Perła Renesansu wieczorową porą prezentuję się wyjątkowo urokliwe. Warto wybrać się na spacer uliczkami i zaułkami Zamościa, w świetle ulicznych lamp.
Kamienice, w czasie gdy trwa nocne zwiedzanie Zamościa
Rozpoczyna się sezon turystyczny, w związku z tym na Rynku Wiekim ciągle coś się dzieje: koncerty, jarmarki i inne atrakcje przyciagsja uwagę zarówno mieszkańców jak również turystów. Zapraszamy także na nocnezwiedzanie Zamościa z przewodnikiem. Wycieczkę zwykle rozpoczynamy o godzinie 19 – tej lub 19.30, po wcześniejszym uzgodnieniu szczegółów drogą mailową: przewodnikzamosc@gmail.com lub telefonicznie 509 338 939
Nocne zwiedzanie przed Bramą Sczczeberzską
Oświetlony ratusz i kamieniczki renesansowe wyglądają niemal bajecznie. Katedra i Akademia Zamojska w świetle nocnych latarni zachwycają swym pięknem. Podświetlone bastiony, bramy czy nadszaniec dodają fortyfikacjom magicznego czaru. Dziedzińce, podwórza w świetle księżyca to jakby inne miejsca niż za dnia.
Ratusz na majowe święta
Miasto idealne w wieczorowym świetle ma ten szczególny, niepowtarzalny klimat.
Bastion w świetle księżyca
Zapraszamy na nocnezwiedzanieZamościa wynagrodzenie zginie z cennikiem na stronie https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746 Można oczywiście umówić sie takze na zwiedzanie w świetle promieni słonecznych.
W ramach nie nego zwiedzania jest tez możliwość przejażdżki meleksem uliczkami Starego Miasta i na zewnątrz murów. Zobaczymy w wieczorowych iluminacjach bastiony , mosty zwodzone czy bramy miejskie , dodatkowy koszt za przejażdżkę 30 zl osoba
Na zakończenie nocnego zwiedzania planujemy takze degustację wina ( dwa rodzaje) wraz opowieścią o winnicach w okolicy Zamościa koszt 22 złote osoba lub projekcja filmowa ze specjalnymi efektami Miasto idealne Perła Renesansu – 18 zl osoba.
Kościół pw Przemienienia Pańskiego w Suchowoli k. Krasnobrodu.
Kościół pw. Przemienienia Pańskiego
Moja rodzinna parafia – erygowana została w 1919 roku. Pierwszy drewniany kościół zbudowany został w połowie XIX wieku, w 1875 zamieniony na cerkiew prawosławną
Kościół budowany w latach 1934-1938, murowany z cegły, trzynawowy, przy prezbiterium zakrystia, na frontonie wieża z kruchtą. Trudnym okresem w dziejach parafii była II wojna światowa: aresztowania, akcje pacyfikacyjne i wysiedlenie ludności polskiej z niektórych miejscowości w r. 1943. W grudniu 1942 r. i w marcu r. 1943 Niemcy rozstrzelali 46 osób. Już na początku wojny aresztowali również księdza Bociana i przewieziony do obozu zagłady dla Polaków na zamojskiej Rotundzie. W obozie był bity, szczuty psem, pokazany z okazji „ des hochsten Besuches” reichsführerowi SS H. Himmlerowi. (…] Następnie przewieziony na zamek do Lublina, gdzie po okrutnym śledztwie został zamordowany 31 maja 1940 roku, jego ciała nigdy nie odnaleziono.
Św IzydorNawa główna
Świątynia konsekrowana 19 maja 1948 r. przez Stefana Wyszyńskiego – ówczesnego biskupa lubelskiego. We wrzesniu 1939 r przez dwa dni, na plebanii kościoła mieściła się kancelaria Prezydenta RP Ignacego Mościckiego, w czasie jego ewakuacji do Rumunii. Więcej o Suchowoli , a takze pobliskich Rachodoszczach w książce https://przewodnikzamosc.pl/?p=7301
W Suchowoli zatrzymujemy sie niekiedy podczas zwiedzania Roztocza z przewodnikiem Zdjęcia wykonane dzisiaj.
Św Stanisław Kostka Kaplica nawy bocznej. Po prawej obraz Matki Bozej Krasnobrodzkiej
Przewodnik podczas wycieczki po Zamościu – tel 509 33 89 39– opowiada niezwykle historie, ciekawostki, anegdoty. Między innymi prezentuje bardzo cenne eksponaty znajdujące w Skarbcu przy katedrze zamojskiej
Sutanna św Jana Pawła II
Skarbiec nosił dawniej nazwę.Muzeum Sakralne Kolegiaty, Fundacji Rodziny Zamoyskich obecnie ma nową, oficjalną nazwę: Muzeum Sakralne Katedry Zamojskiej. Znajduje się on w dawnym budynku Wikarówki, gdzie w przeszłości mieściły się mieszkania osób duchownych, a po drugiej wojnie światowej kancelaria parafialna kolegiaty.
Znajdują się tu niezwykłe eksponaty związane z miastem idealnym. kolegiatą i rodem Zamoyskich. Możemy zobaczyć drogocenne relikwie: skrawek szaty NMP (velum peplum), święte cząstki apostołów Piotra i Tomasza, cierń z korony cietniowej, czy część krzyża świętego. Umieszczono je w kunsztownych relikwirzach wykonanych ze złota, srebra, kryształu górskiego czy też w otoczeniu rubinów.
Relikwierz krzyża świętego
Możemy podziwiać także pamiątki po ordynatach zamojskich: popiersie wielkiego kanclerza, obraz II Ordnata Tomasza, portret trumienny Sobiepana i jego serce, zloty, kieszonkowy zegarek Marcina, czy obraz ostatniego Ordynata, a także przejrzyście zaprezentowane drzewo genealogiczne rodu Zamoyskich.
Katedra i pomnik hetmana, po ewej stronie Skarbiec
Na pierwszym piętrze Wikarówki ujrzymy pamiątkę z wizyty naszego, wielkiego rodaka św Jana Pawła II: jest to sutanna z pielgrzymki do Zamościa 12 czerwca 1999 r
Katedra
Warto również zwrócić uwagę na niezwykle cenną chrzcielnice sprzed niemal 400 lat, z każdej ze stron chrzcielnicy, na medalionach przedstawiono sceny biblijne, związane z chrztem: przejście Izraelitow przez Morze Czerwone, uzdrowienie Naamana przez proroka Elizeusza, obrzezanie Jezusa oraz chrzest Jezusa w Jordanie
Puchar że złota ofiarowany przez Jana Zamoyskiego
Trzy sceny są lepiej znane. Jednak szczególną uwagę zwraca mniej znana scena – uzdrowienia Naamana z trądu przez proroka Elizeusza. Naaman doznał uzdrowienia przez 7 – krotnie zanurzenie w Jordanie, przy udziale protoka. Elizeusz dokonał tego cudu nie oczekując żadnej nagrody, choć Naaman zamierzal ofiarować niezwykle cenny podarunek za uwolnienie od choroby. Ten cud zapowiada wszystkie uzdrowienia dokonane przez Jezusa. Wody Jordanu są symbolem wód chrzcielnych, które obrmywają ze wszelkich grzechów czynią człowieka niewinnym. Z tym uzdrowienie wiąże się także historia Gechaziego, slugi Elizeusza, który zapragnąl wzbogacić się przez oszustwo i został za swoj niecny czyn srogo ukarany.
Chrzcielnica
Po odwiedzinach w Skarbcu poznamy z przewodnikiem inne atrakcje Zamościa. Pomożemy grupom turystów w znalezieniu noclegu, obiadu, czy miejsc wartych odwiedzenia – zapraszamy do kontaktu.
Zapraszamy na wycieczki uliczkami I zaulkami Perly Renesansu Pójdziemy na rynek, zobaczymy katedrę będziemy w Akademii, spróbujemy zdobyć fortyfikacje , poxnamy historię Jana Zamoyskiego. Podczas zwiedzania Zamościa z przewodnikiem zawsze usłyszymy wiele anegdot, cuekawostek czy legend. Wybierzemy dogodny termin…Przewodnik Zamość tel 509 338 939
Zamość to miasto bardzo urokliwe,. Tu głosy ze wschodnim zaśpiewem, A tańce na Rynku, jak barwne, żywe, Gdzie jeszcze tak pięknie? Nie wiem.
Sylwester Chęciński urodził się 21 maja 1930 r. w miejscowości Susiec na Roztoczu. To właśnie tutaj znajduje się najpiękniejszy na Roztoczu obszar chroniony: Rezerwat nad Tanwią. Młody Sylwek bywał tam z kolegami, a przepływający potok wywoływał podobne Szumy jak obecnie.
Rezerwat Nad Tanwia k. Suśca
To znany polski reżyser takich filmów jak chociaby kultowa trylogia komediowa: „Sami Swoi” jak również „Historia żółtej ciżemki”, ” Rozmowy kontrolowane” czy „Wielki Szu”.
Autorem scenariusza filmu „Sami Swoi” był świetny w swoim fachu Andrzej Mularczyk, lecz Chęciński reżyser tej wspaniałej komedii niejednokrotnie ingerował w fabułę filmu – co jest zrozumiale z uwagi na pelnioną funkcję.
Na roztoczańskiej wsi mlody Sylwester mógł słyszeć „podobne” teksty ze wschodnim zaśpiewam – jakie potem znalazly się w filmie. Wiemy też , że na powstanie filmu ogromny wplyw mial nie tylko reżyser, swoje pomysły do realizacji dzieła dodawał Waclaw Kowalski, brawurowo grający rolę Pawlaka: „Czasami mieliśmy siebie dość, ja jego, a on mnie – opowiadał Sylwester Chęciński . – Mówiłem, że kończymy scenę, nie rozbudowujemy jej więcej, a wtedy on wymyślał i robił coś takiego, że mi cała złość na niego mijała. I kręciliśmy dalej”.
Reżyser przez całe życie szczególną sympatią darzył stworzone na ekranie postacie Kargula i Pawlaka. – Mam do nich bardzo ciepły stosunek. Tym bardziej że wydaje mi się, że dobrze trafiłem z doborem aktorów – mówił Chęciński w 1975 roku w wywiadzie radiowym
Pawlak i Kargul
Chęciński wspominał Susiec jako świat zamknięty, bezpieczny i oswojony – z kościołem, sklepem, remizą strażacką i stacją kolejową, która była „oknem na świat”. „Tam zajeżdżały pociagi, pojawiali sie ludzie z wielkiego świata. Zawsze o tej samej porze przejeżdżał, a niekiedy nawet zatrzymywał się, pociąg relacji Warszawa – Lwów. Czasem wysiadały z niego pięknie ubrane panie, dystyngowani panowie. Moja mama o pasażerach pociągu mówiła do mnie: »Wiesz, oni to maturę mają«. Bo dla niej matura, to była furtka do lepszego świata” – opowiadał później Sylwester Chęciński .
Jednym z najbardziej symbolicznych wydarzeń jego dzieciństwa był przyjazd kina objazdowego do tej małej miejscowości kolo Tomaszowa Lubelskiego. Projekcja odbywała się w wiejskiej izbie. Kino przyszło do niego z zewnątrz, do roztoczańskiej wsi i nagle otworzyło dziwi inny świat. Nie było tam drewnianej podłogi – jedynie gliniane klepisko. Dorośli siedzieli na krzesłach i ławach, a kilkuletni Sylwek – za mały, by zająć miejsce wśród nich i miejsca też brakowało – usiadł na progu izby. Oglądał film z tej granicy: ani w środku, ani całkiem na zewnątrz.
Sylwester Chęciński w młodości
Jego ojciec Antoni pracował w tartaku, potem handlował drewnem. Mama Antonia zajmowała się domem i wychowaniem dwóch synów.
„W Suścu żyliśmy we własnym, rozpoznanym świecie; obok mieszkali babcia, dziadek, siostra matki, jej brat. Mieliśmy rodzinę, oparcie w sąsiadach i poczucie bezpieczeństwa” – wspominał reżyser.
Zapewne Chęciński słyszał w Suścu teksty podobne do tych, ktore później mogliśmy posłuchać i zobaczyć w filmie „Sami Swoi”: „Podejdź no plota, jako i ja podchodzę” czy „Witia wierzchem jedzie!” „Nie może być, na kocie?”
Koledzy nazywali go Sylek. Mógł na nich liczyć, choć jego artystyczny debiut zakończył się klapą. W miejscowej remizie sześcioletni Sylek miał wyrecytować wierszyk. Rozpłakał się, kiedy zobaczył, jak wielu ludzi będzie go słuchać.
Zamojszczyzna – mała ojczyzna
Zamojszczyzna była dla Chęcińskiego czymś więcej niż miejscem urodzenia. To przestrzeń pierwszych obserwacji ludzkich charakterów, sporów, ambicji i codziennych dramatów. W Suścu i okolicach nauczył się patrzeć na ludzi z bliska – w małej społeczności nic nie pozostaje anonimowe.
Późniejsze filmowe konflikty – jak te między Pawlakiem i Kargulem – mają źródło w tej wnikliwej obserwacji sąsiedzkich relacji, uporu, dumy i przywiązania do ziemi. Chociaż akcja trylogii rozgrywa się na Ziemiach Odzyskanych, mentalność bohaterów – ich temperament, język, poczucie honoru – wyrasta z kresowo-wschodniego doświadczenia, bliskiego także kulturze Zamojszczyzny.
Wojna w Zamościu – utracone bezpieczeństwo
Zamość
W 1939 r. Chęcińscy przenieśli się do Zamościa, bo pani Antonina, która ukończyła tylko cztery klasy szkoły podstawowej, chciała zapewnić synom lepsze wykształcenie. Rodzina zamieszkała przy ul. Klonowej, w dzielnicy Karolówka. Wybuch wojny sprawił jednak, że miasto stało się przestrzenią grozy.
„Żyliśmy w potwornym strachu. Na północ od Zamościa był obóz na Majdanku, na południe – w Bełżcu. Półtora kilometra od naszego domu Niemcy więzili jeńców rosyjskich. Jako dziecko słyszałem ich nieludzkie krzyki. Wyli z bólu, w zimie zamarzali w wietrznych barakach. A jeszcze takie obrazy: ludzie uciekający z wagonów. Niemcy do nich strzelali. Chodziło się wśród trupów. Do dzisiaj mam to przed oczami” – wspominał rezyser po latach.
„Ojciec nigdy nie pracował u Niemców. Jeden z lokatorów z naszego zamojskiego domu miał niemieckie nazwisko. Dostał wezwanie do podpisania volkslisty. Ojciec znał niemiecki, pomagał mu. Pewnie od tego się zaczęło. W każdym razie on też postanowił pójść tą drogą i takze tę listę podpisał – żeby przeżyć. Ratować rodzinę.Ja nigdy tej decyzji nie zrozumiem, zwłaszcza, że bliskie mi osoby z rodziny walczyły w partyzantce, a brat matki zginął w 1943 r.w lasach Zamojszczyzny, mając zaledwie 23 lata” – mówił reżyser.
Rodzina żyła w ciągłym napięciu – spali w ubraniach, z przygotowanymi tobołkami. Okupacyjna codzienność odebrała mu poczucie bezpieczeństwa znane z Suśca. Doświadczenie wojny, ale też moralnie trudna decyzja ojca o podpisaniu volkslisty, stały się dla niego ciężarem na całe życie. Zamość był miejscem, gdzie dzieciństwo gwałtownie się skończyło.
Sylwester Chęciński
Choć po wojnie Chęciński wyjechał na Dolny Śląsk, a później ukończył reżyserię w łódzkiej filmówce, do Zamojszczyzny wracał pamięcią i fizycznie. Podkreślał, że to jego „mała ojczyzna”. Warto tu także wspomnieć, że bohater filmu „Wielki Szu” to jego znajomy związany z Suścem i Tomaszowem.
Rodzina Checińskich wyjechała na zachód, jednak ojciec Sylwestra postanowił wrócić do rodzinnego Suśca. Antoni Chęciński zmarł w 1950 toku i zostal pochowany na miejscowym cmentarzu.
Z turystami na grobie Antoniego Chęcińskiego
W ciągu wielu ostatnich lat reżyser odwiedzał rodzinną miejscowość. Najczesciej nieoficjalnie, przyjeżdżał aby odpocząć od wielkiego miasta, zobaczyć, wspomnieć rodzinne strony. Lubił spacery w Rezerwacie nad Tanwią, a także nad mniejszą rzeczką: Jeleń, położoną jeszcze bliżej wsi z dzieciństwa. Zaledwie 2 km od Suśca znajduje sie największy wodospad Roztocza, który podobnie jak rzeka, także nosi nazwę Jeleń.
Wodospad Jeleń
Po latach w Suścu upamiętniono słynnego reżysera, nadając jego imię parkowi. To symboliczny gest wobec człowieka, który z glinianego progu wiejskiej izby wyruszył w świat wielkiego kina.
Kargul o Paelak w Suścu
Kilka lat temu przy głównej ulicy Suśca stanął pomnik najbardziej znanych bohaterów jego filmów, czyli Kargula i Pawlaka
Związek ze wschodem
W twórczości Chęcińskiego odnaleźć można coś z rytmu wschodniej Polski: przywiązanie do ziemi, szacunek dla tradycji, ale i dystans, humor, który łagodzi konflikty. Jego filmy, choć często komediowe, mają w sobie głęboki humanizm – może dlatego, że wyrastają z doświadczenia świata, w którym śmiech był sposobem przetrwania.
Zamojszczyzna dała mu pierwsze obrazy, pierwsze emocje i pierwsze lekcje o ludzkiej naturze. A kino, które przyjechało do Suśca, sprawiło, że chłopiec z roztoczańskiej wsi uwierzył, iż opowieść może przekraczać granice małej izby z glinianym klepiskiem i docierać do milionów widzów.
Sylwester Chęciński zmarł zmarł 8 grudnia 2021. We Wrocławiu, odszedł w wieku 91 lat. 17 lipca 2022 roku. podczas specjalnej uroczystości, w której uczestniczył wójt gminy Zbigniew Naklicki miejscowy park otrzymał imie Stanisława Chęcińskiego, odsłonięto również tablicę pamiątkową słynnego reżysera.
„Korzenie Sylwestra Chęcińskiego to Susiec . Ciągle nie wszyscy o tym wiedzą, a warto się tym chwalić. To też promocja dla gminy, którą szczególnie zaciekawieni są turyści – mówi wójt Zbigniew Naklicki.
Podczas zwiedzania Roztocza i Zamościa z przewodnikiem( także okolic Suśca) pójdziemy trasami, którymi lubili spacerować rezyser filmu „Sami Swoi”. „Pójdę nad Tanew”
Pójdę nad Tanew
Pójdę nad Tanew, głęboką nocą Tanew, co skradła księżyca blask Gdzie na dnie w wodzie, jasno migoce Ta najszczęśliwsza ze wszystkich gwiazd.
Czas cię nie wzruszył, ni droga wprost w słońce Drwiłaś z zachwytu i klęłaś na los, Że wszystko dla mnie, że wszystko męczące Więc mam cię dosyć, powtarzam to w głos.
Wolę Roztocze z Krągłym Gorajem wieżę Wapielni, sosnowy las, Czartowe Pole razem z czartami, Szumy nad Tanwią, głęboki piach (…)
Na Rynku Wielkim podczas wycieczek po Zamościu możemy podziwiać wiele ciekawych, zabytkowych obiektów. W tym artykule wspominamy o dwóch wyróżniających się kamienicach w części wschodniej i zachodniej.tego reprezentacyjnego placu – to ważne atrakcje Zamościa.
Kamienica Linkowska znajduje w zachodniej części Rynku Wielkiego i wyróżnia się czerwoną elewacją.
Została zbudowana w XVII wieku, a pod koniec tego stulecia rozbudował ją jej właściciel Jan Michał Link – inżynier wojskowy i architekt. Nadał on kamienicy obecny, barokowy wygląd oraz zaprojektował nową fasadę. Na elewacji znajdują się popiersia Minerwy i Herkulesa, czyli patronów wojowników Pod nimi umieszczono symbole zwycięstwa – gałązki laurowe i palmowe. Dodatkową ozdobą budynku są jońskie pilastry, arkady. Możemy podziwiać takze panoplie, czyli dekoracje z motywami zdobycznej broni i elrmenty zbroi.
W części wschodniej Rynku znajduje się Kamienica Rektorska, gdzie 417 lat temu powstala apteka i wciąż, pomimo upływu wieków można tam kupić wapno, rumianek czy miętę.. Jest to najstarsza. historyczna apteka działająca w Polsce. Założona została w roku 1609 przez rektora Akademii Zamojskiej Szymona Piechowicza.
Zapraszamy na zwiedzanie Zamoscia z przewodnikiem tel 509 338 939
Podczas wycieczki z przewodnikiem przypomnijmy sobie jak kilkadziesiąt temu, a także znacznie dawniej wyglądało Stare Miasto w Zamościu. Warto oderwać się na pewien czas od rzeczywistości, w której przyszło na żyć.
Podczas wycieczek uliczkami I zaułkami Miasta Arkad cofniemy się do jeszcze wcześniejszych wieków, poznamy plany i ideały, którymi kierował się Jan Zamoyski, przeniesiemy się i zobaczymy niejako życie w dawniejszych czasach. Usłyszymy także ciekawą historię zamojskiego hejnału, dowiemy się wiele o pięknych kamieniczkach i narodzie bogatych kupców i rzemieślników, czyli Ormian.
Natomiast na fotografii widzimy Rynek Wielki to od początku był plac reprezentacyjny, podobnie jak Forum Romanum w Rzymie czy Agora w Grecji. Tutaj handel skupiał się co najwyżej w podcieniach, gdzie kupcy wystawiali swoje towary pod arkadami , chroniąc się przed słońcem czy deszczem . Obecnie na rynku jak dawniej odbywają się najważniejsze wydarzenia w mieście, koncerty, festiwale, spotkania…Na tym głównym placu miasta poznamy także najciekawsze atrakcje Zamościa: czasowe i stałe. Do tych czasowych należą jarmarki, w najbliższym czasie odbędzie się kolejny Jarmark Wielkanocny.
W trakcie naszej wycieczki po idealnym mieście sprzed ratusza pójdziemy dalej, do szesnastowiecznej katedry. Kościół ten ufundowal sam założyciel Zamościa hetman Jan Zamoyski, który w roku 1605 w jego kryptach został pochowany. W Kaplicy Zamoyskich mozemy podziwiać płytę nagrobną wielkiego hetmana z czarnego marmuru, to rzadko spotykany, okazały materiał.
Później wraz z grupą mniejszą lub większą udamy się przed gmach trzeciego Uniwersytetu w Polsce, czyli Akademii Zamojskiej. Zaledwie dwa lata temu zakończyła się renowacja tego wspaniałego budynku w kształcie czworoboku z dziedzińcem na środku i dachem mansardowym
Kolejne miejsce naszej wycieczki to niedawno odnowione mury obronne, bastiony, fortyfikacje. To będzie najlepsza okazja do posluchania o nieudanych próbach zdobycia hetmańskiego grodu przez Kozaków, Szwedów, Rosjan.
Zapraszamy na zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem – tel 509 33 89 39 – gdyż jest już ciepla wiosna … a później zapraszamy na Roztocze
Ratusz i kamienice ormiańskie z renesansowymi attykami
2016
1852, 1914,1972, 2016 i 2026. W którym roku najpiękniej ? Kamienice także przed wiekami były piękne, z arkadami prowadzącymi do chłodnych latem podcieni.
Attyki to takze wazlżne atrakcje Zamościa. Grzebieniaste attyki na domach przy Rynku, ozdabiały i zasłaniały dachy. Attyki, wg koncepcji architekta miasta Bernardo Morando, powstawały już na początku istnienia Zamościa, czyli ponad czterysta lat temu. Attyki znikaly na przestrzeni wieków, głównie w XiX wieku – chociaż zdarzało się także wcześniej – w związku z przebudową budynków oraz rekonstrukcją dachów. Attyki na ratuszu powróciły jako pierwsze pod koniec dwudziestolecia międzywojennego w latach 1937 – 1939. Zauważmy attyki na kamienicach w roku 1852 i 174 lat później, a w tak zwanym miedzy czasie attyk nie widzimy… Rekonstrukcje attyk na kamienicach ormiańskich podjęto pod koniec lat 70 tych XX wieku. Prace projektowe wykonali Wiktor Zin i Maciej Pawlicki . Inspiracje do attyk na kamienicy Wilczkowskiej ( zielonej) i Rudomiczowskiej ( żółtej) zaciągnęli z obrazu z 1853 . Attyki nad Kamienicą pod Madonną ( pomarańczowa) wykonali na podstawie zdjęć z końca XIX wieku. W przypadku kamienic środkowych: Pod Aniołem i Pod Małżeństwem ( niebieska i szafirowa) to już swobodna interpretacja Zina i Pawlickiego. Profesor Jerzy Kowalczyk jeszcze kilkanaście lat temu prezentował stanowisko, ze attyki powinny być odtworzone także na innych kamienicach… Tymczasem rozpoczyna sie wiosna, w związki z tym zapraszamy na zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem. Przewodnik Zamość doradzi najlepszy termin na wycieczkę tel 509 338 939 .
18531914
Przewodnik Zamość już wiosną zaprasza na wycieczki – szczegóły www.PrzewodnikZamosc.pl , opowiemy jak zmienia się miasto idealne
Zapraszamy na zwiedzanie Zamościa I Roztocza z przewodnikiem.
Kilkanaście lat doświadczenia w pracy z grupami turystycznymi – telefon 509 338 939
Oferujemy:
Pomoc w organizacji atrakcji turystycznych: Skarbiec, muzea, wycieczki rowerowe, spływy kajakowe, przejażdżki meleksami, zielone kuligi na bryczkach.
Pomoc w organizacji pobytu: noclegi, obiady, ogniska z kiełbaskami, degustacje wina
Wycieczki dla dużych grup zorganizowanych oraz mniejszych grup rodzinnych czy znajomych.
Rozpoczyna się nowy sezon turystyczny . Szybkim krokiem nadchodzi wiosna, czujemy ją w powietrzu. Pięknie świeci słońce, dni są dłuższe i znacznie cieplejsze, ludzie po długiej zimie wychodzą na spacery. To już czas by zorganizować wycieczkę do Zamościa i na Roztocze
Życie dziecka Ormianina w XVII-wiecznym Zamościu: dom i nauka w Akademii Zamojskiej Zamość w XVII wieku był jednym z najlepiej zaplanowanych miast Rzeczypospolitej – idealnym miastem renesansowym według projektu włoskiego architekta Bernarda Morando. W samym centrum, przy Rynku Wielkim, wznosiły się kamienice mieszczan i kupców, w tym domy ormiańskie, takie jak Kamienica Pod Aniołem, czy Pod Małżeństwem, ale takze Kamienica Abramowicza,, złotnika zamojskiego, zięcia Bernarda Morando.
Dzieci mieszkających tu rodzin poznawały świat zarówno poprzez życie domowe, jak i naukę w Akademii Zamojskiej, założonej przez hetmana Jana Zamoyskiego w 1594 roku.
Poranek w domu ormiańskim Dzień dziecka rozpoczynał się bardzo wcześnie – około godziny 5.45. W domu ormiańskim budziły je służki lub starsze rodzeństwo. Dziecko wraz z rodzeństwem mieszkało w jednej izbie, na pryczach obitych siennikami, bez prywatności znanej obecne. Pierwszym punktem dnia była modlitwa przy małym obrazie świętego patrona rodziny. Ormiańskie rodziny szczególnie kładły nacisk na wychowanie religijne – modlitwy i uczestnictwo w liturgii były codziennością. Po modlitwie następowało szybkie umycie w misie z wodą i skromne śniadanie: chleb, twaróg, czasem polewka lub piwo dla dzieci ( rozcieńczone wodą)
Około godziny 6:30 dzieci wychodziły do Akademii Zamojskiej, jednej z pierwszych polskich instytucji edukacyjnych łączących cechy szkoły średniej i uniwersytetu. Uczniowie mieszkali blisko, więc droga z domu ormiańskiego zajmowała kilka minut. Program nauki Języki klasyczne: łacina i greka były podstawą wykształcenia. Dzieci tłumaczyły teksty Cycerona, Wergiliusza i innych klasyków, a także uczyły się pisać na pergaminie lub tabliczkach woskowych. Filozofia i retoryka: młodzi uczniowie poznawali logikę, etykę, sztukę argumentacji i wymowy publicznej. Matematyka i astronomia: nauka rachunków, geometrii, a także podstaw astronomii, obserwacji słońca i gwiazd – ważne zarówno dla życia codziennego, jak i orientacji w handlu. Języki nowożytne: włoski i francuski, niezbędne w handlu i kontaktach międzynarodowych. Praktyczne zajęcia: młodsze dzieci obserwowały pracę rodziców lub uczyły się prowadzenia ksiąg rachunkowych. Córki zajmowały się haftem, szyciem i gospodarstwem domowym.
Dzień ucznia 6:30–8:30: łacina – czytanie i tłumaczenie tekstów klasycznych. 9:00–11:00: greka i logika – krótkie eseje, dyskusje. 11:30–12:30: modlitwa i obiad – wspólne posiłki w refektarzu akademii. 13:00–15:00: matematyka i astronomia – rysowanie diagramów, map, obserwacje nieba. 15:30–17:00: języki nowożytne i zajęcia praktyczne – pisanie listów, rachunków, nauka włoskiego lub francuskiego. 17:30–19:00: powtarzanie materiału, samodzielna nauka przy świecach. 19:30–20:00: przygotowanie do snu i wieczorna modlitwa.
Życie w domu ormiańskim po lekcjach Po zajęciach dziecko wracało do domu, gdzie część dnia spędzało przy warsztacie rodzinnym. W przypadku chłopców mogło to być złotnictwo, handel tkaninami lub pomoc przy księgach handlowych.
Dziewczęta uczyły się prowadzenia domu, haftu i nadzorowania służby. Wieczory były czasem modlitwy, powtarzania materiału i rozmów rodzinnych.
Często dzieci bawiły się prostymi zabawkami, tocząc obręcze lub grając w proste gry ruchowe na podwórzu, a zimą – ślizgając się po zamarzniętych kałużach. Edukacja i wychowanie Życie dziecka Ormianina w Zamościu łączyło dyscyplinę akademicką z praktyką domową i zawodową. Dzieci uczyły się języków, matematyki i filozofii, a jednocześnie obserwowały pracę rodziców i zdobywały umiejętności niezbędne w handlu i rzemiośle. Religia, modlitwa i codzienne obowiązki kształtowały charakter młodych mieszkańców Zamościa. Choć dzieciństwo było krótkie i wymagające, zapewniało solidną edukację i przygotowanie do dorosłego życia w wielokulturowym i prężnym mieście renesansowym. Zaoraszam na wycieczki , zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem- zobaczymy wszystkie opisywane miejsca telefon 509 338 939 I posłuchamy innych historii