Archiwum kategorii: Historia

Od wieku szesnastego do dnia wczorajszego

Hetman Jan Zamoyski – Zwycięzca

hetman_Jan_Zamoyski_pod_Byczyna

Jan Zamoyski  urodził sie 19 marca 1542 roku (dziś  472 rocznica) na zamku Zamoyskich w Skokówce, o kilka kilometrów od miejsca, gdzie 38 lat później założył  Zamość.  Jego ojciec to kasztelan chełmski Stanisław a matka Anna z Herbutów Zamoyscy. Jan wychowywany według najlepszych polskich wzorów  został wysłany przez światłego ojca na studia do Paryża, Strasburga a następnie na najsłynniejszy wówczas Uniwersytet w Europie, czyli do Padwy. Tam młody Jan własnoręcznie zapisał się na Wydział Prawa, gdzie został wyróżniającym się studentem, a dostąpił także zaszczytnej godności rektora. Po powrocie z zagranicznych studiów zrobił fenomenalną karierę w Rzeczypospolitej, zostając najpierw trybunem szlacheckim,  kanclerzem a następnie hetmanem wielkim koronnym, to pierwsza osoba w historii, która połączyła w jednym ręku te dwie  funkcje.

Dziś szerzej opiszę największe zwycięstwo Hetmana Zamoyskiego. Na początku tego artykułu widzimy obraz Jana Matejki „Zamoyski pod Byczyną„, który niestety spłonął w stolicy w roku 1944  podczas Powstania Warszawskiego, a jego kopia znajduje się w Muzeum Okręgowym w Zamościu (powyżej kopia ze strony www.pch24.pl). Możemy tam zobaczyć jak dumny Maksymilian oddaje szablę polskiemu hetmanowi.  Wydarzenia te miały miejsce po śmierci króla Stefana Batorego i związane były bezpośrednio z walką o polski tron.  Jan Zamoyski początkowo sam zamierzał zostać królem Polski, jednak ostatecznie się rozmyślił, o czym zaważyła sprawa Zborowskich i zdecydował się poprzeć kandydaturę Zygmunta Wazy,  tym sposobem nie mamy stolicy w Zamościu ;). A może Ktoś zna sprawę Zborowskich ?

W listopadzie 1587 doszło do bitwy pod Rabsztynem, gdzie wojska  Jana Zamoyskiego  z pomocą Marka Sobieskiego pokonały Arcyksięcia Maksymilina, którego zamiarem było zdobycie Kraków. Następnie Habsburg schronił się poza granicami Polski na Opolszczyźnie, nie spodziewając się ataku Zamoyskiego. Jednakże srogo się przeliczył, Hetman uzyskał pełnomocnictwo sejmu i ruszył na południe. Podczas samej bitwy Zamoyski nie uderzył w środek skoncentrowanych sił austriackich, czego spodziewał się Maksymilian, planując  zamknięcie polskiego wojska  w okrążeniu.  Hetman zaskoczył Arcyksięcia  wykorzystując szyk skośny – w swoim manewrze naśladował wielkiego wodza tebańskiego Epaminondasa, który w IV w. p.n.e. zadał klęskę niezwyciężonym do tej pory Spartanom.

Wielką sławą tego dnia okrył się przyszły hetman Stanisław  Żółkiewski zdobywając  cesarski sztandar. Rycerz został jednak ciężko ranny w nogę i już do końca życia utykał. Zamoyski czuwając nad przebiegiem bitwy, nawet na chwilę nie stracił zimnej krwi. O ostatecznym zwycięstwie zdecydowała szybka i przygniatająca  szarża niezwyciężonej husarii, do niewoli  wzięto  wielu  Austriaków  oraz  samego Arcyksięcia. W wyniku tej wojennej batalii po całej Europie rozeszła się sława hetmana Zamoyskiego – Zwycięzcy wielkich Habsburgów. Przez pewien czas Pan na Zamościu mimo że królem nie został (a szkoda 🙂 ) stał się nawet potężniejszy od samego monarchy Zygmunta Wazy. Tymczasem  wielki strateg Jan Zamoyski patrzył dalej w przyszłość, zamierzając odnieść jeszcze większe polityczne korzyści  z bitwy pod Byczyną. Postanowił uwięzić Maksymiliana i przywiózł go do  właśnie powstającego, od 8 lat nowego miasta –  Zamościa, aby pokazać mu miasto i zaprosić na zwiedzanie z przewodnikiem 😉 – w tym miejscu zaznaczę, że chętnie oprowadzę również wycieczki w języku niemieckim – https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=13

W swym Mieście Arkad obchodził się z księciem bardzo łagodnie, gościł go w pałacu, a nawet zaprzyjaźnił  i wybrał na Ojca chrzestnego swojej córki i Gryzeldy Batorówny.  Podczas karnawału w pałacu 1588 roku urządzono bal na którym gościł także potomek cesarskiego rodu i niedoszły pretendent do korony polskiej. Jednak po pewnym czasie  Maksymilian  zaplanował ucieczkę o czym dowiedział się kanclerz. Od tego momentu skończyło się przyjacielskie traktowanie wielkiego więźnia. Arcyksiążę został uwięziony w o wiele surowszych warunkach, na zamku w Krasnymstawie. Aby upamiętnić to wydarzenie pod koniec życia Jana Zamoyskiego Brama Lubelska, przez którą wprowadzony został Maksymilian do Zamościa została zamurowana i jej stan nie zmienił się przez wieki ( z krótką przerwą) aż do dnia dzisiejszego.  Po otrzymaniu przez Zamoyskiego obietnicy od Habsburga o zarzeknięciu się praw do polskiej korony i tytułu króla hetman wypuścił swojego więźnia. Niestety obietnica nie została dotrzymana, arcyksiążę zaraz po przekroczeniu granicy używał tytułu króla. Na to wiarołomne oświadczenie  Zamoyski wypowiedział publicznie następujące słowa : „nie ma żadnej drogi do tego królestwa Austriakom, [a]  jeśli (on) umrze, mogą kazać zrobić most z jego kości, inną bowiem drogą nie dostaną się do Polski” Zapraszam na zwiedzanie Zamościa, tu usłyszymy też inne historie https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

Józef Franczak „Lalek” – Ostatni Żołnierz Niezłomny

lalekOstatni żołnierz Niezłomny Lubelszczyzny i całej Polski Józef Franczak Lalek.   – ostatecznie samotnie – walczył z komunistycznymi oprawcami jeszcze przez 19 lat od wkroczenia na polskie ziemie armii sowieckiej. Józef Franczak został zabity w wyniku zasadzki, którą urządziły odziały MO i SB, a zdradził bliski mu Stanisław Mazur ,Służba Bezpieczeństwa zwerbowała do współpracy Stanisława Mazura TW „Michał”, stryjecznego brata Danuty Mazur, towarzyszki życia Józefa Franczaka. który za 5 tyś złotych !!? zdradził miejsce pobytu dzielnego żołnierza. Po dokonanej sekcji zwłok jego zwłoki zbezczeszczono, ucięto głowę i pochowano w bezimiennym grobie na cmentarzu w Lublinie. Od 1983 doczesne szczątki Lalka leżą na cmentarzu w rodzinnych Piaskach na trasie z Lublina do Zamościa. Dokładnie 6 lat temu prezydent Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie Józefa Franczaka, ostatniego żołnierza niezłomnego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Akademia Zamoyska – dziś rocznica założenia

akedemicj 1938 h poddebskiAkademia Zamojska została założona przez wielkiego wizjonera, człowieka doby renesansu, hetmana Jana Zamoyskiego  dokładnie dnia 15 marca Anno Domini 1595, dziś zatem  mija   419 rocznica tego doniosłego  wydarzenia. Podczas zwiedzania Zamościa  https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746  przekażę Państwu te najważniejsze, najciekawsze  informację, atrakcje czy  anegdoty   dotyczące samej Akademii, jej studentów czy profesorów. Hetman pragnął ofiarować młodym ludziom „tą Krynicę mądrości”, gdyż jego zdaniem  jak pisał w „Odezwie do Polaków” na otwarcie UniwersytetuDobre wychowanie trwalszym jest nad bogactwa, błogosławieństwa tego otwieram wam źródło, w tej to założonej Akademii w której synowie wasi naukę czerpać będą, nic  tak nie ubogaci człowieka jak nauka”. Zamoyski, był człowiekiem, który przerósł swoją epokę, widział zatem więcej niż przeciętny człowiek, podkreślał: „Skorom się przekonał, iż nic w życiu bardziej pożytecznym, bardziej upragnionym nie jest jak nauka i cnota, gdym się przyświadczył, że ni cnoty ni sławy bez umiejętności i nauki dostąpić nie można, cały  poświęciłem się nauce” . W ostatnich dwudziestu latach doświadczyliśmy boomu w nauce, kto żyw zapragnął studiować i przejrzyjmy statystyki, które mówią wyraźnie – człowiek który wykształcony jest większe szanse na pracę ma – szanse powiadam choć różnie to bywa, lecz to już zupełnie inna historia…

 Obecny budynek w formie czworoboku z dziedzińcem pośrodku ufundował syn Hetmana  Tomasz wraz ze swoją żoną Katarzyną z Ostrogskich Zamoyscy. Jest to jedna z najstarszych uczelni – trzecia w Rzeczypospolitej – po Krakowskiej i Wileńskiej –  jak również budowli uniwersyteckich w Polsce, którą wznoszono w stylu wczesnobarokowym przez 9 lat, począwszy od roku 1639.W budynku Akademii ( zd. Akademii 1938 r . Podębski) znalazły się miejsca na sale wykładowe, bibliotekę, drukarnię a także  mieszkania profesorów i studencką bursę. Duży wewnętrzny dziedziniec z dwu stron (na parterze) nie miał ścian, piętro umiejscowiono na filarach połączonych charakterystycznymi dla Zamościa półkolistymi arkadami, nad którymi biegł wokół całego podwórza fryz z ozdobnymi ornamentami. Niestety, arkady zabudowano w XIX wieku, gdy budynek Akademii zaborca rosyjski zamieniał   w koszary. Wtedy też skuto kamienne dekoracje portali i okiennych obramień. W wielu innych miejscach Starego Miasta Moskale dokonali innych zniszczeń, czy jest sens zastanawiać się dlaczego ?, czy my „upiększaliśmy”   Kreml ?.

akademia ratUczniowie i profesorowie wrócili do swego gmachu w 1866 roku i od tamtej pory (z przerwą na II wojnę światową) uczelnia znów pełni funkcję edukacyjną. Przez wiele lat mieściło się tu liceum męskie i żeńskie a uczniowie i uczennicę mogli się razem spotykać jedynie na wspomnianym dziedzińcu lub w bibliotece . Dziś krótko zasygnalizuję, że właśnie na dziedzińcu starej Akademii Zamojskiej zrodziła się pierwsza wielka miłość …Marka Grechuty, o czym opowiem więcej   podczas zwiedzania Zamościa,

akademia z pałacuObecnie w Ministerstwie rozpatrywany jest wniosek miasta Zamościa o odbudowę gmachu Akademii w dużej mierze nawiązujący do pierwotnych założeń ( choć niestety nie w pełni)  o wartości 36 mln złotych. Ostatecznej decyzji możemy się spodziewać w najbliższym czasie, o czym oczywiście poinformuję na Przewodniku po Zamościu : www.PrzewodnikZamosc.pl oraz stronie facebookowej https://www.facebook.com/PrzewodnikZamosc do polubienia i odwiedznia której również zapraszam. Remont Akademii Zamojskiej będzie obok ważnej roli kulturalnej i naukowej będzie miał doniosły wpływ na rozwój turystyki w Zamościu.

Pierwsze zwycięstwa ( z Rosją ) Jana Zamoyskiego

Jan_Zamoyski_Hetman na koniu                                           HETMAN WIELKI KORONNY  JAN ZAMOYSKI

Stefan Batory nie mówił po polsku, jednak bardzo szybko dostrzegł i docenił  osobę Jana Zamoyskiego, oczywiście pomogł w tym  fakt, że obydwaj świetnie władali kilkoma językami obcymi oraz jako absolwenci wspaniałej Akademii w Padwie doskonale się rozumieli.

W Zamościu  pod kierownctwem włoskiego architekta Bernardo Morando od kilku miesięcy trwały pracę przy budowie miasta: wznoszono już pałac Zamoyskich, pierwsze kamienice przy rynku czy mury obronne    lecz  historyczne zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem tu:   https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746  zapraszam serdecznie . W tym właśnie czasie  doszło do  drugiej wyprawy na Moskwę. Pod Wileżem w dniu 6 sierpnia 1580 roku, a zatem w święto Przemienienia Pańskiego (znamy kaplicę Zamoyskich  w katedrze!) miała miejsce pierwsza bitwa Jana Zamoyskiego, a należy wiedzieć, że wszystkie jego bitwy były zwycięskie !. Wojsko przyszłego hetmana zostało ubrane w czarne stroje ( na znak żałoby po śmierci jego ukochanej żony Krystyny Radziwiłłówny i ich córeczki Elżbiety ) budziło wśród obrońców wielką grozę. W końcu  tego samego dnia, późnym wieczorem w wyniku natarcia wojsk polskich  twierdza padła a zamek został zdobyty. Szybko do Wileża przybył sam król Stefan i mógł się na własne oczy przekonać jak teoretyczna wielka  wiedza Zamoyskiego została wcielona w życie – na polu walki. Dodam w tym miejscu, iż Jan miał w zwyczaju przed rozpoczęciem bitwy, jak również w czasie pokoju studiować dzieła wielkich wodzów, a już szczególnie starożytnych jak choćby Juliusza Cezara czy Aleksandra Wielkiego. Po zdobyciu tej rosyjskiej twierdzy niby po przekroczeniu Rubikonu,  Zamoyski mógł podobnie tak jak Cezar krzyknąć „alea iacta est” i ruszyć dalej na wschód (gdy Cezar na południe), z tym że nie sam lecz z królem :-).

Armią wielkiego księstwa litweskiego, sprzymierzonego oczywiście z armią polską  dowodził jego powinowaty, wielki hetman litewski Mikołaj „Rudy” Radziwiłł ( stryj zmarłej Krystyny). W dużej mierze dzięki działaniom i umiejetnościom wojennym Zamoyskiego  w dniu 6 września 1580 roku została zdobyta bardzo ważna twierdza, Wielkie Łuki. Nie łatwo przyszło Janowi ze Skokówki opanowanie zamku  Zawłocie, który „jako kaczka na wodzie siedział”. Nie było jednak rzeczy niemożliwych dla naszego  bohatera, który   po wybudowaniu odpowiednich  mostów, jednego dla Polaków a drugiego dla sojuszników Węgrów zdobył i ten zamek.

Druga kampania przeciwko Moskwie została zakończona wielkim sukcesem ( o pierwszej wyprawie moskiewskiej pisałem tutaj: https://przewodnikzamosc.pl/?p=1952), pokonaniem Rosjan i wyparciem ich na wschód przez co zwiększyło się bezpieczeństwo  zjednoczonego Królestwa Polski i Litwy. W dowód zasług Król Stefan Batory  11 sierpnia 1581 roku mianował Zamoyskiego   Hetmanem Wielkim Koronnym Obojga Rzeczypospolitej. Trudno prowadzić alternatywne  wizje przyszłości, lecz gdyby Batory żył 10, 20 lat dłużej, Rzeczypospolita mogłaby być …jeszcze większą potegą i na trwałe zabezpieczyć się od Rosji i wojny z tym państwem, co nawet dziś jest tak istotne !.

 

 

Środa Popielcowa i Wielki Post na Zamojszczyźnie

kolgiata lata 30 teNa zdjęciu widzimy kolegiatę w Zamościu wraz z wieżą tuż przez wybuchem drugiej wojny świątowej. W Środę Popielcowa, która swą nazwę wzięła od posypywania głów popiołem (Popielec), obowiązuje dziś wstrzemiężliwość  od spożywania pokarmów mięsnych ale i ograniczenia ilościowe w posiłkach, rozpoczyna się 40 dniowy post, w tym roku szczególny to czas, czas wielkiego niepokoju na wschodzie, w związku z tym wymaga też wyjątkowej modlitwy oraz postu, Dlaczego 40 dni ? , jest to nawiązanie do 40 dni potopu, 40 lat wedrówki Izraelitów przez pustynię, 40 dni przebywania Mojżesza na Górze Synaj, gdzie otrzymał 10 przykazań.

p2

Dawniej w okolicy Zamościa czy Krasnobrodu  post był bardziej surowy. Nie jedzono potraw mięsnych w poniedziałki, środy i piątki, zdarzało się, że w piątki nie jedzono niczego gorącego.

Na Zamojszczyźnie zwyczajowo wyparzano wszystkie naczynia kuchenne, szorowano je popiołem po to, aby można było uniknąć kontaktu z  tłuszczem w potrawach postnych. Gospodynie troszczyły się, by domownicy odczuwali nieustannie głód…

Rosja i wojna

Matejko „Batory pod Pskowem”

Podczas rządów króla Stefana Batorego i kanclerza, a następnie hetmana wielkiego Jana Zamoyskiego miały miejsce podobne wydarzenia jak obecnie.

Był rok 1577 Rosja pod wodzą Iwana Groźnego ruszyła na zachód, bardzo szybko zajmując Inflanty,a  tereny te należały do Litwy czyli Rzeczypospolitej. Moskiewscy bojarzy byli wyjątkowo okrutni, często posuwali się do okrutnego znęcania się nad mieszkańcami zagarniętych ziem – „Skwarzenie na wolnym ogniu nie należało do rzadkości„,  gwałtu na niewiastach – w jednej z miejscowości kobiety wysadziły miasto obawiając się nadchodzących bojarów. Rosjanie podobnie zachowywali się na przestrzeni następnych wieków i jak widzimy  Putin dobrze zna stare metody.

Powrócmy do czasów wielkiego hetmana Jana,  po kikuletnich staraniach, korespondencji prowadzonej z Mikołajem „Rudym” Radziwiłem Zamoyski wziął ślub z jego bratanicą, młodziutką księżniczką Krystyną w Białej a następnie – 12 stycznia 1578 roku – miały miejsce uroczystości weselne na zamku w Ujazdowie pod Warszawą. Po upływie zaledwie dwóch miesięcznych król Stefan Batory  w dniu 1 marca 1578r. mianował Zamoyskiego kanclerzem wielkim koronnym, a ten natychmiast rozpoczął ofensywę w polskim sejmie mającą na celu zebranie funduszy oraz zaciągnięcie wojska na wojnę z Rosją. Działania kanclerza były bardzo skuteczne i 11 sierpnia 1578 roku armia polska w liczbie 35 tyś żołnierzy wspomgana przez wojska zaciężne ruszyła na Moskwę. Polacy wystejąc  obronie Litwinów skierowali swe działania przeciwko Moskwie, czy współczesny świat zdobędzie się na skuteczny opór przed Rosją?

Dzień Żołnierzy Niezłomnych w Zamościu 1.03.2014

zołnierze wykleci

W Zamościu 1 marca odbędą się uroczystości Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.

W programie: Msza św. o godz. 11:30 w kościele garnizonowym WP pw. św. Jana Bożego, ceremoniał wojskowy, przemówienie historyczne Prezesa Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Oddział Zamość Sławomira Zawiślaka, złożenie wieńców i kwiatów przed tablicą poświęconą pamięci żołnierzy AK i Żołnierzy Wyklętych na ulicy Kolegiackiej. W uroczystościach weżmie również udział 3 Batalion Zmechanizowany w Zamościu.  Od godz. 14:30 do 16:30 potrwa projekcja filmów dokumentalnych poświęconych Żołnierzom Wyklętym. Miejscem spotkania będzie Centrum Pastoralne przy parafii św. Michała Archanioła w Zamościu.

„Zapora” Żołnierz Niezłomny, dowódca AK Inspektoratu Zamość

Hieronim_Dekutowski_34„Zapora” wraz z kolegami z Oddziału

Już jutro dzień Żołnierzy Niezłomnych ( Wyklętych),  a jeden z nich to  wielki bohater Zamościa, Zamojszczyzny (…), walczący o wolność Ojczyzny podczas okupacji niemieckiej jak i po wkroczeniu na nasze tereny armii sowieckiej.

Hieronim Dekutowski pseudonim „Zapora„,  ( ur. 24.09.1918 r. k. Tarnobrzegu), w okresie wojny obronnej 1939 r. walczył w naszym regionie, także w lasach Roztocza, po długiej drodze na zachód,  przeszkolony jako Cichociemny został zrzucony do Polski z Anglii we wrześniu 1943 roku. Zasłynął jako obrońca mieszkańców Zamojszczyzny przed wysiedleniami. Dowodził 4. komp. 9. pp. w Inspektoracie Rejonowym Armii Krajowej  Zamość, następnie  WiN na Zamojszczyźnie i Lubelszczyźnie w okresie okupacji hitlerowskiej oraz po wkroczeniu armii sowieckiej do Polski. Pomoc ,,Zaporczykom” niósł klasztor w Radecznicy, gdzie odbywały się narady dowódców. Wskutek zdrady kolegi z oddziału we wrześniu 1947 r., podczas próby przedostania się na Zachód, „Zapora” wraz z kolegami walki został aresztowany – najprawdopodobniej była to prowokacja Urzędu Bezpieczeństwa. W więzieniu UB na Mokotowie był torturowany w „wyrafinowany” sposób, połamano mu nogi, ręce, wybito wszystkie zęby, zamknięto w karcerze aż do dnia egzekucji. Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski i 7 września  komunistyczni oprawcy wykonali wyrok śmierci.  5 marca 2008 r. prezydent Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie mjr Dekutowskiego i jego sześciu żołnierzy straconych wraz z nim Orderami Odrodzenia Polski. (PAP). O innych bohaterach walczących o wolna Polskę, żołnierzach „Zapory” napiszę jeszcze dziś, lub jutro…

Księżniczka Zofia

palac-czartoryskich-w-pulawachZofia Zamoyska z Czartoryskich ur. 15.10.1778 roku w Warszawie, zm. 27.02.1837 roku we Florencji – dziś przypada 177 rocznica jej śmierci – przez pierwsze lata życia mieszkająca w pałacu w Puławach ( na zdjęciu), była wyjątkowo, wręcz zjawiskowo piękną niewiastą, uważano ją nawet   za najbardziej urodziwą  damę Europy epoki Oświecenia.

Karnawał zbliża się do końca, Już pojutrze jego ostatnia sobota, „ostatki” ( w niektórych regionach Zamojszczyzny nazywane „kłódką”). Ten artykuł jest własnie wspomnieniem Matki Rodu Zamoyskich opowiada także o balach i zabawach sprzed wieków.

zofia-z-czartoryskich-zamoyska-ponoc-najpiekniejsza-kobieta-swoich-czasow

Malarze wprost „bili się” o to by móc  sportretować śliczną księżniczkę. Poeci uznawali za jutrzenkę piękności, pączek róży –  tworzyli dla niej wiersze , wśród nich  J. Szymanowski pisał:

„Zosiu, Zosiu moja Luba, jakżeś oczom miła,

pięknych kwiatów jesteś zguba i róże zgasiłaś.”

i wiersz Kniaźnina :

„Potok z góry bystro płynie,

Zielonej grożąc równinie,

Ryczy burza, szumią wiatry,

Łamie wicher pyszne Tatry,

W kwitnącej Zosia dolinie,

Między gór strażą dokoła,

Wita jutrzenkę wesoła.”

Już w czternastej wiośnie życia księżniczka Zofia została wyróżniona przez samego króla Stanisława Poniatowskiego i wybrana przez Niego – na corocznym karnawałowym spotkaniu najwyższych rodzin  na najpiękniejszą młodą damę Rzeczypospolitej.

Zofia Cz matka rodu zamoyskich  6 dzici a bylo 10

Trwają ostatki, kończy się karnawał, a podczas jednego z balów – w pałacu Czartoryskich w Puławach – tak opisuje pannę Czartoryską jej bliska znajoma Anna Nakwaska : „Księżniczka Zofia była panną młodą. Widzę jeszcze po latach śliczną, młodziusieńką twarzyczkę, iskrzące się oczy w złocistym wianku na głowie, co czarne włosów jej sploty przystrajał, kiedy, jako wieśniaczka przoduje i wywija ochoczo krakowiaka” A tańczono wtedy aż do świtu całą noc, to była wielka atrakcja dla wspólczesnych ludzi wyższych sfer, między innymi w Puławach czy Zamościu . Ale jak wyznawała, z pewnym żalem sama późniejsza Ordynatowa Zamoyska „zabawa zdawała się być wtedy najważniejszym obowiązkiem, wszystko wtedy musiało być zabawne”

Księżniczka Zofia poślubiła wielkiego mecenasa sztuki XII Ordynata Stanisława Kostkę Zamoyskiego i urodziła dziesięcioro dzieci, 7 synów i 3 córki, na portrecie powyżej widzimy ją wraz z 6 dzieci.

A oto „Rady dla córki”  Zofii Ordnatowej Zamojskiej :

„Bądź łagodną, moja droga. Bóg ci to sam nakazuje, jest to najpiękniejsza i najponętniejsza cnota w kobiecie, bądź nią, bo ona ci zachowa przywiązanie twego męża, a panowanie łagodności jest jedynem panowaniem, o które kobiecie ubiegać się wolno, ale jest ono wszechmocne. Bądź łagodną nawet z zalotności, na tę jedyną zalotność pozwalam, bo nic brzydszego, nic bardziej odpychającego być nie może, jak opryskliwość, nic nie szpeci więcej kobiety najmilszej, nic bardziej nie niszczy jej wdzięku”

W ogromnej mierze współcześnie żyjący Zamoyscy wywodzą się z małżeństwa  Stanisława Kostki z Zofią z Czartoryskich, którzy są prapra…dziadami obecnego prezydenta Zamościa Marcina Zamoyskiego jak również pisarza Adama Zamoyskiego

Armia Krajowa w Zamościu

normal_Partyzanci___KOnrada w parku koniec lipca 1944

Na zdjęciu Partyzanci z Armii Krajowej w parku w Zamościu, kilka godzin po przejęciu Hetmańskiego Grodu z rąk niemieckiego okupanta – 25 lipiec 1944.  Chłopcy z lasu wkroczyli do Zamościa – kilka godzin przed  armią bolszewicką – byli entuzjastycznie witani przez mieszkańców miasta . Następnie rozpoczął się bardzo trudny okres panowania NKWD i komunistów w Polsce, Zygmunt Klukowski w swej „Zamojszczyzna” pisał, że był to gorszy czas niż okupacja niemiecka.

Chcę pojechać na zamojską  wieś, z dziadkiem  znów w bezkres gnać mimo, że zadymka, zamieć,  gniady i siwy  ciągną sanie …odwiedzę  Stryja w Rachodoszczach    w starej chacie  posłucham wspomnień o AK… . Wspólne akcje gdzie rozkazy wydawał Stryj Stanisław Malicki „Listek” dowódca placówki dziadek Jan Malicki również udział brał prowdząc swoj pluton. Wysadzali mosty, zatrzymywali niemieckie pociągi, walczyli w obronie swych matek, żon, dzieci, nie pozwalali niemieckiej nasiedlonej ludności na spokojne życie w domach

Fragment z książki :

Pewnego dnia latem, w czasie okupacji,  do domu dziadka przyjeżdżają Niemcy, natychmiast rozchodzi się przerażająca wieść: „zabrali sąsiada Ignacego Malickiego”. W tym miejscu zaznaczę, że Ignacy trafił na długie lata do Niemiec „na roboty” a jego żona została sama z gromadką małych dzieci. Na szczęście po zakończeniu wojny i ciężkiej pracy Ignacy  wrócił do rodzinnej miejscowości.  Tymczasem wracamy do najazdu Niemców na mieszkańców Bożejwoli – Żyznowa. Niewiele minut po aresztowaniu sąsiada rozlega się groźne stukanie do drzwi moich dziadków, babcia Józefa wraz z dziećmi słyszą głośny głos jednego z żołnierzy: „Sofort Aufmachen !” i za chwilę: „Wo ist der Mann ?”, był też tłumacz, który przedstawia w jakim celu „goście” pojawili się w gospodarstwie. Dziadek chwile wcześniej chroni się na strychu domu, zatem żandarmeria niemiecka go nie zastaje a babcia z niemowlęciem na ręku ( Piotrem) odpowiada na pytanie gestapowca: „poszedł do sołtysa załatwić sprawę kontyngentu”. Dziadek tymczasem sprawne skocze ze strychu, szybko przemyka kilkanaście metrów i chroni się w łanach wysokiego żyta. Tymczasem Niemiec grozi jego żonie  naładowana bronią !  i mówi:

Jeśli Twój mąż gdzieś tu się schował zginiesz Ty i Twoje dzieci !.”

Na szczęście hitlerowcom nie udaje się odnaleźć dobrze ukrytego w łanach wysokiego zboża Dziadka.

W odpowiedzi na wszystkie ( wymienione również w książce „Żyznów dawniej i dziś”) działania okupanta i w obronie mieszkańców Zamojszczyzny wybuchło Powstanie Zamojskie. W czasie Powstania Jan Malicki brał udział w wielu akcjach partyzanckich, na przykład wspominał, iż ubezpieczał z Hutkowa walczących w Bitwie pod Zaborecznem (5 km od Żyznowa).  Bitwa ta odbyła się 1 lutego 1943 r., i była największą bitwą Powstania Zamojskiego, właśnie minęła jej 71 rocznica. Wśród lasów pomiędzy Suchowolą a Krynicami, kilka kilometrów od Żyznowa, partyzanci Batalionów Chłopskich, przy wsparciu Armii Krajowej dzielnie stawili czoła wojskom niemieckim. W wyniku tej bitwy zginęło ponad 100  Niemców i kilkudziesięciu kolonistów zwanych „czarnymi” (według relacji komendanta głównego BCh Franciszka Kamińskiego) natomiast straty ze strony Powstańców były niewielkie  1 zabity i kilku rannych ranny. W dużej mierze wskutek tej zwycięskiej bitwy Niemcy postanowili przerwać akcję wysiedleńczą ludności polskiej obawiając się partyzantów ukrytych w zamojskich lasach.

W zabudowaniach dziadka Jana często kwaterowali partyzanci Armii Krajowej (w tym  Edward Lachawiec ps. Konrad” dowódca oddziału w Łabuniach) i Batalionów Chłopskich. Dochodziło także do spotkań żołnierzy tych dwóch formacji chociażby w Żyznowie u sąsiada  Władysława Radlińskiego. Po wojnie Jan Malicki udzielał się społecznie i religijnie. Zawsze powtarzał jak ważna jest praca na roli gdyż – cytuje słowa dziadka: „Jeszcze chleba i mleka żadna fabryka nie wyprodukowała i nie wyprodukuje”.  Za swoją dzielną postawę w czasie wojny oraz działalność społeczną po jej zakończeniu został udekorowany Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski” Jan Malicki zmarł 1 października 1994 roku w wieku 90 lat ”  – ten ostatni, długi fragment pochodzi z książki „Zyznów dawniej i dziś”, której jestem współautorem 🙂