Archiwum kategorii: Roztocze

Wyprwawa za Bug na Roztocze ukraińskie i okolice

=kowel 22Wciąż trwa zima, zatem  zaprezentuje zdjęcia z mojej zimowej wyprawy na zabużańską część Roztocza i okolic. Rozpoczynamy zwiedzanie Roztocza po stronie ukraińskiej i okolic, pojedziemy  do miejsc których, jak myślę nie znamy a które były bliskie naszym dziadkom, babciom…zatem wyruszamy z Kowla

We Włodzimierzu Wołyńskim (gdzie najprawdopodobniej urodził się mój prapradziadek Wincenty) spotkałem Staruszka – Przewodnika. Chwilę później przemierzaliśmy razem ulice miasta, gdzie 220 lat wcześniej walczył z Rosjanami Tadeusz Kościuszko. Naszą wędrówkę rozpoczelismy od kościoła Św Anny, co możemy zobaczyć na fotografii…

włodz św Ann

Weszliśmy do cerkwi, tu spotykamy wiele starszych kobiet, palą świece, ołtarze przystrajają w kwiaty, klęczą, wytrwale modlą się. Piękny ikonostas, ładny ołtarz, inna wiara, siostrzana…Staruszki i młodsze Panie jak widać ubierają się jak przed laty nasze babcie, gdy patrze na to zdjęcie wzbudza we mnie sentyment i wspomnienie dawnych lat czyż nie?

kościół grekokatolicki wewn.

Drewniane chaty – atrakcje Zamościa i Roztocza

roztoczańska wieś wólka

Turystyka po Zamościu i Roztoczu ma dziś na celu odszukanie tego co jeszcze nie zginęło, wciąż trwa. Konkretnie myślę o drewnianych chatach, domach, w których wychowywaliśmy się my, nasi rodzice czy dziadkowie.

Na zdjęciu powyżej jedna z nich drewniana chata, gdzieś w okolicach Zwierzyńca, a w tle zachodzące słońce.

Nie tylko w Krainie Wzgórz znajdziemy jeszcze drewniane zabytki, jest ich również wiele w samym Zamościu. Domy drewniane spotykamy praktycznie w samym centrum miasta, chociaż trzeba przyznać teraz już mniej ich niż choćby 20 lat temu. Wracając do czasów wcześniejszych, powojennych to właśnie drewniana zabudowa dominowała w Zamościu.

żółty dom 13Oczywiście nie myślę teraz o Starym Mieście, chociaż zastanówmy się chwilę …trzeba byłoby się cofnąć kilkaset lat. Bernardo Morando projektant miasta idealnego posiadał początkowo  drewniany dom przy Rynku Wielkim a został on wybudowany już 430 lat temu nie była to jedyne budowla drewniana. Kilka lat później, pod koniec XVI wieku Architekt Zamościa wystawił murowaną kamienicę, ale ten artykuł nie o murowanych a o drewnianych atrakcjach Zamościa i Roztocza, więc stop,

zielony dom 13 z

.

„Kargul podejdź no do płota”…w Suścu

susiec„Kargul podejdź no, do płota” …w Suścu.

W tej roztoczańskiej miejscowości urodził się reżyser trylogii „Sami Swoi’ Sylwester Chęciński.Nie ma wątpliwości, że podobne sceny jak na filmie obserwował w swej wsi rodzinnej oraz sąsiednich. Tu „widział” też sceny zza Buga, gdyż w tamtych czasach trudno było mu udać się do prawdziwych Króżewników. Na Roztoczu poletka są wąskie, poprzedzielane co krok miedzami, tam nawet przysłowiowe „trzy palce ziemi” mogły mieć znaczenie;-). Jaśko za ten skrawek roli uciekał ze wsi …spod Zamościa za ocean, kto wie?… Swoją drogą widok tych kawałków pól zmieniających swe barwy w poszczególnych porach roku,  to uczta dla oka. Czytałem o roli scenarzysty ale i natchnienia Chęcińskiego miały swe znaczenie.

Reżyser pomysły czerpał z pewnością ze swej rodzinnej miejscowości spod Zwierzyńca . Gdy był młodym człowiekiem poznał obyczaje zamojskich chłopów, ich kulturę czy życie codzienne. Po latach przeniósł te inspiracje i wspomnienia  (wraz ze scenarzystą) na swój największy film i zawarł w roli Kargula, Pawlaka, Jaśka, sołtysa czy Jadźki. Może taki płot jak na zdjęciu widział Sylwester Chęciński w młodości… Obecnie , Gdy zwiedzamy Roztocze nigdy nie omijajmy tej wioski na skraju Puszczy Solskiej, warto tam pojechać i zobaczyć …choćby chałupy podobne do tych na filmie, one wciąż jeszcze stoją … A w jaki sposób Susiec upamiętnił wielkiego reżysera ?

Zimowa wyprawa do Suśca

susiec1Wspomnę  zimową wprawę do Suśca .

Wyruszyłem do tej urokliwej roztoczańskiej wsi gdy wczesnym porankiem. Poprzedniego dnia padał śnieg, rano mróz nie pozwalał wielu osobom na opuszczenie domostwa i odejście od ciepłego pieca. Gdy zobaczyłem zimowy staw, gałęzie drzew w śnieżnobiałej szacie musiałem uwiecznić tą ulotną chwilę choćby na fotografii , którą umieszczam na blogu  w ten niedzielny poranek .

Na Roztoczu zima nie jest tak zła…

gospodarstwo na Roztoczu

Roztocze zimą ma wyjątkowy urok. Lasy i drogi ubielone śniegiem zachęcają do leśnych wędrówek. Pisałem już o moich wyprawach na nartach zaśnieżonymi ścieżkami malowniczej krainy nad Tanwią i Sopotem, wrócę znów do tej zimowej opowieści ale za czas jakiś. Dodam tylko, że to nie żadna fikcja a prawdziwa relacja:-)

Tym razem o pewnych przemyśleniach. Ostatnio słyszałem w Katolickim Radio Zamość wypowiedź Dyrektora RPN, który mówił, że na Czartowym Polu w sezonie letnim bywa kilkanaście tysięcy osób  miesięcznie, gdy tymczasem w lutym zaledwie około stu, dwustu osób. Dlaczego aż tak duża różnica ?. Przecież lubimy chodzić na piesze górskie wędrówki, zatem co stoi na przeszkodzie w rozwinięciu zimowej Turystyki na Roztoczu ?. Zwiedzanie Parku Roztoczańskiego pieszo, czy na nartach biegowych może przynieść wiele radości, tu nie powinniśmy mieć wątpliwości:-) i chyba wykrzesać w sobie więcej odwagi – zima na roztoczańskich ścieżkach nie jest taka zła, my się zimy nie boimy.

Podczas jednej z moich zimowych wypraw spotkałem w okolicach Bondyrza kolegę na nartach!?.  Zmierzał dziarsko w kierunku Guciowa doliną Wieprza, jechał od strony Krasnobrodu. porozmawialiśmy chwilę, gdyż rzadko można spotkać na roztoczańskich szlakach kolegę na deskach. Trasy to piękne z pewnością warto obejrzenia także zimą, Przewodnik Zamość lubi także Roztocze i opisuje jego atrakcje.

Przewodnik Zamość polubiło już 100 osób

przed kościołem w Śuścu

Mamy …99 miłych (nie już… 100?) osób które polubiły Przewodnik Zamość na Facebooku składam ukłony i w podziękowaniu śle jedną zimową fotografię – oczywiście wciąż oczekując na nowe polubienia http://www.facebook.com/PrzewodnikZamosc/likes Zastanawiam się kiedy wybije tam liczba 500…w marcu 2013?

Moim zdaniem zima na Roztoczu jest wyjątkowo urocza , w niczym nie ustępuje latu czy wiośnie. Ma w sobie tak niesamowity wdzięk , anielski spokój i nieogarnioną ciszę. To prawda turystyka na Roztoczu w zimowych miesiącach jakby zamiera ale może w końcu czas to zmienić? Zima to czas na odpoczynek przy szybie okna roztoczańskiego chaty ale także aktywny na nartach czy sankach. Mam rację czy Ktoś ma inne zdanie? A zdjęcie zrobione przed kościołem, gdzie?

Śniegiem przyprószone wsie zachęcają do zwiedzania Roztocza

Susiec

III Cześć wyprawy .

W cichej karczmie, przy piecu można było  ogrzać zmarznięte kości, napić gorącej herbaty z …sokiem malinowym. Patrząc na płonące w ognisku drwa, przypominałem sobie minioną, leśną wędrówkę i jednocześnie …martwiłem czy aparat fotograficzny dobrze zniósł zmianę temperatur. Na szczęście nic złego się nie stało, dodatkowo chroniła go ciepła rękawiczka:-). Tutaj zakończyła się tego dnia moja wyprawa. Z Górecka Kościelnego do domu zabrał mnie kolega, który  oczekiwał na mnie od godziny w Karczmie.

Innej, zimowej niedzieli wybrałem się na spacer na nartach w okolice Suśca, a chciałbym tu zaznaczyć, że ten rodzaj odpoczynku bardzo lubię, co chyba można było już dostrzec:-). Zdjęcia, które umieszczałem w ciągu ostatnich dni zostały zrobione przeze mnie podczas przystanków na trasie narciarskiej eskapady. Narty w najbliższym czasie też zaprezentuje na fotografii.

Jechać w dal i mijać spowitą śniegiem roztoczańską wioskę, oglądać przyprószone białym puchem dachy chat i gałęzie starych drzew – to  daje to dużo radości. Niestety zimowa turystyka na Roztoczu jest w powijakach a szkoda. Moim zdaniem ta pora roku jest nie mniej atrakcyjna od pozostałych. Zapewne w dużym stopniu brakuje promocji, czy mieszkaniec Warszawy, Łodzi czy Poznania nie przyjechałby z chęcią na Roztocze zimą zapomnieć o trudach codziennego dnia? Myślę, że tak, tylko ów mieszkaniec nie wie ile estetycznych i turystycznych wrażeń czeka na niego w zasypanym ( choć teraz mniejszą warstwą) śniegiem Krasnobrodzie, Zwierzyńcu czy Suścu.

Zwiedzanie Roztocza na saniach

Przemierzając ośnieżone drogi Roztocza spotkałem miłych panów, którzy zimą  jeżdżą …saniami, pewnie jesteście zaskoczeni 🙂 ? śnieg i sanie idą w parze:-) – cóż, nie jest już dzisiaj tak oczywiste, jak jeszcze 40 lat temu. Niestety roztoczańska szosa nie pomaga koniom w pokonywaniu kilometrów a i koni brak…

na saniach

Tymczasem trzeba jeszcze zabrać kolegę z domu i jechać w bardziej przyjazne tereny. Kolega z chęcią zajmuje miejsce na saniach i  z przyjemnością się przejedzie, każdy wie – jazda na saniach wśród roztoczańskich borów to wielka frajda.

chata

Zatem zwiedzanie Roztocza, przemierzanie leśnych odstępów na saniach to wyśmienity pomysł. Możemy odnaleźć jeszcze wiele miejsc gdzie organizowane są kuligi. Roztocze to bardzo dobre miejsce na takie przejażdżki. Zima w pełni, ferie przed nami, trzeba tylko zorganizować grupę zgranych ludzi a potem pozostaje już tylko wyjazd w okolice zaśnieżonego Krasnobrodu lub Zwierzyńca…

Zimowe atrakcje Roztocza

śnieżne zdjęcie

Zwiedzanie Roztocza niekiedy przynosi dość nieoczekiwane rezultaty. Pewnego razu, w mroźne styczniowe, popołudnie postanowiłem wybrać się w mało odkryte odstępy Zamojszczyzny.  W   jednej z zamojskich wsi chłopcy mieli trochę wolnego czasu i zdecydowali  wybudować baaardzo dużego bałwana. Zabawy przy tym i uciechy było co niemiara.

zimowy stary dom

U sąsiadów za chwilę ferajna postanowiła wybudować jeszcze większego śnieżnego stwora…

Okolica to piękna jak wiele innych na terenie Roztocza i mam nadzieję, że zimowe obrazki zachęcą do wyprawy  zaśnieżonymi dróżkami, malowniczej Krainy wzgórz. Tak mimo odwilży tutaj wciąż jeszcze jest śnieg i zima. A może ktoś ma inne zdjęcie z własnoręcznie lub nie wykonanym bałwanem?

Jest rok 1943, mroźna zima, Zaboreczno na Zamojszczyźnie

Plutony Batalionów Chłopskich wspierane przez oddziały Armii Krajowej posiadają broń, która pochodzi z walk wrześniowych, również ci sami żołnierze przygotowują się do walki. Jest zatem rok czterdziesty trzeci, pierwszy dzień lutego. Partyzanci widzą zbliżający się niemiecki oddział rozpoznawczy, otwierają ogień, padają pierwsi zabici. Z uwagi na śnieżną zimę Niemcy przemieszczają się na saniach, konie jednak się płoszą i …za chwile są na polskiej stronie, Partyzanci są bardzo uradowani ze zdobytej broni, amunicji, natomiast żandarmeria niemiecka musi się wycofać .

Bitwa pod Zaborecznem trwa, jeden z niemieckich oficerów wyraźnie lekceważy sobie polskie leśne oddziały. Co chwile podchodzi do swoich żołnierzy i wskazuje im jak strzelać, popędza ich, nie zwracając uwagi na polskie pociski zakładaja, że z tak dużej odległości kule nie będą się go imać.

Okazuje się jednak że partyzanci mają bardzo skuteczną broń tzw. flintę, czyli polski Ur, przechowywaną w skrzyni z napisem „broń optyczna”. Niestety polska strona posiada jedynie kilka pocisków do tej broni (o niezwykłej sile rażenia), pocisków jest dosyć!. ..Gdy zabity oficer trafia do szpitala w Tomaszowie Lubelskim, Niemcy twierdzą, że tego rodzaju broń może pochodzić tylko od …angielskich skoczków spadochronowych.

szkolenie przed Bitwą

Przygotowanie do Bitwy pod Zaborecznem

Po południu Niemcy sprowadzają  posiłki w sile około 600 ludzi, używają także moździerzy. Szala zaczyna przechylać się na stronę hitlerowców. Okazuje się, że polscy żołnierze mają jeszcze jedną ukrytą broń, wykonany przez kowala ze wsi Polany Piotra Wojczuka ckm. Do akcji wkracza  „Kosynier” i dwóch innych żołnierzy, którzy zajmują pozycje bardzo blisko wojsk okupanta. Nasi wyborowi strzelcy zużyją 40 magazynków broni, siejąc spustoszenie w szeregach wroga. W wyniku tej śmiałej akcji Niemcy nie mogą rozwinąć skrzydeł. Kosynier jest jednak ciężko ranny. Ckm zacina się, Hitlerowcy natychmiast orientują się, że ogień słabnie. Wieczorem hitlerowcy po raz ostatni próbują zaatakować. Partyzanci wycofują  się do lasów krasnobrodzkich. Według dowódcy BCh Francziszka Kamińskiego w Tarnawatce zrobiono 101 trumien dla żołnierzy niemieckich, poza tym zginęli  Czarni ( napływowa ludność niemiecka zasiedlająca Zamojszczyznę) według innych źródeł straty były mniejsze.

Właśnie  Po  Bitwie pod Zaborecznem  Niemcy sami nazywają te wydarzenia  Powstaniem Zamojskim, zaprzestają również wysiedleń aż do lata 1943 roku.  Powstanie trwa 13 miesięcy.

Partyzanci bronili Polski, bronili swoich najbliższych, swoje zony , matki, dzieci. Nie zawahali się narażać własnego życia aby ochronić to co najcenniejsze przed okupantem. Gdzie miała miejsce następna bitwa w Powstaniu Zamojskim?

Dziś Grupa Turystyczna Roztocze zorganizowała wyprawę na miejsce Bitwy aby upamiętnić wydarzenia i bohaterów sprzed 70 lat.

Można polubić Przewodnik Zamość:-) http://www.facebook.com/PrzewodnikZamosc