Archiwa tagu: Przewodnik Zamość

Dziś 415 rocznica śmierci Jana Zamoyskiego

Na zdjęciu pomnik Jana Zamoyskiego, 15 lat temu uroczyście odsłonięty przez Marcina Zamoyskiego, ówczesnego prezydenta Zamościa i syna ostatniego Ordynata.

Dokładnie 415 lat temu, zmarł Jan Saryusz Zamoyski. W dawnej Rzeczypospolitej – kanclerz i hetman wielki koronny ,niepokonany w bitwach, trybun szlachecki, twórca Państwa Zamoyskiego i Ordynacji, założyciel Zamościa i wielu innych grodów, absolwent słynnego Uniwersytetu w Padwie, fundator akademii i kolegiaty. Zamoyski zmarł 3 czerwca 1605 roku, po południu, w obecności rodziny i przyjaciół w wybudowanym własnym sumptem pałacu, a następnie po uroczystym pochówku pochowany w podziemiach kolegiaty ( obecna katedra). Po kilkunastu latach jego jedyny syn Tomasz (według testamentu ojca) ufundował hetmana płytę z czarnego marmuru . Na płycie nagrobnej Tomasz Zamoyski kazał umieścić napis po łacinie, w tłumaczeniu : „Tu leży Jan Zamoyski”, wraz z omyłkową datą śmierci oraz oznaki władzy ojca – buławę hetmańską i pieczęć kanclerską. Znajdują się tam również panoplię, to motyw dekoracyjno-symboliczny złożony z broni i uzbrojenia ochronnego (tarcz, mieczy, zbroi) ułożonych symetrycznie po obu stronach płyty z herbem właściciela Jelita – trzy skrzyżowane krzyżackie włócznie oraz herby rodzinne : Herbut matki Anny z Herbutów, oraz dwóch babć, także o imieniu Anna z Fredrów i Uhrowieckich – Bończa i Suchekomnaty . Niezwykle barwna, wręcz bajkowa historia hetmana opowiadana jest podczas zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem – szczegóły na temat wycieczek – https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

Bon Turystyczny 1000 plus w Zamościu i na Roztoczu – wycieczki z przewodnikiem

Bon turystyczny polega na tym, że każdy pracownik zarabiający poniżej średniej krajowej ( 5200 zł brutto ) otrzyma 1000 zł, które będzie mógł wykorzystać już za kilka tygodni – podczas podroży po Polsce, w tym po Zamościu i Roztoczu. Bonem turystycznym ( konkretnie kartą pro-preidową ) turysta zapłaci w hotelu, pensjonacie, gospodarstwie agroturystycznym, za spływ kajakowy….

Usługi przewodnickie nie są bezpośrednio ujęte bonem, ale nie jest do już duży wydatek aby zorganizować zwiedzanie do tak pięknych miejsc znajdujących się na Zamojskiej Ziemi. Propozycja konkretnych wycieczek znajduje się pod tym linkiem https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746 , kontakt przewodnikzamosc@gmail.com, telefon 509 33 89 39

Opowieści o dawnym Zamościu

Trwają wakacje …zapraszam zatem na zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem – początek przed pomnikiem Zamoyskiego ( ul Akademicka – na przeciwko pałacu) codziennie ok. godziny 9,30, wycieczka trwa 2,5 – 3 godziny. Wcześniej prośba o Telefon 509 33 89 39.

Posłuchamy opowieści o murach obronnych, kazamatach, bastionach …kaponierach, barwnym życiu i zwycięzkich bitwach hetmana Jana Zamoyskiego, próbach zdobycia twierdzy. Wejdziemy do szesnastowiecznej katedry, podziemnych korytarzy, starych kaplic i dzwonnicy. Zobaczymy jeden z najstaszych polskich Uniwersytetów i pałac w którym mieszkała rodzina fundatora miasta. Będziemy podziwiać jeden z najpiękniejszych rynków w Europie, a na nim ratusz wraz z majestatycznymi schodami, zabytkowe kamieniczki z attykami,, Poznamy historie Pacyfikacji i Dzieci Zamojszczyzny, trudnym okresie II wojny światowej.

Opowieści o zyciu w dawnych czasach, stare legendy, mnóstwo anegdot ubarwią wspólne zwiedzanie Perły Renesansu. Szczegóły na temat zwiedzania na stronie https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

77 rocznica utworzenia Armii Krajowej – Powstanie Zamojskie

Dokładnie 77 lat temu, 14 lutego 1942 roku na bazie Związku Walki Zbrojnej powstała Armia Krajowa, organizacja zbrojna walcząca o wolną Polskę, na Zamojszczyźnie AK walczyła w obronie wysiedlanej ludności. W powiecie zamojskim pierwsze, próbne wywózki miały miejsce już w listopadzie 1941 roku, natomiast masowa Pacyfikacja rozpoczęła się pod koniec listopada 1942 roku w gminie Skierbieszów i stopniowo objęła także sąsiednie powiaty : hrubieszowski, tomaszowski, biłgorajski. Niemcy wysiedlali miejscową ludność do obozów przejściowych w Zamościu I Zwierzyńcu, gdzie następowała selekcja. Silne, młode i zdrowe osoby trafiały na roboty do Niemiec, około 20 % mieszkańców przewożono do obozów zagłady w Oświęcimiu czy na Majdanek. Tysiące Dzieci Zamojszczyzny okupanci przewieźli do ośrodków zniemczenia tzw. Lebesborn-y zlokalizowane w Łodzi lub w samej Rzeszy . W Lebensborn-ach dzieci nie mogły mówić w języku ojczystym i musiały zapomnieć o swoich rodzicach i rodzinach.
Po kilku miesięcznym pobycie w tych ośrodkach dzieci przekazywane były do niemieckich rodzin, skąd po zakończonej wojnie zdecydowana ich większość już nigdy nie powróciła do swoich domów, Do zbrojnego oporu przystąpiły oddziały Armii Krajowej a także Batalionów Chłopskich (oraz znacznie mniej liczne oddziały AL), dochodziło do wielu bitew, wysadzeń torów i innych akcji dywersyjnych, Pierwsza bitwa ( czy też potyczka) miała miejsce już pod koniec Listopada 1942 roku , gdzie Pluton Armii Krajowej „Konrada” Edwarda Lachawca starł się nieopodal lasu cześnickiego z plutonem żandarmerii wracającym do Zamościa po wysiedleniu Wolicy Śniatyckiej. Do większej bitwy doszło 30 grudnia 1942 roku pod Wojdą gdzie oddział Batalionów Chłopskich dowodzony przez cichociemnego Jerzego Mara-Meyera „Visa” z Armii Krajowej stoczył zaciętą walkę z przeważającymi siłami wroga. W noc sylwestrową 1942 roku partyzanci AK oraz mniej liczne oddziały BCH przeprowadziły akcję dywersyjne pod nazwą Wieniec II, podczas których uderzono na stacje kolejowe, mosty, tory (…), przecięto także kabel łączący front wschodni z Berlinem

1 lutego 1943 roku miała miejsce Bitwa pod Zaborecznem, o której można przeczytać w artykule https://przewodnikzamosc.pl/?p=4744. Powstanie Zamojskie zakończyło się sukcesem, Niemcy wstrzymali pacyfikację zamojskich wsi, nie zrealizowali swych, zbrodniczych planów w całości, chociaż udało im się wysiedlić ponad 100 tysięcy mieszkańców Zamojszczyzny z czego jedną trzecią stanowiły dzieci. General Plan Ost zakładał jednak że wysiedlonych zostanie około 30 milinów Słowian w tym wiele milionów Polaków. Na szczęście klęska Niemiec w czasie wojny uniemożliwiła im realizację tych zamiarów – więcej informacji na te i inne tematy poznamy podczas wycieczek z przewodnikiem po Zamościu i Roztoczu – szczegóły na stroniehttps://przewodnikzamosc.pl/?page_id=1129

Pałac w Łabuniach

W ostatni weekend gościliśmy u Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi w Łabuniach. Pałac przed trzema wiekami należał do VIII Ordynata  Jana Jakuba Zamoyskiego, w późniejszym okresie do  hrabiego Aleksandra Szeptyckiego ( imię otrzymał po dziadku Aleksandrze Fredrze)  .

Letnia temperatura, lekki powiew wrześniowego wiatru , a przede wszystkim barwna opowieść siostry Marii  zaprowadziły nas do ślicznego parku przy pałacu. Spacerowaliśmy wzdłuż alei lipowej, jesionowej słuchając o bohaterskiej postawie w czasie wojny Hrabiego Szeptyckiego o jego chorej córce a także o życiu Sióstr w klasztorze .

Podczas wycieczek odbywa się nie tylko  zwiedzania Zamościa –  przewodnik zaprowadzi i przedstawi wiele innych, urokliwych miejsc naszej Zielonej Krainy – Roztocze.

Żniwa na Zamojszczyźnie

Już niebawem dożynki, więc dziś opowiem o żniwach, dawniej o tej porze jeszcze „dziesiątki” stały  na polach . Gospodarz już na początku lipca szedł w pole, aby zobaczyć jak dojrzewa zboże i jakie zapowiadają się plony, brał do ręki kilka kłosów i wyłuskiwał kilkanaście ziaren, pocierając je w rękach, zdmuchując plewy, następnie zliczał ilość ziarenek w kłosie , gryzł ziarno i sprawdzał czy jest odpowiednio twarde. Za kilka dni znowu wychodził w pole, za jakiś okres znów powtarzał tą czynność aby wreszcie stwierdzić, gdzieś na początku sierpnia …już czas rozpocząć żniwa! a to święty czas.

Po wojnie, w latach sześćdziesiątych, a nawet w siedemdziesiątych koszono najczęściej kosą, rzadziej sierpem. Wcześniej było inaczej – uważano, że nie godzi się używać kosy do koszenia zboża, z którego wyrabiano chleb powszedni, dlatego w powszechnym uzyciu był sierp. Gospodarze przygotowywali się do żniw bardzo starannie: Młotkiem klepali kosy na żelaznych tzw. „babkach”, wbitych w drewniany pniak. Dobijano także klinki przy kosisku. Odgłos klepanych kos rozchodził się po całej wsi.   Później przychodził czas na przypięcie pałąka, dzięki któremu o wiele łatwiej postępowało koszenie, a zboże leciało na jedną stronę. Rano, najlepiej w sobotę ( dzień Matki Bożej) cała rodzina ( bardzo często z sąsiadami) wyruszała na żniwa, w domu zostawali jedynie chorzy, dziadkowie, babcie, a także ( niekiedy) małe dzieci. Jednakże trzeba powiedzieć, że dzieci i niemowlaki również nie rzadko żniwiarze zabierali ze sobą. Starsze bawiły się na miedzach lub przy pracujących żniwiarzach a najmłodsze leżały w kołyskach z rozciągniętą nad nieckami (kołyską) płachtą aby je zabezpieczyć od słońca. Piecze nad nimi sprawowali Ci członkowie rodziny, którzy akurat odpoczywali.

Kosiarz osełką, zamoczoną w wodzie, ostrzył bardzo często tępiącą się kosę. Za kosiarzem szły kobiety, które odbierały zboże z pakosa. Powrósła robiły dzieci, gdyż tej sztuki można było się szybko nauczyć i była to stosunkowo lekka praca. Jednakże snopy wiązały tylko starsze lub tą część pracy wykonywali dorośli. Żniwiarze niecierpliwie czekali do południa, co chwilę patrzyło się na słońce, czy już jest wysoko. Południe to był czas odpoczynku od ciężkiej pracy. Wszyscy zasiadali w cieniu pod drzewem albo ustawionym dziesiątkiem zboża i jedli to co rano zostało przyniesione z chałupy. Jeśli była to większa grupa żniwiarzy to jedna z kobiet przygotowywała w domu zupę: żur czy krupnik, był także świeży chleb, masło, czy maślanka. Zdarzało się, że zabierano także krowy, które pasły się na pobliskim pastwisku lub po prostu na miedzach , dzięki temu żniwiarze pili mleko „prosto od krowy”. Po wielkim trudzie jadło się ze smakiem i uśmiechem na ustach. Następnie chwila przerwy, gdzie kto mógł tam kładł się lub siadał, żeby nieco odpocząć i nabrać sił przed zbliżającą się popołudniową pracą.

Lato …Zwiedzamy Zamość i Roztocze.

Od wielu lat działam jako regionalista oraz licencjonowany przewodnik, pilot po Roztoczu i Zamościu – gdzie się urodziłem i od wielu lat mieszkam. Z radością obserwowuje jak zmienia się nasza, zamojska ziemia, jak pojawiają się nowe turystyczne atrakcje, remontowane są wspaniałe zabytki.  Bardzo lubię to co robię, chętnie spotykam się z ludźmi i z chęcią opowiadam o idelanym mieście , gdyż  praca to moja pasja,

Na zdjęciu – wycieczka po Zamościu

Wraz z przyjaciółmi prowadzimy regionalne strony internetowe, gdzie publikujemy artykuły na temat Zamojszczyzny, rodu Zamoyskich, przedstawiamy legendy, historie, anegdoty czy ciekawostki związane z tymi miejscami i ludźmi, umieszczamy fotografię, ukazujące naszą zieloną krainę. Ziemia Zamojska  wciąż jest jeszcze nieodkryta, tu można odpocząć, zapomnieć o codzienności, nabrać sił, zatem zapraszamy serdecznie na wycieczki po Zamościu i Roztoczu, szczegóły  – https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

Tarpany i wielbłądy kanclerza Zamoyskiego

Kanclerz Jan Zamoyski był wielkim miłośnikiem przyrody i wyśmienitym myśliwym,  miał  wiele domowych ale również bardzo egzotycznych zwierząt. W jego  folwarkach trzymano owce, kozy, krowy oraz drób. Co może być interesujące kanclerz był właścicielem wielu okazałych koni wierzchowych, które hodował we wspaniałych stajniach, na terenie Ordynacji Zamojskiej, a przede wszystkim w Zwierzyńcu. To tutaj, już przed czterystu laty, w swej letniej rezydencji założył  Ogród Zoologiczny, gdzie można było podziwiać takie zwierzęta jak jelenie, łosie, sarny czy sprowadzone od szwagra Krzysztofa Radziwiłła daniele czy tarpany.  Koniki polskie  to ich potomkowie, do dzisiaj – w zasadzie dziko – żyjący w otulinie Roztoczańskiego Parku Narodowego

A teraz chyba najciekawsza informacja. Kanclerz Jan Zamoyski sprowadzał także do swych posiadłości zupełnie egzotyczne zwierzęta. Myślę tu przede  wszystkim o  wielbłądach, które były używane do … prac polowych, chociaż kiedyś podczas wycieczki po Zamościu spotkałem się z bardzo oryginalną odpowiedzią, a mianowicie usłyszałem: „były wykorzystywane „do zrywki drzewa w lesie” – co chyba jednak mija się z prawdą:-). To zwierzęta wyjątkowo silne lecz w Rzeczpospolitej bardzo rzadko spotykane, jednakże słyszałem, że gdy w podróż wyruszał książę Radziwiłł zabierał ze sobą kilkanaście wielbłądów – istna karawana. Możemy się pochwalić, że w naszym zamojskim ZOO (jedyne na wschód od Warszawy) mamy także obecnie te piękne zwierzęta. Wydaje mi się, że istotna jest również informacja, iż zwierzęta te pod koniec XVI wieku w folwarku Zamoyskiego były używane do prac jedynie w dni pogodne, natomiast  gdy padał deszcz miały czas odpoczynku.

Można sobie wyobrazić jeszcze inne wykorzystanie tych pięknych i jakże dostojnych zwierząt – również w czasach dzisiejszych byłyby wielką atrakcją miasta idealnego🙂 – a mianowicie mogłyby służyć do zwiedzania Zamościa …z przewodnikiem !:)  https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

Wakacje – Zwiedzanie Zamościa i Roztocza z przewodnikiem

Z uwagi na trwające wakacje  Zamość odwiedza wielu gości zarówno z pobliskich miejsc jak i odległych miast. W ciągu ostatnich lat wyremontowano wiele wspaniałych zabytków, którymi zachwycają się przybyli do miasta turyści. Serdecznie zapraszam na wycieczki po Zamojskiej Ziemi.

W idealnym Mieście zobaczymy wspaniałe kamienice renesansowe, starą Akademię czy wzniosłe mury obronne wraz z bastionami, wejdziemy do środka Nadszańca.

 Pójdziemy na Rotundę i posłuchamy opowieści o tragicznych czasach II wojny światowej , Pacyfikacji oraz Dzieciach Zamojszczyzny . Wejdziemy do naszej, pięknej katedry, z która  wiąże się wiele niezwykłych opowieści o Świętych: Tomaszu, Antonim, Janie Kante, Mikołaju czy Annie. Pójdziemy śladami hetmana Jana Zamoyskiego, będziemy w kaplicy gdzie znajduje się jego tablica nagrobna, zobaczymy portret kanclerza, przeczytamy odezwy , które pozostawił dla potomnych .. Więcej informacji o zwiedzaniu Zamościa z przewodnikiem znajduje się na stronie – https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746  

Zarówno grupy małe, rodzinne jak i bardzo duże zapraszam również na zwiedzanie Roztocza. Warto zobaczyć: Krasnobród – Kapliczkę Objawień oraz Sanktuarium Matki Bożej, ufundowane przez królową Marysieńkę,Zwierzyniec – piękny kościół na wodzie, stary browar Zamoyskich czy ostoje dzikich koni, Rezerwat nad Tanwią z urokliwymi wodospadami oraz inne piękne miejsca. Z zieloną krainą, zalesionych wzgórz i czystych rzek w okolicach Zamościa wiąże się wiele niezwykłych opowieści, legend i ciekawostek , które poznamy podczas wspólnych wycieczek z przewodnikiem, szczegółyhttps://przewodnikzamosc.pl/?page_id=1129 

Podczas zwiedzania Zamościa i Okolic także od turystów można usłyszeć wiele interesujących opowieści . Ostatnio przyjechała pielgrzymka ze Zgorzelca i pewna Pani przedstawiła mi niezwykłą historię . Jej teściowa w czasie wojny była łączniczką Armii Krajowej w lasach Ziemi Zamojskiej, dzielnie walczyła z Niemcami. Po wojnie jej brat wstąpił do PPR a następnie do PZPR-u. Prześladowana przez brata  wraz ze swoją siostrą była zmuszone uciekać na zachód i w okolicach Zgorzelca mieszkała aż do śmierci. Natomiast brat robił karierę komunistyczną na Zamojszczyźnie.

Zapraszam na wycieczki po Zamościu i Roztoczu.

Wiosna na Roztoczu

Przynoszę najnowsze, bardzo dobre informacje – aktualnie, po mroźnej i śnieżnej zimie na Zamojszczyźnie  rozpoczyna się przedwiośnie. Już niebawem  wiosna roztoczy swe barwy, zakwitną drzewa owocowe, które upoją nas niezwykłym zapachem, zachwyci intensywna zieleń lasów i pól. Jak oddać słowem to piękno, atmosferę, powiew ciepłego wiatru, odgłosy śpiewających ptaków czy świeży zapach ziemi budzącej się do kolejnego cyklu… Można próbować to opisać, wyjdzie nam lepiej lub gorzej, ja jednak myślę, że warto wszystko to zobaczyć, usłyszeć, poczuć. W związku z tym proponuję zwiedzanie pięknej krainy – Roztocze i hetmańskiego grodu – Zamość.

Wycieczkę rozpoczniemy w Zamościu, zatrzymamy się na Rynku Wielkim przed ratuszem z charakterystycznymi, wachlarzowymi schodami. Poznamy historię miejskiego hejnału, a jest z nim związana niezwykła historia. Zobaczymy wspaniałe kamienice, ozdobione przez attyki stiuki, fryzy,, motywy roślinne i zwierzęce, kartusze herbowe dawnych rodów. Przez stare arkad wejdziemy do podcieni i poczujemy atmosferę idealnego, renesansowego miasta.

Poznamy tajemnice murów obronnych, zwiedzimy stare bastiony, kazamaty, kurtyny czy kaponierę przemierzając trasę strzelecką w Nadszańcu. Będzie to też okazja do posłuchania o kozackich, szwedzkich czy rosyjskich szturmach, o dzielnych wyczynach obrońców zamojskiej twierdzy. Na trasie znajdzie się  Rotunda, Rynek Solny, Wodny, Arsenał, Prochownia,  Pałac Zamoyskich czy gamach słynnej  Zamojskiej Akademii więcej : Uniwersytet Zamoyskiego

Zamość zd. W. Wójcik

Odwiedzimy odrestaurowaną, zamojską Katedrę i posłuchamy o jej niezwykłej, ponad czterystu letniej historii , więcej: O zamojskiej świątyni, Dowiemy się wiecej o niezwykłej postci, prawdziwym człowieku doby renesansu Janie Zamoyskim linki: – Dowódca polskich wojsk  i  Jan Zamoyski – Zwyciężca.

Jeśli tylko znajdziemy czas pojedziemy na Roztocze, zatrzymamy się w Szczebrzeszynie aby przybliżyć sobie historię tego najstarszego miasteczka Zamojskiej Ziemi, posłuchać i zobaczyć chrząszcza, który wciąż brzmi w trzcinie

Na Zwierzyniec, dawną stolicę Ordynacji Zamojskiej a obecnie siedzibę Roztoczańskiego Parku Narodowego wygospodarujemy więcej czasu. Przedostaniemy się na wyspę aby podziwiać piękno kościoła pw. św Jana Nepomucena, poznamy ciekawostki browaru , przed wiekami należącego  do rodziny Zamoyskich, Wejdziemy do parku czy na platformę widokową przy Stawach Echo i mam nadzieję przecwałuje przed nami symbol RPN-u czyli konik polski.

Zwierzyniec

Po drodze trafimy do krytej strzechą zagrody w  Guciowie aby dotknąć kociuby, kieratu, kazubów, schować się za starym chlebowym piecem czy w beczce na kapustę, kto wie czy nie trzeba będzie kogoś wywoływać charakterystycznym dźwiękiem dębowej ligawki. Poszukamy meteorytów, zębów rekina i kłów mamuta , to nie są żarty.

W Krasnobrodzie wejdziemy do Sanktuarium Matki Bożej ufundowanego przez królową Marysieńkę Sobieską, skosztujemy także zdrowej źródlanej wody, którą można zaczerpnąć  pod kapliczką Objawień. Z pobliskiego wzniesienia rozciąga się wspaniała panorama na okoliczne wzniesienia i doliny porśnięte bukami, jodłami czy świerkami .

Na Roztoczu mamy także wspaniałe Rezerwaty Przyrody jak fascynujące Szumy nad Tanwią, Czartowe Pole nad rzeką Sopot. Podczas naszej wycieczki zajedziemy też do Górecka Kościelnego, gdzie przespacerujemy się aleją starych kilkuset letnich dębów.

Szerzej na temat wycieczek po Roztoczu piszę w linkach podanych poniżej:

Wycieczka do Górecka i Radecznicy

Krasnobród atrakcją turystyczną Roztocza

Wyprawa do Rezerwatu: „Czartowe Pole”

Roztocze Wschodnie : Narol, Horyniec Zdrój, Szlak drewnianych cerkwi

Jeśli tylko będzie odpowiednio dużo czasu i takie pragnienie – udamy się też do Radecznicy (Bazylika św. Antoniego i cudowne źródełko), Tomaszowa, Bełżca, Horyńca Zdroju, Radruża ( XVI – wieczna, drewniana cerkiew UNESCO) czy pałacu w Narolu.

Przekażę też informacje o innych atrakcjach:  świetne miejsce na spływ kajakowy, Stadninę Koni, gdzie można leśnymi drużkami przejechać się na bryczkach czy też w roztoczańską winnicę aby posłuchać opowieści starego winiarza, degustując przy tym różne rodzaje wyśmienitych win

Rezerwat Czartowe Pole

Możemy zrealizować cały przedstawiony program albo tylko jego część np. wycieczka po Starym Mieście w Zamościu, co oczywiście uzależnione jest od wielu czynników. Możemy zaproponować zwiedzanie Zamościa i okolic (Roztocza)  według programów na : kilka godzin, 1 dzień, 2 dni, 3 dni, 4 dni ( w przybliżeniu punkty opisane powyżej ). Więcej szczegółowych informacji na temat wycieczek pod numerem tel. 509 338 939 lub na adres mailowy : przewodnikzamosc@gmail.com