Pierwsze zwycięstwa ( z Rosją ) Jana Zamoyskiego

Jan_Zamoyski_Hetman na koniu                                           HETMAN WIELKI KORONNY  JAN ZAMOYSKI

Stefan Batory nie mówił po polsku, jednak bardzo szybko dostrzegł i docenił  osobę Jana Zamoyskiego, oczywiście pomogł w tym  fakt, że obydwaj świetnie władali kilkoma językami obcymi oraz jako absolwenci wspaniałej Akademii w Padwie doskonale się rozumieli.

W Zamościu  pod kierownctwem włoskiego architekta Bernardo Morando od kilku miesięcy trwały pracę przy budowie miasta: wznoszono już pałac Zamoyskich, pierwsze kamienice przy rynku czy mury obronne    lecz  historyczne zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem tu:   https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746  zapraszam serdecznie . W tym właśnie czasie  doszło do  drugiej wyprawy na Moskwę. Pod Wileżem w dniu 6 sierpnia 1580 roku, a zatem w święto Przemienienia Pańskiego (znamy kaplicę Zamoyskich  w katedrze!) miała miejsce pierwsza bitwa Jana Zamoyskiego, a należy wiedzieć, że wszystkie jego bitwy były zwycięskie !. Wojsko przyszłego hetmana zostało ubrane w czarne stroje ( na znak żałoby po śmierci jego ukochanej żony Krystyny Radziwiłłówny i ich córeczki Elżbiety ) budziło wśród obrońców wielką grozę. W końcu  tego samego dnia, późnym wieczorem w wyniku natarcia wojsk polskich  twierdza padła a zamek został zdobyty. Szybko do Wileża przybył sam król Stefan i mógł się na własne oczy przekonać jak teoretyczna wielka  wiedza Zamoyskiego została wcielona w życie – na polu walki. Dodam w tym miejscu, iż Jan miał w zwyczaju przed rozpoczęciem bitwy, jak również w czasie pokoju studiować dzieła wielkich wodzów, a już szczególnie starożytnych jak choćby Juliusza Cezara czy Aleksandra Wielkiego. Po zdobyciu tej rosyjskiej twierdzy niby po przekroczeniu Rubikonu,  Zamoyski mógł podobnie tak jak Cezar krzyknąć „alea iacta est” i ruszyć dalej na wschód (gdy Cezar na południe), z tym że nie sam lecz z królem :-).

Armią wielkiego księstwa litweskiego, sprzymierzonego oczywiście z armią polską  dowodził jego powinowaty, wielki hetman litewski Mikołaj „Rudy” Radziwiłł ( stryj zmarłej Krystyny). W dużej mierze dzięki działaniom i umiejetnościom wojennym Zamoyskiego  w dniu 6 września 1580 roku została zdobyta bardzo ważna twierdza, Wielkie Łuki. Nie łatwo przyszło Janowi ze Skokówki opanowanie zamku  Zawłocie, który „jako kaczka na wodzie siedział”. Nie było jednak rzeczy niemożliwych dla naszego  bohatera, który   po wybudowaniu odpowiednich  mostów, jednego dla Polaków a drugiego dla sojuszników Węgrów zdobył i ten zamek.

Druga kampania przeciwko Moskwie została zakończona wielkim sukcesem ( o pierwszej wyprawie moskiewskiej pisałem tutaj: https://przewodnikzamosc.pl/?p=1952), pokonaniem Rosjan i wyparciem ich na wschód przez co zwiększyło się bezpieczeństwo  zjednoczonego Królestwa Polski i Litwy. W dowód zasług Król Stefan Batory  11 sierpnia 1581 roku mianował Zamoyskiego   Hetmanem Wielkim Koronnym Obojga Rzeczypospolitej. Trudno prowadzić alternatywne  wizje przyszłości, lecz gdyby Batory żył 10, 20 lat dłużej, Rzeczypospolita mogłaby być …jeszcze większą potegą i na trwałe zabezpieczyć się od Rosji i wojny z tym państwem, co nawet dziś jest tak istotne !.

 

 

Środa Popielcowa i Wielki Post na Zamojszczyźnie

kolgiata lata 30 teNa zdjęciu widzimy kolegiatę w Zamościu wraz z wieżą tuż przez wybuchem drugiej wojny świątowej. W Środę Popielcowa, która swą nazwę wzięła od posypywania głów popiołem (Popielec), obowiązuje dziś wstrzemiężliwość  od spożywania pokarmów mięsnych ale i ograniczenia ilościowe w posiłkach, rozpoczyna się 40 dniowy post, w tym roku szczególny to czas, czas wielkiego niepokoju na wschodzie, w związku z tym wymaga też wyjątkowej modlitwy oraz postu, Dlaczego 40 dni ? , jest to nawiązanie do 40 dni potopu, 40 lat wedrówki Izraelitów przez pustynię, 40 dni przebywania Mojżesza na Górze Synaj, gdzie otrzymał 10 przykazań.

p2

Dawniej w okolicy Zamościa czy Krasnobrodu  post był bardziej surowy. Nie jedzono potraw mięsnych w poniedziałki, środy i piątki, zdarzało się, że w piątki nie jedzono niczego gorącego.

Na Zamojszczyźnie zwyczajowo wyparzano wszystkie naczynia kuchenne, szorowano je popiołem po to, aby można było uniknąć kontaktu z  tłuszczem w potrawach postnych. Gospodynie troszczyły się, by domownicy odczuwali nieustannie głód…

Rosja i wojna

Matejko „Batory pod Pskowem”

Podczas rządów króla Stefana Batorego i kanclerza, a następnie hetmana wielkiego Jana Zamoyskiego miały miejsce podobne wydarzenia jak obecnie.

Był rok 1577 Rosja pod wodzą Iwana Groźnego ruszyła na zachód, bardzo szybko zajmując Inflanty,a  tereny te należały do Litwy czyli Rzeczypospolitej. Moskiewscy bojarzy byli wyjątkowo okrutni, często posuwali się do okrutnego znęcania się nad mieszkańcami zagarniętych ziem – „Skwarzenie na wolnym ogniu nie należało do rzadkości„,  gwałtu na niewiastach – w jednej z miejscowości kobiety wysadziły miasto obawiając się nadchodzących bojarów. Rosjanie podobnie zachowywali się na przestrzeni następnych wieków i jak widzimy  Putin dobrze zna stare metody.

Powrócmy do czasów wielkiego hetmana Jana,  po kikuletnich staraniach, korespondencji prowadzonej z Mikołajem „Rudym” Radziwiłem Zamoyski wziął ślub z jego bratanicą, młodziutką księżniczką Krystyną w Białej a następnie – 12 stycznia 1578 roku – miały miejsce uroczystości weselne na zamku w Ujazdowie pod Warszawą. Po upływie zaledwie dwóch miesięcznych król Stefan Batory  w dniu 1 marca 1578r. mianował Zamoyskiego kanclerzem wielkim koronnym, a ten natychmiast rozpoczął ofensywę w polskim sejmie mającą na celu zebranie funduszy oraz zaciągnięcie wojska na wojnę z Rosją. Działania kanclerza były bardzo skuteczne i 11 sierpnia 1578 roku armia polska w liczbie 35 tyś żołnierzy wspomgana przez wojska zaciężne ruszyła na Moskwę. Polacy wystejąc  obronie Litwinów skierowali swe działania przeciwko Moskwie, czy współczesny świat zdobędzie się na skuteczny opór przed Rosją?

Zamość – Hetmański Gród

ratusz nocąHetman Jan Zamoyski zastanawiając się nad wyborem miejsca gdzie wybuduje swoje Idealne Miasto postanowił uczynić to na skrzyżowaniu dwóch szlaków handlowych, pierwszy wiódł od Gdańska przez Warszawę  Zamość, Lwów w kierunku Morza Czarnego a drugi od Kijowa, przez Zamość, Kraków w kierunku Pragi i zachodniej Europy. Przywilej lokacyjny z dnia 12 czerwca 1580 r. króla Stefana Batorego zatwierdzał trzy jarmarki, z których jeden pozostał nam do dnia dzisiejszego :-), zawsze  w niedzielę najbliższą po 12 czerwca . Kupcy, którzy przed wiekami  podążali wspomnianymi szlakami zostali zobowiązani do wjazdu do Hetmańskiego Grodu i rozłożenia tu swych towarów. Dzięki tej decyzji Zamość bardzo szybko się rozwijał, bogacił się nie tylko Kanclerz i Hetman Królestwa Polskiego Obojga Rzeczypospolitej ale także miejscowa szlachta i mieszczaństwo.

Więcej  na temat rozwoju miasta na przestrzeni wieków  Przewodnik po Zamościu opowie podczas wiosennej lub letniej wycieczki PrzewodnikZamosc@gmail.com – serdecznie zapraszam.

Kamienice Ormiańskie w Zamościu

ormiańskieZamość, początek lat siedemdzisiatych gdy turystyka nie stała jeszcze na taki  wysokim poziomie jak obecnie. Przed nami Kamienice Ormianskie jeszcze przez modernizacją przeprowadzoną pod kierownictwem prof. Wikota Zina, który pochodził z Hrubieszowa, a był autorem znanego niegdiedyś progarmu telewizyjnego „Piórkiem i Weglem” https://www.youtube.com/watch?v=94afeT-ooyc ( tu kolorowy fragment o Zamościu z roku1973). Kamienice te stanowią wielką atrakcje szczególnie dla wycieczkowiczów, gdyż zabytki te mieszczą w sobie Muzem Zamojskie a wnimwiele cannych pamiątek z przeszłości Miasta Arkad, Rouy Zamoyskich.

Ormiańskie 70 te

Jak widzimy na starej fotografii, w pobliżu tych kamienic także znajdował się kwietnik ( obecnie już go nie ma), gdzie młodzież, matki z dziećmi, starsze panie, jak również turyści ze szczególną przyjemnością  usiąść i cieszyć się wolną chwilą na Rynku Wielkim.

Restauracji zostały poddane Kamienice: Wilczkowska, Rudomiczowska, Pod Aniołem, Pod Małżeśńtwem, Pod Madonną. Zespól odnowił fryzy podookienne, elementy zdobnicze, a przede wszystkim attyki zasłaniające dachy i mające funkcje dekoracyjne. Jak prezentują się obecnie najlepiej jest zobaczyć na własne oczy po przyjeździe do Perły Renesansu, a przewodnik chętnie opowie więcej o tych pięknych kamienicach zwanych ormiańskimi, a tym epizodem zwiedzanie Zamościa dopiero się rozpocznie.

Niezłomni z Zamojszczyzny i okolic

dekutowski

Na zdjęciu m.in. Hieronim Dekutowski

Dziś dzień Żołnierzy Niezłomnych (Wyklętych), wczoraj IPN ogłosił nazwiska kolejnych 12 bohaterów podziemia z lat 1944-1956, którzy zostali zamordowani przez katów UB w okresie PRL-u. Wielu Żołnierzy Niezłomnych zginęło na skutek wyroku wydanego przez sąd pod przewodnictwem mjr Józefa Badeckiego, który brał także udział w rozprawie sądowej przeciwko Rotmistrzowi Pileckiemu (bohater – „na ochotnika” dostał się do Auschwitz i tam organizował ruch oporu) . Wcześniej w trakcie rozprawy przeciw Zaporze brał udział między innymi Józef Goldberg – znany komunistyczny oprawca, który między innymi torturował także ostatniego Ordynata Jana Zamoyskiego – pomimo że ten w czasie okupacji niemieckiej go uratował !.

niezłomni karabiny gory

Oto Żołnierze Niezłomni z oddziału majora Hieronima Dutkowskiego „Zapory” ( drugi najbardziej znany żołnierz Niezłomny po Łupaszce), którzy także związani byli z Zamojszczyzną, gdzie w dużej prowadzili swoją walkę, między innymi często ich spotkania odbywały się klasztorze Ojców Bernardynów w Radecznicy.

Roman Groński (1926–1949), ps. „Żbik”, porucznik Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego, ps. „Zapora”.

Od najmłodszych lat związany z Lubelszczyzną, pochodził z Kraśnika. Od listopada 1943 r. ukrywał się, aby uniknąć wywiezienia na roboty przymusowe do Niemiec. Od marca 1944 r. w oddziale Kedyw por. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. Brał udział we wszystkich akcjach zbrojnych oddziału do lipca 1944 r. Walczył w czasie akcji „Burza”. Rozbrojony przez Sowietów. Od października 1944 r. ponownie w szeregach oddziału „Zapory„, przeszedł cały szlak bojowy do lata 1945 r. Ujawniony w sierpniu 1945 r. Nie zaniechał działalności. Po powrocie „Zapory” z Czechosłowacji ponownie w szeregach oddziału. Od czerwca 1946 r. dowódca patrolu żandarmerii, zwalczał pospolity bandytyzm. Po śmierci por. Michała Szeremickiego „Misia” objął dowództwo nad jego plutonem. Nie ujawnił się. 16 września 1947 r. w Nysie został zatrzymany przez UB w trakcie próby przedostania się na Zachód wraz z mjr. Hieronimem Dekutowskim „Zaporą”. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 15 listopada 1948 r. skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 7 marca 1949 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Jerzy Miatkowski (1923–1949),  ps. „Zawada”, żołnierz Armii Krajowej, podporucznik Zrzeszenia „Wolność  i Niezawisłość”, oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego, ps. „Zapora”.

Pochodził z Jabłonny k. Warszawy. Od 1943 r. żołnierz AK, uczestnik Powstania Warszawskiego, po upadku którego dostał się do niewoli niemieckiej. Uwolniony przez wojska amerykańskie. Po powrocie do Polski, w styczniu 1946 r. wstąpił w szeregi oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory„. Służył w patrolu por. Jana Szaliłowa „Renka”. Niespełna pól roku później awansował do stopnia podporucznika, objął funkcję adiutanta mjr. „Zapory”. Odznaczony Krzyżem Walecznych. Wiosną 1947 r. ujawnił się w związku z ogłoszoną przez władze komunistyczne amnestią i powrócił do stolicy. W obawie przed aresztowaniem przez funkcjonariuszy komunistycznego aparatu bezpieczeństwa zdecydował się na opuszczenie kraju wraz ze swym niedawnym dowódcą. Zatrzymany 15 września 1947 r. w Nysie wraz z mjr. Dekutowskim i jego najbliższymi współpracownikami. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 15 listopada 1948 r. skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 7 marca 1949 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Szczątki ppor. Jerzego Miatkowskiego odnaleziono latem 2012 r. w

Edmund Tudruj (1923–1949),  ps. „Mundek”, porucznik Armii Krajowej / Zrzeszenia „Wolność i  Niezawisłość„, oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego, ps. „Zapora”.

Od najmłodszych lat związany z Zamojszczyzną i Lubelszczyzną. W szeregach AK od 1943 r. Ukończył konspiracyjną Szkołę Podchorążych, a od 1944 r. służył w oddziale sierż. Stanisława Łukasika „Rysia”. W czasie akcji „Burza” rozbrojony wraz z oddziałem przez Sowietów pod Polanówką k Krasnobrodu. Odznaczony Krzyżem Walecznych. Powrócił w rodzinne strony, gdzie w październiku 1944 r. został zatrzymany przez funkcjonariuszy NKWD. Wywieziony w głąb Związku Sowieckiego, do obozu w Borowiczach, skąd powrócił w marcu 1946 r. Początkowo podjął pracę i kontynuował naukę. Od maja 1946 r. ponownie w szeregach oddziału kpt. „Rysia”. Początkowo był prowiantowym oddziału, a następnie zastępcą dowódcy jednego z patroli oddziału. Nie ujawnił się, w maju 1947 r. wyjechał na zachód Polski. Poszukiwany przez funkcjonariuszy komunistycznego aparatu represji, często zmieniał miejsce zamieszkania. Ostatecznie zdecydował się na opuszczenie kraju wraz z mjr. „Zaporą” i kpt. „Rysiem”, podczas którego 16 września 1947 r. został aresztowany w Nysie przez funkcjonariuszy UB. 15 listopada 1948 r. skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie na karę śmierci. Stracony w więzieniu mokotowskim 7 marca 1949 r. wraz z mjr. „Zaporą” i pięcioma innymi współtowarzyszami.

Szczątki Edmunda Tudruja odnaleziono latem 2012 r. w kwaterze „Ł” Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.

Arkadiusz Wasilewski (1925–1949),  ps. „Biały”, porucznik Armii Krajowej / Zrzeszenia „Wolność i  Niezawisłość„, oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego, ps. „Zapora”.

Pochodził ze Sterdyni na Podlasiu. Do AK wstąpił w 1943 r. po ucieczce z robót przymusowych, na które został skierowany po niemieckiej agresji na Polskę w 1939 r. Ukrywał w domu kobietę pochodzenia żydowskiego, której życie zagrożone było w wyniku polityki narodowościowej niemieckiego okupanta. Od 1943 r. żołnierz oddziału partyzanckiego w Obwodzie Sokołów Podlaski AK, a następnie kpt. Stanisława Łokuciewskiego „Małego” na Lubelszczyźnie. Po wkroczeniu Armii Czerwonej na teren Polski zgłosił się do wojska. Skierowany do Wojsk Wewnętrznych – formacji stworzonej do likwidacji antykomunistycznego podziemia zbrojnego, ukończył kurs w Centrum Wyszkolenia WW. W maju 1945 r. zdezerterował i wstąpił w szeregi zgrupowania „Zapory” na terenie Lubelszczyzny. W sierpniu 1945 r. skorzystał z amnestii ogłoszonej przez władze komunistyczne i ujawnił się. W grudniu został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa pod zarzutem współpracy z podziemiem. Brutalnie przesłuchiwany na Zamku Lubelskim, nie przyznał się do winy. Po zwolnieniu z więzienia w październiku 1946 r., powrócił w szeregi zgrupowania mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory„. Służył w patrolu por. Jana Szaliłowa „Renka” do sierpnia 1947 r. W 1947 podjął nieudana próbę przedostania się na Zachód. Aresztowany w punkcie kontaktowym w Nysie wraz ze współtowarzyszami walki. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 15 listopada 1948 r. skazany na karę śmierci. Stracony 7 marca 1949 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Szczątki Arkadiusza Wasilewskiego odnaleziono latem 2012 r. w kwaterze „Ł” Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.

Aleksander Adam Kita (1912–1952), podpułkownik Wojska Polskiego.

Urodził się 12 grudnia 1912 r. w Annopolu. Od najmłodszych lat związany z Lubelszczyzną. W 1932 r. zdał maturę w Lublinie, po czym rozpoczął naukę w Szkole Podchorążych Piechoty w Ostrowi-Komorowie. 15 X 1935 r. został mianowany podporucznikiem, 19 III 1939 r. porucznikiem służby stałej. W kampanii polskiej 1939 dowodził kompanią ckm 1 batalionu 45 Pułku Piechoty 13. DP Armii „Prusy”. Uczestniczył w walkach z niemieckimi oddziałami pancernymi pod Tomaszowem Lubelskim, odznaczył się w lasach spalskich i w boju o przeprawę na Wiśle pod Ryczywołem, w osłonie odwrotu swojej dywizji, kiedy to zniszczył dwa czołgi niemieckie. Cofając się w kierunku Warszawy dostał się do niewoli. Okupację niemiecką spędził w jenieckich obozach, m.in. w oflagu II C Woldenberg. Pod koniec stycznia 1945 r. został uwolniony przez Armię Czerwoną, po czym powrócił do rodzinnego domu. Wiosną podjął pracę w Kuratorium Oświaty w Toruniu. Miesiąc później został powołany do Wojska Polskiego. Po przebytym kursie dla szefów sztabów pułków w Rembertowie skierowano go do 39 Pułku Piechoty 12 Dywizji Piechoty, gdzie służył w sztabie pułku. Wiosną 1946 r. został awansowany na szefa sztabu. Z początkiem września 1947 r. przeniesiony do Sztabu Generalnego WP. W 1950 r. został awansowany do stopnia ppłk. Rok później wyznaczony na przewodniczącego podkomisji do spraw wytyczenia granicy polsko-sowieckiej, po czym skierowany do Oficerskiej Szkoły Samochodowej w Pile, gdzie pełnił funkcję wykładowcy, następnie dyrektora. Aresztowany 23 maja 1952 r. przez oficerów Zarządu Informacji pod nieprawdziwym zarzutem udziału w tzw. spisku w wojsku. Wyrokiem Najwyższego Sądu Wojskowego pod przewodnictwem ppłk. Juliusza Krupskiego z 8 sierpnia 1952 r. skazany na karę śmierci. Jego skarga rewizyjna do Zgromadzenia Sędziów Najwyższego Sądu Wojskowego oraz prośba o ułaskawienie do prezydenta Bolesława Bieruta zostały odrzucone. Wyrok wykonano 3 grudnia 1952 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Decyzją z 6 kwietnia 1956 r. Naczelna Prokuratura Wojskowa uchyliła wyrok z 8 sierpnia 1952 r.Szczątki ppłk. Aleksandra Kity odnaleziono wiosną 2013 r. w kwaterze „Ł” Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.

Wyniki badań są efektem prowadzonych od kilku lat prac identyfikacyjnych na warszawskiej „Łączce”, kwaterze „Ł” Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie. Jest duża szansa na pomnik dla Niezłomnych

Stare Miasto w Zamościu wieczorową porą

lubelska n Katarzyny ładnieWarto wybrać się na zwiedzanie Zamościa także wieczorem – o tej porze dnia Hetmański Gród także przezentuje się wyśmienicie . Rynek WIelki od zawsze przyciąga turystów ale także Zamościan, niezależnie od tego czy nigdy tu jeszcze nie bylismy czy też bywamy tam na codzień . Ratusz i rynek mają tak niepowtarzalny urok, który przyciąga niezależnie od pory roku i dnia :-). Jednakże warto wyjść poza te najbardziej znne miejsca i poszukać mniej znanych a równie pieknych zabytków.

Na fotografii widzimy to niezwykłe miejsce dzięki któremu turystyka w Zamościu tak szybko się rozwija.

Dzień Żołnierzy Niezłomnych w Zamościu 1.03.2014

zołnierze wykleci

W Zamościu 1 marca odbędą się uroczystości Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.

W programie: Msza św. o godz. 11:30 w kościele garnizonowym WP pw. św. Jana Bożego, ceremoniał wojskowy, przemówienie historyczne Prezesa Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Oddział Zamość Sławomira Zawiślaka, złożenie wieńców i kwiatów przed tablicą poświęconą pamięci żołnierzy AK i Żołnierzy Wyklętych na ulicy Kolegiackiej. W uroczystościach weżmie również udział 3 Batalion Zmechanizowany w Zamościu.  Od godz. 14:30 do 16:30 potrwa projekcja filmów dokumentalnych poświęconych Żołnierzom Wyklętym. Miejscem spotkania będzie Centrum Pastoralne przy parafii św. Michała Archanioła w Zamościu.

Wiosennie na Roztoczu

zurawiMimo, że jeszcze trwa luty to już dawno zapomnieliśmy o zimie, która w tym roku była dla nas wyjątkowo łaskawa. Wczoraj wystarczyło otworzyć okno by zobaczyć taki jakże radosny widok !, te wyjątkowe  ” atrakcje ” Zamojszczyzny już lądują na naszych łąkach, cóż zatem pozostało  – należy już ogłosić wszem i wobec WIOSNA, ach to TY  :-).

Możemy  zacząć mysleć o wycieczkach po szlakach Roztocza czy zwiedzaniu Zamościa, zbliża się ten najlepszy czas :-).

„Zapora” Żołnierz Niezłomny, dowódca AK Inspektoratu Zamość

Hieronim_Dekutowski_34„Zapora” wraz z kolegami z Oddziału

Już jutro dzień Żołnierzy Niezłomnych ( Wyklętych),  a jeden z nich to  wielki bohater Zamościa, Zamojszczyzny (…), walczący o wolność Ojczyzny podczas okupacji niemieckiej jak i po wkroczeniu na nasze tereny armii sowieckiej.

Hieronim Dekutowski pseudonim „Zapora„,  ( ur. 24.09.1918 r. k. Tarnobrzegu), w okresie wojny obronnej 1939 r. walczył w naszym regionie, także w lasach Roztocza, po długiej drodze na zachód,  przeszkolony jako Cichociemny został zrzucony do Polski z Anglii we wrześniu 1943 roku. Zasłynął jako obrońca mieszkańców Zamojszczyzny przed wysiedleniami. Dowodził 4. komp. 9. pp. w Inspektoracie Rejonowym Armii Krajowej  Zamość, następnie  WiN na Zamojszczyźnie i Lubelszczyźnie w okresie okupacji hitlerowskiej oraz po wkroczeniu armii sowieckiej do Polski. Pomoc ,,Zaporczykom” niósł klasztor w Radecznicy, gdzie odbywały się narady dowódców. Wskutek zdrady kolegi z oddziału we wrześniu 1947 r., podczas próby przedostania się na Zachód, „Zapora” wraz z kolegami walki został aresztowany – najprawdopodobniej była to prowokacja Urzędu Bezpieczeństwa. W więzieniu UB na Mokotowie był torturowany w „wyrafinowany” sposób, połamano mu nogi, ręce, wybito wszystkie zęby, zamknięto w karcerze aż do dnia egzekucji. Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski i 7 września  komunistyczni oprawcy wykonali wyrok śmierci.  5 marca 2008 r. prezydent Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie mjr Dekutowskiego i jego sześciu żołnierzy straconych wraz z nim Orderami Odrodzenia Polski. (PAP). O innych bohaterach walczących o wolna Polskę, żołnierzach „Zapory” napiszę jeszcze dziś, lub jutro…