Na trasie do Lwowa niemal zawsze zatrzymujemy się w grodzie Stanisława Żółkiewskiego i także Jana Sobieskiego. Zólkiewski to ulubiony żołnierz i przyjaciel hetmana Zamoyskiego, który podobnie jak założyciel Zamościa zrobił oszałamiającą karierę w Rzeczypodpolitej. Bywał w Zamościu, ktorym się zachwycał się i w wielkiej mierze na wzór (oraz niedaleko) hetmańskiego grodu wybudowal Żółkiew.
Teraz miasto nad Świnią leży jakby dalej, bo za granicą. Helman Żółkiewski zginął w wyniku bitwy pod Cecora, w odwrocie z pola bitwy 7 października 1620. Jego głowę Turcy wywieźli do Stambułu. Udało się ją jednak wykupić wdowie Reginie z Herbutów. W kolegiacie św Wawrzyńca w Żółkwi znajduje się sarkofag hetmana Stanisława. Wnuczka Żółkiewskiego Teofila Sobieska często przyprowadzała swych synów Marka i Jana na grób dziadka. Młody Jan zatem często czytał napis na grobie w języku łacińskim „Exoriare aliquis nostris ex ossibus ultor” co w tłumaczeniu oznacza: z kości moich powstanie mściciel.
Teofila Sobieska wraz z synami Markiem i Janem modląca się u grobu hetmana Żółkiewskiego, dziada swego.
Następnie Jan Sonieski pomścil śmierć pradziadka gromiąc Turków pod Wiedniem i nie pozwalając w tamtym czasie na opanowanie Europy przez islam.
Podczas zwiedzania Żółkwi spacerujemy śladami tych dwóch wielkich Polaków, odwiedzamy kolegiatę, zamek czy rynek.
Z uwagi na remont kościoła Św. Katarzyny aktualnie nabożeństwa odbywają.się w dolnym kosciele, gdzie przez caly dzień wystawiony jest Najświętsza Sakrament .
Hołd Pruski
W podziemiach tej świątyni w czasie II wojny swiatowej ukrywany byl obraz Jana Matejki „Hołd Pruski” – na którym niemiecki książę Albrecht Hohenzollern klęczy przed polskim królem Zygmuntem I Starym. W akcję ratowania najcenniejszych arydziel.polskiej kultury, z narażeniem zycia zaangażowani byli w Zamościu burmistrz Michał Wazowski ( zginął na Rotundzie) profesor I Liceum im. Zamoyskuego Stefan Miler, czy rektor tego kościola Wacław Staniszewski. Na trop obrazu w czasie okupacji wpadli Niemcy, jednak Polacy sprytnie przewidzieli, że gdze jak gdzie ale w Krakowie dzieło naszego mistrza malarstwa nie będzie poszukiwane …i tym sposobem „Hołd” jeszcze w trakcie wojny powrócił do dawnej stolicy Polski i znajduje się tam do dzisiaj.
Aktualnie w podziemiach kościoła rektorskiego także możemy obserwować, arcydzieła polskiej sztuki. Przedstawione tam zostały – w pięknych kopiach – odniesione na przestrzeni dziejow, wielkie polskie zwycięstwa .
Bitwa pod Grunwaldem
Nad Niemcami –„Bitwa pod Grunwaldem „ także obraz Jana Matejki, ofiarowany przez Pana Antoniego Bosaka. wieloletniego mieszkańca Chicago, który kilka lat temu powrócił na stałe do rodzinnego miasta. Pod Grunwaldem Polacy ze śpiewem na ustach pierwszego polskiego hymnu „Bogurodzica” dzielnie bronili Ojczyzny przed odwiecznym wrogiem.
„Obrona Jasnej Góry” Januarego Suchodolskiego , na którym uwieczniony został O. Augustyn Kordecki, jako obrońca klasztoru Matki Bożej Częstochowskiej przed Szwedami.
Obrona Jasnej Góry
Trzeci obraz to „Cud nad Wisłą” Jerzego Kossaka – zwycięstwo nad Rosją. Zostali tu przedstawieni wycofujący się w rozsypce bolszewicy, którzy sami mówili, że do Warszawy szło im się dobrze, jednak miasta nie zdobyli, ponieważ „zobaczyli nad stolicą Matkę Bożą i nie byli w stanie z nią walczyć” .
Czesto wspominamy polskie Powstania, które najczęściej kończyły się porażkami – o nich też powinniśmy pamiętać, bo to wielkie bohaterstwo i ofara naszych rodaków. Jednak w kościele św Katarzyny możemy podnieść sie na duchu – podziwić polskie Zwycięstwa a do wygranej prowadzi Matka Boża Królowa Polski, najpewniej przez różaniec. Jak powiedzial prymas kardynal August Hlond „Nie traćcie nadziei. Zwycięstwo, jeśli przyjdzie – będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny” śladami polskich Zwycięstw pójdziemy podczas jesiennego zwiedzania Zamościa .
Gdy pozostałe ziemie Rzeczypospolitej pozostały wciąż wolne, Zamojszczyzna dostała się pod pod obce ( austriackie) panowanie już podczas I zaboru, a zatem w roku 1772. Cesarz Józef II zasłynął z wyjątkowo niepopularnych reform, między innymi w Zamościu jeszcze pod koniec XVIII wieku doprowadził do zamknięcia klasztorów Franciszkanów, Klarysek, Bonifratrów, Reformatów a także działającej 2 wieki Akademii Zamojskiej. Zamknięte obiekty zostały głównie wykorzystane na …cele wojskowe, chociaż np. w kościele Franciszkanów urządzono magazyn słomy i siana. Czarna noc zaborów w Hetmańskim Grodzie trwała wyjątkowo długo – półtora wieku, po okresie napoleońskim nasze ziemie dostały się pod panowanie rosyjskie.
Zamosc zza kraty
Po rozpoczęciu I Wojny Świątowej została powołana do życia Polska Organizacja Wojskowa, której zadaniem była walka o odzyskanie niepodległości na terenach Polski należących wcześniej do wszystkich trzech zaborców. POW działała także w Zamościu, na jej czele stanął Zygmunt Pomarański. Hetmański gród po upływie wieku, w roku 1915 ponownie został opanowany przez Austriaków. Gdy w drugiej połowie 1918 roku sytuacja Austriaków na froncie znacznie się pogorszyła, 16 października Zamościanie zorganizowali Straż Obywatelską, na której czele stanął brat Zygmunta Stefan Pomarański. Bracia Pomarańscy ( a był jeszcze trzeci brat ) wyjątkowo zasłużyli się dla Zamościa , dzięki nim powstała Księgarnia Polska, drukarnia, byli wydawcami pism regionalnych…, Obecnie też mamy księgarnie regionalną i wydawnictwo – Krzysztofa Bieleckiego przy Rynku Solnym, gdzie możemy nabyć wiele książek o naszym regionie.
[W czasie drugiej wojny w ramach zorganizowanej przez nIemców akcji niszczenia polskiej inteligencji zamordowali obozach koncentracyjnych także wszystkich braci Pomarańskich . Dla uczczenia tych wielkich i szlachetnych Polaków przed kościołem Franciszkanów znajduje się rondo ich imienia.]
Rondo Braci Pomarańskich przed Kościołem Franciszkanów
Ostatecznie władza w Mieście Arkad została przejęta wcześniej niż w stolicy, gdyż w dniu 1-2 listopada 1918 roku, po opuszczeniu twierdzy przez garnizon austracki. Wyjście zaborców przypominało nieco zdjecia z filmu „CK Dezerterzy”, np Komendat Fischer musiał wykupić się przez złożenie sumy na piękny portret Tadeusza Kościuszki i dopiero wówczas mógł opóścić miasto. 2 listopada w kolegiacie odbyła się uroczysta msza święta wraz z przysięgą żołnierzy na wieroność odradzającego się państwa polskiego, a następnie na Rynku Wielkim zorganizowano uroczystą manifestację patriotyczną . Zamośc a za chwilę Polska były wolne.
Rotunda Zamojska to szczególne miejsce, gdzie z rąk niemieckich w latach 1940- 1944 zginęło ponad 8 tysięcy mieszkańców Zamojszczyzny, szczególnie inteligencji: harcerzy, księży, lekarzy, prawników, nauczycieli,
Miejsce niemieckich zbrodni
Dla zatarcia śladów zbrodni, niemcy. oblewali zwłoki smołą i na przemian z drewnem układali na stosie który przez kolejne dni płonął na środku dziedzińca. Czarny dym i swąd spalenizny unosił się nad miastem. Przez obóz przewinęło się ponad 50 tysięcy Polaków, którzy z tego obozu trafiali również do innych obozów zagłady, jak Auschwitz, Majdanek. Zamek w Lublinie, Dachau. Wewnątrz znajdują się Kaplice Pamięci : Dzieci Zamojszczyzny, Wolniaków. Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich, Nauczycieli , Ofiar Zbrodni Komunistycznych.
Tu ginęli Polacy
Bardzo niewielu było ludzi, którzy trafili na Rotundę i uszli z niej z życiem. Do wyjątków należał dr Zygmunt Klukowski. To również więzień tego obozu, dyrektor szpitala w Szczebrzeszynie, świadek na procesie w Norymberdze, autor Dzienników z czasów wojny o niemieckich zbrodniach na Zamojszczyznie
Dr Zygmunt Klukowski
Jest tez Kaplica Ofiar komunizmu, Znajdziemy tam nazwiska., tablice Ofiar z drugiej polowy kat czterdziestych i początku pięćdziesiątych, którzy zginęli z rąk NKWD, SB, milicji, Szczególny jest przypadek Józefa Gizy. pochodzącego spod Zamościa. Pod koniec lat siedemdziesiątych wyjechał na Śląsk i pracował w kopalni Wujek , zginął w grudniu 1981 r. zabity przez ZOMO, na skutek wprowadzenia stanu wojennego przez Jaruzelskiego. Józef Giza ma także pamiątkową tablicę na Rotundzie.
W kaplicy zbrodni komunistycznych z grup⁶ą
Listopad to czas wspomnienia tych którzy odeszli, naszych bohaterów. W tym miesiącu grupy szkolne,, rodzinne, emerytów i innych szczególnie zapraszamy na Rotundę a później na zwiedzanie Starego Miasta, Zamościa z przewodnikiem
Wiele znanych osób, zasłużonych dla naszego miasta jest już po drugiej stronie życia. W tym szczególnym czasie przemierzamy zaulki i uliczki Zamościa, podążając ich śladami. Podczas naszych wycieczek zawsze niezwykle ważną postacią jest założyciel Zamościa hetman Jan Sariusz Zamoyski czy wielu innych przedstawicieli tego rodu, wspomnijmy tu ostatniego Ordynata.
Ten artykuł będzie natomiast o najbardziej znanych muzykach związanych z Perłą Renesansu. Naszą wędrówkę rozpoczniemy od tajemniczego ogrodu, podwórza przed domem, w którym urodził się i mieszkal Marek Grechuta, wybitny artysta, muzyk, poeta, kompozytor.
Marek Grechuta
W Zamosciu powstały jego pierwsze, młodzieńcze utwory, tu uczyl sie gry na fortepianie, uczęszczał do I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Zamoyskiego.. Na dziedzińcu przy ulicy Grodzkiej Marek spotykał się że swoją pierwszą, młodzieńczą miłością Halinką, Pewnego dnia wlasnie tutaj zagubiła się pośród gąszczu dzikiego wina, przypomimy sobie fragment piosenki :
Podwórze Marka Grechuty
„W przydomowym ogrodzie Życie prawie nad stan Mogłabyś być moją pani
Lecz cóż radzić na to mam Nakrył ogród dziki łan I myśmy tacy zaplątani
Bo w ogrodzie rośnie pnącze W dzikim winie świat się plącze Bo w ogrodzie dzikie wino Kto je tutaj siał dziewczyno? Bo w ogrodzie rośnie pnącze W dzikim winie świat się plącze Bo w ogrodzie dzikie wino Kto je tutaj siał?”
Jak się skończyła sie ta wielka miłość? Dowiemy się podczas wspólnej wycieczki.
Zajrzymy także na podwórze Witolda Paszta, znakomitego wykonawcy piosenek „Bananowy Song” i „O Magdaleno”. Właśnie te przeboje usłyszeliśmy podczas ostatniego koncertu zespołu Vox na Rynku Wielkim, w Zamościu, który odbył się w czerwcu 2018 roku. To były niezapomniane chwile, gdy ta znana grupa z Zamościa świętowała 40 – lecie działalności artystycznej.
Grupa Vox
Wokalista zespołu Vox przez wiele lat związany z miastem arkad, w ostatnim czasie byl także Jurorem w programie The Vois Senior. Będziemy na innym podwórzu, przy hotelu, który należał do artysty – gdzie miałem okazję nie tak dawno temu gawędzić z naszym muzykiem o hetmanskim grodzie. Ten znany piosenkarz zmarł w tym roku i zostal pochowany na cmentarzu komunalnym w Zamosciu obok swej ukochanej żony Marty.
Stare Miasto i Brama Szczebrzeska
Będziemy także u wrot Starego Miasta, przed Bramą Szczebrzeską. Miejsce to jest związane z kolejnym muzykiem pochodzącym z zamojskiej ziemi – Mieczysławem Koszem. Znajduje się tam Jazz Klub Kosz, gdzie wciąż jeszcze lecą dobre nuty. M. Kosz wygrał w 1967 roku Jazz Jambore w Warszawie, następnie występował na znanych festiwalach w Europie …i mógł zrobić światową karierę !. Nazywany polskim Billy Evansem, zafascynowany jego graniem, był – podobnie jak Mietek niewidomy – Ray Charles, ktory zamierzal zaprosić Mietka do Ameryki.
Mietek Kosz
„Ikar – legenda Mietka Kosza” to nostalgiczna opowieść filmowa z 2019 o wielkim choć niespelnionym muzyku jazzowym, gdzie głównego bohatera rewelacyjnie zagrał Dawid Ogrodnik. Kosz zapytany kiedyś o ulubiony rodzaj muzyki odpowiedział: „Ja naprawdę lubię muzykę, ale najbardziej cenię taką, która przygnębia, wpycha mnie w siebie, sprawia, że czuję, że życie jest dramatyczną przygodą do samego końca” Wybiyny Jazzman zmarł w bardzo młodym wieku, wypadając z balkonu mieszkania w Warszawie i został pochowany na cmentarzu w Tarnawatce na trasie Zamość – Tomaszów .
Człowiek odchodzi ale muzyka pozostaje.
Wiele innych starych historii, anegdot nie tylko muzycznych ciekawistek posłuchamy podczas naszych jesiennego zwiedzania Zamościa tel 509 338 939
Przyszła do nas melancholijna pora roku, gdy liście spadają z drzew a słońce zachodzi szybciej. To też jest dobry czas na zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem. Rynek Wielki wraz z ratuszem i kamienicami ormiańskimi zawsze prezentują się wspaniale i zachęcają do spaceru . W tych renesansowych kamienicach znajduje się Muzeum Zamojskie, piękne zarówno na zewnątrz jak i w środku. Już po przekroczeniu progu dawnych domów kupieckich, jakby za mrugnięciem czarodziejskiej różdżki przeniesiemy się do XVI wieku. Wejdziemy tak ze do katedry, budowanej w latach 1587 – 1598, gdzie zobaczymy stare obrazy, rzeźby, ołtarze, inskrypcje i sentencje. Świątynia to także mauzoleum Zamoyskich – jakże zasłużonego rodu dla Idealnego miasta. Wstąpimy także do świętej Katarzyny i największego barokowego kościoła w Polsce, gdzie imponujące szczyty i wieże znowu górują zza murów obronnych. Będziemy we wnętrzu Nadszańca i bastionu, gdzie znajduje się bardzo ciekawa Trasa Strzelecka. To najlepsze miejsce aby podziwiać stare armaty, żołnierzy, zbroje – poczujemy się jak dawni obrońcy hetmańskiego grodu . W Zamościu czekają na nas takze inne, wspaniale atrakcje zapraszam na wycieczki – szczegoly https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746
Pomnik Chwały Kawalerii i Artylerii Konnej zostanie uroczyście odsłonięty w najbliższą niedzielę, 28 sierpnia, podczas obchodów 102. rocznicy Bitwy pod Komarowem. Monumentalny Pomnik o wysokości 20 metrów powstał z inicjatywy Stowarzyszenia „Bitwa pod Komarowem” we współpracy z zamojskim oddziałem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.
Pomnik, który przypomina o wielkim zwycięstwie polskiej Kawalerii nad bolszewikami a także o innych zwycięstwach polskiej Jazdy nie powstałby, gdyby nie wielkie serca Polaków. Wielu darczyńców podczas różnych zbiorek i indywidualnych wpłat przekazało na to przedsięwzięcie ponad 2,3 mln zł. Pozostałe pieniądze – około półtora miliona zl – za pośrednictwem różnych instytucji wpłynęło z budżetu państwa. Wciąż można i warto wesprzeć to niezwykle przedsięwzięcie: Bank Pekao S.A. I/O. w Zamościu nr konta : 67 1240 2816 1111 0010 3469 8856 Z tytułem : wpłata na rzecz Pomnika Chwały Kawalerii i Artylerii Konnej w Wolicy Śniatyckiej
Pomnik Chwały Kawalerii i Artylerii Konnej
31 sierpnia 1920 roku w okolicy Komarowa miała miejsce największa bitwa Kawalerii w XX wieku. Główny udział w bitwie ze strony polskiej miała 1. Dywizja Jazdy dowodzona przez płk. Juliusza Rómmla., wchodzące w skład 3. Armii gen. Władysława Sikorskiego. Podczas bitwy około 1500 polskich kawalerzystów pokonało ponad 6000 bolszewików Armii Konnej, zginęło 300 Polaków, śmierć poniosło takze około pół tysiąca koni . Po całodniowej walce Polacy pokonali kilkukrotnie liczniejszego przeciwnika, zmuszając go do odwrotu aż za linię frontu. W tym starciu klęskę poniosła Armia Konna Siemiona Budionnego, do niedawna siejącej postrach na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej. Bolszewicka Konarmia przestała stanowić zagrożenie. Ostatecznie z matni udało się wyrwać ledwie trzem tysiącom czerwonych kawalerzystów
W najbliższą niedzielę będzie miała miejsce po raz kolejny rekonstrukcja tego wydarzenia. Program Uroczystości:
Sobota, 27 sierpnia :
17.30 złożenie wieńców na mogile poległych w Bitwie pod Komarowem -cmentarz parafialny w Komarowie,
18.00 Msza Święta za poległych w bitwie pod Komarowem – Kościół pw. Świętej Trójcy w Komarowie.
20.00 Koncert patriotyczny w wykonaniu Reprezentacyjnego Artystycznego Zespołu Wojska Polskiego, śpiewanie pieśni patriotycznych – Wolica Śniatycka przy Pomniku
Niedziela, 28 sierpnia – Wolica Śniatycka przy Pomniku
12.00 – Msza Święta połowa
13.00 – 102 ROCZNICA BITWY POD KOMAROWEM – ŚWIĘTO KAWALERII POLSKIEJ
– odsłonięcie Pomnika Chwały Kawalerii i Artylerii Konnej – Święto Kawalerii Polskiej
– inscenizacja epizodów bitwy pod Komarowem
Wspomnimy takze słowa Stanisława Maczka – uczestnika bitwy pod Komarowem, późniejszego bohatera II wojny światowej – który powiedział, że „Polak bije się o wolność wszystkich narodów, ale umiera tylko dla Polski”
Zapraszamy grupy turystyczne na wyjazdy do Zamościa jak również na miejsce Bitwy pod Komarowem – w najbliższy weekend, jak również później, w dowolnym terminie. Szczegóły podczas wspólnego zwiedzania Zamościa I Roztocza – więcej na temat wycieczek znajdują się na tej stronie: www. PrzewodnikZamosc.pl zakładka Zwiedzanie Zamościa lub telefon 509 338 939
Rozpoczął się sierpień, potem wrzesień, czas urlopów, wypoczynku od codziennej, ciężkiej pracy. Warto zorganizować wycieczkę w większej grupie, czy też rodzinnej i wybrać się na Zamojską Ziemię, aby zapomnieć o trudach dnia.
Z grupą przed ratuszem
Zamość, miasto idealne epoki Renesansu, na kazdym kroku spotykamy także odniesienia i ślady Polski sarmackiej. Piękny ratusz, rynek, Katedra, Akademia, bastiony, park to wyjątkowe miejsca , które warto zobaczyć. Zwiedzania Zamościa to wyjątkowa atrakcją i moc wrażeń.
Krasnobród – Perla Roztocza , położona wśród lasów,ma swój niepowtarzalny klimat, to także cudowne źródełko płynące w małym gaju, miejsce Objawienia Matki Bożej.
Kapliczka w Krasnobrodzie
Zwierzyniec stolica Parku Narodowego, gdzie przez piękną przyrodę, wodę i las cieszy nas każda chwila…Kościół na wyspie otoczony stawami, stary browar sprzed ponad 200 lat, trasy Spacerowe w Zwierzyńczyku…
Kościół na wyspie
Zapraszam – telefon do przewodnika 509 33 89 39 – są także inne, piękne miejsca na Roztoczu warte zobaczenia…
Główny odpust w Krasnobrodzie , zwany Matki Bozej Jagodnej- 1/2 lipca zatem w święto Nawiedzenie NMP.
Tradycja przekazuje, że Maryja będąca w stanie błogosławionym idąc odwiedzić swoją krewną Elżbietę ( również brzemienną) posilała się zerwanymi w drodze jagodami. W dawnych czasach, 2 lipca nikt nie zrywał jagód, bo one w tym dniu należały do Maryi. Tyle tradycja, zaś Ewangelia mówi nam o spotkaniu dwóch świętych kobiet, a nawet o pierwszym spotkaniu Jezusa z Janem. Pozdrowienie, jakim powitała Maryję Elżbieta, stało się wzorem do ułożenia modlitwy : Zdrowaś Maryjo. Maryja miała do przebycia w gorach pieszo ok. 150 km, a pod sercem niosła Dzieciątko. Do Krasnobrodu przybywają tego niezwykłego wieczoru liczne pielgrzymki , także piesze … Warto wybrać się do Krasnobrodu z wycieczką, o każdej porze roku.
Dzisiaj do miejscowości Sochy na Zamojszczyznie przybedzie prezydent Polski Andrzej Duda, weźmie udział w uroczystościach Dnia Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. Uroczystości rozpoczną się o godzinie 17:00. prezydent wyglosi przemówienie i złoży kwiaty na grobach wymordowanych mieszkańców
Z relacji swiadkow wynika, że 1 czerwca 1943 roku Niemcy otoczyli wieś i mordowali mieszkańców bez względu na wiek czy płeć, a drewniane zabudowania podpalali. Ginęły całe rodziny. Później nadleciały samoloty, które zbombardowały i ostrzelały z broni maszynowej zarówno wieś, jak i pobliskie pola, gdzie ukrywali się mieszkańcy, którym udało się przeżyć pierwszą fazę masakry. Jak komentują historycy, był to pierwszy w okupowanej Polsce przypadek wykorzystania lotnictwa podczas pacyfikacji wsi.. Powodem tego mordu była najprawdopodobniej pomoc jaką mieszkańcy wsi udzielali Partyzantom.zginęło 185 mieszkańców Soch, wśród ofiar były niewinne dzieci , kobiety, mężczyźni.
Informacja popołudniowa:
Dzisiaj, 12 lipca na cmentarzu wojennym w Sochach k. Zwierzyńca prezydent Andrzej Duda uczestniczył w uroczystości z okazji obchodów Dnia Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. ze strony www.PrzewodnikZamosc.pl – Kiedy trzeba było stawać w obronie ojczyzny, zwłaszcza w XX wieku, nie dało się obronić Polski, bez polskiej wsi. Nie byłoby prawdziwej walki podziemnej, gdyby nie oni – powiedział
To ludzie polskiej wsi stanowili trzon podziemnej armii, której bał się okupant – powiedział dziś w Sochach prezydent Polski „. Andrzej Duda mówił, że „jedna z małych wtedy mieszkanek wsi Sochy, pani Teresa Ferenc, która przeżyła tamten dramatyczny dzień i dramatyczny czas, która straciła najbliższych, rodziców, zamordowanych na jej oczach, uratowała swoje rodzeństwo, napisała potem wiersz, o tym dramatycznym wydarzeniu, które tak przeniknęło jej dusze, że nie była w stanie przejść nad nim do porządku dziennego swojego życia już nigdy”.
– Napisała o 1 czerwca 1943 roku, jako dniu, w którym na skraju zwierzynieckich lasów rozstrzelano jej wieś. Wspomniała o swoich Sochach, że te Sochy, to jak we Francji Oradour, jak w Czechach Lidice. Znane w wielu miejscach na świecie miejscowości, które tam, daleko poza granicami Polski, we Francji, w Czechach zostały spacyfikowane w czasie II wojny światowej, gdzie wymordowano mieszkańców. Wszędzie znane, a przecież tak niewielu ludzi słyszało o Sochach, a przecież w sumie tak niewielu ludzi słyszało o Michniowie, a przecież w sumie też tak niewielu ludzi na świecie słyszało o prawie tysiącu polskich wsi, które zostały spacyfikowane przez Niemców w czasie II wojny światowej, których mieszkańców pomordowano, którzy za swój patriotyzm, swoje bohaterstwo, za swoją służbę dla Rzeczypospolitej i dla drugiego człowieka, dla swojej rodziny, za pracę na roli, za odwagę zapłacili cenę najwyższą, cenę życia – powiedział.prezydent Andrzej Duda