Archiwum kategorii: Rynek

Rynek Wileki – Wodny – Solny

Stare Miasto w Zamościu wieczorową porą

lubelska n Katarzyny ładnieWarto wybrać się na zwiedzanie Zamościa także wieczorem – o tej porze dnia Hetmański Gród także przezentuje się wyśmienicie . Rynek WIelki od zawsze przyciąga turystów ale także Zamościan, niezależnie od tego czy nigdy tu jeszcze nie bylismy czy też bywamy tam na codzień . Ratusz i rynek mają tak niepowtarzalny urok, który przyciąga niezależnie od pory roku i dnia :-). Jednakże warto wyjść poza te najbardziej znne miejsca i poszukać mniej znanych a równie pieknych zabytków.

Na fotografii widzimy to niezwykłe miejsce dzięki któremu turystyka w Zamościu tak szybko się rozwija.

Zlodowaciałe drzewa w Zamościu

złamenaze mur lwowski 

Po ostatnim, szczególnym ataku zimy wystąpiło w Zamościu nezwykłe, też niebezpieczne zjawisko. Obfite opady deszczu zamieniającego się w lód oraz mokrego śniegu spowodowały, że na ulicach jest bardzo ślisko a drzewa pozamieniłay się w lodowe, srebrne skamieniałośći, gałęzie pod ciężarem śniegu uginają się do ziemi i często łamią stwarzając zagrożenie dla ludzi. Nawet w tych miejscach gdzie niebezpieczeństwa nie ma, w parku czy na miejskich skwerach ( chociaż często jest niebezpiecznie) żal jest patrzeć na łamiące się jak zapałki stare drzewa,

przed akademią zlamane drzwa

Podobna sytuacja panuje okolicach Zamościa w lasach, zagajnikach i sadach, zima tego roku jest piękna, niestety niesię za sobą także duże spostoszenie. Mimo to w Zamościu wzmaga się turystyka gdyż właśnie mamy początek ferii w województwie lubelskim i dzieci szukają zimowych atrakcji. W tej sytuacji można pospacerować Rynkiem Wielkim, Solnym czy Wodnym  wejść do Muzem Zamojskiego, Nadszańca z wystawą militarną oraz Katedry gdzie można się schronić przed mrozem i podziwiać dzieła naszych przodków, zatem zapraszam teraz i w kolejnych miesiącach – https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=13

Renowacja Zamościa przed wojną

schody  drugie strony l 30 te

Czytam właśnie dzienniki Zygmunta Klukowskiego „Zamojszczyzna”, to bardzo dobra  lektura na  długie, zimowe wieczory, dzięki niej mam mozliwość poznania bezpośredniej relacji  na temat naszej małej Ojczyzny . Dyrektor szpitala ze Szczebrzeszna barwnie opisuje trudne lata II wojny światowej a także okres przed jej rozpoczęciem i historię wprowadzania komunizmu na Zamojszczyżnie. Dziś chciałbym napisać o tym jak dr Klukowski opisuje bardzo ambitego człowieka, o szerokich horyzontach – starostę zamojskiego Mariana Sochańskiego, który już w latach 30 tych podjął się renowacji Starego Miasta  w Zamościu. Rekonstrukcję ratusza według pierwotnego wyglądu przeprowadził Tadeusz Zaremba. Znaczną pomoca staroście służył ostatni przedwojenny ( formalnie do 1941 r. gdy został zabity przez Niemców na Rotundzie) burmistrz Zamościa Michał Wazowski.

Na zdjęciu przedstawione zostały  schody ratusza jeszcze przed odnowieniem, z pewnością dostrzegamy różnicę w odniesieniu do stanu obecnego… Jak opisuje Zygmunt Klukowski, dzięki tej renowacji, juz przed wojną wśród turystów z różnych stron Polski zwiedzanie Zamościa stało się bardzo popularne. Podrózni w swych samochodach, często przemierzali drogę z Warszawy do Lwowa właśnie w Zamościu robiąc przerwę i miło spędzając czas na  rynku przed ratuszem.  Ja także zapraszam Państwa na wycieczki po kolejnej, własnie przeprowadzonej renowacji murów, bram i zabytków Perły Renesansu  https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746.

Pocztówka Zamościa z 14 stycznia 1914r. !

kopia orazu trzebiński 1914 pocztowka wydana 1914 14 stycznia

Zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem zaprowadzi  dziś nas dokładnie o wiek w przeszłość,  na pocztówce wydanej przez Towarzystowo Artystyczne „Gryf” –  100 lat temu – 14 stycznia 1914 roku – widzimy Ratusz i Kamienice Ormiańśkie już ( jeszcze ) bez attyk. Pocztówka powstała na podstawie nastrojowego rysunku Mariana Trzebińskiego , który był artystą specjalizującym się na porzełomie XIX i XX wieku w obrazach polskich miast w tym także Zamościa.

Wśród zieleni na Rynku Wielkim, której obecnie brak, mieszkańcy i goście  urządzali sobie rodzinne, przyjacielskie spacery, nie świadomi jeszcze zbliżającej Wielkiej Wojny. Podobnie jak my podziwiali piękno Renesansowego Miasta,  które pozostawił jego założyciel Jan Zamoyski. Podczas wędrówek śladami przeszłości, wprowadzę wszystkich chętnych w  ducha tamtego czasu, zapraszam serdecznie równieś zimą, także uczniów ( niebawem rozpoczynają się ferię – SPECJALNE promocje i atrakcje)  -szczegóły : https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

Mróz w Zamościu a zwiedzanie

snieg stycznioiwy

Dziś wczesnym rankiem rozpętała się – można rzec – potężna burza śnieżna, która trwała około godziny. Zapewne mielibyśmy teraz  w Zamościu mnóstwo śniegu. Co spowodowało, że białego puchu została jedynie garstka ( jak widzimy na zdjęciu ) ?. Odpowiedź jest banalnie prosta, gdy śnieżyło temperatura była zdecydowanie dodatnia i śnieg natychmiast po spotkaniu z ziemią topniał. Prawdziwy mróz przyszedł dopiero wówczas gdy wstało słońce.  W zwiąku z tym przygotowująca sie do ferii dziatwa szkolna z Zamościa, Krasnobrodu czy Zwierzyńca oraz okolic jak również Przewodnik po Zamościu będą jeszcze musieli poczekać na przyjście prawdziwej zimy. Mimo to smiało przedstawiam propozycję na zimowe zwiedzanie Zamościa nawet gdy mróz szczypie w  uszy https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746  dla dzieci i młodzieży szczególne promocje – proszę o kontakt – tel 509 33 89 39

para na lwce

Tymczasem wracamy do naszej sytuacji sniegowej, w ciągu dzisiejszego dnia zrobiło się naprawdę zimno jednak niska temperatura nie wszystkim przeszkadzała, jak mówił przed laty mój stryj „bodajże to młodym być”. Czyżby dla nich mróż był również atrakcją?, a może to Święty Gabriel sprawił, że siędzącej na ławeczce parze było cieplej?

Zdobycie Zamościa

panorama zamościa starego okMówi się, że Zamość jest niezdobytą twierdzą, jednakże wtajemniczeni wiedzą:-) , że szturmem Hetmański Gród został zdobyty przez …wojska Polskie , a jeden ze zdobywców ma w Zamościu swoją ulicę gdzie ona sie znajduję? . Przewodnik po Zamościu dziś przedstawia te wydarzenia.

Naczelny wódz wojsk Księstwa Warszawskiego  książę Józef Poniatowski po bitwie pod Raszynem – 19 IV 1809 –  rozpoczął ofensywę w kierunku Galicji. Po wkroczeniu do Lublina wojska dowodzone przez gen. Kamieńskiego przybyły pod Zamość w dniu 15 V 1809. Załoga austriacka liczyła wówczas około 3 tys. ludzi, którymi dowodził pułk. Ferdynand Paluszky. Austriacy się nie poddawali. W związku z tym  książę Józef Poniatowski przysłał pod Zamość oddziały pod dowództwem artylerzysty gen. Jana Pelletiera, który przejął dowództwo nad wojskami polskimi. Mimo wzmocnienia zdobycie twierdzy nie było łatwe, w związku z tym wysłano kolejne posiłki , jednakże  Austriacy stacjonujący w Zamościu nadal się nie poddawali. Nocą z 19 na 20 V wojska polskie zaskoczyły obrońców i przypuściły szturm, po którym opór austriacki został złamany a oblegający przekroczyli mury twierdzy.  w końcowym efekcie walki toczyły sie przed  ratuszem i zakończyły na Rynku Wielkim, Austriacy skapitulowali . W szturmie zginęło ok. 300 żołnierzy austriackich 10 razy mniej żołnierzy polskich. Reszta żołnierzy austriackich, wraz z komendantem, trafiła do niewoli. Należy także dodać, że wojska Księstwa Warszawskiego były wspierane przez mieszkańców Zamościa i okolic, którzy przekazywali ważne  informacje jak również walczyli z bronią w ręku.

22 V 1809 r. na Rynku Wielkim odbył się uroczysty przegląd wojska z udziałem księcia Józefa Poniatowskiego. Książe został entuzjastycznie przywitany przez Zamościan, a w kolegiacie odprawiono specjalne dziękczynne nabożeństwo. Na mocy pokoju zawartego między cesarzem Napoleonem a Austrią w Schoenbrunn (14 X 1809) terytorium Księstwa Warszawskiego powiększyło się o tereny Galicji Zachodniej i okręg zamojski Galicji Wschodniej.

Trzech Króli w Zamościu

iwona cieplikiewicz ratusz

Zdjęcie Iwony Cieplikiwicz wykonane w dzień Bożego Narodzenia, lecz ta gwiazda doskonale wypada także dziś w przeddzień Święta Objawienia Pańskiego. Medrcy, którzy ok. 1000 kilometrów, kierowani gwiazdą, zmierzali do Betlejem aby ofiarować Dziecięciu Bożemu złoto – oznakę władzy królewskiej, kadzidło – jako uznanie w Dziecięciu Boga, mirrę jako zapowiedź śmierci ( służyła do namaszczania ciała zmarłego)
 Mt 2, 1-12:
 „Wówczas gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, ażprzyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Widok tej gwiazdy napełnił ich bardzo wielką radością…”

Święty Mikołaj przybył do Zamościa

św Mikołaj Biskup Zamość

Na Rynek Wielki Starego Miasta w Zamościu zajechały sanie Świętego Mikołaja zaprzężone w sześć pięknych, zmęczonych koni. Po długiej, podróży Mikołaj wysiadł, podziwiał piękno Perły Renesansu, kamienic, ratusza, przespacerował się w Rynkiem Solnym i dalej na Plac Stefanidesa, skręcił w lewo, w kierunku pomnika Jana Zamoyskiego, po drodze minął gmach dawnej Akademii. Idealne Miasto zachwycało swym urokiem, odrestaurowane kamienice, zabytki ukazały skrywane piękno, odbudowane mury zdawały się znowu być przygotowe by potrzebie stawiać czoła najeźdźcom, Mikołaj zatrzymał się przed katedrą, przyjrzał się z bliska jej odnowionej szacie, teraz gdy zbliżała się swym wyglądem do pierwotnego zamysłu fundatora nabrała jeszcze większego dostojeństwa i wspaniałości.

ś mikołaj i dziciŚwięty Mikołaj spotkał na ulicy dwójkę dzieci, które spacerowały po uliczkach zaułkach Starego Miasta w ten szczególny dzień.

– O popatrz to Święty Mikołaj ! – powiedziała dziewczynka.

– To niemożliwe pewnie ktoś się przebrał i udaje Świętego, lecz podejdźmy bliżej – odrzekł chłopiec

NIeco stremowane dzieci po kilku krokach zatrzymały się przed Świętym Mikołajem.

– Drogie Dzieci, dziś wyjatkowy dzień, dzień w którym na świat w ubogiej szopce przyszło Dzieciątko Jezus, nasz Zbawiciel i z tego powodu radują się ludzie w wielu krajach. Natomiast ja mam dla was szczególną niespodziankę, może powiedzcie co chciałybyście ode mnie otrzymać ?

– ja chciałbym grę komputerową z super szybkim strzelaniem.

– a ja bardzo pragnę lalkę munster, w czerwoniutkim kolorze, której z ust spływa krew…

– dzieci a dlaczego potrzebne Wam są te zabawki ? – zapytał Święty Mikołaj.

– Jak to Mikołaju poczytaj sobie pisma dla dzieci, porozmawiaj z naszymi kolegami to bardzo modne rzeczy, każdy się nimi bawi – odpowiedział chłopiec.

Mikołaj był zafrasowany, nie zamierzał ofiarować takich zabawek, które wyprowadzają dzieci z krainy dzieciństwa do zupełnie juz innej  bajki.

– Takich życzeń nie mogę spełnić ale dziś w ten szczególny dzień mogę Wam pokazać Zamość – rzekł Święty Biskup z Mirry – wejdźcie do moich sań, otulcie się wełnianym kocem i trzymajcie mocno. Sześć rączych koni ruszyło przez płytę Rynku Wielkiego i oderwało od Jej powierzchni. Sanie wzniosły się ponad Zamość jednak na niezbyt dużą wysokość . Dzieci obserwowały swoje miasto, ratusz, rynki, budynek Akademii Zamoyskiej, sanie przez chwilę krążyły nad katedrą i zamojskim parkiem. Dziewczynka i chłopiec  były zachwycone świątecznym oświetleniem Perły Renesansu. Z przejęciem przypatrywały się wielkiej, wspaniale przystrojonej choince stojącej na Rynku Wielkim. Powoli to nietypowe zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem w postaci Świętego Mikołaja zbliżało się ku końcowi, sanie łagodnie obnizyły lot i wylądowały na Rynku Wodnym. Dzieci otrzymały także w zabawki, podziękowały Mikołajowi za wspaniałe prezenty i moc atrakcji,  uradowane szybko pobiegły do domu, gdyż zbliżał się czas wigilijnej wieczerzy.

Tymczasem nasz tajemniczy gość minął dawny klasztor Sióstr Klarysek i Kościół Świętej Anny a obecnie Szkołę Muzyczną i chwilę później wszedł do starego kościoła …Świętego Mikołaja.

PS. Oczywiście biskup nie miał sań tu jednak było inaczej.

Lodowisko na Rynku Wielkim w Zamościu

lod dzici 2

Rozpoczyna się przedświąteczny weekend, śniegu brak nie zaproponuję zatem biegówek natomast dobrym pomysłem na spędzenie wolnego czasu może być jazda figurowa na lodzie przez zamojskim ratuszem. Ostatnio bywa, że łyżwiarzy na Rynku Wielkim jest  więcej niż spacerowiczów w niejedno lipcowe popołudnie. Zdjęcia wykonane „w grudniu popołudniu” a jest dużo osób, które jeźdzą nawet bez ciepłych kurtek szalików.

Na zamojskim lodowisku mozna spotkać prawdziwych mistrzów tego zimowego, królewskiego sportu, raz widziałem nawet zapewne przyszłą Katarinę Witt, która wykonała podwójnego tulupa z przepięknym lądowaniem na jedną nogę i efektownym odjazdem w kierunku Kamienicy Wilczkowskiej.  Czy to jest dobry sposób na zwiedzanie ( raczej podziwianie) Zamościa ? . Pozostaje przekonać sie osobiście, mogę jednak zapewnic na podstawie własnego doświadczenia, że jazda na lodzie to jedna z większych zimowych atrakcji.   Łyżwy mozna wypożyczyć na miejscu i już chwilę         później wypróbować swych sił tuż obok  świątecznego drzewka             i mieć chwilę wielkiej przyjemności i zabawy…lod z oddali

Wigilia na Rynku Wielkim w Zamościu

ratusz i choinkaW dniu 22 XII ( niedziela) o godz. 16 spotykamy się na Rynku Wielkim na tradycyjnej wigiii, wspólnie podzielimy się opłatkiem, zaśpiewamy kolędy i posłuchamy ich w wykonaniu Zespołu Pieśni i Tańca Zamojszczyzna. wszystko to przy świątecznie zastawionych stołach przez miejscowych cukierników, restauratorów, piekarzy.
Wczesniej od godziny 14 na Rynku Wielkim odbywać się będzie wystawa szopek bożonarodzeniowych  i kiermasz ozdób co będzie szczególną atrakcją nie tylko dla dzieci, także można będzie zaopatrzyć się na zbliżające się Święta.

Wigilia organizowana jest pod honorowym patronatem księdza  biskupa Mariana Rojka, ordynariusza diecezji zamojsko-lubaczowskiej oraz Pana Marcina Zamoyskiego, prezydenta Zamościa.