakończyła się po zmroku, czerwona konnica przepadła w ciemnościach przepadającej nocy. „Spokój, pustkę i kojącą ciszęprzyniosła nastająca noc, a ogromna biała tarcza księżyca rozlała swe mdłe i zimne światło na pola i gaje, na których odbywały się cały dzień tak gorąco zmagania tysięcy ludzi. Oto ostatnia bitwa, którą wydała sowiecka armia konna Budionnego polskiej kawalerii. Bitwa została wygrana, to Polacy świętowali zwycięstwo. Wielkie podziękowania dla grup rekonstrukcyjnych oraz organizatorów wielkiego święta kawalerii .Więcej na ten temat podczas wycieczek po Zamościu i Roztoczu telefon 509 33 89 39.
Przed nami ostatnie dni wakacji, ostatnie tygodnie lata, po ostatnich upałach, pogoda bardziej sprzyja, nastała nieco chłodniejsza aura, a to doskonały czas na zorganizowanie wycieczki większej albo mniejszej – szczególnie w ostatnim czasie popularnej – rodzinnej.
Zamość to wyjątkowe miasto , miasto idealne, wybudowane przez Jana Sariusza Zamoyskiego, według projektów włoskich mistrzów, pisarzy, architektów epoki renesansu. Zapraszam na spacer, na zwiedzanie Zamościa a także Roztocza z przewodnikiem. Przejdziemy wzdłuż murów obronnych i bastionów, pójdziemy także trasą turystycznąNadszańca, zejdziemy do lochów, kazamat i posłuchamy interesującej opowieści o czarownicy Katarzynie. Posłuchamy o nieszczególnie udanych lecz często wyszukanych próbach zdobycia hetmańskiego grodu, o ataku Kozaków, Szwedów, Rosjan. Następnie wejdziemy do szesnastowiecznej katedry, w stylu bazylikowym, powstałej z funduszy hetmana, jej majestat i piękno zachwyca do dziś. Zejdziemy do podziemi, gdzie zostali pochowani Zamoyscy Ordynaci na czele z założycielem miasta, oraz ich żony ze znamienitych rodów: Wiśniowieckich, Potockich, Czartoryskich, Radziwiłłów czy Sapiechów, posłuchamy opowieści o sercu Sobiepana. Wstąpimy także do wspaniałego Skarbca, gdzie czeka na nas mnóstwo wspaniałych eksponatów ze szczerego złota , srebra czy drogocennych rubinów, etc. Na naszym zamojskim forum romanum, czyli na Rynku Wielkim posłuchamy opowieści o założeniu Padwy Północy i poznamy zaskakującą odpowiedź na pytanie : dlaczego hejnał z ratuszowej więzy grany jest tylko w 3 strony świata… Na Rynku Wodnym poszukamy wody a na Solnym raczej …cukru ! gdyż nie ma już dawnych składów soli, w zamian zobaczymy Manufakturę Słodyczy i spróbujemy jak smakują ręcznie zrobione cukierki czy krówki.
Rynek Wielki
Poznamy jeszcze wiele innych ciekawych miejsc, niezwykłych historii i zamojskich anegdot. Szczegóły na temat wycieczek po Zamościu na stronie: https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746.lub telefon 509 33 89 39.