Jan Paweł II – Jan Zamoyski – Katedra w Zamościu

katedra łądneJuż u początków istnienia Zamościa kolegiata spełniała niezwykle istotne funkcje, była główną świątynią rodu Zamoyskich, przed ołtarzem Ordynaci składali przysięgę na wierność statutów Ordynacji, tutaj odbywały się najważniejsze nabożeństwa. W podziemiach katedry spoczywają osoby najbardziej zasłużone – na przestrzeni dziejów – dla miasta arkad, na czele z Ordynatami i łącznie z Kanclerzem i Hetmanem Wielkim Koronnym Janem Zamoyskim. Za jego życia kolegiata nie została wykończona, jednak kilka lat przed jego śmiercią miało miejsce erygowanie parafii kolegiackiej oraz odbyło się pierwsze nabożeństwo. Katedra to w istocie mały Zamość, jego piętnastokrotne pomniejszenie, znajdziemy w niej także wiele innych odniesień. Warto również zauważyć, że drogą z pałacu do katedry ( którą widzimy na zdjęciu_ – jeśli tylko przebywał w Zamościu – codziennie do świątyni na mszę św. zmierzał, a tu  widzimy go na pomniku hetman Zamoyski.                                                                                                                          hetm i katedraFundator tej świątyni bardzo pragnął by stałą stała się ona katedrą, jednakże  – tak to można określić – dopiero Bł. Jan Paweł II spełnił to pragnienie po 387 latach od śmierci kanclerza. Pomnik naszego Ojca Świętego stoi przed katedrą podczas zwiedzania Zamościa będziemy mieli okazję go zobaczyć….

Zamość przed dwoma wiekami na obrazie JP Lelewela

                            JP Lelewel Zamość Rynek Wielki wraz z ratuszem prawie 200 lat temu według Jana Pawła Lelewela – Przewodnik Zamość prowadzi dziś w przeszłość :-). – Kilka lat wcześniej w grudniu 1820 r. Zamość został przejęty od Zamoyskich na własność rządu rosyjskiego, w zamian Zamoyscy otrzymali inne dobra między innymi Jadów ( wątpliwa to zamiana). Gdybyśmy po Kongresie Wiedeńskim pojawili się na którymś z rynków lub w innym zaułku Miasta Arkad nie trudno byłoby nam spotkać gromad więźniów przemierzających ulice i zmierzających do pracy przy fortecy. Z jakiego powodu?, otóż hetmańska gród przemianowany został na zamknięte więzienie dla pospolitych przestępców ale i więźniów politycznych. W owym czasie, w celi przy bramie lwowskiej przetrzymywany był Prezes Towarzystwa Patriotycznego Walerian Łukasiński. W Zamościu i w innych więzieniach w sumie przesiedział prawie pół wieku – aż do śmierci w Sliserburgu. Zamość przedstawiony na akwareli Jana Pawła Lelewela: widzimy ratusz bez attyk, jednakże możemy podziwiać attyki nie tylko na kamienicach ormiańśkich także na innych kamienicach w pierzei wschodniej. Ozdobne attyki, zasłaniające dachy były najprawdopodobniej na wszystkich kamienicach przy Rynku Wielkim i znaczna ich większość zniknęła w wyniku”upiększającego” działania rosyjskiego zaborcę, więcej na ten i inne tematy https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746 przewodnik po Zamościu opowie podczas wycieczki… serdecznie zapraszam na zwiedzanie Perły Renesansu.

O Kanclerzu wielkim koronnym Tomaszu Zamoyskim w rocznicę urodzin – 1 kwietnia 1594r.

Tomasz_Zamoyski

Hetman wielki koronny Jan Zamoyski bardzo długo oczekiwał na upragnionego potomka, czterokrotnie żonaty, gdyż żony niestety  bardzo młodo umierały, przeważnie przy porodach lub niedługo po nich, bardzo krótko żyły córki zrodzone z tych małżeństw. A Hetman w wielkiej żałobie i żalu zawsze strój czarny przywdziewał wraz ze swoim licznym wojskiem jeszcze bardziej …odstraszając wroga na polu bitwy. Jego ostatnią, czwartą  żoną była Barbara z rodu Tarnowskich, jej ojcem Stanisław kasztelan sandomierski. Bardzo interesujące jest to, że zarówno Stanisław Tarnowski ( z uwagi na sławę krewnego hetmana Tarnowskiego) oraz Jan Zamoyski ze względu na swoje własne zasługi brani byli pod uwagę jako kandydaci na zajęcie tronu na Wawelu. Kanclerz  Jan Zamoyski będący już w 53 roku życia doczekał się nareszcie potomka, upragnionego syna, któremu mógł przekazać wielki majątek, (w tym założoną 5 lat wcześniej Ordynację) oraz cenne rady i naukę tak potrzebną jak dobrze wiemy, w życiu.

Poniżej przedstawiam krótką historię Tomasza Zamoyskiego, więcej podczas zwiedzania Zamościa i Roztocza : http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=2085 zapraszam serdecznie 🙂

Tomasz Zamoyski urodził się w piątek 1 kwietnia 1594 roku –  w Zamościu i wychowywany był pod okiem światłego ojca oraz Szymona Szymonowicza. Studiował w Akademii Zamojskiej, gdzie nauka rozpoczynała się wcześnie, gdy miał lat osiem uczył się już 4 języków: polskiego, łaciny, greki i tureckiego. W starszym wieku poznał kolejne i z pewnością moglibyśmy go dziś nazwać poliglotą. Tomasz był  wszechstronnie wykształconym magnatem, w Akademia Zamoscensis przeszedł studia z zakresu prawa, filozofii, inżynierii wojskowej retoryki i krasomówstwa ( był bardzo dobrym mówcą), matematyki, teologii. Po ukończeniu zamojskiego Hippeum opuścił Zamość i udał się w  naukowo- turystyczną (wówczas również kwitła turystyka) podróż po Europie, którą rozpoczął od krajów niemieckich, następnie syn Hetmana przyjmowany był przez króla Anglii Jakuba i Francji Ludwika XIII, natomiast we Włoszech wielokrotnie bywał na audiencji u papieża. Dlaczego tak się działo?  Z uwagi na wielką sławę ojca, która niosła się jeszcze przez wiele, wiele lat po całej Europie.  Hetmanowic wracając z tej kilkuletniej podróży po krajach zachodu zatrzymał się w Padwie gdzie powiedział Ja ojca swego drogi trzymać się chce…i nie inszych dróg sobie w ojczyźnie szukać ale tą utorowaną iść”. Po powrocie do Ojczyzny uczestniczył w wyprawach wojennych przy boku starego już hetmana a przyjaciela Ojca Stanisława Żółkiewskiego. Wraz ze swoją żoną Katarzyną z  Ostrogskich byli ludźmi bardzo religijnymi, wiele funduszy przeznaczyli na cele sakralne, ufundowali wiele kościołów jak np. Kościół Franciszkanów w Zamościu czy św Katarzyny w Szczebrzeszynie (na zdjęciu).

katarzyny

Pod koniec życia, za czasów panowania Władysława IV został mianowany kanclerzem wielkim koronnym, jeszcze wcześniej był bardzo poważnym kandydatem do otrzymania buławy hetmańskiej, z pewnością główną przeszkodą była choroba a już na pewno wczesna śmierć :), w wieku niemal 44 w styczniu 1638r.Mowę pogrzebową wygłosił słynny wówczas profesor retoryki ksiądz Andrzej Abrek, którego ród był w posiadaniu kamienicy abrekowskiej ( sąsiedniej do aptecznej). Tomasz Zamoyski został pochowany w podziemiach zamojskiej katedry i jego doczesne szczątki spoczywają obok ojca . Na koniec zauważę, że chętnie oprowadzę po sanktuariach, miejscach szczególnych także pielgrzymki, grupy kościelne https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=2115

Na prima aprilis anegdota o Janie Zamoyskim

br lubW ten żartobliwy dzień przedstawiam anegdotyczną opowieść Michała Żółtowskiego, brata ciotecznego Ordynatowej  Róży Zamoyskiej z Żółtowskich. „Opowiem, co słyszałem o Janie Władysławie Zamoyskim z Podzamcza. Był żonaty z Francuzką, Ludwiką Eugenią Pelissier, księżniczką de Malakoff. Będąc z nią w Wiedniu, chciał, by została mianowana damą dworu na dworze cesarskim. Takie były wtedy zwyczaje w rodzinach arystokratycznych. Tu jednak zaczęły się trudności. Na dworze istniała specjalna komisja mająca o takiej nominacji decydować. Jej dochodzenia wypadły negatywnie. Ojciec młodej Zamoyskiej, marszałek Pelissier, choć nosił tytuł książęcy nadany przez Napoleona III za zdobycie twierdzy w czasie wojny krymskiej, nie pochodził ze szlachty. Dama dworu musiała posiadać aż 16 świadectw swego szlacheckiego pochodzenia, wliczając w to dziadków i pradziadków.
Rozgniewany odmową Jan Zamoyski udał się do pracowni Jana Matejki w Krakowie i zamówił dużych rozmiarów obraz historyczny, przedstawiający hetmana Jana Zamoyskiego prowadzącego w triumfalnym pochodzie wziętego do niewoli pod Byczyną arcyksięcia Maksymiliana z Habsburga. Obraz ten, wystawiony w Wiedniu, wzbudził wiele wesołości wśród przebywających tam Polaków. Niestety, spłonął on później w Powstaniu Warszawskim.” za stroną www.zoltowscy.org.pl

hetman_Jan_Zamoyski_pod_Byczyna

Kopie obrazu „Zamoyski pod Byczyną” możemy oglądać w Muzeum Zamoyskich w Zamościu gdzie przewodnik po Zamościu chętnie zaprowadzi i opowie także o innych historiach i atrakcjach, O bitwie pod Byczyna pisałem kilka wpisów poniżej – dodam jedynie,  że na górze przedstawiłem zdjęcie bramy lubelskiej, przez którą hetman Zamoyski wprowadził do miasta swojego więźnia Arcyksięcia Maksymiliana. Zatem zapraszam na zwiedzanie Hetmańskiego Grodu – https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

O Akademii w Tygodniku Zamojskim rozmowa z przewodnikiem po Zamościu

akademia teks TZokkkAkademia Zamoyska została założona przez Jana Zamoyskiego – jak podaje większość źródeł np. J K Kochanowski, Bazyli Rudomicz – w marcu 1594 r. Wcześniej wielki kanclerz Rzeczypospolitej zamierzał zreformować skostniałą Akademię Krakowską. Jednakże planów tych nie dane mu było zrealizować, gdyż spotkał się z ostrym sprzeciwem profesorów Uniwersytetu Jagielońskiego, wciąż pozostających pod wpływem średniowiecza i nie rozumiejących światłego kanclerza. Właśnie ich postawa miała ogromny wpływ na fakt założenia w hetmańskim grodzie  trzeciego w kraju – właśnie po Krakowie i Wilnie – Uniwersytetu i mogę w tym miejscu powiedzieć nie „ma tego złego coby na dobre nie wyszło” :-). W „Odezwie do Polaków” z okazji otwarcia Uczelni hetman pisał ” Nauki żywiły moja młodość, uprzyjemniały starość, zdobiły pomyślne chwile w senacie, w niewoli były mi ucieczką i pociechą, one kierowały mną na wojnie, dawały rady przy zawieraniu układów i przymierzy (…).

W ostatnim numerze Tygodnika Zamoyskiego ukazał się artykuł na temat Akademii Zamojskiej, zostały także opublikowane informację, które przekazałem jako Przewodnik po Zamościu i Roztoczu, autorem artykułu jest red Anna Rudy. Do artykułu prawdopodobnie wkradł się błąd – Zamość w owym czasie był miastem peryferyjnym – choćby dlatego, że hetmański gród leżał na skrzyżowaniu głównych szlaków handlowych z Gdańska, Warszawy do Lwowa i dalej oaz z Kijowa do Krakowa, to zatem centrum nie prowincja …

akademia teks TZ

Na tym zdjęciu cały artykuł

Postanowiłem nieco zgłębić ten temat na łamach mojej strony Przewodnik Zamość. Jan Zamoyski zajmował się wszystkim co dotyczyło Akademii, pomagał w doborze profesorów, układał program nauczania, oparty w ogromnej mierze na Arystotelesie i Cyceronie, także św. Augustynie i  Platonie,  dla biednych scholarów zapewniał darmowe miejsca w bursie, dobierał nawet odpowiednią trzcionkę w drukowanych książkach, jeśli tylko był w Zamościu uczestniczył w egzaminach. Natomiast podczas długich wypraw wojennych kazał sobie wysyłać prace studentów, które gorliwie w obozie  sprawdzał, nanosił cenne  dla studentów uwagi i do Zamościa odsyłać kazał .

Na koniec jeszcze krótka historia profesora prawa rzymskiego, które oczywiście ( jak i inne przedmioty) wykładane było po łacinie, według kodeksu Justyniana. Wykłady prowadził bardzo osobliwy człowiek, Szkot dr Brusius, który wiele lat studiował w Rzymie i cieszył się w hetmański grodzie dużym poważaniem. Był jednak osobą, która stroniła od ludzi i często powiadała, że nie nie jest w stanie znieść myśli o śmierci  w łożu boleści a nie na polu chwały. Profesor długo prosił, wręcz błagał fundatora Akademii aby ten uzyskał dla niego miejsce …w szkockim wojsku. Wreszcie hetman, po listownej interwencji  u króla szkockiego Jakuba otrzymał do niego powołanie  i dr Brusius mógł zginąć od cięcia szablą a nie na skutek choroby serca i tęsknoty za wojaczką.

 

Jan i Róża Zamoyscy

Dziś o godz. 16.00 -tej, w sali przy restauracji Luneta w Zamościu odbędzie się spotkanie, w którym uczestniczyć będą przewodnicy po Zamościu. Przewodnicy wysłuchają referatu na temat Jana i Róży Zamoyskich ( patronowie zamojskich przewodników), które poprowadzi p. Maria Rzeźniak.

Obecnie wiele osób już wie, że to właśnie dzięki Zamoyskim uratowanych zostało prawie pół tysiąca dzieci – kiedyś w zamojskim wydaniu „Niedzieli” czytałem o czterystu osiemdziesięciu – z niemieckiego obozu w Zwierzyńcu. Znane jest niezwykłe zaangażowanie  Ordynatowej Róży Zamoyskiej  w opiekę nad dziećmi w ochronce, gdzie nie wahała się nieść pomocy tym  najmniejszym, najbardziej potrzebującym i to pomimo wielu szerzącym się w obozie chorobom – mając jednocześnie własne, malutkie dzieci. To ukochana małżonka Jana Zamoyskiego była główną inicjatorką i osobą organizującą pomoc dla prześladowanych, najmłodszych mieszkańców Zamojszczyzny. Przytoczę w tym miejscu jeden tylko (z wielu) przykład  bohaterskiej postawy „Anioła Dobroci” jak powszechnie nazywano Różę, Maria Kuczmowska z Sitańca opowiadała:
„Róża Zamoyska poświęcała się bezgranicznie każdej akcji niesienia pomocy dla ludzi w obozie. Kiedyś rano o godzinie trzeciej Niemcy wywozili aresztowanych. Gdy podawała jakiemuś więźniowi posiłek na drogę, Niemiec uderzył ją kolbą w pierś. Upadła i zupa wylała się na nią. Podniosła się i z bólem dalej wykonywała swój obowiązek”.

W swoim życiu Róża Zamoyska odznaczała się również wielką  wiarą i pobożnością, podczas jednego ze spotkań Civitas Christiana w Zamościu red. Łukasz Kot z Katolickiego Radia Zamość mówił że w Jej domu gdy Ordynat był w więzieniu i później do normalnego zwyczaju należała wieczorna, rodzinna modlitwa, która niestety w dzisiejszych czasach tak często zanika. W takiej postawie wychowywała swoje cztery córki i syna Marcina – obecnego prezydenta miasta Zamościa.

Przypomnę dziś jeszcze słynną już, brawurową akcję ostatniego Ordynata w obronie dzieci ze Zwierzyńca i jego rozmowę z dowódcą SS i Policji w Lublinie Odilo Globocnikiem, kiedy to Jan został na krótko zbity z tropu pytaniem: w jakim celu Ordynat właściwie do Lublina przyjechał ?. Zamoyski nie zastanawia się długo i  w płynnej niemczyźnie odpowiada, że  zna historię, kulturę niemiecką, ceni ją ( trzeba się przypodobać) ale nie rozumie jak wielka Rzesza może walczyć z dziećmi !.  W odpowiedzi ten wyjątkowo okrutny gestapowiec nie mogąc znieść i odeprzeć przedstawionej argumentacji każe dzieci …uwolnić ! Die Tür in Zwierzyniec für den Kindern aufmachen !

PrzewodnikZamosc.pl o Akademii w Tygodniku Zamojskim

                                                                                                    akademia

Na zdjęciu Akademia Zamojska po planowanym remoncie.

Fragment artykułu z dzisiejszego numeru Tygodnika Zamojskiego największej regionalnej gazety – nakład 31 tyś egzemplarzy:

„Wykłady na Akademii Zamojskiej rozpoczęły się w 1595 r, choć znany nam gmach dla niej naprzeciwko pałacu zbudowano ponad pół wieku później. Budowę zaczynał syn Jana, założyciela Zamościa, Tomasz Zamoyski… Mówi jeden z zamojskich przewodników Janusz Malicki czyli ja 🙂 – właściciel strony: www.PrzewodnikZamosc.pl – Zawsze prowadzę tam wycieczki. To obowiązkowy punkt programu, główne atrakcje razem z katedrą, pomnikiem Jana Zamoyskiego, Rynkiem Wielkim z kamieniczkami i ratuszem oraz synagogą. To jeden z ostatnich nieodnowionych zabytków z pierwszego wieku powstawania miasta. A remont to coraz pilniejsza potrzeba, mur niszczeje na coraz większych powierzchniach. I widać to gołym okiem.”
Redaktor Anna Rudy podkreśla: „Przewodnicy po Zamościu na ogół pokazują budynek akademii wycieczkom, bo też jest się czym pochwalić. Była częścią miasta idealnego („dobrego, pięknego i wiecznego”), tworzonego przez Jana Zamoyskiego, zamkniętego pierścieniem fortyfikacji, a więc bezpiecznego. W obrębie murów mieściły się rezydencja właściciela miasta i domy mieszkańców, place handlowe, katedra, trybunał czy właśnie akademia(…) ( zapraszam do poczytania całego artykułu  w Tygodniku Zamojskim)

Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie w Zamościu

zwiastowani zamośćDziś w Święto – Zwiastowanie Najświętszej Maryi Panny z zamojskiej katedry, przedstawiam obraz wybitnego włoskiego artysty Carlo Dolci. To wielobarwne dzieło, zachwycające kunsztem malarza przywiezione z Italii przez Jana II Sobiepana Zamoyskiego i podarowane w roku 1650 katedrze. W przedstawionej scenie widzimy unoszącego się jakby w powietrzu wysłannika Boga Ojca – Archanioła Gabriela i pełną pokory Maryję, możemy także zobaczyć wydobywające się z jej ust słowa: „ecce ancilla domini” „oto ja służebnica Pańska”. Długo trwały  starania o przywiezienie tego obrazu do Zamościa, gdyż zabiegi czynił już II Ordynat Tomasz i jego małżonka Katarzyna z Ostrogskich. Dzieło   szczęśliwie przetrwało całe wieki, aż do naszych czasów a jest swobodną kopią średniowiecznego obrazu Zwiastowania pochodzącego z XIV wieku z bazyliki Santissima Annunziata we Florencji. https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRc3TTZi2tU7x4nb_lFyLCgB6-Eu5PdN9k7GMyTusS1ZhSw-bRK

W Polsce znajdują się inne obrazy Zwiastowania NMP, wzorowane obrazem Carlo Dolci i możemy je obejrzeć w kościele kapucynów pod wezwaniem Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Krakowie

  .kapucynó w Krakowie

oraz w poznańskiej katedrze.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Natomiast bezpośrednio wzorowane obrazem Zwiastowania z Zamościa powstały obrazy w Kozłowce pędzla Stanisława Urbańskiego z końca XIX wieku,

st Urbański koniec XIX wkopia z zamosciai w kościele p.w. Przemienienia Pańskiego Tarnogrodzie, gdzie przeniesiono pod koniec XVIII wieku o także ołtarz główny z kolegiaty zamojskiej. Jeszcze kilka słów o tej wyjątkowej kaplicy Zwiastowania NMP w zamojskiej katedrze. Przez dwa wieki, aż do początku XIX stulecia była ona miejscem spotkań Bractwa Literackiego, którego członkowie należeli do elity ówczesnego hetmańskiego grodu i posługiwali się w mowie i piśmie zarówno łaciną jak i językiem polskim. Najbardziej znamienici i zasłużeni członkowie bractwa zostali pochowani w krupcie pod kaplicą. Więcej: https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=2115 Serdecznie zapraszam przewodnikzamosc@gmail.com tel 509 338 939

Studnia w Zamościu

 

Krótko po wojnie, ulica Grodzka, Kamienica Św. Kazimierza, pod kamienicą studnią - miejsce spotkań, A, że przy niedzieli to takie nawiązanie do dzisiejszej Ewangelii i Jezusa, który spotkał także pod studnią Jakubową (nasza Kazimierza) Samarytankę i dał jej Wody Życia, która odmieniła jej losy. Wiem, że są tacy którzy pamiętają tamte czasy a może nawet i nosili wodę z tej studni, używając do tego nosidła, inaczej zwanego  ... ?
Niedługo po drugiej wojnie światowej, ulica Grodzka, zawsze pełna ludzi, Kamienica Św. Kazimierza, pod kamienicą widzimy studnie – miejsce spotkań Zamościan, tu także chętnie prowadzono rozmowy popijając przy tym  zdrową wodę.
Przy niedzieli takie nawiązanie do dzisiejszej Ewangelii i Jezusa, który spotkał także pod studnią Jakubową (zamojska Kazimierza) Samarytankę i dał jej Wody Życia, która odmieniła jej losy. A gdzie jeszcze możemy spotkać Świętego Kazimierza i Jakuba? o tym opowiem podczas zwiedzania Zamościa, zapraszam.
Wiem, że są tacy którzy pamiętają tamte dawne czasy a może nawet i nosili wodę z tej studni, używając do tego nosidła, inaczej zwanego  … ?

 

Klimatyczny Zamość

centralka kelnerkiPrzedwojenny Zamość miał swój czar i klimat, jak wszędzie  były miejsca gdzie warto było pójść na kawę, herbatę czy dobre ciastko. Najsłynniejszym lokalem w mieście była „Centralka” ( na zdjęciu) gdzie wieczorem zbierała się elita zamojska: adwokaci, notariusze, lekarze, oficerowie, sędziowie czy ziemianie. Tu można było  wypić wino węgierskie, ormiańskie czy włoskie a także mocniejsze alkohole z zachodniej Europy, bardzo często w Centralce odbywały się dansingi, a do posiłków przygrywała orkiestra, nie raz imprezy przeciągały się do rana. Pewnego razu po przegranej grze w karty, do środka restauracji wjechał ziemianin Sajkowski …na koniu!

  Przed wojną w Centralce bardzo często gościł notariusz zamojski ale także znany poeta Bolesław Leśmian, bywał Zygmunt Klukowski czy burmistrz Zamościa Michał Wazowski, jak również takie sławy polskiej sceny jak Mira Zimińska czy też wykonawca „utworu ta ostatnia niedziela” Mieczysław Fogg. Obecnie także często przyjeżdżają z Warszawy i nie tylko  na zwiedzanie Zamościa, Roztocza i inne atrakcje https://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746 takie osobistości jak Jan Machulski, Krzysztof Zanussi, Jan Englert, Jan Ptaszym Wróblewski…, ale nie bywają już w Centralce tylko w jednym z licznych ogródków na Rynku Wielkim przed ratuszem.