Archiwa tagu: atrakcje Zamość

Na prima aprilis anegdota o Janie Zamoyskim

br lubW ten żartobliwy dzień przedstawiam anegdotyczną opowieść Michała Żółtowskiego, brata ciotecznego Ordynatowej  Róży Zamoyskiej z Żółtowskich. „Opowiem, co słyszałem o Janie Władysławie Zamoyskim z Podzamcza. Był żonaty z Francuzką, Ludwiką Eugenią Pelissier, księżniczką de Malakoff. Będąc z nią w Wiedniu, chciał, by została mianowana damą dworu na dworze cesarskim. Takie były wtedy zwyczaje w rodzinach arystokratycznych. Tu jednak zaczęły się trudności. Na dworze istniała specjalna komisja mająca o takiej nominacji decydować. Jej dochodzenia wypadły negatywnie. Ojciec młodej Zamoyskiej, marszałek Pelissier, choć nosił tytuł książęcy nadany przez Napoleona III za zdobycie twierdzy w czasie wojny krymskiej, nie pochodził ze szlachty. Dama dworu musiała posiadać aż 16 świadectw swego szlacheckiego pochodzenia, wliczając w to dziadków i pradziadków.
Rozgniewany odmową Jan Zamoyski udał się do pracowni Jana Matejki w Krakowie i zamówił dużych rozmiarów obraz historyczny, przedstawiający hetmana Jana Zamoyskiego prowadzącego w triumfalnym pochodzie wziętego do niewoli pod Byczyną arcyksięcia Maksymiliana z Habsburga. Obraz ten, wystawiony w Wiedniu, wzbudził wiele wesołości wśród przebywających tam Polaków. Niestety, spłonął on później w Powstaniu Warszawskim.” za stroną www.zoltowscy.org.pl

hetman_Jan_Zamoyski_pod_Byczyna

Kopie obrazu „Zamoyski pod Byczyną” możemy oglądać w Muzeum Zamoyskich w Zamościu gdzie przewodnik po Zamościu chętnie zaprowadzi i opowie także o innych historiach i atrakcjach, O bitwie pod Byczyna pisałem kilka wpisów poniżej – dodam jedynie,  że na górze przedstawiłem zdjęcie bramy lubelskiej, przez którą hetman Zamoyski wprowadził do miasta swojego więźnia Arcyksięcia Maksymiliana. Zatem zapraszam na zwiedzanie Hetmańskiego Grodu – https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

Marek Grechuta ” Gdzieś na na mapy skraju” (Zamość)

grechuta mówiokkkkk

Spotykam się z różnymi, w tym krytycznymi głosami na temat wielkiego artysty pochodzącego z Zamościa, oczywiście każdy ma prawo do swojego zdania, jednak nie zawsze musi być  tak jak nam się wydaję. Marek Grechuta „Na mapy skraju” , w  jednym ze swoich ostatnich utworów , które nam pozostawił nie zapomniał o miejscu swojego urodzenia, nauki w liceum – byłej Zamojskiej Akademii, pierwszej, gorącej miłości…Do Padwy Północy wracał chociaż myślami, tekstem piosenki etc.

Miasta Partnerskie Zamościa

sighisoara-piekneJak wiemy Zamość współpracuje z kilkoma miastami partnerskimi z całej Europy takimi jak np Żółkiew czy Schwabisch Hall, ale sa też inne mniej znane, proszę powiedzieć co to za gród ?, z pewnościa należący do najpiękniejszych miast bliskich Padwie Północy, a może uda nam się  dostrzec podobieństwo?…

sigosoraGdyby ktoś jeszcze nie wiedział to chętnie spotkam się, opowiem więcej nie tylko o miastach partnerskich podczas zwiedzania Zamościa, chętnie zaproszę równiez na bliskie i piękne Roztocze https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=1129

Kamienice Ormiańskie w Zamościu

ormiańskieZamość, początek lat siedemdzisiatych gdy turystyka nie stała jeszcze na taki  wysokim poziomie jak obecnie. Przed nami Kamienice Ormianskie jeszcze przez modernizacją przeprowadzoną pod kierownictwem prof. Wikota Zina, który pochodził z Hrubieszowa, a był autorem znanego niegdiedyś progarmu telewizyjnego „Piórkiem i Weglem” https://www.youtube.com/watch?v=94afeT-ooyc ( tu kolorowy fragment o Zamościu z roku1973). Kamienice te stanowią wielką atrakcje szczególnie dla wycieczkowiczów, gdyż zabytki te mieszczą w sobie Muzem Zamojskie a wnimwiele cannych pamiątek z przeszłości Miasta Arkad, Rouy Zamoyskich.

Ormiańskie 70 te

Jak widzimy na starej fotografii, w pobliżu tych kamienic także znajdował się kwietnik ( obecnie już go nie ma), gdzie młodzież, matki z dziećmi, starsze panie, jak również turyści ze szczególną przyjemnością  usiąść i cieszyć się wolną chwilą na Rynku Wielkim.

Restauracji zostały poddane Kamienice: Wilczkowska, Rudomiczowska, Pod Aniołem, Pod Małżeśńtwem, Pod Madonną. Zespól odnowił fryzy podookienne, elementy zdobnicze, a przede wszystkim attyki zasłaniające dachy i mające funkcje dekoracyjne. Jak prezentują się obecnie najlepiej jest zobaczyć na własne oczy po przyjeździe do Perły Renesansu, a przewodnik chętnie opowie więcej o tych pięknych kamienicach zwanych ormiańskimi, a tym epizodem zwiedzanie Zamościa dopiero się rozpocznie.

Mury obronne Zamościa zawsze broniły przed wrogiem!

mury do góryNiech się mury pną do góry !, Zdjęcie z tego tygodnia, jak widzimy prace przy rekonstukcji murów obronnych  wokół Strego Miasta ruszyły pełną parą , tak że nawet możnaby się pokusić o pytanie ilu budowlańców pracuje na przedstawionym zdjęciu ? ;-).

Mury okalające Hetmański Gród to wciąż powiększająca się atrakcja 😉, szczególnie interesująca dla turystów, których każdego roku co raz więcej i chętniej  przybawa na Zamojszczyznę – zatem przybywa nie tylko murów ale i Wycieczkowiczów :-). Są miejsca widokowe, z których doskonale widać bastiony, kurtyny, nadszańce, podczas zwiedzania chętnie je wskażę oraz opowiem bitwach, które w przeszłości toczyły się o Zamość. W roku 1648 przybyli tu Kozacy dowodzeni przez Bohdana Chmielnickiego a 8 lat poźniej Szwedzi na czele, których stał krół Karol Gustaw, jedną i drugą armię powstrzymał dzielny Jan II Sobiepan Zamoyski. Następnie w ciągu wieków miały miejsce pod Zamościem kolejne bitwy ale nieprzyjaciel nigdy nie zdobył tych murów! Kontakt dla zainteresowanych Turystów: PrzewodnikZamosc@gmail.com

Rozmowa o Janie Zamoyskim

Przedstawiam tu rozmowę przeprowadzoną  na stronie: https://www.facebook.com/PrzewodnikZamosc?ref=stream :
Przewodnik Zamość Wielki to człowiek Jan Zamoyski, równy był królom, cesarzom, gdy patrzę na dokonania jego zycia, dzieła które pozostawił, nie mogę uwierzyć, że wszystko to uczynił jeden człowiek, swobodnie możnaby tym zyciorysem obdzielić cały szwadron bądź nawet batalion. Bardzo mnie raduje, że są Osoby, których także dostrzegają wielkość założyciela Padwy Pólnocu i mówię to bardzo serio. Nie wychodzimy teraz poza okres studiów, Jan pozostawił za sobą wspaniałą opinię i  ufundowano najpierw jadną a następnie drugą tablicę na jego cześć i zawieszono w krużgankach Akademii. Dodam, że był >pierwszą< osobą, która otrzymała list polecający do króla od Senatu Republiki Weneckiej . Jan Zamoyski przez całe życie powtarzał  Patavium virum me fecit Padwa uczyniła mnie mężem a Republikę Wenecką uważał za swoją drugą Ojczyznę. Mam nadzieję że będziemy mogli jeszcze prozmawiać i oczywiście nie stoi nic na przeszkodzie nic żeby ktoś włączył się do rozmowy 🙂 Pozdrawiam
  • Przewodnik Zamość Tak jest, student Obojga praw, a jakich praw ? 🙂 Czekam na szerszą relację, dodam jedynie, że kopie jednej tablicy mamy w Muzeum Zamojskim
  • Piotr Piotrowski Mieszkańcy Zamościa dumni są z pięknego miasta, dumni są również z jego założyciela Jana Zamoyskiego, jednak nie wielu jest świadomych jaka była droga Jana Sariusza Zamoyskiego do jego wielkości.

    Ojciec który marzył o większej niż posiadacz ziemski karierze wysłał 13 letniego syna Jana do Paryża. Jan Zamoyski podobno był tam paziem późniejszego króla Francji Franciszka II. Jednak nie interesowało go dworskie życie i często korzystał z wykładów na konserwatywnej (wciąż jeszcze wtedy „średniowiecznej”) Sorbonie i będącym w opozycji do niej humanistycznym i oświeceniowym Kolegium Królewskim. Tam poznał dzieła Arystotelesa, którego twórczość zafascynowała i pochłonęła młodego Jana. Po 4 latach na krótko wrócił do domu. Żądny wiedzy wyjeżdża do Strasburga gdzie studiował filologię grecką i sztukę retoryki! Stamtąd wyruszył od Włoch. Ta decyzja otworzyła mu drogę do chwały i wielkości
    W Padwie studiował na wydziałach prawa i nauk wyzwolonych. Tam wśród studentów i profesorów zdobywa wielką popularność. W wieku 19 lat (!) reprezentował nawet jednego z profesorów (nie pamiętam nazwiska) w sporze z jego adwersarzem (również profesorem) i to nie tylko przed władzami uczelni ale również w Wenecji! W wieku 20 lat jako student miał honor przemawiać na pogrzebie swojego mistrza profesora anatomii i chirurga, a jego wspaniała mowa została wydana drukiem!
    Dzięki wspaniałej retoryce zdobywał serca i umysły! Pogłębiał studia z prawa który był jego głównym kierunkiem, jego mistrzem był profesor prawa rzymskiego. To właśnie to „drugie” prawo i jego zgłębianie miało kolosalny wpływ na młodego Zamoyskiego! pochłaniał wiedzę dotyczącą wszystkiego co wiązało się z historią, ustrojem, prawem Rzymskim i jego instytucji. Napisał pracę o Senacie Rzymskim. W pracach ukazywał, że służba senatora to powołanie, odpowiedzialność, ze swoimi prawami i obowiązkami, w innej przedstawił jak ważny jest senat i jak wiele od niego zależy. Interesował się również rzymskim sądownictwem… Jan Zamoyski to przykład 100% człowieka renesansu całym swoim życiem świadczący o tym że połączenie pracowitości i mądrości przynosi wspaniałe efekty. Co najważniejsze doceniony został przez sobie współczesnych i następne wieki…

    Po zakończeniu funkcji rektora i otrzymaniu tytułu doktorskiego Uniwersytet w Padwie i władze Wenecji wystawiły mu oprócz wspomnianych przezemnie tablic list adresowany do Króla Polski Zygmunta Augusta w którym polecały łaskawości i opiece Króla , jego utalentowanego podwładnego – Jana Sariusza Zamoyskiego, który w przedziwny sposób pozyskał sobie życzliwość nie tylko młodzieży studiującej w Padwie, ale również wszystkich obywateli i urzędników.
    Nie dziwi więc fakt, że po powrocie do Polski jego kariera przybrała tak wspaniały obrót.
    Moim zdaniem był prawdziwym obywatelem EUROPY i to już przed setkami lat!

    Przewodnik Zamość  Rola Piotra Kłoczewskiego była bardzo istona podczas wyboru rektora w roku 1563. Kandydatem frakcji polskiej został Jan Zamoyski, jednakże Polacy musieli stoczyć walkę ze studentami niemieckimi, którzy zamierzali obsadzić to stanowisko przez swojego rodaka. W związku z tym przyjaciele Zamoyskiego użyli fortelu: zgłosili jako kandydata imć Kłoczewskiego w rzeczywistości, „po cichu” popierając Jana ze Skokówki. Dzięki wsparciu studentów bliskim nam narodów takich jak Węgrzy, Czesi Zamoyski otrzymał kilkanaście głosów, …Niemiec jeden. Już od czasów padewskich Jan nie był przychylny Niemcom, co miało duże znaczenie przy wyborze kolejnych krolów Rzeczypospoliej na co Zamoyski wpływ miał ogromny, żeby nie powiedzieć decyduący. Tymczasem przyszły budowniczy Zamościa był zdecydowanie wyróżniającym się studenemt Akademii Padewskiej, miał wpływ na dobór profesorów czy kodyfikacje statów. Kończąc Uczelnię napisał pracę, zdobył tytuł jaki ?
  •  Piotr Piotrowski Ukończył studia z tytułem doktora obojga praw. Na uniwersytecie w Padwie są 2 tablice upamiętniające „naszego” studenta. 😉 z komputera napiszę więcej bo to bardzo ważne zwłaszcza w dzisiejszej polskiej rzeczywistości
  • Przewodnik Zamość Strzał w dziesiątkę 😉 Zamoyski studiując na Uniwersytecie w Padwie czytał „Państwo Boże”, czy zaczytywał się w „Wyznaniach” syna św Moniki, która przez długie lata modliła się aby Augustyn otrzymał łaskę wiary i ten ją otrzymał ( lektura dzieł Augustyna miała wielki wpływ na Zamoyskiego)! Kto modlił się za Jana ze Skokówki ? jego matka Anna z Herbutów raczej się nie, gdyż razem z mężem Stanisawem byli kalwinami . Fundator Zamościa i katedry z pewnością zdecydował o umieszczeniu w kaplicy akademickiej figury biskupa z Hippony, którego dzieła tak ogromny wpływ wywarły na jego zycie. Poza tym młody Jan bardzo często bywał w Sanktuarium Świętego Antoniego w Padwie i to jest drugi Święty ( w Padwie nazywany poprostu „Sante” i już wiadomo o którego chodzi), który także wywarł znaczący wpływ na naszego bohatera. Wyjątkowy to wielki człowiek kościoła, nazywany świętym całego świata, upamiętniony także w Zamościu, ma swoje miejsce we kościołach Starego Miasta, Francziszkanów, Św. Mikołaja, Św, Katarzyny, które powstały przed wiekami.

Przewodnik Zamość Dziękuję Panu i Wszystkich zapraszam na stronę ;-). Wspaniała, rzeczowa odpowiedź, zatem rodzi się takie pytanie : w jaki sposób Jan Zamoyski poznał dzieła ucznia św. Ambrozego?  I co to spowodowało?  to już pytanie z wyższego stopnia wtajemniczenia 🙂

  • Przewodnik Zamość Może teraz (o Antonim chętnie porozmawiam w innym wpisie – przygotuje jakieś zdjęcie także zapraszam) kwestia wyboru  Jan Zamoyskiego na rektora Uczelni w Padwie. Polacy walczyli o to stanowisko z nacją niemiecką i weszli w porozumienie ze  studentami bliskich Rzeczypospoltej krajów i jak się ma do tego wszystkiego imć Kłoczewski? 🙂

  • Piotr Piotrowski Mieszkańcy Zamościa dumni są z pięknego miasta, dumni są również z jego założyciela Jana Zamoyskiego, jednak nie wielu jest świadomych jaka była droga Jana Sariusza Zamoyskiego do jego wielkości.

    Ojciec który marzył o większej niż posiadacz ziemski karierze wysłał 13 letniego syna Jana do Paryża. Jan Zamoyski podobno był tam paziem późniejszego króla Francji Franciszka II. Jednak nie interesowało go dworskie życie i często korzystał z wykładów na konserwatywnej (wciąż jeszcze wtedy „średniowiecznej”)  Sorbonie i będącym w opozycji do niej humanistycznym i oświeceniowym Kolegium Królewskim.  Tam poznał dzieła Arystotelesa, którego twórczość zafascynowała i pochłonęła młodego Jana. Po 4 latach na krótko wrócił do domu. Żądny wiedzy wyjeżdża do Strasburga gdzie studiował filologię grecką i sztukę retoryki! Stamtąd wyruszył od Włoch. Ta decyzja otworzyła mu drogę do chwały i wielkości
    W Padwie studiował na wydziałach prawa i nauk wyzwolonych. Tam wśród studentów i profesorów zdobywa wielką popularność. W wieku 19 lat (!) reprezentował nawet jednego z profesorów (nie pamiętam nazwiska) w sporze z jego adwersarzem (również profesorem) i to nie tylko przed władzami uczelni

została wydana drukiem!
Dzięki wspaniałej retoryce zdobywał serca i umysły! Pogłębiał studia z prawa który był jego głównym kierunkiem, jego mistrzem był profesor prawa rzymskiego. To właśnie to „drugie”  prawo i jego zgłębianie miało kolosalny wpływ na młodego Zamoyskiego! pochłaniał wiedzę dotyczącą wszystkiego co wiązało się z historią, ustrojem, prawem Rzymskim i jego instytucji. Napisał pracę o Senacie Rzymskim. W pracach ukazywał, że służba senatora to powołanie, odpowiedzialność, ze swoimi prawami i obowiązkami, w innej przedstawił jak ważny jest senat i jak wiele od niego zależy. Interesował się również rzymskim sądownictwem… Jan Zamoyski to przykład 100% człowieka renesansu całym swoim życiem świadczący o tym że połączenie pracowitości i mądrości przynosi wspaniałe efekty. Co najważniejsze doceniony został przez sobie współczesnych i następne wieki…

Po zakończeniu funkcji rektora i otrzymaniu tytułu doktorskiego Uniwersytet w Padwie i władze Wenecji wystawiły mu oprócz wspomnianych przezemnie tablic list adresowany do Króla Polski Zygmunta Augusta w którym polecały łaskawości i opiece Króla , jego utalentowanego podwładnego – Jana Sariusza Zamoyskiego, który w przedziwny sposób pozyskał sobie życzliwość nie tylko młodzieży studiującej w Padwie, ale również wszystkich obywateli i urzędników.
Nie dziwi więc fakt, że po powrocie do Polski jego kariera przybrała tak wspaniały obrót.
Moim zdaniem był prawdziwym obywatelem EUROPY i to już przed setkami lat!
Pozdrawiam! PP

  • Piotr Piotrowski Nie wiem jaka rolę pełnił w wyborze Jana Zamoyskiego Piotr Kłoczewski nie mam aż takiej wiedzy :), ale muszę dodać że w pewnym sensie Kłoczewski był to „sąsiad” Zamoyskich. Gdzieś w okolicy Ryk jest jego rodzinny Kłoczew… Swoją drogą Kłoczewski i Zamoyski jako kalwini w tym samym czasie w Padwie przechodzą na katolicyzm..
    Z Padwą to rzeczywiście ciekawa historia:)
    Po Paryżu i uniwersytecie w Strasburgu przeniósł się do Padwy. Delikatnie mówiąc nie był tam jedynym Polakiem 😉 i został wybrany na reprezentanta frakcji polskiej. Co ciekawe dochodziło nie tylko do polityczno-merytorycznych potyczek, różnice poglądów nieraz kończyły się krwawo. Jednak dzięki wrodzonemu talentowi oratorskiemu, mądrości i wyczuciu Zamoyski został wybrany na rektora uniwersytetu w Padwie przy ogólnej zgodzie wszystkich stron, ale to już na następny komentarz :).
    Św Augustyn z Hippony przez protestantów był uważany za duchowego „ojca” protestantyzmu. Warto przypomnieć że Jan Zamoyski przeszedł na katolicyzm podczas pobytu w Padwie. Jako protestant na pewno znał dzieła św. Augustyna z Hippony i może właśnie podczas pobytu w Padwie i głębszych studiach dzieł św. Augustyna przeszedł na katolicyzm.. Tak więc dzieła św Augustyna moim zdaniem miały znaczący wpływ na przejście Jana Zamoyskiego na katolicyzm. Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że Zamoyski był rektorem uniwersytetu w Padwie, a następnie przygotowując plany powstania Zamościa miał w planach (które zrealizował) sprowadzenie do miasta franciszkanów. Jego syn Tomasz doprowadził do powstania w murach twierdzy Zamościa najwspanialszej świątyni franciszkańskiej pw. Zwiastowania NMP, świętych Franciszka i Antoniego, Katarzyny i Barbary. Kamień węgielny położono w 1637 r właśnie w dzień św. Antoniego Padewskiego.
    Pozdrowienia!

  • Piotr Piotrowski Dziękuję za profil Przewodnik Zamość, miło zwłaszcza gdy nie można za często przyjechać do domu… Jeśli chodzi o pytanie; figury przedstawiają Grzegorza Wielkiego i św Augustyna z Hippony, obaj to doktorzy kościoła. Warto jeszcze zwrócić uwagę na piękny obraz przedstawiający św. Jana Kantego.
    Pozdrowienia!

Pocztówka Zamościa z 14 stycznia 1914r. !

kopia orazu trzebiński 1914 pocztowka wydana 1914 14 stycznia

Zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem zaprowadzi  dziś nas dokładnie o wiek w przeszłość,  na pocztówce wydanej przez Towarzystowo Artystyczne „Gryf” –  100 lat temu – 14 stycznia 1914 roku – widzimy Ratusz i Kamienice Ormiańśkie już ( jeszcze ) bez attyk. Pocztówka powstała na podstawie nastrojowego rysunku Mariana Trzebińskiego , który był artystą specjalizującym się na porzełomie XIX i XX wieku w obrazach polskich miast w tym także Zamościa.

Wśród zieleni na Rynku Wielkim, której obecnie brak, mieszkańcy i goście  urządzali sobie rodzinne, przyjacielskie spacery, nie świadomi jeszcze zbliżającej Wielkiej Wojny. Podobnie jak my podziwiali piękno Renesansowego Miasta,  które pozostawił jego założyciel Jan Zamoyski. Podczas wędrówek śladami przeszłości, wprowadzę wszystkich chętnych w  ducha tamtego czasu, zapraszam serdecznie równieś zimą, także uczniów ( niebawem rozpoczynają się ferię – SPECJALNE promocje i atrakcje)  -szczegóły : https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

Przy ulicy Grodzkiej

pomnik zamo z grodziej
Jest w Zamościu ulica Gordzka, a przy tej ulicy mieści się księgarnia, do której już pod koniec tygodnia spodziewana jest dostawa książki „Resortowe Dzieci” – jak mówią – niedaleko pada jabłko od jabłoni, czym skorupka za młodu nasiąknie… . Przed świętami I edycja rozeszła się w piorunującym tempie, rozważane są zapisy na nową edycję, warto zainteresować się tą pozycją , nowych egzamplarzy jest zaledwie 40 tysiecy a popyt zdecydowanie przewyższa podaż…

Poza tym sa inne powody by odwiedzić tą księgarnie, wiele wartościowych książek, a szczególnie polecam te dotczące Zamościa i Zamojszczyzny. Ostatnio na przykład ukazała się poszerzona II edycja „Encyklopedii Zamościa„, gdzie znajdziemy niezwykle cenne informacje, ciekawostki, anegdoty o Hetmańskim Grodzie, o ludzich związanych z miastem, przy czytaniu spotka nas wiele atrakcji. Dobrze jest mieć w swojej biblioteczce tą pozycję, będzie z pewnością jej niezwykle cenną ozdobą. Można nabyć równiez książkę o życiu Stanisława Kostki Zamoyskiego, który jest ojcem rodu Zamoyskich, własnie od niego wywodzą sie Zamoscy żyjący  i rozsiani po Polsce i świecie.

Święty Mikołaj przybył do Zamościa

św Mikołaj Biskup Zamość

Na Rynek Wielki Starego Miasta w Zamościu zajechały sanie Świętego Mikołaja zaprzężone w sześć pięknych, zmęczonych koni. Po długiej, podróży Mikołaj wysiadł, podziwiał piękno Perły Renesansu, kamienic, ratusza, przespacerował się w Rynkiem Solnym i dalej na Plac Stefanidesa, skręcił w lewo, w kierunku pomnika Jana Zamoyskiego, po drodze minął gmach dawnej Akademii. Idealne Miasto zachwycało swym urokiem, odrestaurowane kamienice, zabytki ukazały skrywane piękno, odbudowane mury zdawały się znowu być przygotowe by potrzebie stawiać czoła najeźdźcom, Mikołaj zatrzymał się przed katedrą, przyjrzał się z bliska jej odnowionej szacie, teraz gdy zbliżała się swym wyglądem do pierwotnego zamysłu fundatora nabrała jeszcze większego dostojeństwa i wspaniałości.

ś mikołaj i dziciŚwięty Mikołaj spotkał na ulicy dwójkę dzieci, które spacerowały po uliczkach zaułkach Starego Miasta w ten szczególny dzień.

– O popatrz to Święty Mikołaj ! – powiedziała dziewczynka.

– To niemożliwe pewnie ktoś się przebrał i udaje Świętego, lecz podejdźmy bliżej – odrzekł chłopiec

NIeco stremowane dzieci po kilku krokach zatrzymały się przed Świętym Mikołajem.

– Drogie Dzieci, dziś wyjatkowy dzień, dzień w którym na świat w ubogiej szopce przyszło Dzieciątko Jezus, nasz Zbawiciel i z tego powodu radują się ludzie w wielu krajach. Natomiast ja mam dla was szczególną niespodziankę, może powiedzcie co chciałybyście ode mnie otrzymać ?

– ja chciałbym grę komputerową z super szybkim strzelaniem.

– a ja bardzo pragnę lalkę munster, w czerwoniutkim kolorze, której z ust spływa krew…

– dzieci a dlaczego potrzebne Wam są te zabawki ? – zapytał Święty Mikołaj.

– Jak to Mikołaju poczytaj sobie pisma dla dzieci, porozmawiaj z naszymi kolegami to bardzo modne rzeczy, każdy się nimi bawi – odpowiedział chłopiec.

Mikołaj był zafrasowany, nie zamierzał ofiarować takich zabawek, które wyprowadzają dzieci z krainy dzieciństwa do zupełnie juz innej  bajki.

– Takich życzeń nie mogę spełnić ale dziś w ten szczególny dzień mogę Wam pokazać Zamość – rzekł Święty Biskup z Mirry – wejdźcie do moich sań, otulcie się wełnianym kocem i trzymajcie mocno. Sześć rączych koni ruszyło przez płytę Rynku Wielkiego i oderwało od Jej powierzchni. Sanie wzniosły się ponad Zamość jednak na niezbyt dużą wysokość . Dzieci obserwowały swoje miasto, ratusz, rynki, budynek Akademii Zamoyskiej, sanie przez chwilę krążyły nad katedrą i zamojskim parkiem. Dziewczynka i chłopiec  były zachwycone świątecznym oświetleniem Perły Renesansu. Z przejęciem przypatrywały się wielkiej, wspaniale przystrojonej choince stojącej na Rynku Wielkim. Powoli to nietypowe zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem w postaci Świętego Mikołaja zbliżało się ku końcowi, sanie łagodnie obnizyły lot i wylądowały na Rynku Wodnym. Dzieci otrzymały także w zabawki, podziękowały Mikołajowi za wspaniałe prezenty i moc atrakcji,  uradowane szybko pobiegły do domu, gdyż zbliżał się czas wigilijnej wieczerzy.

Tymczasem nasz tajemniczy gość minął dawny klasztor Sióstr Klarysek i Kościół Świętej Anny a obecnie Szkołę Muzyczną i chwilę później wszedł do starego kościoła …Świętego Mikołaja.

PS. Oczywiście biskup nie miał sań tu jednak było inaczej.

Lodowisko na Rynku Wielkim w Zamościu

lod dzici 2

Rozpoczyna się przedświąteczny weekend, śniegu brak nie zaproponuję zatem biegówek natomast dobrym pomysłem na spędzenie wolnego czasu może być jazda figurowa na lodzie przez zamojskim ratuszem. Ostatnio bywa, że łyżwiarzy na Rynku Wielkim jest  więcej niż spacerowiczów w niejedno lipcowe popołudnie. Zdjęcia wykonane „w grudniu popołudniu” a jest dużo osób, które jeźdzą nawet bez ciepłych kurtek szalików.

Na zamojskim lodowisku mozna spotkać prawdziwych mistrzów tego zimowego, królewskiego sportu, raz widziałem nawet zapewne przyszłą Katarinę Witt, która wykonała podwójnego tulupa z przepięknym lądowaniem na jedną nogę i efektownym odjazdem w kierunku Kamienicy Wilczkowskiej.  Czy to jest dobry sposób na zwiedzanie ( raczej podziwianie) Zamościa ? . Pozostaje przekonać sie osobiście, mogę jednak zapewnic na podstawie własnego doświadczenia, że jazda na lodzie to jedna z większych zimowych atrakcji.   Łyżwy mozna wypożyczyć na miejscu i już chwilę         później wypróbować swych sił tuż obok  świątecznego drzewka             i mieć chwilę wielkiej przyjemności i zabawy…lod z oddali