Archiwum kategorii: Jan Zamoyski

„Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” – Akademia Zamoyska

ul akademicka i kolegia poczt Kontynuujemy turystykę historyczną w Zamościu.

Lata przedwojenne, ulica Akademicka, po lewej gmach samej Akademii Zamoyskiej. W tym miejscu  padły słynne słowa kanclerza Jan Zamoyskiego do studentów w akcie Fundacyjnym : „Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie”. Czyż to nie jest prawda? . Ten wielki Orędownik polskości szybko zorientował się, że naród posiada mnóstwo wad, ale znalazł też rozwiązanie. Wiedział, że należy tylko włożyć maksimum wysiłku w edukację i właściwe wychowanie przyszłych pokoleń, gdyż to one będą świadczyć o sile i wartości narodu. W związku z tym w 1594 roku założył w Zamościu Akademię Zamojską, trzecią w kraju wyższą uczelnie a pierwszą w kraju Wykładali tu między innymi Szymon Szymonowic czy Adam Burski

Na zdjęciu w tle widoczna jest też  wieża katedry , zwiedzając Zamość dzisiaj  chyba dostrzegamy pewne różnice…

Hetmański Gród zimową porą

Zwiedzanie miasta partnerskiego Zamościa, także zimą, nie jest wielkim wyzwaniem lecz fantastyczną przygodą.

Zółkiew kościół

Miasto to, leżące nieopodal Perły Renesansu założył wielki przyjaciel i uczeń Jana Zamoyskiego hetman Stanisław Żółkiewski. Kilka lat temu, w lutym, gdy zwiedzałem ten również hetmański gród widziałem jeszcze jakby migawki z poprzedniej epoki. Kamienice, ratusz, zabytki, przedstawiony na zdjęciu polski kościół przetrwały. Rząd Ukrainy przeznaczył nawet kilkadziesiąt mln ( w złotych polskich) na ratowanie tego bezcennego dziedzictwa historii. Spacer uliczkami rzeczywiście przenosi w przeszłość nawet gdy się nie ma dużej wyobraźni .

Polecam zatem podróż na wschód a niedaleko za granicą ujrzycie gród niezwykły , jaki ? i pytanie dodatkowe jak to marka samochodu, który przejeżdża przed kościołem? to nie są trudne zagadki…

Księzniczka Zofia z Czartoryskich Zamoyska

Zofia Czartoryska

Dziś ostatnia sobota karnawału, ostatki „kłódka” (w niektórych regionach Zamojszczyzny). Ten artykuł jest wspomnieniem Matki Rodu Zamoyskich a także opowiada o balach sprzed wieków.

zofia-z-czartoryskich-zamoyska-ponoc-najpiekniejsza-kobieta-swoich-czasow

Zofia Zamoyska z Czartoryskich urodzona w roku 1778, była wyjątkowo, wręcz zjawiskowo piękną kobietą, uważana za jedną z najbardziej urodziwych  dam Europy owej epoki.  Malarze wprost „bili się” o to by móc ja sportretować. Poeci uznawali za jutrzenkę piękności, pączek róży –  tworzyli dla niej wiersze , wśród nich  J. Szymanowski:

„Zosiu, Zosiu moja Luba,jakżeś oczom miła, pięknych kwiatów jesteś zguba i róże zgasiłaś.”

i Kniaźnin:

„Potok z góry bystro płynie, Zielonej grożąc równinie, Ryczy burza, szumią wiatry, Łamie wicher pyszne Tatry, W kwitnącej Zosia dolinie, Między gór strażą dokoła, Wita jutrzenkę wesoła.”

Już w czternastej wiośnie życia została wyróżniona przez króla Stanisława Poniatowskiego, wybrana przez Niego na najpiękniejszą młodą damę Warszawy.

Dziś ostatki, kończy się karnawał, a podczas jednego z balów tak opisuje pannę Czartoryską jej bliska znajoma Anna Nakwaska :”Księżniczka Zofia była panną młodą. Widzę jeszcze po latach śliczną, młodziusieńką twarzyczkę, iskrzące się oczy w złocistym wianku na głowie, co czarne włosów jej sploty przystrajał, kiedy, jako wiesniaczka przoduje i wywija ochoczo krakowiaka” A tańczono wtedy aż do świtu całą noc . Ale jak wyznawała, z pewnym żalem sama późniejsza Ordynatowa Zamoyska „zabawa zdawała się być wtedy najważniejszym obowiązkiem, wszystko wtedy musiało być zabawne”

Księżniczka Zofia poślubiła wielkiego mecenasa sztuki XII Ordynata Stanisława Kostkę Zamoyskiego i rodzi się im dziesięcioro dzieci, 7 synów i 3 córki. W wielkiej mierze współcześnie żyjący Zamoyscy wywodzą się z małżeństwa  Stanisława Zamoyskiego z Zofią z Czartoryskich

Jak atrakcyjne może być zwiedzanie Zamościa…?

Jan Zamoyski

Dziś o zwierzętach, które przed wiekami były w posiadaniu wielkiego kanclerza Jana Zamoyskiego.

Fundator Zamościa miał wiele domowych ale również bardzo egzotycznych zwierząt. W folwarkach trzymano owce, krowy oraz drób. Co może być interesujące kanclerz był właścicielem okazałych koni wierzchowych, które hodował we wspaniałych stajniach na terenie Ordynacji Zamojskiej. A teraz chyba najciekawsza informacja. Jan Zamoyski sprowadził także do swych posiadłości zupełnie egzotyczne zwierzęta, które były używane do … prac polowych, choć kiedyś, przed laty spotkałem się z bardzo oryginalną odpowiedzią a mianowicie: „do zrywki drzewa w lesie” – co chyba jednak mija się z prawdą:-). Były to zwierzęta wyjątkowo silne lecz w Polsce bardzo rzadko spotykane, także w czasach dzisiejszych. Możemy się pochwalić, że w naszym zamojskim ZOO mamy to piękne zwierze. Wydaje mi się, że istotna jest również informacja, iż zwierzęta te były używane do prac jedynie w dni pogodne, natomiast  gdy padał deszcz miały czas odpoczynku.

Można sobie wyobrazić jeszcze inne przeznaczenie tych pięknych i dostojnych zwierząt – również w czasach dzisiejszych byłyby wielką atrakcją miasta idealnego🙂 – a mianowicie mogłyby służyć do  zwiedzania Zamościa . O jakich zwierzętach jest ten artykuł ?

425 Rocznica Zwycięstwa Zamoyskiego pod Byczyną – 24 I 1588 r.

 

Dziś mija 425 lat od zwycięstwa hetmana Jana Zamoyskiego pod Byczyną (24 I 1588 r. w niedzielę) nad arcyksięciem Maxymilianem Habsburgiem, pretendentem do polskiej korony.

W listopadzie 1587 doszło do bitwy pod Rabsztynem, gdzie Jan Zamoyski wraz z Markiem Sobieskim pokonali Arcyksięcia, którego zamiarem było opanowania polskiego tronu. Następnie Habsburg schronił się poza granicami Polski nie spodziewając się ataku Zamoyskiego, jednak srogo się rozczarował, hetman uzyskał pełnomocnictwo od sejmu i ruszył na południe. Podczas samej bitwy Zamoyski nie uderzył w środek skoncentrowanych sił Austriackich, czego spodziewał się Maxymilian, mający w planie zamknąć polskie wojska  w okrążeniu.  Hetman uderzył wykorzystując szyk skośny – w swoim manewrze naśladował wielkiego wodza tebańskiego Epaminondasa, który w IV w. p.n.e. zadał klęskę niezwyciężonym do tej pory Spartanom.

Wielką sławą okrył się tego dnia Stanisław  Żółkiewski który zdobył  cesarski sztandar. Rycerz został jednak ciężko ranny w nogę i już do końca życia utykał. Zamoyski podczas bitwy nawet na chwilę nie stracił zimnej krwi, czuwając nad jej przebiegiem. O ostatecznym zwycięstwie zdecydowała potężna szarża husarii. W wyniku tej wojennej batalii po całej Europie rozeszła sława hetmana Zamoyskiego – zwycięzce wielkich Habsburgów. Przez pewien czas Pan na Zamościu stał się nawet potężniejszy od samego króla Zygmunta Wazy. Tymczasem  wielki strateg Jan Zamoyski patrzył dalej w przyszłość, zamierzając odnieść jeszcze większe polityczne korzyści  z bitwy pod Byczyną. Postanowił uwięzić wielkiego Habsburga i przywiózł go do  właśnie powstającego od 8 lat nowego miasta  Zamościa.

W swym grodzie obchodził się z księciem bardzo łagodnie, gościł go w pałacu, a nawet się zaprzyjaźnił  i wybrał na Ojca chrzestnego swojej córki i Gryzeldy Batorówny. Po pewnym czasie jednak Maxymilian  zaplanował ucieczkę o czym dowiedział się kanclerz. Od tego momentu skończyło się przyjacielskie traktowanie wielkiego więźnia, Arcyksiążę został uwięziony w wiele surowszych warunkach, na zamku w Krasnymstawie. Aby upamiętnić to wydarzenie pod koniec życia Jana Zamoyskiego Brama Lubelska, przez którą wprowadzony został Maxymilian została zamurowana i jej stan nie zmienił się przez wieki aż do dnia dzisiejszego. W tym czasie ta zamojska brama była  już brama bardzo okazała. Po otrzymaniu obietnicy od Habsburga o zrzeknięciu się praw do polskiej korony i tytułu króla hetman wypuścił swojego więźnia. Niestety obietnica nie została dotrzymana, arcyksiążę zaraz po przekroczeniu granicy używał tytułu polskiego króla. Na te wiarołomne słowa Zamoyski wypowiedział publicznie następujące słowa : „nie ma żadnej drogi do tego królestwa Austriakom, [a] jeśli [a] jeśli umrze, mogą kazać zrobić most z jego kości, inną bowiem drogą nie dostaną się do Polski”.

zapraszam też do polubienia na www.facebook.com/PrzewodnikZamosc   🙂


Arcyksiążę Maksymilian Habsburg w Zamościu.

Na zdjęciu widzimy Bramę Lubelską Starą, z którą wiąże się interesujące  wydarzenie

Wspomnę dziś o historii przybycia do Zamościa arcyksięcia Maksymilina Habsburga, kandydata do polskiej korony.  Habsburg, potomek cesarskiego rodu wpadł w ręce wielkiego hetmana po przegranej z Nim bitwie pod Byczyną 1588r. W najbliższych dniach bliżej opiszę samą bitwę ale teraz wspomnę o pobycie Maksymiliana w Zamościu oraz o Bramie Lubelskiej. Jan Zamoyski obchodził się z księciem bardzo łagodnie, gościł go w swoim pałacu, można powiedzieć, że nawet się z nim zaprzyjaźnił  wybierając na Ojca chrzestnego córki swojej  i Gryzeldy Batorówny ( trzeciej żony). Po pewnym czasie jednak Maksymilian  zaplanował wraz ze swoimi podwładnymi ucieczkę o czym dowiedział się kanclerz Zamoyski. Od tego momentu skończyło się przyjacielskie traktowanie wielkiego więźnia, Arcyksiążę został uwięziony w wiele surowszych warunkach, na zamku w Krasnymstawie. Aby upamiętnić wydarzenie wjzadu do Zamościa Maksymiliana  Brama Lubelska została zamurowana pod koniec życia Jana Zamoyskiego. W tym czasie była to już brama bardzo okazała. Innym powodem zamurowania bramy było  wzmocnienie systemu obronnego hetmańskiego grodu. Od tej pory do Zamościa wiodły  dwie otwarte bramy od wschodu Brama Lwowska  i od południa Brama Szczebrzeska

 

Podnieść wieko trumny Fundatora ?

Katedra w Zamościu  to jedna z najpiękniejszych świątyń w Europie. Obok znanych walorów warto także wspomnieć, że właśnie w podziemiach tego kościola  znajduje sie najstarszy zamojski cmentarz, gdzie  architekt Bernando Morando zaprojektował kryptę dla rodu założyciela Zamościa i znamienitych ludzi miasta idealnego. Jako pierwszy w podziemiach nieukończonej jeszcze kolegiaty pochowany został fundator miasta Jan Zamoyski. W krypcie kanclerskiej spoczywa także jego syn kanclerz Tomasz Zamoyski, wnuk Jan „Sobiepan”  oraz kanclerz Andrzej Zamoyski wraz z mijającymi latami w podziemiach zamojskiej katedry znaleźli swój wieczny spoczynek profesorowie akademii zamojskiej, infułaci, czy wybitni mieszczanie i szlachta. Nie zawsze trumny były odpowiednio chronione, nie wyłączając założyciela hetmańskiego grodu . Zapis z roku z 1860 powiada: ” Dziady kościelne, na których łasce owe krypty pozostają, każdemu przychodzącemu je pokazują. Podobnie rzecz się ma z trumną Jana Wielkiego (Zamoyskiego), bowiem otwarte wieko podnieść można, szczątki dotknąć i udrzeć kawałek szaty na pamiątkę”.

Nasze zamojskie wigilie

Dziś ten szczególny dzień , Dzień Wigilii, gdy rodzina zbiera się przy świątecznym stole. Jedno miejsce jest puste dla gościa, któremu zabrakło miejsca przy stole. Warto też takie miejsce znaleźć w swoim sercu na drugiego człowieka, samotnego, cierpiącego, chorego. Tymczasem rozpoczyna się wigilijna wieczerza Ojciec bierze do rąk Pismo Święte, otwiera na Ewangelię Świętego Łukasza czyta o Józefie i jego Małżonce Maryi, którzy w chłodną noc zmierzają do Betlejem i nie znaleźli tam miejsca w żadnej przytulnej izbie, czekała na nich jedynie uboga szopa. Tam narodził się mały na Jezus, i tu możemy sobie zadać pytanie czy narodził się on też w naszym sercu?. Następnie wieczerza przy stole rozpoczęta od podzielenia się opłatkiem, następnie wspaniałe, niezapomniane wigilijne potrawy, ryby, kutia, barszczyk z uszkami i pierogami, gołąbki. Przychodzi czas na śpiewanie kolęd, dzieci siedzą przed choinką , starsze śpiewają z dorosłymi, młodsze otworzyły usta, słuchają ….

Tymczasem zbliża się jedenasta wieczorem, czas jechać na pasterkę do zamojskiej katedry . Gdy wejdziemy do świątyni jak zawsze będzie ciemno, jedyne światło popłynie ze świec w rękach wiernych i światełek na drzewkach. Do ołtarza zbliży się precesja kapłanów z biskupem, na całą kolegiatę zabrzmi głos: Bóg się rodzi moc truchleje…!. Później zaśpiewamy  inne piękne, polskie kolędy. Już trzeci biskup w zamojskiej katedrze poprowadzi mszę pasterską. A kiedyś Jan Zamoyski tak bardzo pragnął biskupstwa dla Zamościa i to marzenie spełniło się dopiero po czterystu latach.

Jak Zamoyski został rektorem Uniwersytetu w Padwie?

W latach sześćdziesiątych XVI wieku przyszły fundator Zamościa studiował na jednej z najlepszych uczelni ówczesnej Europy, w Padwie. Bardzo ważną funkcją było stanowisko rektora, jego zadaniem była reprezentacja studentów przed władzami uczelni, był także zwierzchnikiem uczącej się młodzieży. Od wczesnych lat młodości zauważano niezwykły talent Jana Zamoyskiego do zjednywania sobie ludzi, ta cecha była z pewnością decydująca gdy przyszło do wyborów rektora Uczelni. Przed młodym Janem rysowała się wizja pierwszej rozgrywki politycznej i już wtedy błysnął swoim nieprzeciętnym talentem przywódczym .
Głównym przeciwnikiem Zamoyskiego w walce o to prestiżowe a także honorowe stanowisko był jeden ze studentów niemieckich, który miał oczywiście oparcie wśród licznych Niemców. Aby wybory rozstrzygnąć na swoją korzyść młody Zamoyski, wraz z Polakami posunął się do fortelu. Na czym polegał ów fortel?. Otóż zbliżały się ponowne wybory na rektora Uniwersytetu w Padwie, najajliczniejszą nację podobnie jak teraz w Europie stanowili Niemcy, którzy oczywiście bardzo mocno forsowali swojego kandydata. Polacy mniej liczni zgłosili mniej znanego studenta,  Imć Kłoczkowskiego . Jednocześnie po cichu namawiali do głosowania na rzeczywistego kandydata na rektora czyli naszego młodego Pana Jana ze Skokówki, szczególne zabiegi czynili wśród jeszcze mniej licznych nacji Czechów, Węgrów…. Tymczasem Niemcy całą kampanie skierowali przeciwko Kłoczkowskiemu . Podczas głosowania Zamoyski otrzymał zdecydowaną większość głosów. .
Zastanawiam się, w jaki sposób można byłoby wykorzystać ów fortel w dzisiejszych czasach i gdyby tak Czesi , Litwini, Węgrzy, Polacy… zgodnie bronili swych interesów w zmaganiach z wielkimi tego świata…

375 lat zamojskiej kolegiaty

Wielki mąż stanu jakim był Jan Zamoyski bardzo pragnął pozostawić po sobie niezapomniany ślad swojego życia. Sprowadził z Wenecji wielkiego architekta Bernardo Morando i wspólnie stworzyli wielkie dzieło, czyli Zamość, które do dziś zachwyca poetów i inżynierów,  budowniczych i muzyków , profesorów i zwykłych ludzi.

Niedawno wróciłem z sympozjum w zamojskiej katedrze, tematem spotkania była kwestia odrestaurowania najwspanialszej zamojskiej świątyni, rozmawiano także na temat samego idealnego miasta. Zamość powstał według projektów  mistrzów renesansu, opartych na koncepcji personalistycznej. W miejscu głowy umiejscowiony jest zamek, obecnie pałac,  gdyż jak wiadomo to własnie głowa zarządza całym organizmem.  Temat ten będę kontynuował w okolicach świąt Bożego Narodzenia .